Nowy
Liczba postów: 61
Liczba wątków: 3
Z okazji emisji "Szczęk" w TVP2 odświeżyłem i nagrałem sobie ten obraz. I nic się nie zmieniło, "Jaws" jak dla mnie to jeden z najlepszych animal attack i jeden z ulubionych filmów. Świetna muzyka, dobre efekty, klimat i znakomite aktorstwo. A finał jeden z najlepszych w historii kina. Świetne lokacje na wyspie, uwielbiam tę scenę jak Brody chodzi za tabliczką, czy sceny podczas pilnowania plaży. 8/10
Dwójka - Też bardzo dobry film, duża część obsady powtórzyła swe role, ponownie niezły klimat i napięcie. To spojrzenie Brody'ego na wodę, po znalezieniu pogryzionej orki. Niezły montaż i dobre efekty, rekin czasem nawet zachowuje się bardziej naturalnie niż w jedynce. Znów świetny jest finał, choć za pierwszym razem myślałem, że rekin jeszcze wypłynie . A pamiętacie scenę z zatopieniem helikoptera ? Kiedyś wrażenie duże na mnie zrobiła . Uwielbiam też scenę, jak wylany z pracy Brody rano wstaje, kopie puszki leżące koło samochodu i mówi do Ellen "stłukę twojego szefa", a ona "lepiej złożę wymówienie".
Trójka - Zdecydowanie za mało scen z rekinem, w dodatku porusza się on wręcz beznadziejnie, jest w miejscu, przegina się na boki, a chwilę potem już gryzie ofiarę, która była o wiele dalej. Wydaje mi się, że często też był nakładany blue screenem. Efekty specjalne są w ogóle kiczowate (w/w blue screen itd.), przez co też klimatyczne . Aktorstwo jest dość słabe, no Quaid może OK. Film czasem nuży, jakby była lepsza i bardziej napięta atmosfera, to były o wiele ciekawszy. Końcówka OK, choć z jednej strony trochę debila..., taka panika, a rekin właściwie w miejscu stoi (jest ?). Finał z szybą i wybuchem to chyba jeden z najdziwniejszych i zarazem najoryginalniejszych pomysłów. Moim zdaniem miał być efekciarski, choć może i był w tamtych czasach, ale dziś, to nie specjalnie super to wygląda. Choć ja tam lubię takie kiczowate pierdółki 3,5/10.
Odświeżyłem sobie IV. Szerze to lubię ten film i lubię do niego wracać, ale jednak kuleje i dość sporo, choć ma w sobie to coś, że jakoś umiem go "przeżyć" bezboleśnie. Na plus idą wszystkie sceny z rekinem, nie jest ona tak dopracowany jak ten w jedynce czy dwójce, ale zawsze lepsze to niż CGI. Niestety scen z nim jest bardzo mało... przez co film, choć dość ciekawy, staje się średnio-ciekawy. Aktorzy są tacy średni, w sumie mogą być, za to muzyka słaba, prócz oczywiście głównego theme. W całej produkcji aż roi się od nielogiczności, już kij z fabułą, ale chociażby cechy charakterów, cząstkowy wygląd fizyczny, czy co kolwiek - wszystko jest zupełnie inne. Ja rozumiem, że grają inni aktorzy, ale zawsze da się dobrać kogoś o podobnym wyglądzie, ale twórcy oczywiście musieli wziąć takich, co są cholernie inni niż poprzednicy . Fajne się flashbacki z jedynki i bardzo dobra jest ta wstawka przed końcem, z Brodym. Przez co film staje się też taki trochę nostalgiczny. Oczywiście ładne są też lokacje, ale w filmie jest Boże Narodzenie, a w pewnym momencie bodajże Jake czy Michael mówi, że "będziemy szukać rekina całe lato". Film kuleje, ale chociaż...może być, już kij z tym, że sequele słabsze, bo jakie "Szczęki" bym nie włączył to jednak jest ta atrakcja i zabawa, no i klimat ! 4,5/10
P.S - Ze Szczękami mam miłe wspomnienia z dzieciństwa, jedne z pierwszych filmów, które oglądałem po nocach . A dwójka na DVD, bodajże z "Claudii" to jedno z moich pierwszych "wydań", które kupiłem i które oglądałem systematycznie, co jakiś czas i zawsze mi się tak samo podobało:).
P.S 2 - Zauważyliście, że wczoraj Jaws IV na TVN7 były z innym zakończeniem ? W którym min. nie było wybuchu i Jake nie przeżył.
P.S 3 - Jeśli jest już taki wątek, to przepraszam, ale szukałem i nie było.
24-07-2012, 19:35
Captain Skullet
Liczba postów: 20,325
Liczba wątków: 128
To było oryginalne (i lepsze) zakończenie, to drugie to jest śmiech na sali, ale biorąc pod uwagę jak bardzo denny jest to film, nawet do niego pasuje.
Jedynka - klasyka, dwójka - powiedzmy że poprawny, dający się oglądać sequel, który jednak nie ma startu do oryginału. Trójka i czwórka to już kpiny z widza, szkoda czasu.
24-07-2012, 21:00
Nowy
Liczba postów: 61
Liczba wątków: 3
Pewnie wymieniali na 16x9 i zmienili wersję filmu. Oglądałem wczoraj, ale akurat nie zwróciłem uwagi, jaki format, pierwszy raz mi się zdarzyło chyba...Swoją drogą, to zakończenie z wybuchem - od czego rekin wybuchł ? Mi właśnie ono się chyba bardziej podobało, ciut hmmm... ciekawsze ? Swoją drogą oba warianty są po prostu głupie, choć z drugiej strony fajnie się patrzy, z resztą to i tak nic nie zmieni, bo film miałki dość. Mam słabość do takiego kiczu i głupoty w jednym :)
24-07-2012, 21:31
Szczęki - świetny film. Lubię do niego wracać. Obraz, który potrafi wywołać napięcie muzyką i ujęciami wody. Przecież w tym filmie przez 70 % czasu nie ma rekina. Nie pokazują go, a mimo to czujemy jego obecność. Oprócz tego jest kilka takich scen, że człowiek wpatruje się w ekran jak zahipnotyzowany:
- monolog na łodzi,
- pierwszy atak,
- finał.
Nieśmiertelny klasyk i jeden z najlepszych filmów Spielberga.
8.5/10
Szczęki 2- nie pamiętam tego filmu zbyt dobrze, ale scena z Orką na plaży i końcówka z przewodem to obrazy, które ciężko wyrzucić z pamięci. Z racji, że obraz widziałem dosyć dawno nie wystawiam oceny, ale klimat był.
-/10
Szczęki 3 - parodia. Pamiętam dosyć dobrze, bo widziałem jakieś 3 miesiące temu na Polsat Film. W tym filmie wszystko jest złe i wygląda sztucznie. Obejrzyjcie niektóre sceny z łódką podwodną, czy niektóre ujęcia rekina - matko ... no nie da się i to 3D, którego nie ma. Do tego tragiczna fabuła, która jest najgorszą reklamą (parku wodnego) na świecie i beznadziejne postacie. Dno + metr mułu.
2/10
Szczęki 4 - pamiętam tylko, że było o "zemście rekina"? Nie oglądałem X czasu i nie mam ochoty.
-/10
24-07-2012, 22:26
Captain Skullet
Liczba postów: 20,325
Liczba wątków: 128
Jeśli chodzi o Szczęki IV, polecam poczytać to:
http://www.jabootu.com/jawstr.htm
1.Its the movie with the Roaring Shark.
2.Its the one where the Shark is out for, well, revenge.
:)
(pozostałe częsci też mają na tej stronie swoje opisy)
24-07-2012, 22:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-07-2012, 22:33 przez Gieferg.)
Nowy
Liczba postów: 61
Liczba wątków: 3
Szczęki 3 raczej nie leciały na Polsat Film, akurat nie monitoruję tego kanału, ale Jaws w Polsacie od lat 90 nie były nadawane. Za to ostatnio 2,3,4 leciały w TVN7 i jeszcze na jakimś innym, ale nie głównym. Jakieś Ale kino lub Uniwersal Channel, coś takiego.
25-07-2012, 10:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-07-2012, 10:05 przez Goro Gondo.)
Na bank Polsat Film, jakoś koło 2-3 w kwietniu, albo na początku maja.
25-07-2012, 10:24
Nowy
Liczba postów: 61
Liczba wątków: 3
Sprawdziłem częściowo archiwum Polsat Film maj/kwiecień i nie ma nic jak Szczęki 3. Swoją drogą, dziwne, że nie zauważyłem... Przepraszam, że sie czepiam, ale wersjami TV też trochę się tak interesuję i dziwni mnie, że nie zauważyłem, że tam to leciało...bo od razu byłoby nagrywanie. No, ale skoro leciało, to na pewno powtórzą. Pamiętasz kto czytał i jaka to wersja była (4x3/16x9) ?
25-07-2012, 12:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-07-2012, 12:41 przez Goro Gondo.)
to była 1-2 w nocy, oglądałem jednym okiem, więc nie pamiętam
25-07-2012, 13:01
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,250
Liczba wątków: 73
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
14-10-2012, 20:21
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Właśnie obejrzałem Jaws (zakupiony w prezencie świątecznym digibook blu-ray) i mimo kilku niedoskonałości, które do tej pory mnie powstrzymywały, postanowiłem wystawić arcydziele Spielberga 10/10. Szkoda, że takich blockbusterów już się nie robi, fantastyczny animal-thriller.
24-12-2012, 23:13
Natural Born Avtaker
Liczba postów: 8,317
Liczba wątków: 23
Raczej temu arcydziełu, a nie arcydziele. :)
A film oczywiście kapitalny (u mnie też od zawsze 10/10), ma między innymi jedną z najlepszych ekip aktorskich, jakie widziałem na ekranie. Cała trójka jest bezbłędna: Scheider niesie cały film na swoich barkach, ale jest względnie najsłabszy, bo to dobry rycerz i najgrzeczniejsza postać na łajbie (i poza nią), Shaw jako nieokrzesany stary wilk morski i weteran walk z rekinami zamiata cały pokład, a Dreyfuss niby to tylko przemądrzały picuś, a przecież drze koty z Quintem jak równy z równym. Jak widać, to, że podobno na co dzień Shaw z Dreyfussem żarli się jak psy, nie wpłynęło zbytnio na film, bo efekt jest imponujący. No i mój ulubiony kadr z tego filmu, chichot gwarantowany. Który inny aktor tak potrafi? :)
25-12-2012, 00:20
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,289
Liczba wątków: 67
myślę, że wielu :P
25-12-2012, 03:37
Natural Born Avtaker
Liczba postów: 8,317
Liczba wątków: 23
Pytałem retorycznie. ;) Miałem bardziej na myśli, który markowy aktor strzela nagle na ekranie taką minę, że się można przekręcić.
Dobra, ja też spróbowałem przed lustrem. Obślinione paluchy, popękane wary, ogólnie: jak się nie jest młodym Dreyfussem, to nie polecam. :P
25-12-2012, 11:12
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,289
Liczba wątków: 67
(25-12-2012, 11:12)Cassel napisał(a): Miałem bardziej na myśli, który markowy aktor strzela nagle na ekranie taką minę, że się można przekręcić.
sam to zgadłeś nawet :P
25-12-2012, 17:36
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Pierwsza połowa - film absolutnie genialny, fenomenalnie nakręcony, ze świetnymi dialogami itp. Ale kiedy akcja przenosi się na łódź, tempo i napięcie siadają. Druga połowa jest bardzo, ale to bardzo rozwleczona (w porównaniu z pierwszą), no i porzuca wszystkie fajne wątki i postaci z pierwszej. Jeszcze dodajmy muzykę momentami brzmiącą jak z jakiegoś odcinka Lassie, i wyjdzie taki dziwny miks - w jednej scenie Quint przegryzany w pół, a w drugiej wesolutka melodia wygrywana na fujarce Piotrusia Pana.
Krótko mówiąc: 8/10
05-05-2013, 21:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-05-2013, 21:42 przez military.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
(05-05-2013, 21:41)military napisał(a): Jeszcze dodajmy muzykę momentami brzmiącą jak z jakiegoś odcinka Lassie, i wyjdzie taki dziwny miks - w jednej scenie Quint przegryzany w pół, a w drugiej wesolutka melodia wygrywana na fujarce Piotrusia Pana.
Może to jest właśnie tajemnica kategorii wiekowej PG tego filmidła ;)
06-05-2013, 14:48
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Po raz pierwszy spotykam się z krytyką muzyki do "Jaws" <szok>. Przecież nie przez cały score ma być groźna i ponura. Te "weselsze" momenty, mają bardziej symbolizować przygodę (gdyż mimo wszystko takie polowanie to też przygoda). A zresztą kiedy bestia już jest pokonana, to nie musi być muzyka pogrzebowa.
Pod względem ilustracji i w ogóle "Jaws" to zawsze będzie perfekcja i potwierdzenie, że John Williams jest Bogiem!
06-05-2013, 15:28
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
militatry ma ostatnio bardzo, bardzo, bardzo złe dni. Chyba dziewczyna go rzuciła albo coś... szczęki złe, starwarsy złe, FX w FF5 złe itd... ;)
06-05-2013, 16:15
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Ale za to Lethal Weapon świetne, Beverly Hills Cop świetne, Get the Gringo bardzo dobre. Poza tym 8/10 = Szczęki złe. Monia, wyjdź, bo trollujesz.:)
06-05-2013, 16:17
|