Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Universal Soldier 3 (reż. John Hyams, 2009) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Universal Soldier 3 (reż. John Hyams, 2009) (/Thread-Universal-Soldier-3-re%C5%BC-John-Hyams-2009--1628)

Strony: 1 2


Universal Soldier 3 (reż. John Hyams, 2009) - Hitch - 02-01-2010

Ale padaka. Bitki nawet fajnie nakręcone, strzelaniny też, ale cała reszta to bidna rusko-bułgarsko-rumuńska produkcja. Jest tu może czterech rasowo anglojęzycznych aktorów, reszta to kacapy. Nawet w rolach Amerykanów!

Chciałem by po "JCVD" to był mój pierwszy film z nim, co by dać mu szansę nazbierać kasy na lepszy projekt, będący kontynuacją jego najlepszego filmu. Naiwne to było z mojej strony. To kolejna tania, dziadowska produkcja nakręcona za budżet bezdomnych ludzi, która powinna trafić od razu na żółtego VHSa.

Sam Van Damme pojawia się dopiero po 30 minutach jako stary kloszard, który nie potrafi się wtopić w społeczeństwo i potrzebuje wojskowego psychiatry. Pierwsza akcyjka z nim to pobicie beja w barze. Serio. Poza tym, to rola całkowicie drugoplanowa, gdyż potem Jean-Claude znika z ekranu i pojawia się dopiero jak zostaje odeskortowany na super montaż treningowy "Rocky spotyka Gwiezdne Wojny", czyli prawie na końcu tego dennego filmu!

Jako smaczek w obsadzie na 5 minut znalazł się także doktor Lundgren, po to by stoczyć walkę z Van Damem i umrzeć, co stanowi najlepszy moment w całym filmie. Mega pomysłowa i brutalna epa. Szkoda, że to tylko 10 sekund na półtorej godziny.

Ogólnie miałem wrażenie, że to ruski film, o ruskim UniSolu, granym przez ruskiego miszcza MMA, który w dodatku musi udawać, żę klepie się gorzej niż dziadek, co pojawia się na końcu by mu skopać dupsko. Przez cały film rozwalał zastępy ruskich statystów i kaskaderów w replikach amerykańskich mundurów w czadowy sposób, by w finale podkładać się pod kopnięcia z obrotu emerytowanego Belga, który już nawet nie kopnie na wysokość głowy. Porażka.

1+/10

[Obrazek: 72809571.jpg]
Ein...

[Obrazek: 96049241.jpg]
Zwei...

[Obrazek: 42316179.jpg]
Die!


- Jakuzzi - 02-01-2010

Hitch, czy to nie czasem spoiler na wklejonych zrzutkach? ;)


- Hitch - 02-01-2010

Spoiler, spoiler. Ale temat ma oznaczenie, że go zawiera. Trzeba czytać opisy pod tytułem tematu :)


- Jakuzzi - 02-01-2010

Touche. ;)


- Hitch - 02-01-2010

To mieszanka CGI i kukły. Ta klatka trwa ułamek sekundy i w ruchu lepiej to wygląda.


- Luis Cyfer - 02-01-2010

Nie byl az taki tragiczny. Klimat vhs. Na plus na pewno pierwsza rewelacyjna strzelanina i poscig, potem widomo-jaki pojedynek. Doskonały, a jego final to 10/10. Rowniez Kill Frenzy Wan Dama pod koniec dal rade. Sporo krwi, szybkie zabojstwa. Na minus choreo walk i kiepskie zmontowanie tychże no i ogolna przecietnosc.
5/10


- Hitch - 02-01-2010

Przeciętne to jest "Metro Strachu". US3 to kicha nakręcona za 50 rubli w Bułgarii (stolicy amerykańskiego kina klasy Z), z rosyjską obsadą (bo tylko taka chciała grać za czerstwe bułki), którą można znieść z wielkim bólem jedynie.


- Bucho - 02-01-2010

<rotfl> Hith, moze pokusisz sie o tekst do dzialu sequeli ;)


- Hitch - 02-01-2010

Z miłą chęcią się popastwię nad tym gniotem w dziale Sequele :)


- Bucho - 02-01-2010

eli, ala, ele ;)


Chyba z czystej ciekawosci sprawdze, czy jest szansa dostac to cudo w HMV, ha!


- Hitch - 02-01-2010

Bucho napisał(a):eli, ala, ele ;)
Ke?


- slepy51 - 02-01-2010

Hitch napisał(a):US3 to kicha nakręcona za 50 rubli w Bułgarii (stolicy amerykańskiego kina klasy Z), z rosyjską obsadą (bo tylko taka chciała grać za czerstwe bułki)
Heh, to rubel musi po dobrym kursie chodzić, bo film kosztował 14 baniek amerykańskich. 50 minut obejrzałem zanim usnąłem, mgr Lundgrena nie było, Van Damme się pokazał na jakieś 5 minut może, trochę się postrzelali w jakiejś fabryce. Ogólnie myślałem, że chociaż zjadliwe to będzie ale jakoś czerstwo to wszystko wyszło. Mimo wszystko obejrzę do końca żeby zobaczyć walkę dwóch kultowych dziadów VHS-owego kina akcji ;-)


- Snappik - 02-01-2010

To tak na maksa bazarowy film, że bardziej już być nie może. Taniochą wieje na kilometr. Reżyser potrafił (przepraszam za wyrażenie) zjebać nawet potencjał scenografii, która aż prosi się o egranizację Stalkera. Miejscami czułem że tłuką się gdzieś w mojej dzielnicy. Do tego Van Damme z ryjem niedożywionego bernardyna i mistrz MMA, który w finale daje się pokonać jak dziecko.

Jedyną osłodą w tym żenującym, przepoconym kacapskim olewactwem filmie jest megaepiczny pojedynek van Damme - Lundgren, aczkolwiek kończy się on o jakieś 20 minut za szybko.

[Obrazek: q9v59bmmp84x4ddqaktp.jpg]
Rosjanie chleją!

1/10 - ten jeden punkt właśnie za mordobicie dwóch legend kina akcji.

BTW. Regeneration jest i tak lepszy niż druga część.


- slepy51 - 02-01-2010

Właśnie obejrzałem do końca i powiem tak - o ile pierwsza godzina (poza pierwszą akcyjką) to jakieś totalne nieporozumienie, tak ostatnie pół godziny jest na naprawdę przyzwoitym poziomie. Sceny walk względnie spoko, prym pod tym względem wiedzie oczywiście starcie Andrew - Luke, które wyszło naprawdę zacnie - ogólnie wszelkie bitki na plus, niezła jest też momentami praca kamery (widać, że stary Hyams naoglądał się ostatnio "Children of Men" - w szczególności pierwsza większa strzelanka z Van Damme'em robi naprawdę bardzo pozytywne wrażenie - fajna jest dłuższa akcyjka kręcona na jednym ujęciu kamery - Hyams ojciec to nadal spoko rzemiecha wiedzący, o co w tym fachu chodzi). Niezły "fabryczny" klimat z muzą przypominającą chwilami "Oddworld" - ba, nawet scenografia jest podobna jak w tej pamiętnej 2D platformówce ;-) Podobał mi się też klimat ostatnich 30 minut - jest ponuro, brudno, bez jakichś głupkowatych wtrętów, krwistość i brutalność całości też na poziomie co najmniej zadowalającym. Ogólnie to największą wadą filmu jest to, że mgr Lundgren i Van Damme wkraczają do akcji dopiero po 60 minutach seansu i tak po prawdzie dopiery wtedy zaczyna się właściwa akcja filmu, która naprawdę może się podobać. Ocena? Pierwsza godzina - 1/10, ostatnie pół - w porywach 6/10. Razem daje jakieś powiedzmy, że trochę naciągane z sentymentu do Van Damme'a i mgr Lundgrena 4/10.


- Snappik - 03-01-2010

Ktoś był tak miły i zarzucił walkę na YT. Polecam obejrzeć póki jeszcze nie zdjęli.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=aN310PZzOr4[/youtube]


- Mental - 03-01-2010

przecież to jest ZAJEBISTE!

gdybym miał się sugerować tylko ta sceną, dałbym filmowi 10/10 (całości, zaznaczam, nie widziałem).

a Dolph Lundgren jest przekultowcem. grałby we wszystkich moich filmach, a już na pewno dostałby role Bato w ekranizacji Ghost in the Shell.


- Bucho - 03-01-2010

Mowiac szczerze, to jedynke pamietam jako niezly akcyjniak, nic mega wyjatkowego, ale za dzieciaka przyjemnie sie ogladalo. Film widzialem po raz ostatni jakies 15 lat temu, ale trailer wyglada spoko - na deser muza z T2 w tle:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=BB0NyGVBJyo&feature=quicklist[/youtube]


Kurcze, chyba do HMV sie wybiore...

Scena z trojki rzeczywiscie spoko, ale zapewne reszta do bani, czy moze sie myle?


- Corn - 03-01-2010

Dopiero teraz dostrzegłem, ze jedynkę zrealizował Emmerich.


- Bucho - 03-01-2010

Z wszystkich fatalnych filmow Emmericha, US jest zdecydowanie jednym z lepszych. Przepraszam za off-topic


- Hitch - 03-01-2010

Bucho napisał(a):Scena z trojki rzeczywiscie spoko, ale zapewne reszta do bani, czy moze sie myle?
Tak jak ktoś napisał wcześniej - US3 prezentuje bazarowy poziom. Reżyser niby z Hollywood, ale co z tego, skoro to ruska produkcja. To typowa kręcona na bułgarskim zadupiu Z-klasa spod znaku Van Damme'a i Seagala, jakiej jest wysyp na DVD.