Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
http://film-fx.blogspot.com/2011/04/realistyczna-pynnosc-filmu-przyszoscia.html
Dla tych, co się im nie chce czytać: Cameron, który od czasu True Lies nie nakręcił dobrego filmu, a od T2 bardzo dobrego, chce robić rewolucję jeśli chodzi o prędkość taśmy (no, w jego przypadku cyfry). Otóż gościu uważa, że obecnie filmy są zbyt... filmowe. A gdyby zwiększyć liczbę klatek, byłyby bardziej realistyczne.
Jak galaktycznie głupie jest przekonanie, że coś takiego ulepszyłoby film, pokazują polskie produkcje kręcone cyfrówkami, posiadające właśnie większą liczbę klatek i z tego powodu wyglądające jak wesele kuzyna kręcone przez wujka Mańka. Cameron forsuje rozwiązania po prostu głupie - 3D, coraz większe poleganie na CGI, teraz to. Facet staje się powoli... no, nie powoli - facet staje się BARDZO SZYBKO drugim Zemeckisem, dla którego nie liczy się fabuła, nie liczą się bohaterowie - liczy się technologia. Jak dla mnie Avatar był doskonałym przykładem zzemeckisowania Camerona: denna, ograna tysiąc razy historyjka w nowoczesnej oprawie. Bardziej stawiano na efekt 3D i dobre efekty niż na takie hasła, jak "przygoda" czy "przeżycia". Teraz będą filmy "mniej filmowe, bardziej realistyczne".
Cameron, jeśli to czytasz: NIE CHCĘ żeby filmy były bardziej realistyczne. Nie po to chodzę do kina, żeby czuć się jakbym wszedł w kolejną uliczkę. Filmy kręcone na taśmie mają niepowtarzalny urok, są świetne wizualnie WŁAŚNIE DLATEGO ŻE SĄ "FILMOWE". Już teraz warty obejrzenia w kinie film zdarza się raz na 8 miesięcy; jeśli Cameron zapoczątkuje nową modę, pewnie w ogóle przestanę do kina chodzić. Kij w oko takim innowatorom, którzy nie potrafią nakręcić dobrego filmu, ale masturbują się technologiami. I tak nie potrafią ich wykorzystać.
Cameron ostatnią wypowiedzią zniżył się do poziomu Zemeckisa, a nawet Paula W.S. Andersona. Jak dla mnie koleś jest teraz po prostu szkodnikiem dla całej branży.
21-04-2011, 08:31
Captain Skullet
Liczba postów: 20,371
Liczba wątków: 128
Cytat:Dla tych, co się im nie chce czytać: Cameron, który od czasu True Lies nie nakręcił dobrego filmu
Titanic był filmem tak z 278 razy lepszym niż True Lies to raz. Z kolei Avatar mi się podoba na tyle żeby kupić Special Edition na BD za 130 zeta, ale nie oglądam go w 3D (tak, w kinie widziałem w 3D, reakcja - wzruszenie ramionami)
Cameronowi faktycznie wali na mózg to dwa. Ja już mam serdecznie dośc jego pomysłów przez które nawet nie będę miał jak pójśc do kina na film który chcę normalnie obejrzeć bo puszczają go tylko w 3D :evil:
A 60 fps nawet nie będzie już wyglądało jak film. W TV wyłączam wszelkie "usprawnienia" zwiększające płynność obrazu żeby filmy dalej wygladały jak filmy, a tu wyskakują z takim czymś. Ponoć Hobbita kręcą w 48 fps... :neutral:
Cameron - krótko powiem, spieprzaj dziadu.
21-04-2011, 09:31
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
military napisał(a):Cameron, który od czasu True Lies nie nakręcił dobrego filmu, a od T2 bardzo dobrego
Nie zaczynaj postów takimi stwierdzeniami, bo ludzie nie będą dalej czytać ;)
military napisał(a):pokazują polskie produkcje kręcone cyfrówkami, posiadające właśnie większą liczbę klatek
No właśnie nie. Było już wyjaśniane na forum dlaczego powstaje taki efekt i nie jest on wynikiem ilości klatek na sekundę, ale... nie pamiętam dokładnie czego. Pomocy?
Większa ilość klatek na sekundę jest forsowana przede wszystkim w kontekście 3D.
military uczepił się określenia, że filmy będą mniej filmowe, Gieferg każe dziadowi spieprzać, ale obaj koledzy wrzucają na coś, czego nawet nie widzieli na oczy. Ja też nie widziałem, dlatego w przeciwieństwie do jasnowidzów nade mną nie mam zdania na ten temat.
21-04-2011, 17:14
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Mierzwiak napisał(a):Było już wyjaśniane na forum dlaczego powstaje taki efekt i nie jest on wynikiem ilości klatek na sekundę, ale... nie pamiętam dokładnie czego. Pomocy?
Wyjaśnieniem nie było czasem to, że oni używają złych filtrów lub też w ogóle ich nie używają?
21-04-2011, 17:16
Stały bywalec
Liczba postów: 13,426
Liczba wątków: 77
Klatki na sekundę nie mają nic do tego, że polskie seriale wyglądają tak jak wyglądają. Równie dobrze możesz mieć cyfrówkę, która kręci w 24 klatkach a i tak wygląda jak Klan.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
21-04-2011, 17:23
Cyborg (podobno)
Liczba postów: 2,689
Liczba wątków: 12
@Mierzwiak
Jeśli się nie mylę, chodzi o przeplot.
"That is not dead, which can eternal lie,
And with strange aeons even death may die."
21-04-2011, 17:28
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,486
Liczba wątków: 29
military napisał(a):http://film-fx.blogspot.com/2011/04/realistyczna-pynnosc-filmu-przyszoscia.html
Dla tych, co się im nie chce czytać: Cameron, który od czasu True Lies nie nakręcił dobrego filmu, a od T2 bardzo dobrego, chce robić rewolucję jeśli chodzi o prędkość taśmy (no, w jego przypadku cyfry). Otóż gościu uważa, że obecnie filmy są zbyt... filmowe. A gdyby zwiększyć liczbę klatek, byłyby bardziej realistyczne.
Po 1 - spodobał mi się podtytuł tematu
Po 2 - podpisuje sie pod zdaniem o True Lies
Po 3 - to co ? On chce, żeby filmy wyglądały jak Wiadomości TVP ? Jak Teatr TV ?
Już Mann odwalił taki szajs w Public Enemies. Wyglądało to jak oglądanie inscenizacji "na zywo"
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
21-04-2011, 17:38
Fhtagn
Liczba postów: 5,356
Liczba wątków: 9
shamar napisał(a):Mann odwalił taki szajs w Public Enemies
Collateral oraz Miami Vice też. I jak dla mnie wyglądało to b. dobrze, ale ja się nie znam, jestem tylko widzem.
21-04-2011, 18:07
Captain Skullet
Liczba postów: 20,371
Liczba wątków: 128
Public Enemies wyglądało tak że nigdy więcej go nie chcę widzieć, ani niczego co jest w taki sposób nakręcone.
Cytat:Gieferg każe dziadowi spieprzać, ale obaj koledzy wrzucają na coś, czego nawet nie widzieli na oczy.
Ja mu każę spieprzać przede wszystkim za modę na 3D które na oczy widziałem oraz w obawie przed tym jakie kolejne rewolucje które sprawią że w ogóle odechce mi się chodzić do kina jeszcze zaprowadzi.
21-04-2011, 18:29
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mierzwiak napisał(a):military uczepił się określenia, że filmy będą mniej filmowe
Uczepiłem się tego, że są bardziej płynne. Nieważne jak to osiągnie - już widziałem bardziej płynne filmy, koledzy wyżej je wymienili. Nie wyglądały dobrze.
21-04-2011, 18:34
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,486
Liczba wątków: 29
raven.second napisał(a):Collateral oraz Miami Vice też.
Tak ? Jakoś nie przyuważyłem. Jeśli były tam "cyfrówkowe" ujęcia to na pewno nie w takich ilosciach. No i jeszcze fakt, że sporo "ujeć z ręki " jest w PE zrobiło swoje.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
21-04-2011, 18:50
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
military napisał(a):już widziałem bardziej płynne filmy, koledzy wyżej je wymienili. Nie wyglądały dobrze.
To co widziałeś to takie same 24 klatki/s jak w każdym innym, "normalnie" wyglądającym filmie.
Widziałeś jak wygląda 48 klatek/s? Nie. Dla mnie koniec tematu.
21-04-2011, 19:46
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mierzwiak, to znaczy że dla ciebie te filmy nie były "płynniejsze"? Miały były zwyczajne, tradycyjnie nakręcone zdjęcia? A jeśli zgodzisz się, że nie, to jaką różnicę sprawia sposób, w jaki je nakręcono (pomijając już to, że filmy polskie w TV MAJĄ więcej klatek, bo są w PAL, a nie w NTSC)? Są płynniejsze, wyglądają jak wypierdek z kamery za 500 zł. Kropka.
21-04-2011, 22:26
Banned
Liczba postów: 14
Liczba wątków: 0
NTSC ma więcej klatek niż PAL. pomyliłeś się
21-04-2011, 23:22
Stały bywalec
Liczba postów: 10,332
Liczba wątków: 5
Jak wyżej, telewizory nowej generacji mają "zdolność" dodawania klatek i niestety nie wygląda to najlepiej. Magia filmu i jego "senny" charakter opiera się właśnie w dużym stopniu na tych 24 klatkach.
Filmu w 60 klatkach nie widziałem, więc też nie będę krytykował. Niemniej nie widzę potrzeby implementowania tej nowalijki do każdego filmu, nie sądzę też by się to ogólnie przyjęło. Będzie pewnie jak z 3D, czyli raczej rewolucja widowisk, a nie całej sztuki filmowej.
21-04-2011, 23:23
Dużo pisze
Liczba postów: 463
Liczba wątków: 7
Pędzę by po raz n-ty tłumaczyć, co takiego kryje się pod pojęciem "wygląda jak polski serial", gdyż czuję, że to moja życiowa misja.
Otóż drodzy forumowicze nie chodzi o przeplot. Przeplot jest widoczny w dynamicznych scenach (a tych w polskich serialach raczej nie ma) i obajwia się poszarpanymi brzegami szybko poruszajacych sie obiektów, gdyż pierwsze półpole obrazu jest zarejestrowane 1/50s wcześniej niż drugie półpole. 2 półpola tworzą pełną klatę, których jest 25 w sekundzie.
Ta "serialowość" obrazu spowodowana jest długimi czasami naświetlania filmu/matrycy (szczególnie na matrycach to widać, co poniekąd może być spotęgowane bezwładnością "komórek" matrycy, która ze stanu wzbudzenia elektrycznego powraca do stanu neutralnego). Im dłuższy czas naświetlania tym ruch płynniejszy, mniej poszarpany, ponieważ na klatce poruszający się obiekt jest rozmazany (podczas ruchu jest uchwycony nie jako zamrożony, lecz jako "rozlany" od momentu otwarcia migawki do jej zamknięcia). Dłuższe czasy naświetlania są konieczne przy słabszym oświetleniu (mniej światła = dłuższy czas potrzebny, żeby odpowiednio naświetlić klatkę filmową, wydobyć szczegóły ze słabo oświetlonej sceny).
Manipulowanie otworem względnym i czasami naświetlania może służyć do osiąnięcia zamierzonych celów artystycznych, jednak wymaga to wiedzy, doświadczenia i kunsztu (przykład: krótki czas naświetlania i przełomowe, rwane zdjęcia z Szeregowaca Ryana). W polskich serialach, to po prostu lenistwo i oszczędność na oświetleniu/oświetleniowcach. Serialowcy kręcą na bardzo długich czasach i mamy nasz serialowy "feel".
=========================================================
Odnośnie tematu: Cameron może kręcić i w 1000fps, byle sobie przypomniał jak robić bohaterów z jajami (młody Connor z T2 miał ich tyle, że mógłby obdarować nimi wszystkich wojaków z Avatara włącznie z głównym bohaterem, a zostałoby jeszcze na 3 sequele).
Ilość klatek na sekundę nie zmieni filmowości obrazu, a jedynie może wpłynąć na komfort oglądania, jeśli kina z taką prędkością będą je wyświetlać, bo chociaż nie widzimy mignięć obrazu (ok. 24 na sekundę w kinie), to w nasz mózg je odbiera, co na dłuższą metę "męczy oczy". Z tego powodu odeszło się od monitorów 50-60Hz, a zaczęto produkować 75Hz, 100Hz itd.
21-04-2011, 23:33
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,295
Liczba wątków: 4
Guzeppe napisał(a):nie widzimy mignięć obrazu (ok. 24 na sekundę w kinie), to w nasz mózg je odbiera, co na dłuższą metę "męczy oczy".
Najlepsze jest to, ze Cameron o tym wspominal chyba z rok temu tj. oczy sie mecza w okularach 3D + ilosc klatek, wiec stwierdzil, ze wlasnie do 3D chcialby aby ilosc klatek/s byla wieksza, aby polepszyc komfort ogladania.
Tak w ogole to wielkie dzieki za konkretne wyjasnienie sprawy, bo pewnie znowu bylby placz na 30 stron o dupie Stefana <ok>
military napisał(a):facet staje się BARDZO SZYBKO drugim Zemeckisem
Nevah!!!
military napisał(a):Jak dla mnie koleś jest teraz po prostu szkodnikiem dla całej branży.
E tam, jest przeciez Bayomerich :)
OK, nie panikujcie, zobaczymy w ogole jak to bedzie wygladac. Jak to mowi soltys z mojej wsi: Chlopoki, zaniechejta, bo nie utorgom <rotfl>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
22-04-2011, 00:58
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
military napisał(a):Mierzwiak, to znaczy że dla ciebie te filmy nie były "płynniejsze"?
Były, ale nie dlatego, że miały więcej klatek, ile razy mam to jeszcze powtórzyć?
To oczywiste, że 48/60 klatek/s oznacza płynniejszy obraz, ale nie wiem jak możesz to oceniać, skoro nie widziałeś, ani tym bardziej porównywać z czymś, co nie ma nic wspólnego z tematem.
22-04-2011, 07:33
Stały bywalec
Liczba postów: 13,426
Liczba wątków: 77
Myślę że post Guzeppe wyjaśnia wszystko i ta spinka wojskowego była wywołana pianą na pysku połączoną z niewiedzą ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
22-04-2011, 10:25
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Jakieś 20 lat temu, pod trzepakiem, odpowiedziałbym że pysk ma twoja stara, ale dziś powiem tylko: poczekasz, zobaczysz.
22-04-2011, 10:42
|