07-07-2011, 20:42
|
Gry - pytania, dyskusje, popierdółki
|
|
Mam XP.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 07-07-2011, 22:20
Director's Cut powstało by nie męczyć się z wersją pod DOS :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 08-07-2011, 07:36
Jak widać nie do końca im się udało ;).
08-07-2011, 10:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-07-2011, 10:51 przez Karol.) Cytat:Zmiana trybu kompatybilności nic nie daje. Żadnego pliku z konfiguracją też nie ma.Ustawiałem już wszystkie możliwe tryby. Poza tym, DC nie ma możliwości odpalenia pod DOSem. W każdym razie, kiedyś już miałem tę grę w polskiej wersji, ale dobijał mnie dubbing niemiłosiernie. O dziwo, była to podstawowa edycja z 1996 roku, która miała możliwość działania pod DOSem, a działała u mnie bez zarzutu (to było z rok temu, od tamtej pory nie zmieniałem ani sprzętu, ani systemu). Głupio za każdym razem od nowa konfigurować grę, szczególnie że domyślnie głośność jest ustawiona na 0%.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 08-07-2011, 12:29
Ludziki, polećcie jakieś klawe RPGi byle nie były fantasy ani s-f. Ewentualnie ze śladowymi ilościami. Alpha Protocol już przeszedłem kilka razy, Falloutem 3 gardzę, New Vegas też ukończyłem. Choć wolałbym coś bardziej klasycznego.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 13-07-2011, 21:22
Kompletnie ani fantasy, ani sci-fi to praktycznie nie ma. Mogę polecić Ci, jak zawsze zresztą, Vampire the Masquerade: Bloodlines i Deus Ex. Oba mają elementy magiczne albo sci-fi, ale są poważne (no, z tą powagą Vampire... bym nie przesadzał, ale to pod tym względem podobnie jak w dwóch pierwszych Falloutach - głównie dlatego, że robią tę grę twórcy dwóch pierwszych Falloutów) i mają swojski setting, którego mnie w RPG osobiście bardzo brakuje (tj. współczesne miasto /w DX miasto przyszłości, ale jak współczesne w sumie/).
Arcanum też jest dobre, też od twórców Falloutów, ale to fantasy pełną gębą, tyle że w steam-punkowym świecie. ...no i przecież Fallout: New Vegas to też sci-fi. :) 13-07-2011, 21:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 21:36 przez Gal Anonim.)
To w ogóle istnieją jakieś RPGi nie będące w większym bądź mniejszym stopniu s-f, lub fantasy? :p Sorry, ale akurat Alpha Protocol to taki RPG, jak z koziej... Chyba, że zadowala Cię coś nawet ze śladowymi ilościami RPG.
Zostaje tylko faktycznie to, co polecił Crov, chociaż Deus Ex to jednak s-f, jak by nie patrzeć. 13-07-2011, 21:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 21:58 przez Khet.) (13-07-2011, 21:52)Khet napisał(a): To w ogóle istnieją jakieś RPGi nie będące w większym bądź mniejszym stopniu s-f, lub fantasy? :p Sorry, ale akurat Alpha Protocol to taki RPG, jak z koziej... Chyba, że zadowala Cię coś nawet ze śladowymi ilościami RPG.Akurat Alpha Protocol to bardzo RPG. Jego główną siła jest fabuła, wpływ na nią i dialogi. Ech, kocham Bloodlines... http://www.escapistmagazine.com/articles/view/issues/issue_244/7258-The-Last-Masquerade 13-07-2011, 22:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2011, 22:26 przez Gal Anonim.) Cytat:Akurat Alpha Protocol to bardzo RPG. Jego główną siła jest fabuła, wpływ na nią i dialogi.To równie dobrze za RPGa można uznać Heavy Rain. Okej, już całkiem poważnie. Nie wiem, czy już nawet nie pisałem o tym na tym forum, ale bardzo przeraża mnie moda na nazywanie "grą RPG" każdego tytułu w którym mamy jakieś namiastki rozwoju postaci, mniejszego bądź większego wpływu na fabułę, czy też inne pierdoły bardzo wygodnie określane jako "elementy RPG". Problemem jest sama definicja tego gatunku, która teraz i tak jest dość wypatrzona. Ja jako RPG rozumiem grę, której świat i realia są bardzo dokładnie i szczegółowo zarysowane. Świat w RPG nie powinien być jedynie nic nieznaczącym tłem, a jednym z elementów pozwalających wczuć się w odgrywaną rolę - co właśnie jest główną ideą RPG. Co z tego, że w dialogach mam z 10 opcji do wyboru, skoro konsekwencje tegoż spływają po mnie jak po kaczce, albo kierowana przeze mnie postać to drewniany kołek bez osobowości? Przypominam, że swego czasu burzę rozpętało pierwsze Diablo, co do którego przynależności gatunkowej były spore wątpliwości. Rozwój postaci, looting, ekploracja - są. Rozbudowana fabuła, ciekawe dialogi, interesujące postaci? - nie oszukujmy się:) Ostatecznie coraz częściej zaczęto używać określenia Hack & Slash i wszyscy są zadowoleni. Dlatego nie owijajmy w bawełnę i nie upraszczajmy, bo RPG to nie to samo "Akcja z elementami RPG", albo "przygodówka z elementami RPG". Spotkałem się zresztą z określeniami, że i BioShock jest RPG, co jest akurat wierutną bzdurą. Dlatego też właśnie prośbę Hitcha było mi ciężko rozumieć jednoznacznie, bo akurat typowych RPG bez elementów s-f i fantasy po prostu nie ma ;-) 14-07-2011, 10:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2011, 10:16 przez Khet.) (14-07-2011, 10:13)Khet napisał(a):Nie grałem w Heavy Rain, ale z tego co wiem to nie można tam kształtować postaci, a dialogi i wpływ na nie jest bardzo prosty (jak to w przygodówce). Inna sprawa, że jeżeli rzeczywiście odgrywasz tam postać to dlaczego nie nazwać tego role playing game?Cytat:Akurat Alpha Protocol to bardzo RPG. Jego główną siła jest fabuła, wpływ na nią i dialogi.To równie dobrze za RPGa można uznać Heavy Rain. Cytat:Ja jako RPG rozumiem grę, której świat i realia są bardzo dokładnie i szczegółowo zarysowane. Świat w RPG nie powinien być jedynie nic nieznaczącym tłem, a jednym z elementów pozwalających wczuć się w odgrywaną rolę - co właśnie jest główną ideą RPG. Co z tego, że w dialogach mam z 10 opcji do wyboru, skoro konsekwencje tegoż spływają po mnie jak po kaczce, albo kierowana przeze mnie postać to drewniany kołek bez osobowości?Ale jak to się odnosi do Alpha Protocol? Sednem gry RPG jest złożoność świata, wątków, bohaterów i dialogów, oraz kształtowanie postaci gracza. Inna sprawa, że wcale nie uznałbym świata i postaci za podstaw RPG - tylko każdej dobrej gry. W końcu każda gra będzie lepsza jeżeli będzie miała interesujący świat i bohaterów (np seria GTA czy Mafia). Alpha Protocol ogólnie jest dość małą grą, toteż jej stopnia skomplikowania nie można przyrównywać do np Planescape Torment, ale nie można jej odmawiać tego, że ma złozony świat, interesujące postacie (do dziś jestem ciekaw historii Albatrossa i Sis), kształtowanie bohatera (nie tylko poprzez statystyki, ale też - a może przede wszystkim? - przez to jak grasz, co mówisz, jak działasz) i rewelacyjny system dialogów, które są właściwie podstawą, a nie sluza tylko jako przerywnik. No i ostatni czynnik, który sprawia, że Alpha Protocol to RPG... robił ją Obsidian. :) Zresztą porównaj tę grę do wspomnianych przez Ciebie Diablo czy BioShock - nie widzisz różnicy? Bo ja ogromną. Cytat:Dlatego nie owijajmy w bawełnę i nie upraszczajmy, bo RPG to nie to samo "Akcja z elementami RPG", albo "przygodówka z elementami RPG"."Przygodówka z elementami RPG"? :) To przecież esencja rasowego RPG. Z kolei Alpha Protocol nie jest grą akcji z elementami RPG, a opiera się na elementach RPG. Do tego stopnia, że nawet te momenty akcji - strzelania, walczenia, etc. są RPGowe, bo nie mając odpowiednio zbudowanej postaci, nie przejdziesz gry walcząc i strzelając (ja np skradałem się i hakowałem głównie, więc co to za gra akcji dla mnie?). 14-07-2011, 10:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2011, 10:56 przez Gal Anonim.)
Złożoność świata podałem w sumie jako przykład jednego z elementów, pozwalających wczuć się w prowadzoną postać i odgrywaną rolę.
Czyli w sumie i tak możemy przyjąć, że postrzeganie "rasowego RPG" i "gry opartej na zasadach RPG" zależy od gustu? ;) Na dobrą sprawę to drugi Mass Effect więcej wspólnego ma z Gears of War, nawet rozbudowanego rozwoju postaci tam nie ma, ale i tak uważam go za RPG. W sumie to hipokryzja z mojej strony, ale jak mówiłem - definicja RPG w formie cyfrowej jest właściwie bardzo niejasna i dość elastyczna. I tak, jakkolwiek by na to nie patrzeć Hitch dość mocno zawęził sobie pole tytułów. Inna sprawa - nie rozumiem, czemu gardzi Falloutem 3, skoro gra jest na identycznym poziomie jak NV. Ba, questy poboczne są przecież o niebo lepsze (bo akurat NV wygrywa wątkiem głównym, bo sidequesty to już sztampa). 14-07-2011, 11:09 Khet napisał(a):To w ogóle istnieją jakieś RPGi nie będące w większym bądź mniejszym stopniu s-f, lub fantasy? "The Sims" - rozwijasz postać, masz statystyki, kupujesz nowe itemy, kompletujesz drużynę, walczysz (na przestrzeni zawodowej) ;)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 14-07-2011, 11:37
[quote='Khet' pid='220277' dateline='1310634592'][quote]Czyli w sumie i tak możemy przyjąć, że postrzeganie "rasowego RPG" i "gry opartej na zasadach RPG" zależy od gustu? ;)[/quote]
Nie wiem czym różni się "gra oparta na zasadach RPG" od "rasowego RPG", ale nie, nie jest zależne od gustu. Są pewne wytyczne, cechy, które powinna spełniać gra RPG. Te, które napisałem wydają mi się dobrą interpretacją cRPG (tj. złożona fabuła, świat, bohaterowie, złożone dialogi i/albo ich wpływ na swiat/bohaterów/fabułę, rozwój postaci). No i zależy to także od tego, na co położony jest nacisk w grze. Bo może mieć ona bogaty świat, fabułę i bohaterów, ale być grą akcji (vide GTA czy Mafia). RPG daje też wybór - możesz kogoś zastrzelić czy posiekać, ale możesz też się przekraść albo wygadać. Definicje gatunkowe są bardzo płynne, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, ale mając jakieś doświadczenie z grami od razu widać, co jest RPG, a co nie. Tj. te gry są RPG, o których Ja mówię, że są. :) [quote]Na dobrą sprawę to drugi Mass Effect więcej wspólnego ma z Gears of War, nawet rozbudowanego rozwoju postaci tam nie ma, ale i tak uważam go za RPG. W sumie to hipokryzja z mojej strony[/quote] Nie krytykuj więcej rpgowatości Alpha Protocol, bo teraz rzeczywiście spaliłeś się w tej dyskusji. :) , ale jak mówiłem - definicja RPG w formie cyfrowej jest właściwie bardzo niejasna i dość elastyczna. [quote]Inna sprawa - nie rozumiem, czemu gardzi Falloutem 3, skoro gra jest na identycznym poziomie jak NV.[/quote] Bzdura. Fallout NV ma bogatą galerię ciekawych bohaterów i złożony świat, który rzekomo tak poszukujesz w RPG. ;) Fallout 3 nie ma ani ciekawego świata, ani bohaterów (z F3 pamiętam jedynie Jericho, który i tak nie miał nawet własnej historii). [quote]Ba, questy poboczne są przecież o niebo lepsze (bo akurat NV wygrywa wątkiem głównym, bo sidequesty to już sztampa).[/quote] Abstrahując od faktu, że NV ma pierdyliard razy więcej questów, to główny wątek w Fallout 3 jest pretekstowy i głupi, chyba tylko po to, bo nie mieli gdzie obsadzić Liama Neesona. Questy poboczne są lepsze? Dziesięć razy bardziej bawiło mnie odkrycie tego kto (i dlaczego) stoi za morderstwami brahimów w prostym queście z Novac niż rozwiązanie jakiegokolwiek questu w Fallout 3. A takie debilizmy, jak nietknięta osada dzieciaków na wzór Nibylandii czy wysadzenie miasta bombą atomową bez żadnych reprekusji tylko sprawiały, że gra sie gorzej. Znowu Obsidian wygrywa całkowicie. :) 14-07-2011, 11:44 Cytat:Nie krytykuj więcej rpgowatości Alpha Protocol, bo teraz rzeczywiście spaliłeś się w tej dyskusji. :)Nie spaliłem się, bo napisałem, że to zależy od gustu:) A akurat przy ME2 AP wypada imo biedniej, jeśli chodzi o zawartość RPG w RPG. W tym wypadku jednak pamiętam, że na forum były już kłótnie o wyższość AP nad ME, więc dam sobie spokój :p Cytat:Definicje gatunkowe są bardzo płynne, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, ale mając jakieś doświadczenie z grami od razu widać, co jest RPG, a co nie. Tj. te gry są RPG, o których Ja mówię, że sąFajnie, zwłaszcza, że napisałem dokładnie to samo:) Cytat:Bzdura. Fallout NV ma bogatą galerię ciekawych bohaterów i złożony świat, który rzekomo tak poszukujesz w RPG. ;)Więc powtórzę po raz trzeci - złożony i ciekawy świat podałem jedynie jako przykład. I akurat świat zarówno w F3 jak i NV uważam za tak samo świetny. Ok, tyle ode mnie, bo nie lubię jak dyskusja zahacza o argumenty "bo ja tak mówię". Chciałem jedynie powiedzieć, że definicja RPG bardzo dokładnie określa co i jak. Tyczy to jednak klasycznych "papierowych" RPGów, a wypadku cRPG jest to pojęcie bardziej elastyczne, mniej jednolite i pozwalające na większe naginanie konwencji. Dlatego też RPGiem można nazwać nawet Simsy i nie mam nic przeciwko temu, ale nie znaczy to, że nie mamy tu do czynienia z ostrym nadużywaniem pojęcia. Nie miałem zamiaru nikomu narzucać swoich racji, a jedynie uzmysłowić, że na dobrą sprawę co drugi tytuł można nazywać RPGiem, bo "ktoś tak mowi". 14-07-2011, 11:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2011, 11:59 przez Khet.) (14-07-2011, 10:13)Khet napisał(a): Ja jako RPG rozumiem grę, której świat i realia są bardzo dokładnie i szczegółowo zarysowane. Świat w RPG nie powinien być jedynie nic nieznaczącym tłem, a jednym z elementów pozwalających wczuć się w odgrywaną rolę - co właśnie jest główną ideą RPG.Shenmue I & II - to jednak jest bardziej RPG niż myślałem :) (14-07-2011, 10:13)Khet napisał(a): albo kierowana przeze mnie postać to drewniany kołek bez osobowościTo jakieś 99% europejskich RPG nie jest grami RPG... ;-) Co innego jRPG... :)
thug life
14-07-2011, 12:00 Cytat:To jakieś 99% europejskich RPG nie jest grami RPGNo akurat w Gothicach, czy nawet The Elder Scrolls to jest z tym biednie, ale te gry wygrywają znowuż genialnym klimatem i bogatym oraz fascynującym światem. Szczególnie TES, gdzie grając w FPP w ogóle nie potrzebuję sensownego bohatera, bo teoretycznie to ja nim jestem - w tym wym wypadku grom Bethesdy jest akurat najbliżej do klasycznych RPG, gdzie gracz dosłownie odgrywa czyjąś rolę, a nie prowadzi jedynie avatara. 14-07-2011, 12:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2011, 12:06 przez Khet.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |





