![]() |
|
3:10 to Yuma [REMAKE] - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: 3:10 to Yuma [REMAKE] (/Thread-3-10-to-Yuma-REMAKE--520) |
3:10 to Yuma [REMAKE] - Mental - 16-06-2007 Trailer dostępny: TUTAJ W jednej z głównych ról mistrz nad mistrzami - Christian Bale. Obok niego Russel Crowe, urodziwa niewiasta (Gretchen Mol) i cała masa wyjątkowo wrednych typów. Zanosi się na mega western. ![]() ![]()
- romeck - 16-06-2007 O, to może być COŚ dobrego! 8) - hops - 16-06-2007 Może, ale nie będzie, romecku :) - Mental - 16-06-2007 To BĘDZIE coś dobrego. Może nawet coś lepszego niż Bezprawie. - Predator895 - 16-06-2007 Interesujący Open Range bardzo mi sie podobał . Wybiorę sie do kina z tego faktu ze jeszcze nigdy nie byłem na żadnym westernie w Kinie :). Nie martwi was trochę fakt ze wszyscy są zbyt czysto ubrani brakuje tego kurzu na twarzach. No nie we wszystkich ujęciach traileru tak jest ale przeważnie można sie przejźeć w czystych buźkach aktorów :) - Akaki - 16-06-2007 Ej, kufa, muzyka z trailera jest z "Człowieka w Ogniu"... Ale zwiastun mniam :). - Jakuzzi - 17-06-2007 Zwiastun nie powala, wiecej: jest zwyczajnie cienki. Ale film ma potencjal, ktory drzemie glownie w obsadzie. Ciezko zawyrokowac co tez nam ten Mangold wysmaruje, ale dobrych, bezkompromisowych westernow nigdy za wiele (zwlaszcza ostatnio). - Mental - 17-06-2007 zwiastun ma kapitalne pierwsze 30 sekund. potem faktycznie - nie powala. ale Bale... gdybym był laską, chętnie bym go przeleciał :) - Jakuzzi - 17-06-2007 Musialaby byc z ciebie niezle plugawa szmata. :) Bale wyglada tutaj jak zarosniety i wychudzony kawalek gowna. ;) - Mental - 17-06-2007 czyli tak jak lubię :) - Predator895 - 17-06-2007 hm jakby sie przebrał w wdzianko Batmana to już byś go tak nie pragnął co :) - Mental - 17-06-2007 gdyby zabił kilku motherfuckerów, to czemu nie? :) grzeczni chłopcy nie dla mnie :) - Oconnel - 07-08-2007 Trailer nie zachwyca. Jeżeli to są najlepsze momenty w filmie to widze to kiepsko. Jednak w filmie występuje Bale i Crowe co wróży z kolei na plus. Cóż... zobaczymy :) - Mental - 14-10-2007 poprawnie zrealizowany western, w którym czegoś brakuje. brakuje mocy prawdziwego, brudnego westernu. jedno przekleństwo, sterylne bary, piękne kobiety o zbyt gładkiej skórze (barmanka wycięta jak z żurnala), zwyrodniały morderca zamiast pociągnąć z gwinta, nalewa whisky do szklaneczki. ogólnie za dużo poprawności, strzelania i biegania, przez co remake 3:10 to Yuma przypomina miejscami standardowe kino akcji, a nie pełnokrwisty western. urzekła mnie rola Bale'a. jego naiwna, idealistyczna postawa przypomniała mi pamiętną kreację Gary'ego Coopera. Russel Crowe także odwalił kawał dobrej roboty, szczególnie w finale. Takiego spojrzenia się nie zapomina. w sumie nie jest źle, do kina na powtórkow seans jednak nie pójdę. Bezprawie z Costnerem lepsze. poziom Deadwood nieosiągalny. - Predator895 - 15-10-2007 Film do połowy jest ciężki. Barwy zachodzącego słońca nie opuszczają nas ani na chwile , w miarę upływu czas jest coraz lepiej. "3.10" to miała być kluczowa godzina tego filmu , a moim zdaniem nie była zbytnio zaznaczona . Mimo tych zarzutów końcowe 40-45 min rekompensują wszystko. Niezłe zwroty akcji i brudna strzelanina . Do końcowej rozwałki w Open Range mu daleko :) Raczej wybiorę sie do Kina , western na wielkim ekranie to dla mnie coś nowego :) 7+/10 - :Łukasz: - 15-10-2007 3:10 to Yuma, miałem okazje juz obejrzec na duzym ekranie, za zachodnia granicą rzecz jasna. Powiem krótko - REWELACJA. Słychac porownania z Open Range - które jak dla mnie zostaje duzo w tyle za produkcją Mangolda - naprawde 'odlotowa' koncowka filmu costnera nie nadrobi dialogow, postaci, ktore w 3:10 sa o niebo lepsze i ciekawsze. A koncowe 'kilka strzalow' w 3:10 i tak zrobilo na mnie duzo wieksze wrazenie niz cala akcja u Costnera. O ile 'Open Range' to tylko wspomnienie i niejako wypadkowa po poprzednich westernowych produkcjach Costnera, o tyle 3:10 jest filmem bardzo świeżym, zrobionym z 'jajem' i bezkompromisowym. Nie zdziwię się z resztą jesli film ten bedzie sygnalem do ozywienia niektorych zakurzonych produkcji traktujących o dzikim zachodzie - i jesli maja to byc filmy na poziomie 3:10 to Yuma, to nie mam nic przeciwko... Po seansie remake'u pokusilem sie o obejrzenie oryginalu - i nie obylo sie bez zaskoczen;) - swoja droga jakas analiza porownawcza przydalaby sie na łamach KMF-u;) they're gonna hang me in the morning... neveeer seee thee sunnn...;) - Glut - 15-10-2007 Cytat:zrobionym z 'jajem' Bardzo oczekuję wejścia filmu do kin, Bale jest prawie tak fajny jak Pani Bożenka. Nie przepadam jakoś za westernami, ale na dużym ekranie? Maj gat. Wypadałoby. I teraz czuję się zaniepokojony. Co masz na myśli pisząc 'Zrobiony z jajem'? - :Łukasz: - 15-10-2007 Cytat:Bardzo oczekuję wejścia filmu do kin, Bale jest prawie tak fajny jak Pani Bożenka. Nie przepadam jakoś za westernami, ale na dużym ekranie? Maj gat. Wypadałoby. I teraz czuję się zaniepokojony. Co masz na myśli pisząc 'Zrobiony z jajem'? Chodzi mi o kilka zaskakujących momentow w filmie, ktore szkoda byloby wskazywac dla osoby jeszcze przed seansem;) - Glut - 15-10-2007 To ok. Bałem się ... nie wiem czy będę w stanie to napisać .... ŻARCIKÓW I WSZECHOBECNEGO HUMORU! Ufff. Wyszedeło ze mnie. ;) - Mental - 19-10-2007 wkurza mnie ta laska za barem i potem scena jak z Titanica, kiedy Crowe maluje jej portret, a ona leży goła na wyrku - no dosłownie jak modelka z paryskiego żurnala. wątpię, żeby wycieranie szczyn, rzygów i spermy wpływało pozytywnie na kobieca urodę. za mało wulgarności, brudu, za mało westernowej mocy, niemniej film naprawdę godny polecenia i co najważniejsze - nie dla młodzieży albo lepiej powiedzieć: nie pod młodzież robiony. Bale z amputowaną stopą, Crowe cwaniaczek, ale wszystko bardzo stonowane. zero rzucanie tekstami do widowni. nie podoba mi się tylko końcowa scena, dosłownie ostatnie ujecie, w którym Crowe gwizdnięciem przywołuje konia, a ten biegnie za odjeżdżającym pociągiem. pewnie sie powtarzam, ale co mi tam - dobry film, choć po Deadwood reżyserzy powinni bardziej zwracać uwagę na to, czym jest, a czym nie jest prawdziwy western. |