Chloe - dobry thriller - chociaż przewidywalny. Mamy tutaj Amandę Seyfried, Julianne Moore oraz Liama Neesona. Oglądało się bardzo dobrze, film mnie wciągną. Coraz bardziej lubię tą Amandę.
03-05-2010, 11:46
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
Valentines Day - Takie gorsze i nudniejsze Love Actually. Ogólnie nie oglądało się źle, ale jakoś dziwnie to wszystko zrobili. Za dużo tu tych wszystkich gwiazd, z dużo wątków - jednym słowem przedobrzyli.
Chloe - dobry thriller - chociaż przewidywalny. Mamy tutaj Amandę Seyfried, Julianne Moore oraz Liama Neesona. Oglądało się bardzo dobrze, film mnie wciągną. Coraz bardziej lubię tą Amandę.
http://www.facebook.com/BLUVISIONPL
03-05-2010, 11:46
Zabójcy - wczoraj leciał, więc rzucałem okiem w przerwach między oglądaniem meczu Lazio-Inter. mega słaby film. Julianne Moore zagrała najbardziej wkurzającą i głupią postać kobiecą, jaką ostatnio widziałem. życzyłem jej rychłej śmierci z rąk jednego z zabójców, no ale wiadomo - w takich filmach nie ma tego typu wolt, tutaj wszystko jest z góry ustalone. Banderas - beznadziejnie groteskowy, jego mimika i gestykulacja uber super cool, facio najwyraźniej pomylił plan filmowy z teatrzykiem albo corridą, a pan reżyser chyba zapomniał zwrócić mu uwagę, że pajacować to se może przed lustrem u siebie.
2/10 03-05-2010, 12:03 jarod napisał(a):Także film z gatunku tych z niewykorzystanym potencjałem, ale summa summarum i tak dobry. Warto zabierać się za sequele?Nie warto, dalej jest już tylko coraz bardziej źle.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 03-05-2010, 12:06 jarod napisał(a):Przyszły Aragorn wpada na końcowe 15 minut i swoją rolą niemal rozsadza cały film - jak dla mnie życiowa kreacja tego aktora. prawda. Vigo wymiata w roli Szatana, a jego najlepsza kwestia to ta skierowana do nauczycielki: Mogę cię zabić i wypełnić ci usta odchodami twojej matki albo... możemy porozmawiać. z innych: Nie przybyłem tu po to, by cie ratować ani po to, by ratować tę mała sukę. Po prostu dwa piekła to o jedno za dużo. a sam film oceniam jako dobry - przede wszystkim za niepowtarzalny klimat, którego dzisiaj nie uświadczysz. mocne 7/10. 03-05-2010, 12:27
Dead or Alive: Hanzaisha - pierwszy i ostatni raz sugeruję się recenzjami z Newsweeka :) Teoretycznie miała to być niezwykle brutalna gangsterska opowieść "naginająca do granic możliwości jego skostniałe ramy". I co? I dupa. Prolog faktycznie jest kilkuminutowym popisem brutalności i okrucieństwa, ale zupełnie nie angażuje emocjonalnie. Ot parę scen morderstw i gwałtów wyrwanych z kontekstu. Po prologu mamy nudny film w którym niby coś się dzieje, ale jakoś w ogóle mnie to nie zainteresowało. Gangsterzy sobie gadają o bzdurach, a policjant martwi się swoją chorą córką. Co gorsze reżyser sam chyba nie wiedział czy robić poważną gangsterkę czy bawić się konwencją w stylu Tarantino. Przez to przez większość filmu mamy realistyczny i poważny film by przy samej końcówce oglądać Słaby, nudny i mało emocjonujący.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
03-05-2010, 14:48
From Paris With Love - owinięty gustownym szalikiem, ubrany w lans-skórzaną kurtkę i popełniający każdym kolejnym filmem samobójstwo John Travolta tym razem przemyca broń w puszkach po napojach energetyzujących, zabija na dobę średnio 40 osób w tempie Robocopa na sterydach, ratuje amerykańską delegacje przed pakistańskimi terrorystami, w międzyczasie bzykając francuskie kurewki i zajadając się burgerami z partnerem, którego demoralizuje i zmusza do wciągania kokainy. sporo juchy, wulgaryzmów, efekciarskich strzelanin, wow one-linerów i humoru na poziomie gimnazjalnym.
dla wielbicieli Taxi 3, 4, 5, 6, 7, 8 i 9. nawet mi się w porywach podobała ta mega bzdura. 5/10 03-05-2010, 23:29
Muszę zaprotestować tak surowej ocenie "Dead or Alive". Środkowa część rzeczywiście może nużyć i wydawać się nieciekawa, ale prolog to przecież mocny kop adrenaliny (przez co tym dotkliwiej odczuwa się późniejsze ślamazarne tempo filmu). Natomiast co do finału, to bynajmniej nie wynikał z niezdecydowania reżysera. Łamiące konwencję, absurdalne, obrazoburcze i przegięte do bólu motywy fabularne, to znaki rozpoznawcze Takashiego Miike. No ale w sumie rozumiem, że nie do każdego trafiają takie do bólu japońskie szaleństwa.
Jeśli jesteś zainteresowany, to o filmie (i jego sequelach) napisałem swego czasu recenzje: http://www.ofilmie.pl/recenzje/dead-or-alive/
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 04-05-2010, 16:12 Tyler Durden napisał(a):Łamiące konwencję, absurdalne, obrazoburcze i przegięte do bólu motywy fabularne, to znaki rozpoznawcze Takashiego Miike. Jak 99% filmu to całkowicie zwyczajne kino sensacyjne to takie zakończenie wydaje mi się z dupy wzięte, gdzie reżyser sili się na jakąś awangardę.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
04-05-2010, 16:26
On na nic się nie sili, on to zrobił tylko dlatego, że miał taką ochotę. Why? Because he can.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 04-05-2010, 16:43
Oczywiście mógł i najczęściej takie zagrywki mi się podobają, ale akurat w tym konkretnym filmie tego nie kupuję. Przez tą scenę ciężar filmu gdzieś się ulatnia. Zresztą sam napisałeś: "O sile tego filmu stanowią trzy sekwencje, w których reżyser pofolgował sobie na całego i nieźle zaszalał." Trzy sekwencje to nie cały film.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
05-05-2010, 12:16
No dobra, tutaj zgoda, ale ja od samego początku mówię, że nie zgadzam się tylko z częścią zarzutów, bo co do tego, że to film połowicznie dobry, to jest to oczywiście prawda. Jak masz ochotę (i cierpliwość), pójdź za ciosem i zerknij jeszcze na sequele, są o tyle ciekawe, że prawdziwymi sequelami tak naprawdę nie są, a do tego każdy jest w zupełnie innym klimacie.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 05-05-2010, 13:08
Chińskie duchy ( 1987 )
Słynny klasyk łączący w sobie komedię, kung-fu, fantasy, horror i romans. Kojarzył mi się chwilami z "Martwym złem". Podobny klimat występuje w prekursorze "Chinese Ghost Story" - "Legend of the Mountain" z 1979 roku, podobna fabuła z wplątującym się w świat nadprzyrodzony nieporadnym urzędnikiem. Ale spodobał mi się nieco bardziej tytuł z uroczą Joey Wong.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10 The Insider - 8/10 Dredd - 6/10 Total Recall ( 2012 ) - 5/10 G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10 06-05-2010, 11:01
Outpost - grupa najemników na zlecenie pewnego gościa odwiedza wschodnioeuropejski bunkier. Trafiają na nazi-zombie. Tyle jeśli chodzi o fabułę. Ogląda się to nawet nieźle, choć kilka głupotek delikatnie psuje klimat (nie trawię patentu z duchami zombie). Kilka dobrych scen, brudne zdjęcia, Ray Stevenson i Richard Brake w obsadzie, dużo zużytej amunicji... Do browarka wieczornego w sam raz.
6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
06-05-2010, 11:49
Ostatnie kuszenie Chrystusa. Zapewne za mojego życia nie będzie już takiego filmu tak oryginalnie traktującego podejście do wiary jak i postrzegania samego Jezusa.
Oto Jezus, zwykły niczym nie wyróżniający się człowiek, nieco tchórzliwy, pozbawiony praktycznie charyzmy ma się zmierzyć ze swoim wyjątkowym przeznaczeniem. Ma być głównym elementem Boskiego Planu zbawienia ludzkości. Nie prosił się o to, nie domagał takich zaszczytów i tak naprawdę wolałby wieść skromne życie prostego człowieka u boku Marii Magdaleny niż zbawiać świat. Obserwując takiego Jezusa mamy wrażenie, że patrzymy na człowieka, który cierpi na schizofrenie i jest po prostu szalony. Oto bowiem prosty człowiek, cieśla budujący krzyże dla Rzymian obwieszcza nagle światu, że jest Synem Bożym, oczekiwanym mesjaszem, którego nadejście ma zmyć grzechy ludzkości i pozwolić na to by świat mógł dalej trwać. Dalibyście mu wiarę? Gdyby nagle wasz sąsiad â operator koparki - obwieściłby wam wszem i wobec, że jest Synem Bożym, co byście sobie o nim pomyśleli? Szaleniec, wariat? Ukrzyżować tego bluźniercę natychmiast! W słowa i prawdy wymawiane z ust Jezusa wątpią nie tylko ludzie, którym ma on nieść Słowo Boże, ale wątpi też sam Jezus. Nie jest dobrym mówcą - jego przemowy czasami wywołują odwrotny efekt. Naucza o miłości wywołując agresję i efekt siekiery. Dlatego sam do końca nie jest przekonany nad słusznością wybranej drogi. Kuszony by z niej zawrócić udaje się na pustynię oczekując ostatecznego znaku od Boga. Namacalnego dowodu, że jest wybrańcem i zbawicielem. â zamiast tego przeżywa narkotyczne wizje w których jest kuszony przez szatana. Szatan doskonale zdaje sobie sprawę z tego o jak wielką stawkę jest ta gra. Jeżeli udałoby się skusić Jezusa nastąpi Armagedon â takiej okazji nie przegapi, będzie kusił Jezusa do ostatnich chwil jego życia - nawet podczas agonii na krzyżu. Obok Jezusa stoi jego najwierniejszy przyjaciel i człowiek który choć targany wątpliwościami i chwiejnymi nastrojami Jezusa ufa mu bezwzględnie. Tym człowiekiem jest Judasz. Judasz, ufa i wierzy Jezusowi w sens obranej tak pozornie bezsensownej drogi jaką jest śmierć na krzyżu. Za namową samego Jezusa by mogło się dopełnić proroctwo Judasz wydaje Jezusa skazując go tym samym na śmierć a siebie samego na wieczne potępienie w oczach kościoła. Judasz potępiony na ziemi zasiądzie po prawicy Chrystusa gdy ten będzie sądził żywych i umarłych. 9/10 Pasja. Pustka, chłosta, pustka, obdzieranie ze skóry, pustka, rzeź, pustka. 3/10 06-05-2010, 16:43
From Dusk Till Down - nie będzie pewnie wielkim zaskoczeniem, jeśli zdradze sekret, taki mianowicie, że George Clooney to jest POSTAĆ nie z tej planety, mój idol i ogólnie taki ziom. sam film jaki jest, każdy wie (pierwsza połowa wybitna, druga wybitna inaczej), lecz o dziwo ogląda się to w miarę znośnie, a zwłaszcza z podziwem patrzy się na George'a, który ciągle daje radę i z zaangażowaniem podchodzi do nowych przygód.
ocena z konieczności wymaga zatem rozbicia: cześć sensacyjno-kryminalna - 10/10 część wampiryczna - ?/10 I am a professional thief. I don't kill people when I don't have to. 06-05-2010, 21:01 Mental napisał(a):ocena z konieczności wymaga zatem rozbicia: W całym filmie chodzi właśnie o nagłą zmianę konwencji, rozbijanie oceny podważa cały sens tego filmu :P
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
06-05-2010, 21:25
:shock: Mam rozumieć, że nie widziałeś wcześniej tego filmu? Kurcze niemal zazdroszczę :)
Chciałbym zobaczyć go znowu po raz pierwszy :) 06-05-2010, 22:23
Whatever works - bardzo fajny Allen. Aktorsko i dialogowo - moc! Wood wypada cudownie, Clarkson jeszcze lepiej. Przyznam jednak, że miejscami wkradała się nuda, a stosunek bohatera do reszty świata po 30 minutach lekko męczył (błagam, czy on choć raz nie mógł powiedzieć zdania normalnie?). Niemniej jeden z lepszych Allenów w ostatnim czasie - ubawiłem się setnie.
7,5/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 07-05-2010, 18:28
Dryfujące trzciny ( 1959 )
Nietypowy pod pewnym względem film w karierze reżyserskiej Ozu. Jak w świecie jego dzieł panuje spokój i cisza tak tutaj postacie - trupa aktorska przybyła na występy - reagują gwałtownie i niekiedy się biją. Lecz do jakiegoś porozumienia dochodzi, w finale zaburzony świat bohaterów powraca do dawnego spokojnego rytmu. Taki statyczny jak inne, szczególnie kolorowe filmy tego reżysera mi się nie wydał chociaż to ten sam styl kręcenia. Oczywiście obecny jest ten sam filozoficzno-buddyjski sposób patrzenia na ludzkie sprawy.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10 The Insider - 8/10 Dredd - 6/10 Total Recall ( 2012 ) - 5/10 G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10 08-05-2010, 21:47
Swordsman ( 1990 )
Dziewiąty film spod ręki Kinga Hu, który obejrzałem. W zasadzie to nie jest jego dzieło tylko Tsui Harka - Hu widnieje w napisach jako reżyser lecz Hark jako producent zostawił je z szacunku dla niego, powodem zwolnienia Hu ze stołka reżysera było prawdopodobnie różnice w stylu pracy. Sam film oglądało mi się jako pewne podsumowanie dorobku Hu. Fabuła nietypowo prowadzona - samych bad-assów jest ze trzech. Przesadzone możliwości bohaterów - samymi ruchami rąk niszczą konary drzew - ubawiło mnie to, większy realizm chyba by mi bardziej przypadł do gustu. Może zdarzy mi się obejrzenie sequela z Jetem Li na który po zobaczeniu trailera nie miałem ochoty a teraz jednak ciekawią mnie dalsze losy postaci.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10 The Insider - 8/10 Dredd - 6/10 Total Recall ( 2012 ) - 5/10 G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10 12-05-2010, 11:52 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,247 | 243,690 |
12-05-2026, 00:28 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,946 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,268 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,453 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,756 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,438 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 723,910 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,333 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 327 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |