Krótka piłka, czyli mini-recenzje
tylko niech Was nawet ciekawość nie kusi na Smakosza 2! kara będzie sroga.

Odpowiedz
Smakosz to niemiłosierne ścierwo. Nie chcę nawet wiedzieć jaki poziom prezentują sequele.

Odpowiedz
Sequele w liczbie jednego są słabe. Wszystkie. Ale i tak lepsze niż np. remake Koszmaru czy Piątku 13-ego.

A pierwszy Smakosz był fajny. Świetny potwór, klimat, charakterystyczne elementy takie jak piosenka. Dobra rzecz - wydawało się, że to pierwsza od dawna udana próba stworzenia potwora, który mógłby dorobić się własnej horrorowej serii, tak jak Freddy czy Jason. No ale potem była część druga.

Odpowiedz
Co ciekawe, producentem tych filmów jest Francis Ford Coppola. Niedawno nawet pozazdrościł ich reżyserowi i sam stworzył horrorowego potworka pt. Twixt, ale jednak do Smakosza (a zwłaszcza drugiej części) sporo zabrakło.

Odpowiedz
(11-11-2012, 20:50)military napisał(a): Sequele w liczbie jednego są słabe.
Już niedługo: http://www.imdb.com/title/tt1139592/

W dodatku pisze i reżyseruje autor oryginału. Strach się bać.


Odpowiedz
A weź. Poczekamy-zobaczymy.:) Ja nie skreślam Smakosza 3. Koszmar 2 też był beznadziejny, ale potem okazyjnie serii udało się wyjść na prostą.

Odpowiedz
Przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz, wcześniej nie zauważyłem.
(16-10-2012, 16:26)Bzyku napisał(a): Tak, ja. Dobrych parę lat temu. O ile pamiętam to film jest wierną ekranizacją. W książce nie ma wiele więcej ponad to, co przeniesione zostało na ekran.
Czyli sprawę spartolił Harris, nie reżyser. Podnoszę ocenę o pół punkta.

Przedsionek piekła - czyli o tym jak banda kowbojów rabusiów pod dowództwem Erica Robertsa trafia do czyśćca. Spoiler to jest tak nieprzewidywalny, że aż umieścili tą informację w oryginalnym tytule...
Spodobał mi się pomysł na film i kilka patentów:
-bohaterowie rozpoznający w kowalu, szeryfie i golibrodzie legendy wild westu,
-brak jakiejkolwiek broni w miasteczku,
-stary, milczący Indianin klęczący we mgle,
i mój ulubiony:
-na środku miasteczka stoi kościół. Gdy zaczynają bić dzwony, wszyscy mieszkańcy zbiegają się i barykadują się w środku. Kto próbuje do niego strzelać, ten zostaje rażony

Niestety, reżyser postanowił pójść raczej w stronę Doktor Quinn niż, dajmy na to westernów Leone. Główny bohater to młody i uczciwy kałboj, który nie pije łyskaczy, nie podrywa panienek, zabijanie to dla niego kompletna abstrakcja. Najgorsze, że takim samym typem wydaje się reżyser.
Aż żal patrzeć, jak sceny potencjalnie kopiące dupę
wywołują jedynie ziewnięcie i wzruszenie ramion. A CGI płomienie w końcówce to już gwóźdź do trumny.

Wiecie co by mogło uratować ten film? Eastwood na stołku reżysera. Czemu nie? Nakręcił już High Plain Drifter, gdzie był posłańcem z piekła, nakręcił Pale Ridera, gdzie był posłańcem z nieba, byłaby trylogia. Byłoby miejsce i na niepokój i na grozę i na prawdziwy dziki zachód. A tak...Jak się nazywa to zielone tatałajstwo co porasta drzewa i rozsypujące się mury? A, no tak.

Meh.
5/10

Odpowiedz
Cytat:The Last Boy Scout

Again, jest temat. Tam możemy podyskutować, Miltonie :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
A l'interieur/Inside - Zaczyna się całkiem nieźle. Mamy bohaterkę z powypadkową traumą i dziwną postać nawiedzającą jej dom. Potem pojawia się parę scen dość bezpośredniej i mocnej przemocy, a napięcie rośnie, rośnie, rośnie... i w końcu zaczyna się ta przełomowa część filmu, w której z minuty na minutę robi się coraz bardziej idiotycznie i śmieszne. Tak spieprzonego pomysłu to ja nie widziałem naprawdę dawno. Ostatnie 15 minut to czysta poezja durnoty.
Najpierw przeciętne "Ils" teraz to. Chyba się z francuskim horrorem nie polubimy.
Ulubiona scena z cyklu "wtf" :


Odpowiedz
ta cała nowa fala francuskiego kina grozy jest w większości na jedno kopyto. nieważne jak fabularnie, ważne, żeby jako tako się historia kleiła i dało się przy tym pokazać jak najwięcej gore.

Odpowiedz
Cytat:Again, jest temat. Tam możemy podyskutować, Miltonie :)

To piszcie tytuły tak, żeby dało się je znaleźć w szukajce, bo ani Last Boy Scout, ani Ostatni skaut nie dają wyników.

Odpowiedz
http://forumkmf.pl/Thread-The-Last-Boy-Scout-re%C5%BC-Tony-Scott

A to niby jak jest napisane? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Oh, well, szukałem tego tematu - wyświetlało mi pustą stronę.

Odpowiedz
Chernobyl Diaries - zrobiony półśrodkami, za czapkę gruszek, z aktorami amatorami oraz scenariuszem w którym najczęściej pojawiają się takie zwroty jak "pokażmy pusty budynek" oraz "krzyczymy na 1,2,3". Pierwsze 20 minut beznadziejne do kwadratu. Ukraińcy przedstawieni jako (odpowiednio) dresiarz, emo-żul i łysol, a żołdak-weteran z biura podróży zachowujje się jak amator (przy pierwszej lepszej okazji zostawia grupę i rusza sam w nieznane, by zostać rozprutym na pół), grupa młodziaków pozbawiona krzty inteligencji, drąca ryja, wdychająca radioaktywny pył itd. Ale najgorsze twórcy zaserwowali na koniec, odkrywając pilnie strzeżoną tajemnicę Prypeci, czyli zmutowanych zombiaków żywiących się ludzkim mięsem. Myślałem, że oglądam jakiś ripoff za 20 dolców zrobiony dla jaj, ale nie, tu wszystko jest na serio.

Kiepskie, wymuszone, nijakie, bez pomysłu na wykorzystanie opustoszałego miasta.

2/10 (plus za scenę z niedźwiedziem oraz jeziorkiem)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Się zgodzę, film ssie, ale widoczki opuszczonego miasta są cudowne.

Odpowiedz
No nie byłbym taki pewien, co do tych super widoczków, to udawany Czarnobyl (kręcili w jakimś innym opuszczonym mieście) i momentami to mocno widać :)
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
The Watch - zaczyna się jak każda komedia z Benem Stillerem czy Vincem Vaughnem - obaj grają takich samych bohaterów jak zawsze. Dołącza do nich dziwnie obsadzony Jonah Hill, grający podróbkę Tackleberry'ego, oraz koleś z IT Crowd, grający to co zawsze, tak jak zawsze. A potem jest okazjonalne klasyczne gore, tradycyjny keczup w roli krwi w ilościach znacznych, a do tego naprawdę fajni animatroniczni kosmici. I całkiem niezłe żarty. Środek tego filmu jest naprawdę niezły, niestety końcówka to już nieśmieszna sztampa ze średnim CGI. W kategorii takich filmów wolałem już Ewolucję, choć mimo wszystko ten można obejrzeć bez bólu. 4/10

Odpowiedz
Ja oceniam nieco wyżej (6/10) ale w sumie zgadzam sie z powyższa opinią - spoko komedia, na której można się nieźle ubawić. Dla fanów skryptów od duetu Goldberg-Rogen pozycja obowiązkowa, chociaż to zdecydowanie najsłabsze dziełko w ich wykonaniu.

Aha, Watch zostało zmiażdżone przez krytykę i poniosło porażkę finansową, podczas gdy stojący na podobnym poziomie (w mojej opinii gorszy) Ted był w większości chwalony i zarobił kupę szmalu. Weird Thing.

Odpowiedz
Wystarczyło, że "Ted" śmierdział McFarlane'em i muchy zleciały się do gówna :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Baj de łej: The Watch ma naprawdę dobry... product placement. Każdy przedstawiany produkt wiąże się z nienachalnym żartem. Na przykład jest scena, w której Vaughn chwali się swoim domem. Wszyscy się zachwycają, Hill skacze na jakiś fotel i zaczyna jęczeć z przyjemności.

Bob: [about his massage chair] That is the best 2300 bucks I ever spent. I got it at a place called relaxtheback.com. It's like Toys-R-Us for your ass and back.

Nie wiedziałem nawet, że to prawdziwa strona, ale wpisałem adres i... działa. Podobne żarty były związane np. z kondomami Trojan - w pewnym momencie przelatują przez kadr w slo-mo i widać je dłuuugo, ale w przedstawionym kontekście to jest zabawne (duża eksplozja z dramatycznie latającymi w slo-mo rzeczami). Polacy za milion lat nie nauczą się robić takiego PP.

P.S.
Cameo (a w sumie mała rola) R. Lee Ermeya też fajne. Facet klnie jak tylko on potrafi.:)

Bob: You know what, pal? If being overly aggressive and a little bit snippy was a crime, I'd be making a citizen's arrest right now.
Manfred: Why don't you just shut your cocksucker there, dickweed?

Im dłużej od seansu, tym bardziej podoba mi się ten film.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,133 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,829 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,233 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,452 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,745 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,386 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 722,274 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,221 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości