To kompozycja z gatunku "sutki okręcających".
A to podkład sceny gdy Bóg przerabia nazistów na skwarki :twisted: Scena na zawsze pozostanie w mojej pamięci, m.in dzięki podkładowi muzycznemu
Takich emocji jak dwa pozostałe nie wywołuje, ale klimacik jest
Były takie tygodnie, że dniami i nocami słuchałem tylko tego :wink:
Pomijając już uber-kultowy motyw przewodni, mamy tu doczynienia z kapitalnym Scherzo for motorcycle i orchestra. Natomiast to co leci od 0.40 do 0.50...brak mi słów po prostu. To najbardziej "boska" muzyka jaka dane mi było słyszeć, i bardzo możliwe, iż jest najbardziej sakralny motyw wszech czasów. Nie żartuję.
Na deser:
i
08-03-2010, 22:48








