Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Były tu ostatnio ze dwie opinie o The Happening, i to chyba dość pozytywne, jestem więc zmuszony się wyłamać. To znaczy, nie rozumiem właściwie jakie było zamierzenie Shyamalana - zrobić film na poważnie, czy zgrywę. Jeśli to pierwsze, to Zdarzenie jest niezamierzenie śmieszne, poczynając od aktorstwa (lubię Deschanel i uważam, że to śliczna dziewczyna, ale z jej postacią mogłyby się utożsamić drzewa), idąc przez ciągłe zoomy na skonfundowane twarze aktorów, a kończąc na wielu groteskowych scenach - wybijanie szyb głową przez jedną z postaci to mój faworyt, myślałem że się poskładam ze śmiechu. A jeśli to zamierzona zgrywa, no to chyba wyszło :) Tak więc bardzo chciałbym wiedzieć, co M. Night miał tu na myśli, mam nadzieję, że przynajmniej on sam to wie.

Ogólnie, to zostały mi jeszcze do obejrzenia trzy filmy Shyamalana - Osada wciąż jest moim numerem jeden i tak pewnie zostanie (Unbreakable obejrzany dzisiaj zostawił mnie w poczuciu "meh"). Hindus chyba nie nakręci już nic lepszego od tej sceny:



Fragment od 3:24, muzyka, wszystko, coś pięknego.

Odpowiedz
About Time - Bardzo przyjemny, ładny i brytyjski film, idealny na smutne jesienne wieczory. Właściwie wszystko to co najlepsze u Curtisa znajdziemy w tym filmie. Bardzo dobra obsada, świetne i zabawne dialogi i takie miłe uczucie na sercu po seansie.
Druga część filmu trochę gorsza i mocno skręca w stronę dramatu, melodramatu, ale zakończenie bardzo ciepłe.
Osobiście żałuję tylko trochę, że motyw podróży w czasie i związanym z tym paradoksów nie został wystarczający wykorzystany.
Ładny film, polecam na wspólne wypady.

7/10
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Man of Tai Chi - dosyć bezpłciowe kino kopane z mało widowiskowymi walkami. Na szczęście film nie nudzi i w miarę przyjemnie się ogląda. Takie kino do piwa przy którym nie trzeba specjalnie się skupiać. 6/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Mary and Max - smutny film. Piękny, ale smutny, specyficzny i nie dla każdego.

9/10

Odpowiedz
(05-10-2013, 00:06)Bogdan napisał(a): Były tu ostatnio ze dwie opinie o The Happening, i to chyba dość pozytywne, jestem więc zmuszony się wyłamać. To znaczy, nie rozumiem właściwie jakie było zamierzenie Shyamalana - zrobić film na poważnie, czy zgrywę. Jeśli to pierwsze, to Zdarzenie jest niezamierzenie śmieszne, poczynając od aktorstwa (lubię Deschanel i uważam, że to śliczna dziewczyna, ale z jej postacią mogłyby się utożsamić drzewa), idąc przez ciągłe zoomy na skonfundowane twarze aktorów, a kończąc na wielu groteskowych scenach - wybijanie szyb głową przez jedną z postaci to mój faworyt, myślałem że się poskładam ze śmiechu. A jeśli to zamierzona zgrywa, no to chyba wyszło :) Tak więc bardzo chciałbym wiedzieć, co M. Night miał tu na myśli, mam nadzieję, że przynajmniej on sam to wie.
Dawno oglądałem The Happening i z tego co pamiętam miałem bardzo podobne odczucia. Również jestem też zaskoczony takimi dobrymi opiniami. Przez cały seans towarzyszyły mi przeplatające się facepalmy z salwami śmiechu oraz pytania samego siebie "czy to przypadkiem na pewno nie komedia?". Bo komedia byłaby z tego niezła, film s-f niestety nie bardzo. Zresztą moja ocena wystawiona dawno temu na filmwebie mówi samo za siebie: 3/10.

Odpowiedz
@Bogdan:

Nie ma się z czego wyłamywać, The Happening to jeden z największych wymiotów jakie widziały moje oczy.

Odpowiedz
Projekt Manhattan / Fat Man and Little Boy (1989) - szczenięciem będąc widziałem i kilka scen bardzo zapadło mi w pamięć - wypadek i późniejsza choroba Cusacka, test Trinity i parę innych. Powtórka filmu nie była błędem, kawał solidnej, ciekawie przedstawiającej ten moment w dziejach roboty. Jest presja czasu, są rozkminy naukowców, czuć problem/wątpliwości pracy nad taką bronią.

Odpowiedz
Lady in the Water - nie nazwę tego filmu dobrym, ale na pewno jest lepszy od Zdarzenia. Nie podobało mi się to, że klimat usypiał mnie 3/4 czasu, podobało mi się natomiast sporo pojedynczych scen, całkiem spoko pomysł wyjściowy i muzyka (przede wszystkim). I Howard była w pewien sposób urzekająca, chyba przez tą niewinność postaci. Dało się obejrzeć bez chęci popełnienia samobójstwa, więc chyba filmwebowe "ujdzie", a więc 4/10, dopasuje. Trochę szkoda, bo myślałem do wczoraj, że czuję filmy Shyalamana, a tu się okazuje, że jednak nie do końca, bo z tych które widziałem tylko jeden uważam za znakomity (Osada), jeden za świetny z odliczeniem końcówki (Znaki), dwa za całkiem ok (6 Zmysł i Niezniszczalny), Lady właśnie za "ujdzie" i Zdarzenie za słaby. Pozostałych dwóch nie chce mi się tykać teraz.

Odpowiedz
tylko, że LitW u Happening to takie zarodki filmowe - jak Shyamalaman wyznał, co widać w każdej sekundzie, Był pomysł, i na tym się skończyło.

Proponuję ponowny seans Znaków i Niezniszczalnego. Ten ostani zyskuje z każdym seansem!
loading podpis...

Odpowiedz
Znaków, czy Szóstego zmysłu? :) Bo Znaki lubię bardzo już od czasu pierwszego seansu, po prostu do finału nie mogę się przekonać. Gdzie Shyalaman wypowiadał się o Lady i Zdarzeniu? Wywiad jakiś, czy komentarze? Bo szczerze to jestem ciekawy, co ma do powiedzenia na temat tych dwóch filmów.

Odpowiedz
Imagine - piękny film przybliżający nam świat osób niewidomych. Nie polubiłem poprzednich filmów Jakimowskiego, ale ten jest naprawdę dobry. Poza tym świetna muzyka i zdjęcia (Portugalia!). Świetne role Edwarda Hogga i Alexandry Marii Lary. Polecam. 8/10

Odpowiedz
Much Ado About Nothing (2012) - 8+/10
Przesympatyczna ekranizacja Szekspira od Whedona, oczywiście z dyżurną u niego obsadą (plus Coulson). Naprawdę świetny, uroczy, feel good movie, a oryginalne dialogi ze sztuki są tak fajnie inscenizowane że człowiek ma wrażenie jakby oglądał typowy film Jossa z typowymi whedonizmami. Nie wiem jak to wytłumaczyć, obejrzycie, zrozumiecie. Bardzo polecam w każdym razie.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Ano jest, dopiero teraz zauważyłem i zrobiłem co trzeba :)

Odpowiedz
THE WAY WAY BACK - Takie fajniejsze ADVENTURELAND. SUPERANCKI Sam Rockwell i naprawde dobry bucowaty Steve Carell, a w roli głównej dzieciak (IMDB mowi, ze gra w THE KILLING), który wygląda i zachowuje się mega-nerdowo i aspołecznie. Ale nie wypada karykaturalnie. Ogolem to dość typowe coming-of-age, bardzo dobrze zagrane i przede wszystkim ogladane dla Rockwella. Jeżeli ktoś lubi takie klimaty to polubi i to.

Odpowiedz
Mientras duermes.
Hiszpania. Elegancka, stara kamienica, każdy zna każdego, dozorca jest uprzejmy i pomocny, ogólnie jest fajnie. Poza faktem, że jedna z lokatorek coraz bardziej podupada na zdrowiu...
Creepy. Tak najlepiej podsumować ten film, bo to jest potwierdzenie, że Hiszpania to potęga europejskiego kina grozy. Nie jest to może horror w pełnym tego słowa znaczenia, tylko mocarny thriller który stoi rewelacyjnym aktorstwem i prostą, acz wciągająca fabułą i bardzo sprawnie poprowadzoną akcją, ale... no podobało mi się po prostu. Zmieniłbym parę wątków, które są ledwo zasugerowane albo niezbyt dobrze rozwinięte, ale poza tym jest świetnie.
Jest brutalnie, kiedy trzeba. Jest smutno, kiedy trzeba. Jest przerażająco, kiedy trzeba. Nawet jest odrażająco w kilku momentach i cieszę się, że nie mieszkam w kamienicy czy innym bloku. No i najważniejsze - to film gościa co nakręcił [REC], Jaume Balagueró jest chyba moim ulubionym hiszpańskim twórcą. Zna się na swojej robocie po prostu.
A Marta Etura jest urocza.
[Obrazek: mientras-duermes2.jpg]
8/10

Odpowiedz
Ip Man 2

Słabsza niż 1. Akcje na linkach rzucają się bardziej w oczy. Do tego ciężko kupić motyw z bokserem.
Ale i tak wypada całkiem dobrze jako kino kopana

7/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Drzazgi - w ramach przed seansem "Chce się żyć" obejrzałem poprzedni film Pieprzycy. Trochę takie ubogie "Amores perros" (tyle, że bez psów hehe) gdzie trzy historie przeplatają sie ze sobą nawzajem. Żadna nie zachwyca specjalnie, momentami nudnawo. Bez szału, ale podoba mi się język kina, którym podąża Pieprzyca, zwykłe historie zwyczajnych ludzi, żyjących gdzieś obok nas. 7/10

Odpowiedz
Mnie się bardziej podobało "Inferno" Pieprzycy. "Drzazgi" właśnie mierziły mnie tą manierą przeplatania się historii, dążących do wspólnego spotkania, która jest już zbyt często ostatnio nadużywana.
"Chce się żyć" może być niesamowite, głównie ze względu na rolę Ogrodnika.
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/

http://www.babkafilmowa.blogspot.com/

Odpowiedz
Wszędzie ciągle piszą i mówią "rola ogrodnika", czytam sobie opis fabuły, a tam nic o żadnym ogrodzie nie ma, jedyne co, to, że główny bohater jest rośliną, dopiero przed chwilą skapnąłem się, że to nazwisko aktora :p

Odpowiedz
(11-10-2013, 13:49)simek napisał(a): Wszędzie ciągle piszą i mówią "rola ogrodnika", czytam sobie opis fabuły, a tam nic o żadnym ogrodzie nie ma, jedyne co, to, że główny bohater jest rośliną

Zbyt mocne, simek, zbyt mocne! xD

"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,248 243,763 Wczoraj, 11:11
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,949 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,268 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,453 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,756 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,441 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 723,978 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,334 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 327 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości