Indiana Jones
Scena z kapeluszem to mega sztuczne budowanie napięcia, bo cholera jakby nie pokazali cienia to bym się nie domyślił, że to Indy ... :roll: , scena z wspomnieniami faktycznie dobra, natomiast tej z pociągiem nie pamiętam, więc jakaś wyśmienita raczej nie była.

Czekanie na film jest frajdą o ile ten okaże się warty czekania, Indy IV taki niestety nie był.

Co do V części nie chce Cię zmartwić, ale czytałem gdzieś w otchłani internetu, że tak szybko to może nie nastąpić bo twórcy są zaangażowani w inne projekty. Mam nadzieję, że wcale to nie nastąpi.

Cholera jak sobie przypomnę CGI małpy, CGI mrówki, CGI dżunglę, CGI niebo przed hangarem i pozostałe CGI wszystko to szlag mnie trafia.

Parafrazując Uszata z filmu "Killer":
- Indiana Jones ? Ty jesteś jakaś popierdułka nie Indiana Jones !

Odpowiedz
Tylko pierwsza, Phil. I to też w bardzo fajny i nienachalny sposób. Dwójka po prostu pokazała Forda w smokingu, a w trójce zabawiono się tym motywem dając widowni przeświadczenie, że widzi Indy'ego. Czwórka to książkowy przykład przeciągania w nieskończoność i zarzynania dowcipu/klimatu.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
A potem wyrzuca go z lodówki, obrywając kultowego bohatera z godności. Szacun!

Odpowiedz
Sam bym lepiej tego nie ujął. Piąteczka, Mierzwu :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Cytat: I teraz to mi się dostanie, gdyż ja lubię Shia LaBeoufa

Akurat Shia LaBeouf to najmniejszy problem tego filmu. Jego postać jest w porządku i dobrze zagrana, ale porównując go do innych postaci towarzyszących Indianie w poprzednich częściach, to już wypada słabiej.

Cytat: i z tego co wiem to Lucas mówił, że o ile powstanie 5 część to na pewno Mutt nie zastąpi Indiany.

Racja, w ewentualnej piątce Ford pewnie dalej będzie grał pierwsze skrzypce ale nie wierzę że nie są planowane osobne przygody Mutta. Nie po to Lucas wcisnął syna dla Indiany, żeby potem nie trzepać z tego kasy.

Cytat:W ogóle nie rozumiem też zarzutów o CGI? Kiedy kręcone poprzednie trzy części korzystano z najnowocześniejszych efektów specjalnych na tamte lata. A teraz korzystają z najnowocześniejszych na te lata.

Ale raz że efektów dużo w trylogii nie było,dwa- były one świetne. Ot choćby w Świątyni Zagłady, kiedy to przeciwnicy Indiany spadają z mostu i obijają się o skały. Efekt fantastyczny i do dzisiaj robiący wrażenie. W czwórce nie dość że efektów od cholery, to większość jest wątpliwej jakości. Sztuczność wylewa się z ekranu.

Cytat:Jeżeli to rzeczywiście miałoby mieć jakiś związek z Atlantydą, tak jak głoszą plotki, to mogłoby być fajnie

To są raczej marzenia fanów bo jak dotąd żadne informacje w internecie o tym nie wspominały. Choć Atlantyda to świetny motyw i jak najbardziej nadający się na fabułę V.


Idealna recepta na piatkę- brak Mutta i Marion, Lucas nie wymyśla historii i nie jest kompletnie zaangażowany w produkcję :smile: , fabuła niech będzie o Atlantydzie z nowymi, ciekawnmi postaciami a film niech technicznie zostanie zrealizowany po bożemu.

Tylko na takich warunkach mógłby powstać przyzwoity film, ale tak się nie stanie.
koronex1989

Odpowiedz
I niech akcja toczy się przed wydarzeniami z IV części <ok>
http://www.facebook.com/BLUVISIONPL

Odpowiedz
Cytat:I niech akacja toczy się przed wydarzeniami z IV części <ok>
Jeszcze lepiej przed wydarzeniami z pierwszej, w końcu Ford z każdym rokiem młodnieje :roll:


Po pierwszym seansie film mi się podobał, po kolejnych - średnio. Nie chce mi się bawić w wyliczanie różnych głupot i poronionych pomysłów, ale tak czy siak piątkę niech sobie darują.

Odpowiedz
Mi scenę z lodówką ogląda się dobrze, ma swój klimat -porównanie do kuli z Poszukiwaczy bardzo trafne:)
http://www.facebook.com/BLUVISIONPL

Odpowiedz
Ten, kto tak uznał jest najnormalniej w świecie KRETYNEM. Toczącą się kamienną kulę (rzeczywiście, coś tak odrealnionego, że dziś trzeba by było zatrudnić sztab CGI nerdów do wygenerowania tego niewyobrażalnego bez LSD efektu!) porównywać z przeżyciem nuklearnego wybuchu w lodówce? Ja wiem, że od jakiegoś czasu IQ ludzkie spada na ryj, ale CO DO CHUJA?!

Panowie, kultura. Nie wyzywamy się, nie toleruję wycieczek osobistych ani chamstwa. Jeszcze jeden taki post i zacznę robić czystkę.

Pozdrawiam,
Moderator
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Mianem kultowych winno odznaczać się tylko pozytywne rzeczy, bejbe. Nie takie niedopchane próby, sam już nie wiem, czego jak ta przeklęta lodówka.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
O, Phil dobrze to ujął - rozpoznawalność motywu.

Tocząca się kula - klasyka kina przygodowego.
Nuke the fridge - reprezentacja poziomu kina rozrywkowego XXI wieku.

:)

Odpowiedz
Cytat:Misiaki, Atlantyda była w grze i komiksie na jej podstawie (co to za shit był...),

Komiks był słabizną ale o grze tego samego powiedzieć nie mogę.
koronex1989

Odpowiedz
Cytat:Nie grałem. Tak czy inaczej motyw już wykorzystany.

Przecież tu nie chodziłoby o dokładną ekranizację gry tylko przedstawienie poszukiwań Atlantydy w inny sposób. Zresztą wolę oglądać coś powielonego z gry czy komiksów i wpasowującego się do trylogii aniżeli patrzeć z zażenowaniem na odlatujące ufoludki :neutral:
koronex1989

Odpowiedz
Ale czy pomysł z kosmitami to nie narodził się u twórców już trochę wcześniej? Ja gdzieś kiedyś czytałem, że Lucas podobno dość wcześnie chciał, aby IV była z kosmitami. Ba! Nawet miało się to chyba nazywać coś a la "Indiana Jones i Latające spodki"...Czyli jakieś nawiązanie do kina z lat 50tych. I też czytałem, że podobno V miałaby być o Atlantydzie. Tak tylko rzuciłem ten pomysł z mojej strony może być zupełnie coś innego. A w grę nie grałem, ani tego komiksu nie czytałem.

Co do samego filmu to ja właśnie chciałbym, aby był on następstwem "Kryształowej Czaszki" - taka naprawdę finałowa, ostatnia wielka przygoda Indiany Jonesa. Rosjan można w sumie dalej wykorzystać. I np. nie miałbym nic przeciwko, aby Indy wylądował na chwilę, gdzie po drugiej stronie żelaznej kurtyny. A co do Mutta to jak już pisałem, mnie ta postać nie irytyuje i nie miałbym nic gdyby znowu się pojawił, podobnie Marion. Sallah byłby już chyba za stary, lub mógłby już nie żyć , aby móc się pojawić w możliwym filmie.

Chcę tej V części, może dlatego też, że z IV nie jestem w pełni usatysfakcjonowany, ale też nie aż tak bardzo zawiedziony jak większość. A taka dobra V część może by osoby rozżalone po "Kryształowej Czaszce" zostałyby w połowie zadowolone. Ja tam czekam, nawet jak mam być jedyną osobą :smile:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Ja też pewnie nie byłbym aż tak przeciwny wprowadzeniu ufoków(od kiedy wiadomo było że akcja będzie dziać się w latach 50 to od razu wiedziałem że się tam pojawią), problem w tym że w filmie ich wątek przedstawiono w najbanalniejszy sposób kończąc na megażenadzie w końcówce.

Skrypt Darabonta prezentował się już o klase lepiej, także podejmując wątek ufoludków. Marion nie była piątym kołem u wozu, zabrakło syna Indiany( to pewnie przez to Lucas nie zaakceptował scenariusza), były dobre dialogi. Tylko ze scenami akcji zajebiście przesadzono.
koronex1989

Odpowiedz
Mnie akurat też Ci kosmici tak bardzo nie irytowali. Zresztą motyw, że niektóre dawne kultury z Ameryki Środkowej, a szczególnie Południowej bazują na wiedzy kosmitów, też nie jest też jakoś super odkrywczy, gdyż takich zwariowanych twierdzeń, jak też o sławetnych napisach na pustyni jest sporo. Ja akurat lubię te filmy z pogranicza S.F. i horroru z lat 50, początku 60-tych, więc aluzje twórców rozumiem. Tak samo jak też rozumiem Lucasa, ze II Epizod nazwał "Atak klonów" :smile:
Za to czego bym oczekiwał w V to mi trudno powiedzieć :???: O tej Atlantydzie to ja gdzieś słyszałem, więc tak strzeliłem. Za to może w V dałoby się też jakoś uchwycić, że wraz z coraz to nowszą techniką jest coraz mniej do odkrywania i sam Indiana staje się powoli przeżytkiem. Naturalnie on by wszystkim udowodnił, że jest inaczej :smile: Dobra, ale nie chcę się tutaj bawić w scenarzystę, ani tym bardziej jakieś fanfiction tworzyć.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Motyw w IV z ufo, Rosjanami nawet mi się podobał. Zakończenie IV części jest dobrym zakończeniem historii Indiany. Uważam, tak jak pisałem wcześniej że V część powinna być osadzona kilka lat przed IV - w filmie zabrakło by Mutta oraz Marion. Jeżeli ostatnia część (V) toczyłaby się po wydarzeniach z IV pewnie widzielibyśmy jak Mutt przejmuję w końcu kapelusz po Indianie - a tego wolałbym nie widzieć.
http://www.facebook.com/BLUVISIONPL

Odpowiedz
mroziek napisał(a):Jeżeli ostatnia część (V) toczyłaby się po wydarzeniach z IV pewnie widzielibyśmy jak Mutt przejmuję w końcu kapelusz po Indianie - a tego wolałbym nie widzieć.

Ale właśnie zakończenie IV części pokazuje, że tak się nie stanie. :smile:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Ale to tylko chwilowe. Przywdzianie kapelusza przez Mutta jest pewne :smile:
koronex1989

Odpowiedz
Dlatego cześć V powinna toczyć się przed IV:)
http://www.facebook.com/BLUVISIONPL

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości