![]() |
|
Drag Me To Hell (reż. Sam Raimi) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Forum wewnętrzne: HORRORY, KINO WAMPIRYCZNE, GORE (https://forumkmf.pl/Forum-Forum-wewn%C4%99trzne-HORRORY-KINO-WAMPIRYCZNE-GORE--19) +---- Wątek: Drag Me To Hell (reż. Sam Raimi) (/Thread-Drag-Me-To-Hell-re%C5%BC-Sam-Raimi--1313) |
Drag Me To Hell (reż. Sam Raimi) - Karol - 05-06-2009 Drag Me To Hell - Real Raimi's Back! Po prostu kapitalna jazda bez trzymanki, z mnóstwem obrzydliwości, krwi i typowo Evil Dead'owymi zagrywkami. Przezabawny, miejscami autentycznie straszny, ogląda się go znakomicie. Recenzja będzie, ale chyba dopiero po sesji. Tak czy inaczej: oglądać w ciemno, jeśli zna się i lubi serię Evil Dead. Znajome klimaty z pogranicza horroru i mrocznej komedii. Kto by pomyślał, że jeszcze może się pojawić równie 'oldschoolowy' (nie lubię takich określeń, ale jest tu chyba najlepsze) film, a nie tylko udaje taki (patrz: Planet Terror). Fabuła: Młoda pracownica banku, Christine pragnie awansu i uznania w oczach szefa, któremu znacznie bardziej imponuje kroczący po trupach nowicjusz. Gdy więc nadarza się okazja do zdobycia przychylności pracodawcy, dziewczyna odrzuca wniosek starej Cyganki, błagającej o odroczenie spłaty kredytu. W efekcie kobieta traci dom, a w ramach zemsty rzuca na Christine potężną klątwę. Zwiastun: Plakat: ![]() ![]() ![]()
- Gal Anonim - 05-06-2009 A wiadomo kiedy polska premiera? - Karol - 05-06-2009 Za miesiąc - 10 lipca. Pozostaje tylko powiedzieć jedno: do kina marsz! Coś czuję, że jeszcze się nagadamy tutaj o tym filmie :). - Bucho - 05-06-2009 Dobre info Karolu, zastanawialem sie nad pojsciem do kina, ale recki zbieral dosyc srednie, wiec zrezygnowalem. Skoro jednak polecasz, to sie skusze. - Gal Anonim - 05-06-2009 Dzięki, Karolu. Nigdzie tego info nie mogłem znaleźć (tj. na filmwebie ;)). Ja w przeciwieństwie do Bucho zastanawiałem sie nad pójściem do kina, bo recki zbierał mega rewelacyjne (93% na RT, anyone?). :) W sumie twoja opinia tylko to przypieczętowała, ale i tak miałem zamiar się wybrać na seans. Szkoda, że zwiastun jest tak mylący i ludzie pójdą nie na to, na co by chcieli, a potem będą narzekać. - Bucho - 05-06-2009 Crov napisał(a):recki zbierał mega rewelacyjne (93% na RT, anyone?). :) Mowiac szczerze mowilem o angielskich pismakach. W Empire i Total Film dostal 3 gwiazdki jak sie nie myle, MovieWorld 5-6/10 - Gal Anonim - 05-06-2009 A Brytole kochają Evil Dead 2? Bo to w tym typie ma być. No i znów: zalezy co tam napisali, bo moze chodzi o to, ze - tak jak pisalem - oczekiwali zwykłego horroru, a z tego co słyszałem to komediohorror skręcający czasem lekko w pastisz i parodię. - slepy51 - 06-06-2009 Karol napisał(a):Po prostu kapitalna jazda bez trzymanki, z mnóstwem obrzydliwości, krwi i typowo Evil Dead'owymi zagrywkami. Karol napisał(a):Kto by pomyślał, że jeszcze może się pojawić równie 'oldschoolowy' (nie lubię takich określeń, ale jest tu chyba najlepsze) filmTy piszesz o tym "PG-13 for sequences of horror violence, terror, disturbing images and language" komediowo-horrorkowym filmiku reżysera trylogii "Spidermana"? :-) Ja mimo wszystko chyba zrezygnuję z seansu - nie dość, że to jest horror w PG-13 (jak to w ogóle brzmi), to jeszcze komediowo-wesoło-zabawny ponoć, próbujący na chama nawiązywać do trylogii "Evil Dead", którą zresztą średnio lubię przez te wszystkie wygłupy właśnie, w dodatku rezyseruje typ, który nakręcił w swojej karierze JEDEN naprawdę dobry film - "A Simple Plan" (no, jeszcze "Darkman" był fajny). Reszta to mniejsze (seryjka "Evil Dead") lub wieksze ("Spiderman"-y) szajsy (choć w pewnych kręgach na pewno kultowe). - Karol - 06-06-2009 Bucho napisał(a):Skoro jednak polecasz, to sie skusze. O, fajnie :). To dobrej zabawy życzę i czekam na opinię! Szczególnie, że jest w tym filmie kilka rzeczy do obgadania po seansie. Cytat:Ty piszesz o tym "PG-13 for sequences of horror violence, terror, disturbing images and language" komediowo-horrorkowym filmiku reżysera trylogii "Spidermana"? Dobry horror w PG-13 też się zdarzy, że choćby wspomnę "Innych" (choć wiem-nie ta liga). Tymczasem w "Drag me to hell" naprawdę granica wiekowa nie ma znaczenia, bo fabuła zwyczajnie tego nie wymaga: tu chodzi o jedną dziewczynę, którą dręczy demon. Nikt nie ginie, bo chodzi tylko o nią i jej zmagania ze złymi siłami, które zwyczajnie starają się jej namieszać w głowie. A i tak jest tu sporo niecodziennych w PG13 rzeczy. Cytat:to jeszcze komediowo-wesoło-zabawny ponoć Komedii w tym trochę jest, ale groza nigdy nie schodzi na drugi plan; jest tu kilka naprawdę niepokojących, mocnych motywów, wszystko jednak w duchu klasyków. Nigdy nie jest w pełni na poważnie, to po prostu dobra zabawa, film do poskakanie w kinie, postraszenia trochę, czasem parsknięcia śmiechem albo komentowania akcji z przyjaciółmi. To taki rodzaj kina, którego dawno nie widziałem; coś co nie sili się na bycie 'ambitnym, mrocznym horrorem' albo 'pastiszem gatunku', ale jest zwyczajną bezpretensjonalną zabawą w duchu produkcji z lat '90-tych. Bez oszukiwania, bez dorabiania ideologii. Inna sprawa, że jeśli nie lubisz Evil Dead, to znaczy, że taka formuła ci nie podchodzi, więc i tak cię nie przekonam. Powiem tak: jeśli jednak zdecydujesz się pójść, pomyśl o tym filmie jako o zwykłej zabawie, bez myślenia o tym, że 'jak to horror może być PG-13' (skąd w ogóle takie założenie, że być nie może?), ale zwyczajnie: żeby zobaczyć szaloną historię o dziewczynie, która popełniła jedną głupią decyzję. Cytat:w dodatku próbujący na chama nawiązywać do trylogii "Evil Dead" 'Na chama'? Ja tam tylko znalazłem jedno ewidentne nawiązanie: taniec nad płonącym stołem. I dawno nie widziałem tak subtelnego, rajcującego smaczku dla weteranów gatunku ;). - slepy51 - 06-06-2009 Karol napisał(a):Dobry horror w PG-13 też się zdarzy, że choćby wspomnę "Innych" (choć wiem-nie ta liga). Tymczasem w "Drag me to hell" naprawdę granica wiekowa nie ma znaczeniaRozumiem, ale jednocześnie nie rozumiem ;-) Wg mnie horror jaki by nie był - czy jajcarski, czy średnio-poważny, czy też mega poważny, musi mieć R-kę, bo to wiadomo - nie ma ograniczenia ani flakowego, ani bluzgowego, ani żadnego innego. No i trochę dziwi mnie (choć po tych trzech "Spidermanach" w sumie aż nie tak bardzo), że koleś, który ogólnie kręcił dosyć kiczowate ale autorskie horrorki, nagle kręci to samo, tyle, że w gówniarskiej kategorii wiekowej. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić tego filmu w PG-13 z tą "jazda bez trzymanki, z mnóstwem obrzydliwości, krwi (...)". Sory, ale pan Raimi tym razem na pewno złagodniał, nie ma bata :-) Karol napisał(a):To taki rodzaj kina, którego dawno nie widziałem; coś co nie sili się na bycie 'ambitnym, mrocznym horrorem' albo 'pastiszem gatunku', ale jest zwyczajną bezpretensjonalną zabawą w duchu produkcji z lat '90-tych.Trochę ciężko mi sie odnieść akurat do tej frazy, bo akurat taki "Hatchet" to też nie jest żaden pastisz a zabawa gatunkiem, to samo nisko nakładowy "Wrong Turn 2" i inne. To nie jest tak, że Raimi coś nagle odkrywa takiego, czego jak sam piszesz, ostatnio ne było. Ostatnim tego typu filmem, wpisującym się w tą definicję, którą zapodałeś, był wg mnie mega film McLeana pt. "Rogue" - typowy, klasyczny do bólu animal attack, nakręcony mega na poważnie i z zachowaniem podstawowych zasad logiki. Ani pastisz ani też próba bycia ambitnym, czy tym bardziej mrocznym horrorem. Typowe AA, podane z wdziękiem i dostosowane do oczekiwań współczesnego widza (który to widz swoją drogą zlał ten obraz ciepłym moczem niestety). Ale - czuć w tym filmie pasję reżysera, miłość do tego, co robi. Swoją drogą, McLean to obok Zombiego chyba najlpeszy obecnie horrorkowy reżyser - trza śledzić jego dalszą karierę i mieć nadzieję, że porażka finansowa jego ostatniego filmiku nie "utłukła" kolejny świetnie zapowiadający się talent. A wracając jeszcze do tego co napisałeś - we Francji się dużo tego typu rzeczy kręciło ostatnio, że o Azji wspominał nie będę. Ale w sumie może się tak wydawać, że w Stanach to jakiś tam ozywczy powiew, w dobie rimejków i innych ributów. Karol napisał(a):Inna sprawa, że jeśli nie lubisz Evil Dead, to znaczy, że taka formuła ci nie podchodzi, więc i tak cię nie przekonam.Jasne, nie ukrywam, że trylogię "Evil Dead" lubie średnio - dla mnie to żadna tam klasyka, a dwójka to rimejk jedynki nakręcony za większy hajs i z większym jajem, ale ogólnie ma toto klimat, wyrazistego głównego herosa, fajny gor i inne. Mimo wszystko boję się, że obecnie trudno coś w tym stylu skręcić, by było na podobnym poziomie ("Hatchet" to przykład pozytywny i wyjątek od reguły, ale to slasher). Ogólnie to ostatnie tego typu próby, vide "Jack Brooks Monster Slayer" to były raczej słabe, z fajną charakteryzacją i niczym poza tym. Karol napisał(a):bez myślenia o tym, że 'jak to horror może być PG-13' (skąd w ogóle takie założenie, że być nie może?Odwrócę pytanie - skąd założenie, że film, w którym jest krew, wypruwane flaki, demony jakieś, powinna byc też tona bluzgów - może być w PG-13? Dla mnie to jest akurat nie do pomyślenia, żeby horrory kręcić pod dzieci z co najwyżej gimnazjum. Karol napisał(a):'Na chama'?Tak, na chama. Nie chodzi mi o nawiązania w samej fabule czy inne smaczki, bo filmu nie widziałem. Chodzi mi o sam kształt tego czegoś - że to horror komedia jest, że jak "Evil Dead" ponoć, że z jajem ogólnie i inne. Raimi świadomie skręcił coś podobnego do jego debiutu, żeby odsapnąć przed kręceniem kolejnego wysokobudżetowego szajsu, a i fani o to cały czas prosili. Wg mnie kolo dawno temu się wyczerpał no i zagubił przy okazji, ale to razcej każdy wie ;-) - Oconnel - 06-06-2009 Czekam na tej film z zapartym tchem. Raimi wraca powoli to swoich korzeni, a ten film to tylko przystanek, wprawka, przed Evil Dead 4 :) Czy będzie krwisto i bezkompromisowo? Nie jestem tego taki pewny. Ale na pewno, film zapewni godną porcję rozrywki. Nic tylko czekać na premierę. - military - 06-06-2009 Na Sama Raimiwgo kiedyś mówiło się "to jest Sam Kurwa Raimi!!!!!!11oneone". Przecież ten gościu właściwie w pojedynkę odpowiada za Evil Deady i Prosty plan! Duży budżet go rozmiękczył, ale tutaj widać jego zapomniany styl graficzny - może to powrót do korzeni? - Mental - 06-06-2009 ok, ja sobie podaruje oglądanie tego cuda. bezstresowa makabra dostosowana do odbioru przez trzynastolatków to nie jest to, co podpada pod moje niezwykle wysublimowane standardy. PG-13 harry potter aka drag me to hell ![]() R evil dead ![]() PG-13 ![]() R raimi niech lepiej wraca do kręcenia spajdermenów. Ostrzegam, że każdy następny bezcelowy post o kategoriach wiekowych trafi w najlepszym razie do tego śmietnika. - Karol - 06-06-2009 Fajnie, tylko że to są zdjęcia z samego początku filmu i z materiałów promocyjnych, co jest trochę nie fair. Dalej jest... hm, ciekawiej i daleko bardziej makabrycznie. Poza tym: na pierwszej fotce masz babcię, która może nie wygląda zbyt świeżo, ale wciąż żyje. Na fotce z ED masz demona. Na kolejnej masz walkę dziewczyny ze starą babcią, która rozgrywa się w jakiś pierwszych 10 minutach filmu. Na drugiej masz Asha w połowie ED. IMHO nie fair oceniać film po promocyjnych zdjęciach. Powiem jeszcze raz: poziom makabry nie jest dostosowany do nastolatków, ale do fabuły, która nie uwzględnia tracenia kończyn i walczenia z hordą demonów. To historia jednej dziewczyny, która za trzy dni ma pójść do piekła a tymczasem dręczy ją demon i starsza kobieta, która rzuciła na nią klątwę. Tak na marginesie to ta walka z argumentem "bo PG-13!" zaczyna mnie nużyć: czemu tak wam zależy na tej R-ce, jeśli oznacza to tylko ciąg przemocy, która w filmie nie jest zupełnie potrzebna, czemu wszystkie filmy muszą być megapoważne i nie można się w kinie zwyczajnie zabawić? Cytat:bezstresowa makabra Oj, nie powiedziałbym 'bezstresowa'. Ja przez cały seans miałem dreszcze, a kilka scen wspominam jako naprawdę niepokojące. Ok, na razie tyle starczy. Coś się boję, że się to przerodzi w bronienie filmu wobec argumentu, że to zwykła zabawa w PG-13 i dlatego nie może być dobrym filmem. :( - Mental - 06-06-2009 Karol napisał(a):czemu wszystkie filmy muszą być megapoważne i nie można się w kinie zwyczajnie zabawić? nikt nie powiedział, że muszą. evil dead to przecież jajcarstwo to potęgi n-tej. co prawda, część pierwsza jest mocno zasadnicza (i przez to najlepsza), ale pozostałe dwie to już karnawał gore i obleśnej zabawy. czysty fun. Cytat:czemu tak wam zależy na tej R-ce, jeśli oznacza to tylko ciąg przemocy, która w filmie nie jest zupełnie potrzebna R-ka oznacza na ogół wiele ważniejszych rzeczy niż ciąg przemocy, ale o tym nie dyskutujmy, bo przyjdzie zły negin i wrzuci nasze posty do śmietnika:) - Karol - 06-06-2009 Ale w tym filmie naprawdę R-ka dużo by nie zmieniła. Może dodano by kilka 'fucków' i kilka wiader krwii więcej, ale więcej chyba by się tu nie wymyśliło i efekt byłby podobny. Mam jednak wrażenie, że trochę 'więcej' mogłoby w tym przypadku przesadzić na niekorzyść filmu - mam wrażenie, że jest w takim stanie w jakim jest doskonale wyważony pomiędzy grozą, humorem a makabrą. Poza tym tak sobie myślę, że warto dać szansę filmowi, który zaczyna się porwaniem dziesięciolatka do piekła :D - Oconnel - 06-06-2009 Mental, miej wiarę w Raimiego. Uwzględniając że to tylko PG13, i że babka jeszcze dycha, nie jest źle: ![]() Daleko jej jeszcze do Henrietty ale jest nieźle. - Mental - 06-06-2009 Oconnel, nie strasz mnie, bo dzisiaj nie zasnę. [ Dodano: Sob Cze 06, 2009 15:41 ] to ja może wyjasnie, o co chodzi, bo negrin był łaskaw przenieśc wszystko jak leci do innego działu. z tego co pisze karol wnioskuje, że drag me to hell to twórczość jajcarska i w dodatku opakowana w kino grozy. mój mózg z automatu łączy więc ją z they live, evil dead, brain dead, bad taste, hellraiserem oraz cała masa innych szmirowatych horrorów klasy B+, których kultowość zasadza się na totalnej niepoprawności treściowo-wizualno-politycznej: jucha, faki, rzyganie, aluzje seksualne, zabijanie zombie-noworodków, czyli w prostych słowach orgiastyczne rozpasanie w każdym kierunku. karol zaakcentował również fakt, że to ponoć jakiś oldskul jest. no ja patrząc na trailer, werdykt mpaa, fotki z filmu po prostu nie mogę się z tym zgodzić. na moje standardy to jest harry potter 7 albo sam raimi po lobotomii. bo sam raimi z początku lat 80 nigdy by czegoś takiego nie nakręcił. to już nie jest twórczość niszowa, obrazoburcza, "wymiotna" w tym pozytywnym sensie. to efekciarski, grzeczny mainstream, dostosowany do współczesnych wymogów. - Gal Anonim - 06-06-2009 Mental napisał(a):szmirowatych horrorów klasy B+, których kultowość zasadza się na totalnej niepoprawności treściowo-wizualno-politycznej: jucha, faki, rzyganie, aluzje seksualne, zabijanie zombie-noworodków, czyli w prostych słowach orgiastyczne rozpasanie w każdym kierunku.Z tego co pamiętam to w takim "Evil Dead 2" z rzeczy, które wymieniłeś była jedynie jucha. Dałbym głowę Gluta, że nawet faków nie było. Chociaż jakieś rzyganie podobno jest w "Drag Me to Hell"... Mental napisał(a):Whoa, były trzy faki. Prawie hard-R. :)Cytat:Dałbym głowę Gluta, że nawet faków nie było. - Mental - 06-06-2009 Cytat:Dałbym głowę Gluta, że nawet faków nie było. to byś się pomylił i głowa gluta przepadłaby nadaremno:) zresztą sprawą drugorzędną jest wyliczanie, co było, a czego nie było w filmie X z rzeczy, które wymieniłem. chodzi o ogólny campowo-szmirowato-karnawałowo-profanacyjny wydźwięk tych filmów. o taką swoistą odskocznie od politycznej poprawności i namaszczonej powagi mainstreamu, o dziką, niczym nieskrepowaną, krwawą i obleśną zabawę w straszenie, zabijanie, szatkowanie i ruchanie. jeżeli trybunał cenzorski mpaa orzekł, iz drag me to hell zasługuje na certyfikat wiekowy pg-13, to jest to znak, że nic takiego w filmie raimiego nie występuje. bo wbrew pozorom bad taste czy evil dead 2 to nie są zwykłe głupie horrorki - wyziera z nich podświadoma, nieartykułowana, tkwiąca w każdym człowieku ludyczna chęć profanowania świętości i odwracania wszystkiego do góry dupą. to jest śmiech karnawałowy, szyderczy, zapraszający do tańca wszystkich, którzy mają ochotę zrzucić gorset powagi dnia codziennego i zatopić się w sprośnej zabawie. święto kina:) |