Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Green Zone (Paul Greengrass, 2010) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Green Zone (Paul Greengrass, 2010) (/Thread-Green-Zone-Paul-Greengrass-2010--1503)

Strony: 1 2 3


Green Zone (Paul Greengrass, 2010) - Mental - 28-10-2009

epopei irackiej ciąg dalszy...

green zone w reżyserii greengrassa momentami do złudzenie przypomina trylogię bourne'a. instynkt mi jednak podszeptuje, że będzie to pierwszy bourne, którego obejrzę bez kręcenia nosem i wkurzania się na wiadome sprawy.

tako rzecze internet:

Podczas prowadzonej przez Stany Zjednoczone okupacji Bagdadu w 2003 roku, starszy chorąży Roy Miller (Damon) i zespół inspektorów wojskowych zostają wysłani w celu odnalezienia broni masowej zagłady, która jak wierzono miała być składowana na irackiej pustyni. Przemieszczając się z jednego zabezpieczonego minami miejsca – pułapki na drugie, żołnierze w trakcie poszukiwania śmiertelnych odczynników chemicznych natykają się na zawiłe próby zatajenia prawdy, które zmieniają cel ich misji. Działając wśród agentów wywiadu kierujących się sprzecznymi motywami, Miller szuka odpowiedzi, które albo zniosą reżim, albo doprowadzą do eskalacji działań wojennych w tym zapalnym rejonie. Znajduje najbardziej zawodną broń - prawdę.

oczywiście wszyscy będziemy zaciskać kciuki za matta damona, by odnalazł wepon of mas destrakszyn. liczę na coś lepszego niż the kingdom. w green zone w jednej z ról wiodących wystąpiła również amy ryan, a jako że bardzo ją lubię, to uważam, iż na tę chwile nie mam powodów do jojczenia.

aha, trailer wyszedł:




- Glut - 28-10-2009

Fajnie się zapowiada, chociaż nie nastawiałbym się na coś więcej niż własnie Borna na pustyni. Chociaż z drugiej strony - jak Greengrassowi uruchomi się to zacięcie, z którym zrobił United 93 czy Bloody Sunday to może wyjść coś ciekawego.


- Mental - 28-10-2009

postęp w stosunku do bournów i tak już jest spory - green zone dostała R za violence i language, czyli wiadomo - raczej nie będzie ściemniania i równania w dół do bachorów.


- Snappik - 28-10-2009

Nawet jeśli będzie to miało stylistykę Bourne'ów to i tak obejrzę, bo lubię dwie części wyreżyserowane przez Greengrasa. Green Zone wydaje się bardziej stonowany i mniej zapieprzający, skupia się bardziej na śledztwie w towarzystwie ładnych widoczków aniżeli akcji i prania się non stop po ryjach. Czekam z niecierpliwością.

Podobno po tym filmie ruszają prace nad kolejnym Bournem. Liczę więc, że Green Zone przynajmniej nie straci finansowo.


- desjudi - 28-10-2009

Greengrass to świetny reżyser, ma swój styl, może jeszcze niezbyt wyraźny, ale z czymś sie kojarzy, coś charakterystycznie robi, opowiada. Oby się w tym przypadku nie ślizgał po bezpiecznej powierzchni, tylko walił prosto w mordę niewygodnymi faktami, bo tych jest sporo i nie ma co ukrywać. Jak w "Sunday Bloody Sunday", najlepszym jego filmie, blisko autentycznych wydarzeń, politycznego smrodu i błota ulicy. A jak zagęści emocje na podobieństwo "U93", to jestem kupiony (abstrahując od... ekhm... faktów). Może powstać wreszcie "Pluton" wojny irackiej 8)


- Mental - 28-10-2009

Desjudi napisał(a):Może powstać wreszcie "Pluton" wojny irackiej 8)

"Pluton" wojny irackiej już powstał - nosi tytuł Generation Kill i nie ma co liczyć, by jakikolwiek pełny metraż przegonił mini-serial HBO.


- desjudi - 28-10-2009

no taaak, to wiem, ostatnio seriale biją na główę fabuły, ale wiesz, Greengrass ma szansę zrobić coś równie dobrego. od razu mówię, że nie widziałem tych podobno najlepszych - "The Hurt Locker", "Redacted", "battle for Hadidtha".


- Mental - 09-11-2009



żyjemy w tak pochrzanionych czasach, że zwykły plakat ukazujący nieoszpeconą komputerem facjate głównego herosa cieszy oczy - jak poniżej:

[Obrazek: greenzone.jpg]


- Don Vito - 09-11-2009

Nie, nie i jeszcze raz NIE! Kiedy jakieś dwa lata temu przeczytałem, że Greengrass nakręci film o wojnie w Iraku, byłem pewien, że szykuje się iracki "Pluton". Patrzę na zwiastun i co widzę? Bourne :!: Mieliśmy już poprawne politycznie filmiki w stylu "Kingdom" czy "Body of Lies", miałem nadzieję, że Greengrass nakręci coś porządnego.

Żeby nie było: Lubię Greengrassa i lubię Bourny, trailery też wyglądają nieźle. Pewnie to będzie całkiem niezły film, ale po reżyserze "Bloody Sunday" i "United 93" można się spodziewać dużo więcej.


- Anonymous - 09-11-2009

Don Vito napisał(a):już poprawne politycznie filmiki w stylu "Kingdom" czy "Body of Lies"

Eee tam poprawne. "Kingdom" to mordę fajny film, ze świetną akcją sensacyjną. Owszem, wydźwięk jest w finale jednoznaczny (ale akurat słuszny i uczciwy), że końca przemocy nigdy nie będzie, bo nikt tego tak naprawdę nie cche, za to finałowa rozpierducha w bloku... Palce lizać. "Green Zone" taki nie będzie niestety, będzie pewnie znowu sporo majtania kamerą i polityki, ale i tak trailer jest smakowity. Coś tak jakby trochę "Black Hawk Down", trochę "Clear and Present Danger" i trochę "Bourne'a", ale do tego irackie klimaty, a w tych klimatach jeszcze nie było sensownego kina akcji, przynajmniej w polskich kinach.


- Don Vito - 09-11-2009

Solo napisał(a):"Kingdom" to mordę fajny film, ze świetną akcją sensacyjną.

Kingdom to film ze świetnymi scenami akcji i płytkim, przewidywalnym, prostym jak drut, najeżonym poprawnością polityczną scenariuszem. Sytuację ratuje nieco wspomniany przez Ciebie wydźwięk filmu, ale to nie zmienia faktu, że potencjał został cholernie zmarnowany.


- Hitch - 09-11-2009

Mental napisał(a):plakat ukazujący nieoszpeconą komputerem
Akurat Dejmon na tym obrazku jest mocno odmłodzony i odchudzony. Włosów też ma jakby więcej :)


- hanys - 20-03-2010

Film po pierwszym weekendzie wyświetlania okazał się finansową klapą . Zrobiono go za 100mln, a na razie zarobił tylko 14mln. Opinie zbiera całkiem niezłe, wydaję mi się, że główną przyczyną tak słabego wyniku jest to, że wszyscy popędzili na Alicje w 3D. Zobaczymy jak po tym weekendzie to będzie wyglądać. Jak dobrze pójdzie to może sprawdzę ten film w najbliższych dniach, wtedy skrobnę coś więcej na jego temat.


- Mental - 20-03-2010

taka jest pewnie różnica między dziecinnymi Bournami a tym samym tylko dla dorosłych. jestem ciekaw, jak reagowałaby tłuszcza, gdyby zmienić tytuł na Bourne 4 - Mission Iraq albo nie daj bozia - Bourne 4 Mission Iraq Experience It in IMAX 3D


- B2Ka - 20-03-2010

Film nie tylko okazał się klapą finansową ale i w ogóle nieudanym filmem - http://www.rottentomatoes.com/m/1202804-green_zone/

"Matt Damon and Paul Greengrass return to the propulsive action and visceral editing of the Bourne films -- but a cliched script and stock characters keep those methods from being as effective this time around."


- jarod - 20-03-2010

Ja tam jednak bardziej w Greengrassa wierzę, niż w RT... Cóż, poczekamy, zobaczymy. Do kina każdym razie się wybieram.


- hanys - 20-03-2010

7.2/10 na IMDB, na RT też więcej pozytywnych niż negatywnych recenzji, więc aż tak źle to chyba nie ma. :wink:


- patyczak - 24-04-2010

Mnie się "Green zone" bardzo spodobało.

To nie Bourne w irackiej scenografii, jak niektórzy podejrzewali. Matt Damon nie jest żadnym zabijaką, tylko zwykłym żołnierzem z niezwykłą motywacją do odkrycia prawdy. Scen akcji także nie ma za wiele. Jest za to bourneowska stylistyka - znaczy chaotyczna kamera z ręki.

W filmie ogólnie chodzi o to, że:
Jest bardzo realistycznie, żadnych wydumanych pościgów, łamania praw fizyki itd. No i jak już napisałem, akcji jest tu o wiele mniej, niż można się było spodziewać. Bliżej "Green zone" chyba do "Syriany" niż do Bourne'ów. Film Greengrassa to wielkie oskarżenie w stosunku do USA.

Mam jedno zastrzeżenie - "Green zone" jest w znacznej mierze dramatem, ale portrety psychologiczne postaci są zadziwiająco płytkie. Ale jest to także film akcji, więc nie jest to jakaś wielka wada:P


- B2Ka - 24-04-2010

To już jest w sklepach sieci Rapidshare?


- simek - 25-04-2010

Są tylko relacje wideo z sal kinowych ;-)
Za troszkę ponad miesiąc w polskich kinach, ja czekam, bo, przynajmniej po trailerze, można się spodziewać, że będzie na co popatrzeć.