Harry Potter and the Deathly Hallows
Mierzwiak napisał(a):kolejne sceny biwakowania okażą się nużące

Ale przecież skończyli na tym etapie gdzie biwakowania już nie ma raczej. Zostały tylko krótki pobyt w chatce Billa I Fleur, sekwencja w banku Gringotta, ucieczka na smoku i wielka bitwa o Hogwart, która moim zdaniem będzie trwać tak długo jak akcja w "Incepcji". :)
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Ale Mierzwiakowi chodziło o wrażenia z ewentualnej powtórki Partu I ;)

Cytat:Najbardziej po całym seansie zastanawiała mnie scena tańca w namiocie. O ile nie była tak specjalnie nakręcona i zagrana (a nie przypuszczam) to jest dla mnie wyznacznikiem całego filmu: była nudna, śmieszna i nieudolna.
A moim zdaniem to właśnie jedna z ciekawszych i lepszych scen w filmie oraz dowód na to, że Yates potrafi też jednak wykrzesać coś oryginalnego.

Odpowiedz
Ja nie wiem jak ten film może kogoś nudzić :) W moim rankingu Potterów ta część znajduje się na trzecim miejscu, za Więźniem i Czarą Ognia.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Khet napisał(a):Ale Mierzwiakowi chodziło o wrażenia z ewentualnej powtórki Partu I

Ja polecam powtórkę piątej części. Kiedy oglądałem ją za pierwszym razem, strasznie mi się nie podobała, a przy drugim seansie zyskała naprawdę sporo.

Wracając do siódemki, to momentami naprawdę nieźle jest budowany klimat, np. kiedy główni bohaterowie sobie bez sensu łażą, a w tle słychać jak spiker radiowy wymawia nazwiska zaginionych czarodziei. Miodzio. Ale co z tego skoro materiału starczyło na góra godzinę, O tym, że nie zrozumiałem części akcji (np. o co do cholery chodziło z tym lusterkiem??) nawet nie wspominam.

Odpowiedz
A dla mnie pierwsza część "Insygniów Śmierci" była tylko kolejnym potwierdzeniem, że David Yates jest nieodpowiednią osobą na tym stanowisku. Tak samo jak dwie poprzednie, tak i ta wielce niemagiczna część przygód niby czarodzieja Pottera.
Do tego strasznie nie podobał mi się styl w jakim została ta część zrealizowana, z takim udawanym thrillerem i horrorem, plus do tego ta nieszczęsna telepiąca się kamera, który niby miała udawać, że coś się w tym filmie dzieje. :???:
Za pewne w następnej części będzie się więcej działo, ale oczekuję efekciarskiego zakończenia serii, zamiast efektywnego.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Dla mnie ten Potter jest za Więźniem Azkabanu... po nieudanej 5 i 6, Yatesowi w końcu coś wyszło.

Odpowiedz
Nigdy nie przeczytałam żadnej książki o HP. Więc nieobarczona ciężarem powieści mogłam delektować się spokojnie fabułą całej serii ciesząc się z nagłych zwrotów akcji, o których wiedział każdy fan HP, który przeczytał książki. I być może dlatego tak bardzo uwielbiam tą serię. Zaczynając oglądać I część HP nigdy nie przypuszczałabym, że tak potoczą się losy całej historii. W życiu nie pomyślałabym, że zostaną uśmiercone tak ważne i czasami zabawne postaci, które bawiły mnie i rozśmieszały w poprzednich częściach. Byłam więc w niemałym szoku gdy zginął Dumbledore czy Zgredek. Większość fanów była na to przygotowana - ja nie - więc emocje przy oglądaniu DH osiągnęły zenitu. Po prostu miałam świadomość, że nie mam do czynienia z filmowym szablonem nieśmiertelnych postaci. Tutaj w każdej chwili ktoś ważny z kim przez wszystkie części zżyłam się na ekranie w każdej chwili może zakończyć swój filmowy żywot. Podczas seansu siedziałam jak na szpilkach z wielkim zaciekawieniem obserwując rozwój dalszych wydarzeń. O nowej części wiem tylko tyle, że zakończy się wielką bitwą, ale kto zginie, kto wygra...? Nie mam pojęcia. Obstawiam nawet możliwość uśmiercenia samego Pottera. Więc z wielką niecierpliwością wyczekuję na ostatnią część. Wierzcie mi lub nie - ale wszyscy, którzy przeczytali książki i znają zakończenie mogą mi teraz zazdrościć. Bo nie są wstanie poczuć tej niewiadomej = tego dreszczu emocji. :]A przecież o emocje we filmie chodzi - więc nie dziwię się, że komuś kto zna fabułę na wylot film mógł się nie spodobać. Znając fabułę, wszystkie zwroty akcji traci się przynajmniej 50% zabawy.

Odpowiedz
Monika napisał(a):kto wygra...? Nie mam pojęcia.
No błagam, co ma wygrać jak nie dobro? : )

Monika napisał(a):Zaczynając oglądać I część HP nigdy nie przypuszczałabym, że tak potoczą się losy całej historii.
Przede wszystkim chyba nikt nie przypuszczał, że seria aż tak zmieni klimat i stanie się śmiertelnie poważna - już po Insygniach Śmierci II zamierzam powtórzyć sobie cały cykl i mówiąc szczerze już boję się na samą myśl na ponowne spotkanie z infantylną kupą pt. Kamień Filozoficzny :P

Książki książkami, ale w filmach ta różnica jest masakryczna. Chwała Cuaronowi za te wszystkie zmiany w stylistyce serii których dokonał, bo chociaż Komnata Tajemnic była ciut mroczniejsza, brakowało jej wizualnego charakteru.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):błagam, co ma wygrać jak nie dobro? : )

No ok...dobro wygra raczej pewnikiem. Chodziło mi raczej o to -- jakim kosztem zostanie ta wygrana okupiona. Bo na przykład dobro wygrywa ale ginie Potter - to byłoby zwycięstwo z taką dozą goryczy, że można byłoby to w pewnym sensie uznać za porażkę. Zakładam jednak, że tak się nie stanie. ;)

Cytat:Książki książkami, ale w filmach ta różnica jest masakryczna.

Na pewno jest. W końcu książki to grube tomiska. Trzeba było iść we filmie na skróty. I tutaj przyznaję - przy nieznajomości książek oglądając całą serię nie zawsze łapałam się we wszystkich wątkach. Nie wszystko rozumiałam. Czasami nawet przewijałam wstecz film bo myślałam, że jakiś dialog mi umknął, który by coś wyjaśnił - ale nic z tego. Mimo to nie psuło mi to aż tak bardzo zabawy. :)

Odpowiedz
Ja polecam jednak zapoznać się z książkami - poważnie. Filmy strasznie spłyciły lub pominęły wiele WAŻNYCH wątków. W książkach wątek walki dobra i zła nie jest bynajmniej jedyną i najważniejszą kwestią. Filmy opierają się właściwie tylko na nim (Potter - Voldemort), pomijając całą resztę, której spoilerować nie chcę.

Odpowiedz
Khet napisał(a):Ja polecam jednak zapoznać się z książkami - poważnie.

Wierzę, bo filmy zwykle spłycają powieści na których się opierają. Inne medium musi mieć inną formę. Jednak z książkami zapoznam się raczej dopiero po ostatnim filmie jak już ekranowa saga zostanie definitywnie zamknięta. :]
Pamiętam jak oglądałam Władce Pierścieni. Wcześniej przeczytałam książkę - więc film był dla mnie tylko wizualizacją stron powieści. Oglądając film - po prostu nie był mnie niczym wstanie zaskoczyć bo dokładnie wiedziałam co wydarzy się w następnych minutach seansu. Zastanawiałam się tylko nad tym jak to zostanie ukazane/wyreżyserowane. Przyznaję, że strasznie mnie to irytowało. ;)

Odpowiedz
Cytat:Oglądając film - po prostu nie był mnie niczym wstanie zaskoczyć bo dokładnie wiedziałam co wydarzy się w następnych minutach seansu.
A z filmowymi Potterami jest właśnie ten problem, że one zaskakują. Zaskakują stopniem wykastrowania materiału :) Plusem IŚ Part I jest to, że takich kastracji jest stosunkowo mało, ale wiele rzeczy jest przez to bez sensu dla osób, które nie miały styczności z pierwowzorem (lusterko).

Odpowiedz
Najbardziej wykastrowany to jest "Zakon Feniksa". Niby można zrozumieć, gdyż książka to ponad 1000 stron, ale jestem świadom, że dla osób nie znających książki film może się w paru miejscach zdawać niezrozumiały, podobnie zresztą jak "Książe Półkrwi" w którym akurat twórcy w przeciwieństwie do książki zamiast skupić się na przeszłości Voldemorta, czy też samy Księciu woleli zająć się rozterkami miłosnymi głównych bohaterów.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Monika napisał(a):W końcu książki to grube tomiska. Trzeba było iść we filmie na skróty.

Nieprawda. Można było zrobić miniserial. :wink:
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
O, dobry Potter od Yatesa. Nie myślałem, że będzie mi dane zobaczyć takie coś. Bardzo trafny IMO pomysł postawienia na klimat i relacje między postaciami - chociaż zdaję obie sprawę, że gdyby nie konieczność rozdzielenia filmu na dwie części, sekwencje biwakowe trwałyby jakieś 5 minut góra :-) W ogóle reżyseria czy też samo rozplanowanie scen momentami mną pozamiatało - kapitalny wstęp z rodziną Hermiony, wizyta na cmentarzu... Świetny patent również z tym, że o istotnych informacjach ze świata czarodziejów dowiadujemy się "z drugiej ręki". Film jednakowoż idealny nie jest - przede wszystkim wychodzą tutaj w paskudny sposób skróty fabularne dokonane w poprzednich częściach (wprowadzenie Mundugusa, Zgredka czy kwestia małżeństwa Lupina to jakaś kpina jest). W początkowych scenach widać również tradycyjne dla Potterów skakanie po kolejnych punktach wstępu, by jak najszybciej przejść do "filmu głównego" (chyba jeszcze bardziej irytujące toto było niż w przypadku Czary Ognia). I jeszcze tragicznie dobrany Nighy, który wizualnie do postaci wprawdzie pasuje, ale chyba nie do końca wytłumaczyli mu co tak właściwie ma zagrać - miota się więc stosując swoją dyżurną manierę brytyjskiego Nicholsona. Generalnie jednak polecam - bardzo pozytywne zaskoczenie w moim przypadku.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
I znowu się zaczyna -
3/4 trailera to oczywiście rozpierducha i pewnie podobnie będzie z samym filmem, ale to akurat może mu wyjść na dobre.

Odpowiedz
Dobrze, że chociaż w 3D :P

Odpowiedz
W pseudo 3D :p

Trailer pozwala mi wierzyć przynajmniej, że wątek Snape'a zostanie w końcu należycie potraktowany. Po udanym Part I nie obawiam się tak bardzo o jakość całości.

Odpowiedz
Oj fajnie to wygląda i gdyby tylko w moim kinie była wersja z napisami w glourious 2D z przyjemnością stawiłbym się na seans.

Odpowiedz
O proszę :shock: Trailer wygląda naprawdę zachęcająco. Choć David Yates nie jest moim ulubieńcem i poprzednia część mnie nie zachwyciła, to ten trailer wygląda naprawdę zachęcająco :smile: Mam nadzieję, choć to pewnie pobożne życzenia, że kamera nie będzie się tak telepać jak w jedynce :smile: Ale ogólnie jest dobrze, parę scen, jak chociażby z niszczeniem zasłony Hogwartu, czy mostku na padok wygląda naprawdę dobrze. Ciekawie też się prezentuje rajd kolejką w Banku Gringota, choć pewnie Indianie nie dorówna.
Nie myślałem, że to powiem wobec filmu Yatesa, ale na razie po tym trailerze jestem na TAK i z chęcią zobaczę ten film i powoli wierzę, że może ta filmowa seria będzie miała godny koniec.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Harry Potter Anonymous 728 86,593 05-04-2026, 17:12
Ostatni post: Spoilerowo
  Harry Potter i Zakon Feniksa military 89 16,753 04-10-2007, 20:45
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości