24-08-2012, 20:20
|
Expendables II (reż. Simon West) 2012
|
|
Mierzwiak, obejrzyj, serio :). To nie jest może najlepsza scena w filmie, ale nie jest tak zła jak brzmi. A poza tym Ex2 naprawdę nie jest popłuczyną, żerującą na sentymencie. Twórcy mieli kilka naprawdę znakomitych pomysłów scenariuszowych, większość scen rozwałki ogląda się z naprawdę gigantyczną przyjemnością, do czego przyczynił się też całkiem niezły reżyser-rzemieślnik. Przy jedynce rzeczywiście można było momentami odnieść wrażenie, że patrzy się na pacjentów domu starców, którzy bardzo chcieliby ciągle być cool. Przy dwójce tego nie ma.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
(24-08-2012, 20:02)Mierzwiak napisał(a): Wow, jakie to meta :) I tak nie doceniasz kina akcji z tamtych lat do którego Expendables mają nawiązywać (vide: Cobra) więc co za różnica? :P 24-08-2012, 21:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2012, 21:28 przez Gieferg.)
Jeden film który uważam za słaby (klimat mamega, nie przeczę) świadczy o tym ze nie doceniam kina z tamtych lat? WOW :)
24-08-2012, 21:32
Ok, to wymień te, które doceniasz :) I bez żadnych SF.
24-08-2012, 23:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2012, 23:30 przez Gieferg.)
W skrócie: beka w hooy.
Trochę dłużej: no cóż, całość to oczywiście równie jedna wielka klisza co część pierwsza. Z tymże fabuła jest jeszcze bardziej pretekstowa, z jeszcze większą liczbą wybuchów, łamania kości i kos w brzuchy. 25 lat temu pewnie byłby klasyk, teraz trochę trąca to wszystko myszką...ALE. Gdyby nie luz i autoironia ten film byłby nieoglądalny, a tak można się nieźle ucieszyć, choć w większości z sucharów. Ale jak wiadomo niejeden suchar jest lepszy od dobrego kawału, dlatego zdecydowanie wygrywa pierwsze pojawienie się Chucka (Czak to chyba największy plus mimo, że jego czas ekranowy wynosi chyba 120 sekund). Postać Van Damme'a (pomijając jego zajebiste megacool imię) jest momentami nieźle przeszarżowana i w efekcie nie sposób się nie ucieszyć widząc jego grę. Jest tak nachalnie zły, że brakowało mu jeszcze masowego morderstwa wiejskiej ludności. Zaraz, to też zrobił. :) No i jego końcowy pojedynek ze Slajem - już na poważnie, był naprawdę świetny, aż czułem siłę uderzeń. Jednak apogeum czerstwości osiągają Bruce i Arnie Pozostała cześć ekipy jest raczej na doczepkę, choć nie powiem, Lundgren jest przefajny, a Statham dostał widowiskową scenę w kościele. Poza tym czuję się nieco oszukany, jasne, Arnie i Bruce mają więcej scen ale to dalej tylko nieco powiększone camea, o Chucku już nie wspominając. Gdyby pozbyć się całej ekipy a zostawić czwórkę S.S. A.S. B.W. i C.N. powstałoby arcydzieło. Tak więc - suchar niesamowity, ale to mój drugi najlepszy seans w historii zaraz po Avengers, cała sala śmiała się jak jeden mąż, więc do piwa z kumplami jest to film idealny, w innym razie już niekoniecznie. 6+/10 bo bawiłem się świetnie. :) (Na widok starego dwupłatowca) -Powinien skończyć w muzeum. -Tak jak my. PS 24-08-2012, 23:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2012, 23:32 przez Huntersky.)
Bez zachwytu :(
Zaczyna się naprawdę dobrze, otwierająca akcja zdecydowani lepsza od tej z jedynki, aż do pojawienia się planszy tytułowej jest wręcz idealnie jeśli nie liczyć lipnego miejscami CGI, a potem... Sam nie wiem. Czy to zbytnie pójście w autoironię/parodię mi nie do końca podeszło, czy może reżyserskie zdolności Westa mnie nie przekonały, nie wiem. W każdym razie nie siedziałem w kinie podjarany jak na Ex1 czy Avengersach. Owszem, bawiłem się nieźle, ale co chwilę coś mi przeszkadzało - a to scena w której - miałem tu wrażenie jakbym oglądał sesję RPG, podczas której prowadzący zagalopował się trochę za bardzo i wpieprzył ekipę w sytuację bez wyjścia, po czym próbował improwizując na szybko tak rozegrać sytuację by bohaterowie mieli szansę na przeżycie. Nie widzę żadnego powodu . Dalej wejście Chucka - no ok, zabawne nawet, ale raz - czemu z muzyką jednoznacznie kojarzącą się z Eastwoodem? I dwa - ta postać była wciśnięta na siłę w aż nazbyt rażący sposób. Dalej znowu znana z trailerów scena z samolotem - to nie była cool przegięta akcja, to był zwykły idiotyzm, który spowodował u mnie tylko mocno skwaszoną minę. Zabrakło też tej lekkości w dialogach między bohaterami jaka była w Ex1, spora część żartów zdawała się wymuszona, wywoływały reakcję typu "Aha, to był żart, ok". Van Damme niby fajny w roli villa...Vilaina, ale co z tego skoro jego występ ogranicza się do pierwszego spotkania, kilku krótkich wstawek w których gada o plutonie i finałowej konfrontacji? Swoją drogą jego pojedynek ze Sly'em też dość marny; przynajmniej Statham miał lepsze starcie choć znowu liczyłem na ciekawsze popisy w wydaniu Adkinsa. Couture i Crews robili za tło, nie ma co komentować, Dolph niby tym razem jest przez cały czas ale w jedynce miał bardziej wybijającą się rolę, choć i tu jest niezły, a chwilami nawet zabawny (choć nie zawsze to wychodzi). Willis i Arnie w końcówce na plus, szkoda że tak mało ich. Ogólnie ogląda się nieźle, ale cały szereg zgrzytów sprawia, że dopisuję film do listy rozczarowań tego lata. Kto by pomyślał, że w te wakacje najbardziej usatysfakcjonowany będę wychodził z seansu Spider-Mana? Pozycja Avengers jako filmu roku przynajmniej do premiery Skyfall pozostaje niezagrożona. 7/10 ale ocena zawyżona nieco przez siłę sentymentu. PS. I jeszcze dwie sprawy: 1) zastanawiam się jak ten film będzie wyglądał na blu-ray. Zdawał się mocno ziarnisty, a do tego całkiem często obraz był nieostry i "out of focus", co prawda ziarna generalnie nie uważam za nic złego, ale tu chwilami kojarzyło mi się to bardziej z jakimś szumem ze słabej cyfrówki niż faktycznym filmowym ziarnem. Nic, poczekamy, zobaczymy. 2) tłumaczenie fatalne. W paru miejscach kręciłem głową z niedowierzaniem. Choćby przetłumaczenie "what's the plan" jako "jaki to ma sens" (tłumacz widać uznał, że Statham próbuje coś tam filozofować) zamiast dosłownie, gdy potem odpowiedź Sly'a ewidentnie wskazuje na to, że powinno być "Jaki jest plan?" I szereg innych w tym Yippie-ki-yay jako... hip hip hurra! <facepalm> 25-08-2012, 18:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2012, 18:55 przez Gieferg.)
Dobrze się bawiłem, ale sporo opinii przesadnie chwali ten film. Lepiej obniżyć oczekiwania. Istotnie jest pod każdym względem lepiej od jedynki, ale dupy nie urywa. Pewne rzeczy wymuszone, trochę nieporadnego balansowania z humorem, jeśli porównać to do spaceru po linie, to nie spadli z niej, ale widać momentami jak bardzo się męczą.
Przyklasnę - muzyka dramatycznie dobrana przy wejściu Chucka. Dolph był świetny czuję niedosyt. Crews i Couture też stracili w tej części, a szkoda, bo to nie jest tak, że Arniego, Bruce'a, JCVD i Chucka jest tak dużo. Niech mi ktoś przypomni - na ciul ta laska była? Żeby na początku rozbroić sejf w jednej scenie... i tyle. Rozczarowanie to brutalne słowo, bo jednak początkowa akcja, masa zabawy z podkradaniem sobie one-linerów itd, to czysta frajda. Nie jest jednak tak dobrze, jak mówią niektórzy. 25-08-2012, 18:53 Cytat: Istotnie jest pod każdym względem lepiej od jedynki Trudno się bardziej rozminąć z prawdą mówiąc o Ex2 :P 25-08-2012, 18:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2012, 19:26 przez Gieferg.)
W finałowej walce Van Damme wykonuje dwa charakterystyczne dla siebie kopnięcia...a właściwie jedno, bo to drugie to replay tego samego ujęcia, tylko trochę inaczej kadrowany... ehh
Poniżej do wglądu cała walka: No i coś jest na rzeczy z tą dupiatą jakością obrazu: http://www.filmhaha.com/2012/08/the-unusual-ineptitude-of-expendables-2.html 25-08-2012, 20:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-08-2012, 09:47 przez Gieferg.)
Niech za krótką recenzję posłuży krótki opis tzw. zachowania sali kinowej. Na rzeczonej sali osoby w wieku 20-60 lat, masa panienek i kobitek. W odpowiednich momentach cała sala rży śmiechem, dwa razy pojawiają się oklaski, że o sporadycznych wybuchach entuzjazmu (Arnold vs Smart) nie wspomnę. Zapalają się światła, wszyscy z bananem na twarzy wychodzą z kina, a co ciekawe największą radość mają wesołe kobitki w wieku naszych mam.
Idealna wyprawa do kina, idealny klimat, bardzo fajny i rozrywkowy film. 28-08-2012, 12:33
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
28-08-2012, 13:44 (28-08-2012, 12:33)zombie_sidekick napisał(a): Niech za krótką recenzję posłuży krótki opis tzw. zachowania sali kinowej. Na rzeczonej sali osoby w wieku 20-60 lat, masa panienek i kobitek. W odpowiednich momentach cała sala rży śmiechem, dwa razy pojawiają się oklaski, że o sporadycznych wybuchach entuzjazmu (Arnold vs Smart) nie wspomnę. Zapalają się światła, wszyscy z bananem na twarzy wychodzą z kina, a co ciekawe największą radość mają wesołe kobitki w wieku naszych mam. Zgadzam się. U mnie w kinie było to samo, tylko że w większości były młodsze osoby (przed 40-ką). I dokładnie dwa razy były oklaski (w scenie z kobrą i "I'm back"). Film rewelacyjny, poprawił mi humor. A jego jedyną wadą jest to, że jest za krótki, bo chętnie zobaczyłbym więcej walk np. z udziałem Jeta Li. 28-08-2012, 16:22
I hate to say it, ale poziom mojego rozczarowania tym sequelem przekroczył chyba nawet rozczarowanie TDKR, a teksty w stylu "lepszy od jedynki pod każdym względem" to jeden z większych WTFów z jakimi miałem ostatnimi czasy do czynienia.
29-08-2012, 20:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2012, 20:17 przez Gieferg.)
Właśnie widziałem, jak żeś z fanboyami na IMDBie wojował. Czasu ci nie szkoda? :)
Bitcher, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
29-08-2012, 20:44
Trzeba jakoś zabijać czas siedząc w robocie, no nie?
29-08-2012, 21:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2012, 21:30 przez Gieferg.)
Jeśli chodzi o jakość obrazu w kinie to rzeczywiście wszystko było strasznie rozmyte , ale to raczej wina wadliwej kopi bo napisy też były nie ostre :P
29-08-2012, 23:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2012, 23:07 przez Predator895.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Ted (2012) & Ted 2 (2015) reż. Seth MacFarlane | Lawrence | 92 | 40,586 |
22-03-2026, 20:39 Ostatni post: shamar |
|
| Expendables / Niezniszczalni | Gieferg | 413 | 87,824 |
08-01-2026, 11:20 Ostatni post: Gieferg |
|
| The Expendables 2010 | vast | 335 | 69,061 |
11-01-2013, 01:57 Ostatni post: Gieferg |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

Spoiler







