Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,239
Liczba wątków: 72
Każdy kto jako tako interesuje się kinem z pewnością zna i pamięta kultowy monolog Quinta z "Jaws" o USS Indianapolis i tym, co wydarzyło się gdy ten amerykański okręt został zatopiony przez Japończyków w 1945 roku. "Beast of War" w reżyserii Kiaha Roache-Turnera (twórcy odpowiedzialnego choćby za "Wyrmwood" czy ostatnio "Sting") to w sumie jego bardzo dokładna filmowa adaptacja z tym, że amerykański okręt zastąpiono australijskim a akcję (podobno również opartą na prawdziwiej historii) cofnięto o 3 lata. I jest to naprawdę bardzo dobry obraz, co nie jest takie oczywiste gdy przypomnimy sobie ostatnie produkcje o rekinach atakujących ludzi.
Co zwraca uwagę na samym początku to świetna reżyseria i pomysłowość Kiaha Roache-Turnera, który wraz z kamerzystą i oświetleniowcami z w miarę niskiego budżetu (7-8 milionów dolarów) wyciągają wszystko co się da tworząc naprawdę znakomity klimat dla całej opowieści - momentami kojarzyć się to może z jakimiś sennymi majakami ocalałych, całość ogólnie jakby toczyła się na pograniczu jawy i snu i sprawdza się to naprawdę bardzo dobrze. Dzięki takiemu artystycznemu kierunkowi animatroniczny rekin, który wygląda bardziej jak jakiś potwór morski niż prawdziwy żarłacz biały pasuje tutaj jak ulał. W ogóle postawiono w większości scen na praktyczne efekty i chwała twórcom za to - film satysfakcjonująco wykorzystuje też dosyć klaustrofobiczne i niezbyt rozległe miejsce akcji i wyciska z tematu wszystkie soki.
Groza jest taka jaka być w tego typu obrazku powinna, są różne fajne patenty na stopniowanie napięcia i narastającego zagrożenia żeby nie powtarzać ciągle tych samych rzeczy, dzięki czemu film unika poczucia monotonii, która często dotyka podobne tematycznie produkcje. Jest tutaj dużo ciekawych pomysłów inscenizacyjnych i nie tylko (jak choćby świetny motyw na to, skąd bohaterowie wiedzą, gdzie właśnie znajduje się polujący na nich rekin czy też scena z granatem), dzięki czemu film sprawia wrażenie naprawdę przemyślanego i dopiętego na ostatni guzik.
Swoje robią też bohaterowie i dynamika między nimi, nie są to żadne kartonowe ludziki wstawione tylko po to, żeby zginąć w krwawy i wymyślny sposób w paszczy rekina - jasne, nie jest to kino moralnego niepokoju a pełnokrwisty animal attack ale wszystko w tym zakresie też gra i buczy tak jak powinno. W ogóle to kolejny w ostatnim czasie film wojenny, który łączy w sobie kilka gatunków ("Prisoner of War" z Adkinsem czy "Primitive War") i według mnie "Beast of War" to zdecydowanie najlepszy z nich - widać tutaj pewnego siebie, kompetentnego i naprawdę utalentowanego twórcę, który nie mając do dyspozycji żadnych wielkich pieniędzy stawia na pomysłowość w ramach ogrywanego schematu a także wyraźny artystyczny styl i wychodzi z tego obronną ręką.
Bardzo mocno polecam, kolejny świetny "mały" australijski film.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
14-10-2025, 13:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-10-2025, 15:16 przez slepy51.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Dobre to. Nie jakoś wybitnie, ale dobre, ekipa żołnierzy świetna, gore bardzo soczyste, rekin naprawdę super, sam atak na łajbę też ekstra, chaotyczny jak trzeba, a noc, mgła, chmury i bezkresny ocean robią wrażenie. Paradoksalnie to bardzo klaustrofobiczna rzecz, bo chociaż wszędzie kupa przestrzeni (ocean, niebo, inne szczątki łajby itd.) to tylko ten skrawek jest zdatny do przeżycia, a i tak do czasu :)
Problemy? Wady? No nie podobała mi się końcówka, w porównaniu do reszty filmu jest imo najsłabsza, najgłupsza, najmniej sensowna, bo raz, że Leo przeżył ostrzał z japońskiego myśliwca, dwa, przeżył bitkę z wściekłym Japońcem i trzy, przeżył odgryzienie ręki przez rekina. Gdyby nie to byłoby dużo lepiej, bo wszystko nagle z poważnego, ponurego, intymnego wręcz widowiska grozy zmieniło się w jakiś tani horrorek, byle krwawiej, brutalniej, mocniej... więc 7/10 to maks co mogę dać.
18-10-2025, 13:42
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,239
Liczba wątków: 72
Czy ja wiem? Ludzie są w stanie różne rzeczy przetrwać, tym bardziej na wojnie. Jasne, końcówka jest mniej prawdopodobna niż bardziej ale według mnie ciągle w dopuszczalnych granicach tego prawdopodobieństwa. Myślę, że chociażby taki "The Revenant" to dobry przykład na to, że życie nieraz pisze różne ciekawe scenariusze, które często i gęsto wydawałyby nam się dosyć mocno naciągane - no i jeśli film jest dobrze zrealizowany to ja też jestem w stanie więcej "kupić". A "Beast of War" jak sam piszesz to dobrze zrealizowany obrazek :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
18-10-2025, 14:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-10-2025, 14:43 przez slepy51.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Nawet bardzo dobrze zrealizowany :) pomijając moje odczucia względem końcówki to liczbowo byłoby 8/10 z filmwebowym serduszkiem, no ale właśnie, nie podobało mi się, komuś się może podobać, detal, szczegół. Więcej takich filmów proszę!
18-10-2025, 14:59
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,239
Liczba wątków: 72
Reżyser o inspiracji "Szczękami", "Drakulą" Coppoli, niemieckim ekspresjonizmem a także o animatronicznym rekinie i innych ciekawostkach z produkcji:
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
17-11-2025, 13:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-11-2025, 14:01 przez slepy51.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,347
Liczba wątków: 29
To jest fajne kiedy pokazują "życie obozowe". Ale później miast ciekawić i trzymać w napięciu tempo siada. Nie pomagają cholerne filtry, które krzyczą: "KRĘCILISMY W BASENIE, za domem, na green screenie".
Naciągane 6/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
07-12-2025, 20:56
Stały bywalec
Liczba postów: 2,181
Liczba wątków: 14
Beast of War 2025
Okręt tonie, żołnierze którzy ocaleli walczą o przetrwanie i o nie bycie zeżartym przez rekina.
Australijska produkcja którą spokojnie dźwignąłby TVN i wyszłoby to samo. Może aktorsko jest całkiem znośnie, ale ilość zabiegów fabularnych mających ukryć niski budżet po prostu jest katastrofą. Teatralność scenografii i ten sztuczny feel całkowicie psuje i tak słaby scenariusz. Poza tym, całość zaczyna się w rookie campie a w moim odczuciu powinna zacząć się w porcie i dopiero tam możnaby snuć opowieści o ludziach, a nie robić progi zwalniające już w trakcie akcji. Sam rekin okej, kilka scen gore też spoko ale jest to i tak lajtowe i skąpane w fatalnym anturażu. Nie podobało mi się, a w sumie im dalej w las... ehkm wodę, tym jakieś płycizny scenariuszowe się pojawiały. Akurat tutaj trzeba byłoby zatrudnić dobrego reżysera i sypnąć gotówkę. Lekkie 4/10 i jednak słaby to animal attack.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
08-12-2025, 19:54
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,239
Liczba wątków: 72
Wysłane z mojego M2101K6G przy użyciu Tapatalka
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
24-02-2026, 12:10
|