09-01-2012, 21:57
|
The Girl with the Dragon Tattoo (2011)
|
|
Galadh, w sobotę, 14 stycznia, idę na to do kina. Tylko powiedz mi teraz - film spodoba mi się czy tak średnio? Od razu mówię, że jestem mega wielkim fanem pierwszych trzech filmów Finchera, o których mam takie zdanie, że pisanie na ich temat recenzji, rozmawiania o nich etc. jest w gruncie rzeczy bezcelowe - to tak, jakby pisać recenzję Biblii albo rozmawiać o istocie człowieczeństwa czy bezmiarze kosmosu.
Przecież napisał że nie widział filmu
![]() Mental, widziałeś oryginał, wiesz o czym to jest. Fincher może przyjebać z klimatem, ale wyżej pewnego poziomu nie podskoczy, nie z taką fabułą. 09-01-2012, 22:03
Zasugerowałem się tym:
Cytat:Ostatnie pół godziny było dla mnie euforią i mentalnym wyciem z radości 09-01-2012, 22:04
Bo Fincher dostał nominację do najważniejszej, obok Oscara i Globa, nominacji w branży
A sam film z pewnością BĘDZIE rewelacyjny. Jak osiągnie poziom 'Zodiaca', będę wniebowzięty.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 09-01-2012, 22:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2012, 22:08 przez nawrocki.) (09-01-2012, 22:03)Mierzwiak napisał(a): Przecież napisał że nie widział filmu No ale Fincher zmienil durne, glupkowate, z dupy wziete zakonczenie - najslabszy punkt ksiazki i szwedzkiej wersji, wiec jesli jeszcze dowali klimatem, to jest szansa, ze bede miec w kinie poteżny ślinotok i zostane od razu na drugim seansie Ide w sobote, kolo poludnia. Chyba ostatni raz bylam taka podniecona przed premiera Zodiaca ![]() 09-01-2012, 22:20 (09-01-2012, 22:19)Mierzwiak napisał(a): Nie osiągnie.Z półtora roku temu czytałem książkę i fabularnie nie jest to może nic powalającego, ale ma swój klimat i świetne postacie. Nie wierzę, żeby to mógł być tylko dobry film. Za cztery dni przyjdę to potwierdzić
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 09-01-2012, 22:27 (09-01-2012, 21:57)Mental napisał(a): /ciach/ Mierzwiak (i nie tylko) mnie uprzedził, ale tak. Dawałem wyraz radości z nominacji. Dla pocieszenia dodam, że planuję wybrać się na film w piątkowy poranek i zapewne zdążę z opisaniem wrażeń przed Twoim wypadem do kina. Choć pewnie wtedy nie będę już odosobniony. Cóż, jeśli wierzyć osobom, których gust od dłuższego czasu w pełni pokrywa się z moim oraz krytykom, którym od lat ufam, to Fincher stanął na wysokości zadania i jako orędownik epy powinieneś być w pełni usatysfakcjonowany. W końcu co może pójść źle, skoro Fincher dostaje zupełną wolność artystyczną* i monstrualny (jak na mariaż kryminału z thrillerem) budżet? Wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują, że to będzie znakomite doświadczenie kinowe. *Ok, można przyczepić się do przycięcia długości kinowej wersji filmu (choć nie wiem, czy to specjalnie wpisuje się w ramy ograniczania artysty) o jakieś 25-30 minut, ale nie zaprzeczycie chyba, że postawa włodarzy Sony i tak jest godna podziwu? 09-01-2012, 23:52 (09-01-2012, 23:52)Galadh napisał(a): nie zaprzeczycie chyba, że postawa włodarzy Sony i tak jest godna podziwu? Czy ja wiem? To bardziej postawa Rudina i właścicieli praw do książki, którzy pewnie postawili Sony jakieśtam warunki. Poza tym kasy nie wyłożyło tylko Sony, a w sumie parę - mniejszych lub większych - firm. To wszystko nie jest takie proste ![]() 10-01-2012, 00:03 (10-01-2012, 00:03)Albertino napisał(a): Czy ja wiem? To bardziej postawa Rudina i właścicieli praw do książki, którzy pewnie postawili Sony jakieśtam warunki. Poza tym kasy nie wyłożyło tylko Sony, a w sumie parę - mniejszych lub większych - firm. To wszystko nie jest takie proste Tzn pewnie że nie jest, ale z tego co mi wiadomo, to ta stosunkowo nowa szefowa Sony optowała za wydaniem na trylogię krocie i poleciła nie mieszać się do roboty Finchera. A to dowodzi jej rozsądkowi. Chwała jej za to - dzięki niej mamy nie tylko pierwszą od dawna blockbusterową franczyzę dla dorosłych (jakoś trudno kwalifikować mi tegorocznego "Conana" jako film dla dojrzałego odbiorcy, choć nawet bawiłem się nie najgorzej), ale przede wszystkim franczyzę na wysokim poziomie. Choć ciekawość kogo dobiorą, jeśli Fincher jednak zrezygnuje z kolejnych części.
10-01-2012, 00:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2012, 00:18 przez Galadh.)
genialny opening. muzyka, zdjęcia, montaż, estetyka. mióóód.
10-01-2012, 15:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2012, 15:48 przez desjudi.)
OMG!!! Brak mi slow! Ten openning jest genialny! Ficher+Reznor+Led Zeppelin= best film ever
10-01-2012, 17:39
Rewelacja! Mocne to i całkiem sprytnie korespondujące z fabułą. Wizualnie - znakomitości.
10-01-2012, 17:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2012, 17:43 przez Karol.)
Do tych, co znają fabułę. Oczekiwania mam ogromne, nie wiem tylko, z której strony Larsson ugryzł intrygę. Co robi wrażenie: jej power, przesłanie, stopień skomplikowania? Tylko proszę bez spoilerów
![]() Karol; błagam, powiedz, że jest epicko jak w "Monster"
10-01-2012, 21:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2012, 21:14 przez Anielski_Pyl.)
Sorry, Mirzwiak, twojego narzekania nie biorę pod uwagę, bo dałeś 9/10 First Class
10-01-2012, 21:18
Jakiego narzekania? Pierwsze Millennium oceniam na 8/10 i równie dobrego filmu oczekuję po Fincherze, śmieszą mnie tylko ci, którym wydaje się że to ma nie wiadomo jaką fabułę. Bo co, bo Fincher? Nie rozumiem.
10-01-2012, 21:23
No ja nie wiem (i na razie nie chcę wiedzieć), ale twoja odp. wydała mi się mocno lekceważąca film Davida. Ale jak dałeś 8, to jest co najmniej dobrze.
10-01-2012, 21:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2012, 21:24 przez Anielski_Pyl.)
No bo fabuła książki jest taka sobie. To jest czytadło, a nie nie-wiadomo co. Ma kilka mocniejszych momentów, ale raczej nic, co ścięłoby z nóg tutejszych miłośników R-ki, raczej mile połechcze. Szokująca może była dla Szwedów
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 10-01-2012, 21:27
Wujaszku, tu nie chodzi o brutalne mordy czy gwałty narzędziami, ale o ideę, przesłanie, power. Fincher, prócz technicznej zabawy w Azylu, zawsze o czymś istotnym opowiada i robi to tak, że się moszna kurczy.
Dobra, ja już się do piątku nie mądrze i spadam, żeby przypadkiem jakimś spoilerem w jaja nie wyłapać. P.S. Jest mi autentycznie szkoda osób, które widziały już szwedzkie filmy i znają tę historię. Naprawdę. 10-01-2012, 21:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2012, 21:36 przez Anielski_Pyl.) |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Gone Girl (2014) | koronex1989 | 316 | 71,168 |
14-03-2020, 03:21 Ostatni post: Gieferg |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |


W końcu co może pójść źle, skoro Fincher dostaje zupełną wolność artystyczną* i monstrualny (jak na mariaż kryminału z thrillerem) budżet? Wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują, że to będzie znakomite doświadczenie kinowe. 






