Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Man called Otto z 2022 roku, w reżyserii Marca Fostera - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Man called Otto z 2022 roku, w reżyserii Marca Fostera (/Thread-Man-called-Otto-z-2022-roku-w-re%C5%BCyserii-Marca-Fostera--6615)



Man called Otto z 2022 roku, w reżyserii Marca Fostera - Debryk - 12-02-2024

Fabuła: Dość zgorzkniały, zgryźliwy starszy pan wszystkich wnerwia. Aż pewnego dnia na przeciw wprowadza się nowa rodzina, i koleś zwany Otto się zmienia.
W roli staruszka występuje Tom Hanks.

[Obrazek: MV5BNzg3OTEzMTgtYWU0OC00YTI0LWIxOTAtNmRk...X1000_.jpg]


Taaaa, włączę sobie jakąś komedię na wieczór - pomyślałem i odpaliłem ten film, pamiętając trailer, sugerujący coś lekkiego. No i takiego wała, bo to surowy dramat o życiu i śmierci, i przemijaniu. Momenty może i są lekkie, ale na całej szerokości jest to ujmujący dramat. Hanks dobry, ale show kradnie bohaterka Marisol, która zagrała fenomenalnie. We flashbackach, których jest sporo pojawia się Sonya i jest zjawiskowo piękna. Końcówka niby próbuje to wszystko osłodzić, co się działo, ale nadaremnie, bo po prostu całość taśmy wypełnia żal, rozpacz i życiowa katastrofa. Co jest fajne, że pewne rzeczy są dawkowane umiarkowanie i te puzzle potem składają się w całość, ukazując naturę Otto. Nawet reakcja Marisol na to, że ma "wielkie serce" była taka, jak moja. ot, ironia losu. I przede wszystkim ciężko mi się oglądało, bo Otto to dosłownie ja. Taki wnerwiający typ, który wszystkich wyzywa od idiotów :/

Dla samej realcji Otto - Marisol warto to obejrzeć i z pewnością wrócę do tej historii, ale nie prędko bo można zaliczyć doła. Daję 8/10!

Rozwijam wątek z "krótkiej..."

Jak wspomniałem, trailer próbuje przekazać, że jest to komedia. Nic bardziej mylnego, gdyż z komedią to nawet nie stało obok, a odkrywane z wolna karty pokazują naprawdę przech*jową stronę życia tytułowego Otto. Co więcej, tych kwiatków i zła w jego życiu jest tak wiele, że zasadniczo jego zgryźliwość jest 100% uzasadniona. I wszystkich ma za idiotów.

Fabuła przypomina w swoim szkielecie "As good as it gets" z czyli "Lepiej być nie może": piękna kobieta (sic!) zakochuje się w zgryźliwym kolesiu. No ale Malvin w sumie był zblazowanym dupkiem bo tak, a Otto jednak dostał od życia taki wpi3rdol, że nie ma co tych dwóch bohaterów porównywać. Ale w obu filmach clou jest to, że jakiś stary gość ma w sobie dobro, a miłość do bliźniego uratuje świat. I po obejrzeniu Otto ten przereklamowany szajs z Hunt i Nicholsonem, gdzie bohatera nie da się lubić a wątek miłości jest naciągnięty jak guma, blednie jeszcze bardziej, bo choć Foster próbuje przemycić jakieś jasne punkty życia swojego bohatera, to w ogólnym rozrachunku bez pitolenia sprzedaje wielki dramat, a jego bohater od początku do końca ma przewalone.


RE: Man called Otto z 2022 roku, w reżyserii Marca Fostera - Mefisto - 12-02-2024

Ale wiesz, że to remejk?


RE: Man called Otto z 2022 roku, w reżyserii Marca Fostera - Debryk - 12-02-2024

tak, wiem. I dobry rimejk. Tylko czuć tutaj chęć przychylenia się amerykanom. Oryginał był bardzo gorzki, a tutaj są te próby osłodzenia historii. Zobacz nawet na tagline z wklejonego plakatu: "Fall in love with the grumpiest man in america!" Tylko historia w oryginale i w rimejku to żadne słodkie rzeczy a gorzka, smutna proza życia. Czuje że producenci i reżyser chcieli, naprawdę chcieli uderzyć w tony "As good as it gets" i się podpiąć pod miałką historię Malvina (która jakoś urzekła ludzi i zgarnęła parę statuetek - nie wiem, why :p) Myślę że temat wart założenia i dyskusji, film ma wiele dobra i wiele fałszu od strony kampanii reklamowej, ale też sam w sobie próbuje sztucznie osłodzić/podbić akcenty niby komediowe, których tak naprawdę nie ma.


RE: Man called Otto z 2022 roku, w reżyserii Marca Fostera - Reno - 15-04-2024

Obejrzałem wczoraj. Ten film jest zły. Bardzo zły.

Fatalnie zagrany, fatalnie napisany. Tak absolutnie sztampowy i przewidywalny, że aż trudno uwierzyć. Nawet wątek LGBT potraktowany tak jakby ktoś miał tylko listę tematów do odhaczenia.


Oglądałem z dziewczyną, która w połowe zasnęła. A ta lubi ckliwe dramaty.

Film nie ma niczego i do tego jeszcze irytuje. Zdecydowanie odradzam.


RE: Man called Otto z 2022 roku, w reżyserii Marca Fostera - Snappik - 09-12-2024

To byłby bardzo dobry film gdyby nie 2 rzeczy:

 

Poza tym to jednak dość gorzki film. Komedii jest tu relatywnie niewiele, ale zdarzają się drobne gagi, które jednak nie mają na celu rozśmieszania widowni tylko w podkręceniu postaci granej przez Hanksa, aby ten wykorzystał swoją zrzędliwą minę do jeszcze większego zrzędzenia. Poza tym, taki Hanks to jest na połowie polskich osiedli - typowy szeryf podwórka, który sprawdza, czy trawa prosto rośnie, a szlaban od parkingu działa. I tak dzień w dzień.

6/10

BTW. Angaż syna Hanksa do roli bohatera z retrospekcji to strzał w dychę. Zdziwiłem się mocno, że młody nie ma doświadczenia aktorskiego bo zajmuje się głównie operatorką. Ale tego w tym filmie nie widać. Geny robią swoje :)