![]() |
|
Filmy w 60 FPS - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Muzyka filmowa, F/X, zdjęcia (https://forumkmf.pl/Forum-Muzyka-filmowa-F-X-zdj%C4%99cia--16) +--- Wątek: Filmy w 60 FPS (/Thread-Filmy-w-60-FPS--2152) |
Filmy w 60 FPS - military - 21-04-2011 http://film-fx.blogspot.com/2011/04/realistyczna-pynnosc-filmu-przyszoscia.html Dla tych, co się im nie chce czytać: Cameron, który od czasu True Lies nie nakręcił dobrego filmu, a od T2 bardzo dobrego, chce robić rewolucję jeśli chodzi o prędkość taśmy (no, w jego przypadku cyfry). Otóż gościu uważa, że obecnie filmy są zbyt... filmowe. A gdyby zwiększyć liczbę klatek, byłyby bardziej realistyczne. Jak galaktycznie głupie jest przekonanie, że coś takiego ulepszyłoby film, pokazują polskie produkcje kręcone cyfrówkami, posiadające właśnie większą liczbę klatek i z tego powodu wyglądające jak wesele kuzyna kręcone przez wujka Mańka. Cameron forsuje rozwiązania po prostu głupie - 3D, coraz większe poleganie na CGI, teraz to. Facet staje się powoli... no, nie powoli - facet staje się BARDZO SZYBKO drugim Zemeckisem, dla którego nie liczy się fabuła, nie liczą się bohaterowie - liczy się technologia. Jak dla mnie Avatar był doskonałym przykładem zzemeckisowania Camerona: denna, ograna tysiąc razy historyjka w nowoczesnej oprawie. Bardziej stawiano na efekt 3D i dobre efekty niż na takie hasła, jak "przygoda" czy "przeżycia". Teraz będą filmy "mniej filmowe, bardziej realistyczne". Cameron, jeśli to czytasz: NIE CHCĘ żeby filmy były bardziej realistyczne. Nie po to chodzę do kina, żeby czuć się jakbym wszedł w kolejną uliczkę. Filmy kręcone na taśmie mają niepowtarzalny urok, są świetne wizualnie WŁAŚNIE DLATEGO ŻE SĄ "FILMOWE". Już teraz warty obejrzenia w kinie film zdarza się raz na 8 miesięcy; jeśli Cameron zapoczątkuje nową modę, pewnie w ogóle przestanę do kina chodzić. Kij w oko takim innowatorom, którzy nie potrafią nakręcić dobrego filmu, ale masturbują się technologiami. I tak nie potrafią ich wykorzystać. Cameron ostatnią wypowiedzią zniżył się do poziomu Zemeckisa, a nawet Paula W.S. Andersona. Jak dla mnie koleś jest teraz po prostu szkodnikiem dla całej branży. - Gieferg - 21-04-2011 Cytat:Dla tych, co się im nie chce czytać: Cameron, który od czasu True Lies nie nakręcił dobrego filmu Titanic był filmem tak z 278 razy lepszym niż True Lies to raz. Z kolei Avatar mi się podoba na tyle żeby kupić Special Edition na BD za 130 zeta, ale nie oglądam go w 3D (tak, w kinie widziałem w 3D, reakcja - wzruszenie ramionami) Cameronowi faktycznie wali na mózg to dwa. Ja już mam serdecznie dośc jego pomysłów przez które nawet nie będę miał jak pójśc do kina na film który chcę normalnie obejrzeć bo puszczają go tylko w 3D :evil: A 60 fps nawet nie będzie już wyglądało jak film. W TV wyłączam wszelkie "usprawnienia" zwiększające płynność obrazu żeby filmy dalej wygladały jak filmy, a tu wyskakują z takim czymś. Ponoć Hobbita kręcą w 48 fps... :neutral: Cameron - krótko powiem, spieprzaj dziadu. - Mierzwiak - 21-04-2011 military napisał(a):Cameron, który od czasu True Lies nie nakręcił dobrego filmu, a od T2 bardzo dobregoNie zaczynaj postów takimi stwierdzeniami, bo ludzie nie będą dalej czytać ;) military napisał(a):pokazują polskie produkcje kręcone cyfrówkami, posiadające właśnie większą liczbę klatekNo właśnie nie. Było już wyjaśniane na forum dlaczego powstaje taki efekt i nie jest on wynikiem ilości klatek na sekundę, ale... nie pamiętam dokładnie czego. Pomocy? Większa ilość klatek na sekundę jest forsowana przede wszystkim w kontekście 3D. military uczepił się określenia, że filmy będą mniej filmowe, Gieferg każe dziadowi spieprzać, ale obaj koledzy wrzucają na coś, czego nawet nie widzieli na oczy. Ja też nie widziałem, dlatego w przeciwieństwie do jasnowidzów nade mną nie mam zdania na ten temat. - Szaman - 21-04-2011 Mierzwiak napisał(a):Było już wyjaśniane na forum dlaczego powstaje taki efekt i nie jest on wynikiem ilości klatek na sekundę, ale... nie pamiętam dokładnie czego. Pomocy? Wyjaśnieniem nie było czasem to, że oni używają złych filtrów lub też w ogóle ich nie używają? - Snappik - 21-04-2011 Klatki na sekundę nie mają nic do tego, że polskie seriale wyglądają tak jak wyglądają. Równie dobrze możesz mieć cyfrówkę, która kręci w 24 klatkach a i tak wygląda jak Klan. - Ciuniek - 21-04-2011 @Mierzwiak Jeśli się nie mylę, chodzi o przeplot. Re: Filmy w 60 FPS - shamar - 21-04-2011 military napisał(a):http://film-fx.blogspot.com/2011/04/realistyczna-pynnosc-filmu-przyszoscia.html Po 1 - spodobał mi się podtytuł tematu Po 2 - podpisuje sie pod zdaniem o True Lies Po 3 - to co ? On chce, żeby filmy wyglądały jak Wiadomości TVP ? Jak Teatr TV ? Już Mann odwalił taki szajs w Public Enemies. Wyglądało to jak oglądanie inscenizacji "na zywo" - raven.second - 21-04-2011 shamar napisał(a):Mann odwalił taki szajs w Public Enemies Collateral oraz Miami Vice też. I jak dla mnie wyglądało to b. dobrze, ale ja się nie znam, jestem tylko widzem. - Gieferg - 21-04-2011 Public Enemies wyglądało tak że nigdy więcej go nie chcę widzieć, ani niczego co jest w taki sposób nakręcone. Cytat:Gieferg każe dziadowi spieprzać, ale obaj koledzy wrzucają na coś, czego nawet nie widzieli na oczy. Ja mu każę spieprzać przede wszystkim za modę na 3D które na oczy widziałem oraz w obawie przed tym jakie kolejne rewolucje które sprawią że w ogóle odechce mi się chodzić do kina jeszcze zaprowadzi. - military - 21-04-2011 Mierzwiak napisał(a):military uczepił się określenia, że filmy będą mniej filmowe Uczepiłem się tego, że są bardziej płynne. Nieważne jak to osiągnie - już widziałem bardziej płynne filmy, koledzy wyżej je wymienili. Nie wyglądały dobrze. - shamar - 21-04-2011 raven.second napisał(a):Collateral oraz Miami Vice też. Tak ? Jakoś nie przyuważyłem. Jeśli były tam "cyfrówkowe" ujęcia to na pewno nie w takich ilosciach. No i jeszcze fakt, że sporo "ujeć z ręki " jest w PE zrobiło swoje. - Mierzwiak - 21-04-2011 military napisał(a):już widziałem bardziej płynne filmy, koledzy wyżej je wymienili. Nie wyglądały dobrze.To co widziałeś to takie same 24 klatki/s jak w każdym innym, "normalnie" wyglądającym filmie. Widziałeś jak wygląda 48 klatek/s? Nie. Dla mnie koniec tematu. - military - 21-04-2011 Mierzwiak, to znaczy że dla ciebie te filmy nie były "płynniejsze"? Miały były zwyczajne, tradycyjnie nakręcone zdjęcia? A jeśli zgodzisz się, że nie, to jaką różnicę sprawia sposób, w jaki je nakręcono (pomijając już to, że filmy polskie w TV MAJĄ więcej klatek, bo są w PAL, a nie w NTSC)? Są płynniejsze, wyglądają jak wypierdek z kamery za 500 zł. Kropka. - S1MON - 21-04-2011 NTSC ma więcej klatek niż PAL. pomyliłeś się - Albertino - 21-04-2011 Jak wyżej, telewizory nowej generacji mają "zdolność" dodawania klatek i niestety nie wygląda to najlepiej. Magia filmu i jego "senny" charakter opiera się właśnie w dużym stopniu na tych 24 klatkach. Filmu w 60 klatkach nie widziałem, więc też nie będę krytykował. Niemniej nie widzę potrzeby implementowania tej nowalijki do każdego filmu, nie sądzę też by się to ogólnie przyjęło. Będzie pewnie jak z 3D, czyli raczej rewolucja widowisk, a nie całej sztuki filmowej. - Guzeppe - 21-04-2011 Pędzę by po raz n-ty tłumaczyć, co takiego kryje się pod pojęciem "wygląda jak polski serial", gdyż czuję, że to moja życiowa misja. Otóż drodzy forumowicze nie chodzi o przeplot. Przeplot jest widoczny w dynamicznych scenach (a tych w polskich serialach raczej nie ma) i obajwia się poszarpanymi brzegami szybko poruszajacych sie obiektów, gdyż pierwsze półpole obrazu jest zarejestrowane 1/50s wcześniej niż drugie półpole. 2 półpola tworzą pełną klatę, których jest 25 w sekundzie. Ta "serialowość" obrazu spowodowana jest długimi czasami naświetlania filmu/matrycy (szczególnie na matrycach to widać, co poniekąd może być spotęgowane bezwładnością "komórek" matrycy, która ze stanu wzbudzenia elektrycznego powraca do stanu neutralnego). Im dłuższy czas naświetlania tym ruch płynniejszy, mniej poszarpany, ponieważ na klatce poruszający się obiekt jest rozmazany (podczas ruchu jest uchwycony nie jako zamrożony, lecz jako "rozlany" od momentu otwarcia migawki do jej zamknięcia). Dłuższe czasy naświetlania są konieczne przy słabszym oświetleniu (mniej światła = dłuższy czas potrzebny, żeby odpowiednio naświetlić klatkę filmową, wydobyć szczegóły ze słabo oświetlonej sceny). Manipulowanie otworem względnym i czasami naświetlania może służyć do osiąnięcia zamierzonych celów artystycznych, jednak wymaga to wiedzy, doświadczenia i kunsztu (przykład: krótki czas naświetlania i przełomowe, rwane zdjęcia z Szeregowaca Ryana). W polskich serialach, to po prostu lenistwo i oszczędność na oświetleniu/oświetleniowcach. Serialowcy kręcą na bardzo długich czasach i mamy nasz serialowy "feel". ========================================================= Odnośnie tematu: Cameron może kręcić i w 1000fps, byle sobie przypomniał jak robić bohaterów z jajami (młody Connor z T2 miał ich tyle, że mógłby obdarować nimi wszystkich wojaków z Avatara włącznie z głównym bohaterem, a zostałoby jeszcze na 3 sequele). Ilość klatek na sekundę nie zmieni filmowości obrazu, a jedynie może wpłynąć na komfort oglądania, jeśli kina z taką prędkością będą je wyświetlać, bo chociaż nie widzimy mignięć obrazu (ok. 24 na sekundę w kinie), to w nasz mózg je odbiera, co na dłuższą metę "męczy oczy". Z tego powodu odeszło się od monitorów 50-60Hz, a zaczęto produkować 75Hz, 100Hz itd. - Bucho - 22-04-2011 Guzeppe napisał(a):nie widzimy mignięć obrazu (ok. 24 na sekundę w kinie), to w nasz mózg je odbiera, co na dłuższą metę "męczy oczy". Najlepsze jest to, ze Cameron o tym wspominal chyba z rok temu tj. oczy sie mecza w okularach 3D + ilosc klatek, wiec stwierdzil, ze wlasnie do 3D chcialby aby ilosc klatek/s byla wieksza, aby polepszyc komfort ogladania. Tak w ogole to wielkie dzieki za konkretne wyjasnienie sprawy, bo pewnie znowu bylby placz na 30 stron o dupie Stefana <ok> military napisał(a):facet staje się BARDZO SZYBKO drugim Zemeckisem Nevah!!! military napisał(a):Jak dla mnie koleś jest teraz po prostu szkodnikiem dla całej branży. E tam, jest przeciez Bayomerich :) OK, nie panikujcie, zobaczymy w ogole jak to bedzie wygladac. Jak to mowi soltys z mojej wsi: Chlopoki, zaniechejta, bo nie utorgom <rotfl> - Mierzwiak - 22-04-2011 military napisał(a):Mierzwiak, to znaczy że dla ciebie te filmy nie były "płynniejsze"?Były, ale nie dlatego, że miały więcej klatek, ile razy mam to jeszcze powtórzyć? To oczywiste, że 48/60 klatek/s oznacza płynniejszy obraz, ale nie wiem jak możesz to oceniać, skoro nie widziałeś, ani tym bardziej porównywać z czymś, co nie ma nic wspólnego z tematem. - Snappik - 22-04-2011 Myślę że post Guzeppe wyjaśnia wszystko i ta spinka wojskowego była wywołana pianą na pysku połączoną z niewiedzą ;) - military - 22-04-2011 Jakieś 20 lat temu, pod trzepakiem, odpowiedziałbym że pysk ma twoja stara, ale dziś powiem tylko: poczekasz, zobaczysz. |