Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Gangster no. 1 - z jednej strony niezły, z drugiej przerost formy nad treścią. Największy minus to główny bohater, którego ni chuj nie idzie polubić i te jego rozkminy. Rozumiem co chciał autor przez to wszystko powiedzieć, ale przesadził tam, gdzie nie powinien.

6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(04-07-2013, 00:20)wujo444 napisał(a): Nie rozumiem, co ludzie widzą w Akirze, bo cep w porównaniu ze złożonością fabuły tego filmu jest nieosiągalnie złożony :)
Podobnie jak cep w porównaniu do wielu innych filmów - co nie przeszkadza im w byciu zajebistymi. A Akira do tych zajebistych, przynajmniej w moim osobistym rankingu zajebistych filmów, się zdecydowanie zalicza, w przeciwieństwie do przerośniętego przez swoją legendę GitS.

Odpowiedz
(04-07-2013, 01:24)Mefisto napisał(a): Gangster no. 1 - z jednej strony niezły, z drugiej przerost formy nad treścią. Największy minus to główny bohater, którego ni kurcze pieczone nie idzie polubić i te jego rozkminy. Rozumiem co chciał autor przez to wszystko powiedzieć, ale przesadził tam, gdzie nie powinien.

6 / 10

Jego to chyba nawet nie powinieneś próbować polubić ;) psychol i sadol.
Mnie się podobało, a scenę z piłą do tej pory mam w pamięci.

Odpowiedz
Wiem, że psychol i sadol, ale jednak główny hero i jakiś zalążek sympatii winien być, bo inaczej trudno się przejąć - nawet przecież w Mechanicznej pomarańczy był takowy.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Bohater nie musi być sympatyczny, wystarczy, żeby był interesujący. Odsyłam do wywiadu z C. Robertem Cargillem, który przeprowadził Janek Steifer. Trochę tam o tym mowa :P

http://film.org.pl/a/artykul/interview-with-c-robert-cargill-17993/

Odpowiedz
No właśnie z tym też niespecjalnie - film ciągną bardziej bohaterowie drugoplanowi i intryga, niż gł. boh.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(03-07-2013, 23:06)Huntersky napisał(a): Lekcja na dziś: anime to fantastyczna sprawa i chcę więcej.


Miyazaki! Koniecznie i bezsprzecznie.

Odpowiedz
Pokemon!

Odpowiedz
Numer 23 (Joel Schumacher, 2007)

Fabuła opowiada o gościu, który otrzymuje książkę nieznanego autora i w trakcie czytania znajduje wiele nawiązać do siebie. Film w reżyserii Schumachera ma bardzo słaby replay value - o ile za pierwszym razem, kilka lat temu, czułem napięcie wraz z odkrywaniem magii cyferki 23 i losów bohatera, to przy drugim seansie przez bitą godzinę czułem znużenie. Twist w historii jest świetny, ona sama też bardzo ciekawa, ale główny wątek, czyli morderstwo, został za słabo wyeksponowany. Fajne są wizje w trakcie czytania, dużo ciekawych sztuczek zostało użytych, ale w moim odczuciu narracja z offu odbiera cała przyjemność z oglądania. Zdecydowanie film powinien być bardziej dynamiczny, ukierunkowany na mroczną przeszłość Topsy Kretts (fajny nickname btw).

5/10
loading podpis...

Odpowiedz
Amityville Horror (1979)

Niby wszystko jest na miejscu, ale jakoś nie zachwyca. Z całej serii Amityville znam tylko kiepski remake z 2005r., więc nie wiem, czy kolejne części były lepsze. Na plus na pewno niepokazywanie duchów i trzymanie widza w niepewności. Aktorsko jest naprawdę ok: zawsze niezawodny Rod Steiger i przeurocza Margot Kidder czyli Lois Lane z Supermana. Przeszkadzają mi wątki diabelskie, kojarzące się z powstałymi kilka lat wcześniej: Omenem, Egzorcystą czy Dzieckiem Rosemary. Jak dla mnie są tu niepotrzebne i niczego nie wnoszą. Ogólnie jest nieźle i na pewno wciąż o niebo lepiej od wielu współczesnych filmów o duchach.

6/10


Inwazja zabójczych klonów (2007)

Gówno przez duże G. Inwazja porywaczy ciał przerobiona na jakiś twór pozbawiony sensu, scenariusza i wszystkiego innego. Aktorstwo na poziomie filmów porno, horror sci-fi tylko z nazwy. Film, którego oglądanie naprawdę boli. I gdy wydaje się, że trwa już 2 godziny, to tak naprawdę mija dopiero 20 minut. Nigdy więcej.

1/10
Sam Spade, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jun 2013.

Odpowiedz
Killing Lincoln - wyprodukowane przez Hanksa i (chyba) przez Spielberga "uzupełnienie" do Lincolna - telewizyjny film o Boothsie. O ile Lincolna oglądało się trudno, to tego po prostu nie da się oglądać. Tytuł powinien brzmieć "Historię piszą zwycięzcy"; Lincoln to wręcz święty, który podnosi chromych murzynów z ulicy i ofiarowuje im wolność. Booths to natomiast diabeł - grający go aktor to poziom teatrzyku szkolnego; facet strzela miny godne jakichś parodii czarnych charakterów rodem z Hot Shots i tym podobnych. Całość wygląda gorzej niż mega-tanio - Asylum kręci bardziej filmowo. Całość jest nadęta, fatalnie zrealizowana, okraszona muzyką rodem ze straight-to-dvd podrób Bourne'a (!!!)... Po prostu nieoglądalna rzecz. 0/10

Odpowiedz
Kanał - film rozpoczyna się nadętą i napuszoną narracją z offu, a dalej jest niestety jeszcze gorzej. Dzieło Wajdy pełne jest naprawdę koszmarnie rozpisanych i nienaturalnych dialogów. Aktorstwo członków obsady też jest mierne. Poszczególni żołnierze swoim zachowaniem przypominają roboty bez uczuć, którym ani nie da się kibicować, ani też za bardzo nie da się z nimi identyfikować. Wątek miłosny wypada pozostawić bez komentarza. Wystarczy powiedzieć, że za każdym razem gdy ekranowa "para" pojawiała się na ekranie, mialem ochotę by Niemcy ich rozstrzelali.

Na deser dostajemy genialne oświetlenie, dzięki któremu przez ok. godzinę NIE WIDAĆ NIC.
Na plus muzyka i niezłe, depresyjne ostatnie 15 minut. Cała reszta do kosza.

Jak taki film stał się klasyką polskiego kina?

Odpowiedz
[Obrazek: Demolition-Man-demolition-man-31146785-500-333.jpg]

Ostatnio ponownie obejrzałem w tv Człowieka demolkę, i chyba głównym powodem dla którego oceniam go pozytywnie jest fakt, że była to powtórka po latach (mam do niego jako taki sentyment). Lubię tę obsadę (Stallone, Snipes, Bullock), jest w nim kilka fajnych akcji, i dużo humoru (tekst o Arnoldzie). Szkoda tylko, że nie trudno dostrzec w nim podobieństwo do Batmanów Schumachera (ta sama kolorowa tandeta, kostiumy i muzyka nawet powstały przez tych samych ludzi, którzy później pracowali przy Batmanach Joela). Demoliszynmen to taka fajna, mało śmierdząca (czyt. przyjemna w oglądaniu) kupa. 6-/10 (minusik oznacza, że jeszcze się waham czy nie zmienić na 5)


[Obrazek: tumblr_miukm5Epqv1qgwe0oo1_1280.jpg]

3 dni temu kanał MGM HD zmusił mnie do wstania z łóżka już o 7:30. Navajo Joe to film, którego chciałem obejrzeć odkąd pokochałem spaghetti westerny, i odkąd dowiedziałem się, że to z niego Tarantino ukradł najlepsze fragmenty muzyki do drugiej połowy Kill Billa. Szkoda tylko, że plusy kończą się na spaghetti klimacie, genialnej muzyce El maestro, Reynoldsie, i kilkoma fajnymi scenami, bo poza nimi Navajo Joe jest średnio wciągającym, głupim westernem, w którym duże miasteczko z bankiem, do którego właśnie ma być dostarczone 500 tyś. dolarów nie ma ani jednej strzelby, członkowie gangu Duncana są nieśmiertelni (w jednej scenie jest ich 30, Joe kilku zabija, w kolejnej jest ich... znowu z 30, i tak aż do finałowej akcji), podobnie jak i amunicja w broniach bohaterów. 5/10 (Quentin wyraźnie inspirował się tym filmem przy swoich Bękartach).


[Obrazek: groundhog+day+1.jpg]

Na forum jest temat filmu, dlatego to tam przeniosłem swoje dwa zdania.

Odpowiedz
Assassins - niezłe, ładne, klimatyczne, ale głównie na (świetnym) początku i (dobrym) końcu. To, co pomiędzy, jest średniackie. Julianne Moore gra irytującą idiotkę, cała akcja zamiast skupiać się na wzajemnym polowaniu drepcze w miejscu i przez długi czas do niczego nie prowadzi. Mogło być dużo lepiej. Do czasu wejścia Moore film miał u mnie 9/10, potem spadł do 4/10, a końcowka z bankiem i oczekiwaniem podciągnęła go do ostatecznego 6/10.

Odpowiedz
Kolejny klasyk z epoki VHS odkurzony >>
[Obrazek: Toy_soldiers_02MAF7015D.jpg]
Fabuła prosta jak budowa cepa >> Mocarny baron narkotykowy zostaje schwytany w Kolumbii a następnie przetransportowany do USA, gdzie ma być osądzony. Bezwzględny syn postanawia odbić ojca okupując swoją brygadą internat dla chłopców w którym rzekomo uczy się syn sędziego, który ma udupić narkotykowego bosa. Na nieszczęście terrorystów w szkole uczy się Sam z LOTRA, który cechuje się wielką niesubordynacją i na każdym kroku wraz ze swoimi kumplami robi wałki dziekanowi w tej roli Louis Gossett Jr.. Mam ogromy sentyment do tej pozycji , może dlatego że w początkach kablówki leciał na okrągło ;) Jednak głównym atutem tego dziełka to główny Bad guy , przemoc i muzyka która stoi na bardzo dobrym poziomie. Złowrogiego Luis Cali gra tu Andrew Divoff znany co niektórym z niektórych odc LOST ( grał tam tego poobijanego ruska z radiostacji ;) ). Facet ma talent jeśli chodzi o porywczość i demonstracje swoich bezwzględnych możliwości aktorskich. Coś jak Ed Haris kiedy mocno się wkurwi >> krzyk porywczość i przemoc :D Moje ulubione akcje w jego wykonaniu to Prolog w Kolumbii i chwilowa ucieczka Sama z uczelni ;). Podsumowując >> bardzo dobrze ( jak na film kategorii B ) poprowadzona realizacja. Dużo pokazu broni , przemocy i akcji. Polecam :)
8/10

Odpowiedz
Czy to nie była u nas "Szkoła wyrzutków"? To ten film, w którym ustawiają chłopaków w rzędzie i odliczają, jednego nie ma, inny próbuje stanąć na jego miejscu, ale straż zauważa przekręt i kogoś rozstrzeliwuje? Jeśli tak, to ostatnio często chodzi mi po głowie (głównie ta scena), muszę go sobie przypomnieć.

Odpowiedz
Widziałem ten film, zaskakująco niezły i ma pogięty finał, z
:D.

Iluzja - Przyjemny filmik, obsada daje radę (Mélanie Laurent i Isla Fisher są sexy as fuck). Poza tym film dość wolno się zaczyna, zanim wrzuci nas we właściwą akcję, ale potem robi się ciekawiej. No i Mark Rufallo (mega spoiler)
Woody Harrelson i Eisenberg też nie odstają, nawet Franco nie wpienia swoją obecnością na ekranie. Obawiam się, że ten film to taki one-shot, ogląda się go głównie dla intrygi (i Melanie ;) ). Numery magików są przegięte i szanse na powodzenie w rzeczywistości mieliby małe, ale to IMO najlepszy film
Louisa Leterriera. Taki film z cyklu "leniwa sobota". 7+/10
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.

Odpowiedz
(09-07-2013, 11:43)military napisał(a): Czy to nie była u nas "Szkoła wyrzutków"? To ten film, w którym ustawiają chłopaków w rzędzie i odliczają, jednego nie ma, inny próbuje stanąć na jego miejscu, ale straż zauważa przekręt i kogoś rozstrzeliwuje?

Prawie dobrze pamiętasz, ale spoilerował nie będę - obejrzyj, bo film się w sumie nic nie zestarzał.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Widziałem z 3 tyg temu na TCM, daje radę i to ostro.

Odpowiedz
Iluzja - Fajne filmidło, ale jest w nim trochę drobnych wad. Jak się okazuje film nie jest o czwórce iluzjonistów, ale o dwójce policjantów, którzy ich ścigają. Jednocześnie wiemy, że za iluzjonistami jest jakaś ciekawa historyjka i wolałbym, żeby to było tematem filmu niby pod koniec wszystko jest jasne (i pewnie dla wielu rozczarowujące / bajkowe). Wielki plus za brak kosmicznych technologii i gadżetów stojących za głównymi sztuczkami, czego się obawiałem po trailerze... Trudno mi trochę od jednoznaczną ocenę. Bawiłem się dobrze, ale jest sporo rzeczy przy których można się skrzywić, które można by zrobić lepiej lub po prostu inaczej.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,022 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,790 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,204 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,351 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,838 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,160 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
chino, 2 gości