Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Beast of War (2025) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Forum wewnętrzne: HORRORY, KINO WAMPIRYCZNE, GORE (https://forumkmf.pl/Forum-Forum-wewn%C4%99trzne-HORRORY-KINO-WAMPIRYCZNE-GORE--19)
+---- Wątek: Beast of War (2025) (/Thread-Beast-of-War-2025--6696)



Beast of War (2025) - slepy51 - 14-10-2025

[Obrazek: Beast-of-War-2025-Horror-Movie-Poster-2.jpg]

Każdy kto jako tako interesuje się kinem z pewnością zna i pamięta kultowy monolog Quinta z "Jaws" o USS Indianapolis i tym, co wydarzyło się gdy ten amerykański okręt został zatopiony przez Japończyków w 1945 roku. "Beast of War" w reżyserii Kiaha Roache-Turnera (twórcy odpowiedzialnego choćby za "Wyrmwood" czy ostatnio "Sting") to w sumie jego bardzo dokładna filmowa adaptacja z tym, że amerykański okręt zastąpiono australijskim a akcję (podobno również opartą na prawdziwiej historii) cofnięto o 3 lata. I jest to naprawdę bardzo dobry obraz, co nie jest takie oczywiste gdy przypomnimy sobie ostatnie produkcje o rekinach atakujących ludzi. 

Co zwraca uwagę na samym początku to świetna reżyseria i pomysłowość Kiaha Roache-Turnera, który wraz z kamerzystą i oświetleniowcami z w miarę niskiego budżetu (7-8 milionów dolarów) wyciągają wszystko co się da tworząc naprawdę znakomity klimat dla całej opowieści - momentami kojarzyć się to może z jakimiś sennymi majakami ocalałych, całość ogólnie jakby toczyła się na pograniczu jawy i snu i sprawdza się to naprawdę bardzo dobrze. Dzięki takiemu artystycznemu kierunkowi animatroniczny rekin, który wygląda bardziej jak jakiś potwór morski niż prawdziwy żarłacz biały pasuje tutaj jak ulał. W ogóle postawiono w większości scen na praktyczne efekty i chwała twórcom za to - film satysfakcjonująco wykorzystuje też dosyć klaustrofobiczne i niezbyt rozległe miejsce akcji i wyciska z tematu wszystkie soki.



Groza jest taka jaka być w tego typu obrazku powinna, są różne fajne patenty na stopniowanie napięcia i narastającego zagrożenia żeby nie powtarzać ciągle tych samych rzeczy, dzięki czemu film unika poczucia monotonii, która często dotyka podobne tematycznie produkcje. Jest tutaj dużo ciekawych pomysłów inscenizacyjnych i nie tylko (jak choćby świetny motyw na to, skąd bohaterowie wiedzą, gdzie właśnie znajduje się polujący na nich rekin czy też scena z granatem), dzięki czemu film sprawia wrażenie naprawdę przemyślanego i dopiętego na ostatni guzik.

Swoje robią też bohaterowie i dynamika między nimi, nie są to żadne kartonowe ludziki wstawione tylko po to, żeby zginąć w krwawy i wymyślny sposób w paszczy rekina - jasne, nie jest to kino moralnego niepokoju a pełnokrwisty animal attack ale wszystko w tym zakresie też gra i buczy tak jak powinno. W ogóle to kolejny w ostatnim czasie film wojenny, który łączy w sobie kilka gatunków ("Prisoner of War" z Adkinsem czy "Primitive War") i według mnie "Beast of War" to zdecydowanie najlepszy z nich - widać tutaj pewnego siebie, kompetentnego i naprawdę utalentowanego twórcę, który nie mając do dyspozycji żadnych wielkich pieniędzy stawia na pomysłowość w ramach ogrywanego schematu a także wyraźny artystyczny styl i wychodzi z tego obronną ręką. 

Bardzo mocno polecam, kolejny świetny "mały" australijski film.




RE: Beast of War (2025) - raven.second - 18-10-2025

Dobre to. Nie jakoś wybitnie, ale dobre, ekipa żołnierzy świetna, gore bardzo soczyste, rekin naprawdę super, sam atak na łajbę też ekstra, chaotyczny jak trzeba, a noc, mgła, chmury i bezkresny ocean robią wrażenie. Paradoksalnie to bardzo klaustrofobiczna rzecz, bo chociaż wszędzie kupa przestrzeni (ocean, niebo, inne szczątki łajby itd.) to tylko ten skrawek jest zdatny do przeżycia, a i tak do czasu :)
Problemy? Wady? No nie podobała mi się końcówka, w porównaniu do reszty filmu jest imo najsłabsza, najgłupsza, najmniej sensowna, bo
więc 7/10 to maks co mogę dać.


RE: Beast of War (2025) - slepy51 - 18-10-2025

Czy ja wiem? Ludzie są w stanie różne rzeczy przetrwać, tym bardziej na wojnie. Jasne, końcówka jest mniej prawdopodobna niż bardziej ale według mnie ciągle w dopuszczalnych granicach tego prawdopodobieństwa. Myślę, że chociażby taki "The Revenant" to dobry przykład na to, że życie nieraz pisze różne ciekawe scenariusze, które często i gęsto wydawałyby nam się dosyć mocno naciągane - no i jeśli film jest dobrze zrealizowany to ja też jestem w stanie więcej "kupić". A "Beast of War" jak sam piszesz to dobrze zrealizowany obrazek :)


RE: Beast of War (2025) - raven.second - 18-10-2025

Nawet bardzo dobrze zrealizowany :) pomijając moje odczucia względem końcówki to liczbowo byłoby 8/10 z filmwebowym serduszkiem, no ale właśnie, nie podobało mi się, komuś się może podobać, detal, szczegół. Więcej takich filmów proszę!


RE: Beast of War (2025) - slepy51 - 17-11-2025

Reżyser o inspiracji "Szczękami", "Drakulą" Coppoli, niemieckim ekspresjonizmem a także o animatronicznym rekinie i innych ciekawostkach z produkcji:




RE: Beast of War (2025) - shamar - 07-12-2025

To jest fajne kiedy pokazują "życie obozowe". Ale później miast ciekawić i trzymać w napięciu tempo siada. Nie pomagają cholerne filtry, które krzyczą: "KRĘCILISMY W BASENIE, za domem, na green screenie".

Naciągane 6/10


RE: Beast of War (2025) - Debryk - 08-12-2025

Beast of War 2025

Okręt tonie, żołnierze którzy ocaleli walczą o przetrwanie i o nie bycie zeżartym przez rekina.
Australijska produkcja którą spokojnie dźwignąłby TVN i wyszłoby to samo. Może aktorsko jest całkiem znośnie, ale ilość zabiegów fabularnych mających ukryć niski budżet po prostu jest katastrofą. Teatralność scenografii i ten sztuczny feel całkowicie psuje i tak słaby scenariusz. Poza tym, całość zaczyna się w rookie campie a w moim odczuciu powinna zacząć się w porcie i dopiero tam możnaby snuć opowieści o ludziach, a nie robić progi zwalniające już w trakcie akcji. Sam rekin okej, kilka scen gore też spoko ale jest to i tak lajtowe i skąpane w fatalnym anturażu. Nie podobało mi się, a w sumie im dalej w las... ehkm wodę, tym jakieś płycizny scenariuszowe się pojawiały. Akurat tutaj trzeba byłoby zatrudnić dobrego reżysera i sypnąć gotówkę. Lekkie 4/10 i jednak słaby to animal attack.


Beast of War (2025) - slepy51 - 24-02-2026

[Obrazek: FB-IMG-1771806809092.jpg]

Wysłane z mojego M2101K6G przy użyciu Tapatalka