Stały bywalec
Liczba postów: 13,517
Liczba wątków: 77
theultimateqpa, odpowiedzialność - miałem na myśli działania Purvisa. Facet został przyjęty do świeżej organizacji pełnej żółtodziobów. Praca w takim środowisku wiąże się z duzym ryzykiem. Po pierwszym spalonym nalocie i spojrzeniu na konającego agenta mógł odejść. Ale nie zrobił tego, choć był blisko.
Co do żywota gangsterów - nie zgodzę się. Dillinger żył w ciągłym osaczeniu, ciągle uciekał. Doskonale pokazuje to scena miłosna z Billie, kiedy dziewczyna podchodzi do walizek i mówi "Już spakowany?". To wręcz samo się rzuca w oczy - Dillinger i paczka żyli na walizkach, zmieniali miejsce pobytu, kryli się w norach. To nie królowie miasta jak rodzina Corleone.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
15-10-2009, 11:06
Nowy
Liczba postów: 354
Liczba wątków: 0
Postanowiłem sobie powtórzyć. Dobry film, powoli narastające napięcie, dobrze oddany klimat lat 30-tych, dobra obsada, świetna muzyka. Jednak czegoś zabrakło... ale najbardziej irytowały mnie sceny, w których John jest na tej samej ulicy gdzie 10-15 policjantów, którzy znajdują się od niego jakieś 10 metrów i go nie widzą%-) lub już zupełne przegięcie w komisariacie policji gdzie praktycznie nie ma żadnego kamuflażu oprócz wąsików i okularów a mimo to nikt go nie poznaje, chociaż pyta się o wynik kilku policjantów... trochę nie halo jak dla mnie. Nadal uważam, że to dobre kino, o którym myśli się nawet kilka dni po seansie ale niestety jest to 'tylko' dobre kino... 7.5/10
Wall Street 2 - 5/10
Wall Street 7.5/10
Dla Niej wszystko 7/10
Zanim odejdą wody 6.5/10
Dochodzenie 7/10
Pozdrowienia z Paryża 3/10
Wyspa tajemnic 9/10
The Hurt Locker 7.5/10
Invictus 8/10
Droga 7/10
15-10-2009, 18:38
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Ależ to właśnie w tych scenach przez Ciebie wspomnianych film wzbijał się na nieliczne momenty geniuszu. Scena w komisariacie jest idealna pod każdym względem i to właśnie o to w niej chodziło, żeby ukazać odwagę, wręcz bezczelną zuchwałość Dillingera i tępotę policjantów. Pomijając już fakt, że wcale nie jestem pewien czy ja gdybym stanął oko w oko z gościem, który wisi na wszystkich listach gończych w mieście to rozpoznałbym go od razu
15-10-2009, 19:24
Stały bywalec
Liczba postów: 13,517
Liczba wątków: 77
Raz, że to scena całkowicie zmyślona przez Manna (tak myślę).
Dwa, że policja w tamtym okresie nie dysponowała komputerami, szkicami, a co za tym idzie nie mogła sobie wbić do pały dokładnego rysopisu Dillingera (mieli kilka zdjęć przybitych na ścianę, jedne z wielu).
Trzy, gdybym był policjantem na tamtym komisariacie w życiu bym nie oczekiwał na poszukiwanego bandziora, a dalej słuchał meczu. Jedyny ocalały gangsta powinien uciekać z kraju, a nie iść do gniazda os  Tu tkwi geniusz tej sceny.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
15-10-2009, 19:32
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
i cztery, nie takie cuda na kiju wyprawiali federalni do spółki z lokalnymi glinami w tamtych mitycznych już czasach. polecam zapoznać się z historią amerykańską owego okresu, gdyż jest fascynująca. Michael Mann tako rzecze o epoce, w której Federalne Biuro Śledcze dopiero co raczkowało:
Stanowa policja w Indianie posiadała 27 ludzi, na potrzeby całego stanu. Stróże prawa byli słabo opłacani, słabo uzbrojeni i zupełnie nie wiedzieli, co się dzieje w innym stanie, dopóki nie stało się to anegdotą opowiadaną w barach. Złodzieje mogli napaść na bank w Indianie, przejechać granicę stanu, wylądować w Illinois i bez problemu wrócić do domu. Nie było przepisów pozwalających na ściganie przestępczości międzystanowej, a federalne służby w zorganizowanej formie, jaką znanym obecnie, jeszcze nie istniały.
Bryan Burrough, autor ksiązki, na kanwie której Mann nakręcił PE, opisuje sytuację, jak Dillinger zatrzymał się na skrzyżowaniu obok samochodu z glinami - panowie spojrzeli sobie głęboko w oczy i się rozjechali - każdy w swoją stronę. a przypominam, że podówczas Dillinger był most wanted son of a bitch in US.
sekwencja na posterunku została przez reżysera zmyślona
15-10-2009, 20:45
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
http://www.timfilmstudio.com.pl/?film=2396
Metalu brak, żeby chociaż dwupłytówkę dali, choć na razie nic na to nie wskazuje.
15-10-2009, 21:11
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
Brzydko wyglądają czerwone napisy, białe na plakatach dużo lepiej się komponowały.
15-10-2009, 21:22
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
najgorsze jest to, że o wersji ultimate edition extended cut ani widu, ani słychu... z drugiej strony może i lepiej, bo oryginalne zakończenie scenariusza jest tragiczne - gdyby weszło do finałowej wersji, to chyba bym się pociął z rozpaczy. w sumie wątpię, żeby je w ogóle nakręcili.
a czerwone napisy nie wyglądają wcale brzydko - jedynie klimat okładki nie pasuje do klimatu filmu.
15-10-2009, 21:31
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Phil napisał(a):rozwiniesz?
Maybe. Maybe not. Maybe fuck yourself.
;)
po kolei:
najpierw jak wiadomo jest scena zasadzki przed kinem biograph. dillinger ginie. dostaje kulke i nara - wszystko ukazane na chłodno, bez rozckliwiania się czy gadek w stylu "no był dobry, ale musiał umrzeć" i tym podobnych bzdur.
potem aresztowanie alvina karpisa, które niestety nie weszło do filmu - czemu? kij wie.
no i wreszcie owa TRAGEDIA. krótko: gdyby ta scena znalazła się w filmie, wszystko by się rozleciało.
otóż:
gabinet hoovera. hoover (postać jak najbardziej pozytywna w PE!) mówi: A medical student in the morgue made that cast of Dillinger's face. It's a reminder of the war we continue to wage against the punks and hoodlums...
na to agent purvis wypala: One thing I learned was that John Dillinger was an outlaw and my adversary. But he was no punk. And he was no hoodlum.
jak każdy w miarę rozgarnięty widz wie, całe epa PE tkwi w założeniu, że po wolności hasa sobie cwany gangster, przystojny i wygadany, niedorozwinięta cześć publiki oczywiście mu kibicuje (ze szczególnym naciskiem na kobiety), natomiast prawo - reprezentowane przez Hoovera, Winsteada i w mniejszym stopniu Purvisa - ma za nic młodzieniaszka i daje temu wyraz, ubijając go bez żalu na oczach gapiów w super sekwencji przed biograph theatre. pomijam tu fakt, że z filmu absolutnie nie wynika, jakoby dillinger był jakimkolwiek adwersarzem dla purvisa - a przynajmniej przeciwnikiem, którego purvis będzie wspominał z rozrzewnieniem na emeryturze. federalny miał kompletnie w dupie "Janosika epoki kryzysu", co więcej, ani razu nie nawiązała się między nimi intymna zażyłość. a to, że purvis odszedł później z FBI, to już inna bajka. purvis odszedł, bo się nie nadawał się do tej roboty - co zresztą widać w filmie aż za dobrze.
scenariusz kończy słynny już dla mnie przykład nieubłaganego w działaniu teksańskiego prawa w wykonaniu nie mniej słynnego agenta Winsteada - przy czym po usłyszeniu przytoczonej wyżej rozmowy na 100% nie odebrałbym końcówki tak, jak odbieram ją obecnie - czyli na poziomie arcydzieła. bo 'Wrogowie' nie są być może szczytem Mannowskich możliwości, zawierają za to szereg najlepszych scen, jakie kiedykolwiek nakręcił.
15-10-2009, 22:42
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Na razie wygląda na to że TiM wydyma nas w kwestii wydania 2DVD, tymczasem w Czechach - jak zwykle - dostaną film w takiej postaci jak należy. W tym z polskimi napisami i lektorem.
http://www.arara.cz/product/232536
17-10-2009, 00:30
Mierzwiak napisał(a):tymczasem w Czechach - jak zwykle - dostaną film w takiej postaci jak należy. W tym z polskimi napisami i lektorem.
A więc w czym problem? W Czechach nie ma sklepów wysyłkowych?
17-10-2009, 11:03
To chyba lepsze niż prawidłowy polski tytuł i ubogie wydanie.
17-10-2009, 11:10
Stały bywalec
Liczba postów: 13,517
Liczba wątków: 77
A co ty masz do polskiego tytułu?
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-10-2009, 11:33
Użytkownik
Liczba postów: 177
Liczba wątków: 0
no przecież napisał że jest prawidłowy. czyli chyba nic nie ma...
17-10-2009, 11:35
Stały bywalec
Liczba postów: 13,517
Liczba wątków: 77
Przecież okładkę można sobie wydrukować i zmienić nawet na lepszą jak Ci nie pasuje czeski język (pewnie będą fanowskie przeróbki). Jak dla mnie czeska edycja jest godna rozpatrzenia. Ciekawe czy wysyłają do Polski
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-10-2009, 11:38
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Wysyłają, zdaje się że ktoś z forum zamawiał u nich metalboxa Iron Mana.
17-10-2009, 12:25
Stały bywalec
Liczba postów: 1,013
Liczba wątków: 6
Wysyłają do Polski, ale za 20-30zł, do tego cena samego filmu to prawie 80zł.
Demokracja: Bóg, który zawiódł
17-10-2009, 15:40
Za takie "arcydzieło" to przecież jak darmo.
17-10-2009, 15:47
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,385
Liczba wątków: 30
Dziś nadrobiłem tę zaległość, jaką był seans PE
Już pierwsze minuty dają nam kozacką scenę ucieczki- a poprzedza je jeszcze lepszy rekst Dillingera.
-Pana już znam, ...panie Dillinger?
-Tak, jestem John Dillinger. Siedziałem tu parę lat. Moi koledzy mówią do mnie Johnny, a taki kutafon jak ty mówi do mnie pan Dillinger.
Co mamy potem
-Deppa w jednej ze swych najlepszych ról;
-Bale jako urzędasa o ludzkich odruchach
-Marion Cotillard jako...przepiękną Marion Cotillard : )
-Agenta Winsteada i jego metody śledcze
-John uciekając z ciupy nuci tą farmerską piosenkę-potem leci ona w radiu
-JE Hoover odznacza harcerzy(?) i jego działanie płynnie przechodzą w kronikę filmową- potem puszczają film z listem gończym o Dillingerze
-3 megaepickie strzelanki: ucieczkę baby nelsona, strzelaninę w New Bohemia i akcją z Floydem w sadzie; huk wystrzałów, upadki łusek i echo po strzałach były tu tak samo piękne jako te chóry anielskie
-sekwencja:
*Dillinger na komisariacie; wraz z tą muzyką ta scena przejdzie do historii kina- z początku myślałem, że Dillinger śmieje się w twarz śmierci, ale potem stwierdziłem, że John pogodził się wtedy z tym, że czas takich gangsterów jak on przeminął
*Johnny w kinie ogląda film gangstersk :arrow: tu w zasadzie każdy fragment można analizować.
* Atmosfera nerwowości w zespole Purvisa
* Śmierć Dillingera- oprócz niesławnej fontanny pikselowej krwi- to majstersztyk.
Reasumując- klęska finansowa pokazuje, że ogół widowni nie docenił filmu jaki dostał.
Lud doceni ten film dopiero za parę lat
A minusy? Hm spodziewałem sie czegoś więcej
8.5.10
Ps. Byłbym zapomniał; każde pojawienie się Ten Milion Slaves...this is it!
30-10-2009, 21:57
|