24-11-2006, 20:09
|
The Lord of the Rings Trilogy (2001-2003) reż. Peter Jackson
|
|
Pomimo faktu iż nie uważam decyzji obsadzenia Raimiego jako reżysera Hobbita za dobrą, myślę, że romeck ma dużo racji w tym co mówi. Na razie poczekajmy - zobaczymy co będzie. A nuż Sam okaże się większym fanatykiem niż Peter "Hobbit" Jackson? :)
hops napisał(a):myślę, że romeck ma dużo racjiMuszę to gdzieś zanotować, że oto hOPS coś takiego napisał. :D BTW, apropos "Hobbita" właśnie - przecież to w sumie zupełnie inna książka. To opowiastka dla dzieci w lekkim sosie, niespecjalnie obszerna. W moim odczuciu nie powinniśmy oczekiwać czegoś na miarę którejkolwiek z części LOTR. Czy zatem naprawdę potrzebny jest Jackson? 24-11-2006, 20:23
PJa wywalili? I chwała Iluvatarowi. Za bezeceństwa i profanacje jakich dokonał podczas realizacji swojej pustej, tępej trylogii, w ktorej imiona niektorych postaci i miejsc pokrywaly sie z imionami i nazwami z ksiazek Tolkiena a Glorfindel miał cycki powinno sie go wbić na pal przez odbyt, wykastrować za pomocą dwóch cegieł, następnie wyrwać język, wypełnić brzuch skorpionami, obedrzeć ze skóy, polać sokiem z cytryny i podpalić.
Raimi? Też mi się średnio widzi, ale nie ma możliwości by spieprzył sprawę tak jak przed paroma laty istota chańbiąca nazwisko Jackson. Najchętniej widziałbym na tym stanowisku Adamsona. Narnia to podobne klimaty co Hobbit, a z ekranizacją Andrew poradził sobie wzorcowo.
People used to think that when someone dies,
a crow carries their soul to the land of the dead. But sometimes... only sometimes the crow brings that soul back to set the wrong things right. http://www.jackson.pl/ 24-11-2006, 21:26 Jackson napisał(a):Najchętniej widziałbym na tym stanowisku Adamsona. Narnia to podobne klimaty co Hobbit, a z ekranizacją Andrew poradził sobie wzorcowo.Z Adamsonem zrobiłbym to samo co Ty z PJ. Ale nie za to że zbeszcześcił książkę która mi wisi, ale za to że dzięki niemu kinematografia jest bogatsza o kolejne gówno, i będzie robić następne. 24-11-2006, 21:31
Adamson potraktował ksiązkę Lewisa z szacunkiem, może nie z jakimś wielkim namaszczeniem, ale nie był tak wielkim megalomanem jak PJ, który z Tolkienem nie tylko próbował polemizować, ALE WRĘCZ GO POPRAWIAĆ! Adamson przeniósł na taśmę filmową baśniowy klimat i magię powieści, Jackson nakręcił jakąś nadętą sztucznym patosem napierdalankę w trzech odsłonach. No i Andrew dokonał niewielkich modyfikacji i dodatków tylko tam gdzie były potrzebne i nie zniekształcały całkowicie wydźwięku oryginału.
People used to think that when someone dies,
a crow carries their soul to the land of the dead. But sometimes... only sometimes the crow brings that soul back to set the wrong things right. http://www.jackson.pl/ 24-11-2006, 21:37
Nie obchodzi mnie podejście Adamsona do tej książeczki o bachorach, gadających bobrach i innych bzdurach. Adamson nakręcił ZŁY film. Pomijam już, że wygląda jak wersja beta z efektami zrobionymi w połowie.
Peter Jackson chciał zrobić ekranizację Tolkiena i nakręcił ją, i mam głęboko gdzieś, czy film zgadza się z opisami drzew, chmur, ubiorów i czy Gandalf mówi słowo w słowo to co w powieści. Mam gdzieś że zniknął Glorfindel, a Arwena ucieka z Frodem przed Czarnymi Jeźdcami. Mam gdzieś wszystkie zmiany i poprawki których dokonał PJ, bo nakręcił trzy WSPANIAŁE filmy. 24-11-2006, 21:48
... .--. .- -.. .- .---
:wink:
People used to think that when someone dies,
a crow carries their soul to the land of the dead. But sometimes... only sometimes the crow brings that soul back to set the wrong things right. http://www.jackson.pl/ 24-11-2006, 22:21 romeck napisał(a):inne materiały pochodzące od głosów osób, którym się nie do końca podobało (np. wypowiedzi Christophera Tolkiena)? :) http://news.bbc.co.uk/1/hi/entertainment/film/1697884.stm The son of author JRR Tolkien has denied reports that he is unhappy with the way the Lord of the Rings films have been made. 24-11-2006, 23:02 Mierzwiak napisał(a):Peter Jackson chciał zrobić ekranizację Tolkiena i nakręcił ją, i mam głęboko gdzieś, czy film zgadza się z opisami drzew, chmur, ubiorów i czy Gandalf mówi słowo w słowo to co w powieści. Mam gdzieś że zniknął Glorfindel, a Arwena ucieka z Frodem przed Czarnymi Jeźdcami. Mam gdzieś wszystkie zmiany i poprawki których dokonał PJ, bo nakręcił trzy WSPANIAŁE filmy. Dajcie mu flaszkę, bo dobrze gada :wink: Zgadzam się w 100% zwłaszcza z ostatnim zdaniem. Mam wrażenie jabyśmy rozmawiali o ekranizacji co najmniej Mistrza i Małgorzaty, o której fabule można by tydzień bez przerwy rozmawiać, a w rzeczywistości Władca Pierścieni to bardzo dobra książka, ale powiedzmy sobie szczerze z prostą fabułą. Nie wiem jakiego filmu oczekiwali nasi forumowi krytycy, ale chyba obraz książki w waszych oczach urósł do niewyobrażalnych romiarów jakbyśmy mówili co najmniej o książkach Bułhakowa czy Dostojewskiego.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
25-11-2006, 00:17
Dla mnie LOTR jest filmem wszechczasów 8)
co więcej, nie wstydzę się przyznać, że wolę filmową wersję LOTRa od ksiązkowej. Czytałem LOTRa trzy razy (pierwszy raz w 1995 roku, ale dwa ostatnie już po obejrzeniu Drużyny Pierścienia), uważam że to świetna książka, choć wiele mu brakuje choćby do sagi o wiedźminie. Natomiast nigdy mnie sczególnie nie pociągał np Silmarillion i nie wgłębiałem się w świat Śródziemia bardziej - po prostu przeczytałem LOTRa i Hobbita i starczy. Po obejrzeniu Drużyny Pierścienia wychodziłem z kina w cięzkim szoku, film wbił mnie w ziemię. Że zmiany są? I co z tego, niemal wszystko co PJ zmienił wyszło filmowi na dobre. Że nie ma Glorfindela? A na co komu w filmie postać która pojawia się w jednym epizodzie i nie ma żadnego znaczenia dla fabuły? Zwłąszcza, że scena z Arweną była po prostu pięknie zrobiona. Mogli go też zamienić na Legolasa. Ze elfy w Helmowym Jarze ? Świetna scena, chrzanić to że nie książkowa. Nie ma Bombadila? I całe szczęście, zawsze mnie irytował. Że Faramir nie jest ideałem i początkowo chce zagarnąć pierścień? I bardzo dobrze, jest dzięki temu postacią prawdziwszą niż ksiażkowy idealny oryginał. Nie wyobrażam sobie, w jaki sposób ten film miałby wyglądać lepiej. Jak dla mnie cała Trylogia jest genialna, żadnego filmu poza pierwszymi trzema obcymi nie stawiam z nią na równi, a jedyne czego bym się czepił to beznadziejny dobór scen w kinowej wersji Powrotu Krola w której zabrakło wielu świetnych momentów, podczas gdy poprzednie częsci pod tym względem były idealne. W pełni zasłużone oskary (choć w przypadku pierwszych dwóch cześci stanowczo za mało), świetna obsada, genialna muzyka, piękne zdjęcia, nowatorsko zrobione sceny bitewne (tego typu sceny w innych, późniejszych filmach jak np Troja już mnie nei ruszały). Innymi słowy - trylogia wszechczasów zostawiająca w tyle wszelkie Star Warsy nie wspominając już o pokaleczonej trylogii Matrixa, którego sequele nie powinny były nigdy powstać. A to że Jackson nie robi Hobbita to dla mnie jak but w twarz :( 25-11-2006, 10:39
Kocham powieść i jasne że bym chciał, żeby pewne rzeczy których nie było w filmach się w nich znalazły (np. Gwaihir zabierający Gandalfa ze szczytu Celebdila do Lorien w "Dwóch Wieżach" itp), ale to jest film Jacksona i jego wizja i wszelkie odstępstwa od oryginału przestają mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie, kiedy stykam się z filmem który jest arcydziełem.
Nie wiem jak bardzo zaślepionym trzeba być, żeby nie przyjmować do wiadomości i nie rozumieć na czym polegają filmowe adaptacje literatury. A może nasi drodzy fani chcieliby żeby każda część trwała 14 godzin? Przykro mi, ale nie chciałbym 10-minutowych ujęć lasów, chmurek i kwiatków i postaci wygłaszających 15-minutowe monologi. Literatura a film to dwie różne rzeczy. Inna sprawa że nie pojmuję jak Władca Pierścieni może się nie podobać, a jak można zachwycać się takim szitem jak Narnia. 25-11-2006, 11:47 Mierzwiak napisał(a):Inna sprawa że nie pojmuję jak Władca Pierścieni może się nie podobać, a jak można zachwycać się takim szitem jak Narnia.To pojmij. 25-11-2006, 12:00
Romeck zacytowałeś tylko część tego co napisałem. Jak się komuś WP nie podoba - proszę bardzo, ale napisałem o Narnii, jak można pogardzać Władcą a zachwycać się Narnią. Tego nie rozumiem, a nie samego faktu nie lubienia WP.
25-11-2006, 12:22
Czyżbyś był zaślepiony? ;)
EDIT: rozwinę nieco... Rozbijmy na czynniki pierwsze... "Nie podoba mi się WP." - to zdanie ponoć pojmujesz. Zatem następne także powinieneś pojąć: "Podoba mi się Narnia." Teraz nieco skomplikujemy sytuację: "Nie podoba mi się WP, podoba mi się Narnia." - co w tym jest do pojmowania? ;) No chyba, że za mocno skomplikowałem? :D 25-11-2006, 12:35 romeck napisał(a):Nie podoba mi się WP, podoba mi się Narnia.To zdanie ma wartosc logiczną prawdziwą Cytat:Ludzie, wrzuccie na luz. Jakies niezdrowe fluidy w tej dyskusji sie unosza. WinkNie moja wina, ze Mierzwiak sie nie zna
People used to think that when someone dies,
a crow carries their soul to the land of the dead. But sometimes... only sometimes the crow brings that soul back to set the wrong things right. http://www.jackson.pl/ 25-11-2006, 17:35 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Ocean's 11 / 12 / 13 / 8 (2001-2018) | Mefisto | 40 | 9,764 |
14-03-2026, 16:13 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Pirates of the Caribbean (2003-2017) | Jakuzzi | 1,079 | 183,357 |
07-02-2026, 15:31 Ostatni post: OGPUEE |
|
| Lemon Popsicle - Lody na patyku (1978 - 2001) | shamar | 3 | 1,596 |
11-02-2023, 15:09 Ostatni post: shamar |
|
| Red Riding Trilogy (Wilcze Prawo) | Mefisto | 1 | 3,745 |
24-01-2011, 23:31 Ostatni post: Albertino |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |








