11-10-2013, 15:45
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
Dzisiaj ide na "Chce sie zyć" i nastawiam się na popis aktorski Ogrodnika, że aż wgniata w fotel (polecam wywiad z nim w nowym numerze "KINA") i megawzruszający film.
Myślę, że się nie zawiedziesz. Materiał źródłowy - czyli historia Rahima, który po gwałtownym odejściu Magika z Paktofoniki staje się rośliną, jest bardzo wzruszająca.
11-10-2013, 16:03 (07-10-2013, 10:37)jarod napisał(a): Much Ado About Nothing (2012) - 8+/10 Jak dla mnie takie se. No ładne, luźne, nieźle zagrane, ale fascynujące tylko dla fanów Whedona i/lub Szekspira, bo samo w sobie ani ziębi, ani grzeje - osobiście wolę ekranizację Branagha. 6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 14-10-2013, 02:14
Również polecam Mientras duermes (w polskim tłumaczeniu ,,Słodkich snów''), o którym pisze raven.second. Taki klaustrofobiczny, lekko przerażający i odrażający klimat, ,,bohater'' i ogólnie film ciut inny niż wszystkie, nawet te podobne.
Pitero > Już przed przeczytaniem wywiadu z D. Ogrodnikiem chciałem zobaczyć ten film (Internet huczy). Po przeczytaniu chcę jeszcze bardziej - wychodzi na to, że chłopak przygotowywał się metodycznie i miejscami przypominały mi się opisy przygotowań C. Bale'a, H. Ledgera czy D. Day-Lewisa. Nie porównuje aktorów oczywiście tylko same metody wejścia w rolę. Chłopak podchodzi na serio i chwała mu za to, szkoda tylko, że w tym samym Kinie, recenzja nie jest już tak pochlebna w stosunku do całości reżyserii ale pójdę i dopiero będę oceniał. 14-10-2013, 16:04
Ej, no sory, ale wiadomo - spędzał czas z ludźmi w stylu postaci, którą gra. Jakby powiedział, że nie tylko np sobie obejrzał RAIN MANA czy co tam innego, to by się naraził na śmieszność w dzisiejszych czasach. :) Jezeli chodzi o przygotowanie do roli to przyjrzenie się "pierwowzorom" postaci, jeżeli to możliwe, to absolutne minimum.
BTW film ma swoj temat w odpowiednim dziale :) 14-10-2013, 17:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-10-2013, 17:54 przez Gal Anonim.)
Enter the Dragon - lekko się ten film zestarzał. Bad Guy artykułujący każdą sylabę i jego niby świetna armia padająca setkami po pierwszym lepszym ciosie. Ckliwe flashbacki, śmieszne slo-mo, które razi biedą. Momentami słaby montaż oraz brak większej dynamiki w scenach akcji bez Bruce'a. No i nie mająca żadnego sensu fabuła. Co zostaje? Wszelkie pojedynki, w których jest Bruce, muzyka, egzotyczne lokacje i laski (som cycki!) oraz słynny finał z lustrami (zakończony jednak niezwykle kiczowato).
6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 15-10-2013, 02:10
Wejście Smoka jest takie se, ale jeszcze do obejrzenia (też bym dał coś koło 6/10). Spróbuj sobie zapodać jakikolwiek inny film z Brucem, to dopiero jest droga przez mękę. W sumie jeśli chodzi o Lee to najlepiej się ogląda... dokumenty o jego życiu.
A poza dokumentami najlepsze jest Game of Death, ale w tej prawdziwej, oryginalnej wersji. Ponad pół godziny mordobicia nonstop. 15-10-2013, 02:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-10-2013, 02:21 przez Gieferg.)
Filmy z Brucem mają to do siebie, że są OK walki, ale kiedy te się kończą, to pojawia się problem. Pod tym względem ETD faktycznie się wyróżnia, choć osobiście cenię jeszcze The Way of the Dragon - głównie za pojedynek z Chuckiem, choć też już dawno nie oglądałem.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 15-10-2013, 02:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-10-2013, 02:27 przez Mefisto.)
A Single Shot - film surowy i jak na thriller przystało, trzymający w napięciu do ostatniej chwili. Fabuła jest prosta - John(Sam Rockwell) jest kłusownikiem. Kulka, którą miał posłać jeleniowi, zabija młodą dziewczynę. Jakby tego było malo, znajduje przy niej kuferek z pieniędzmi. Zabiera go i liczy na to, że odtąd będzie pięknie, ale jest w błędzie, bo oczywiście ktoś tej forsy szuka. Film bardzo oszczędny w dialogach. Zdjęcia i muzyka "robią" naprawdę niezły klimat. Często słychać porównania do "A Winter's Bone", ale to już trzeba ocenić samemu. Pewne jest tylko to, że jeżeli podobał Wam się wyżej wymieniony, to i ten trafi w Wasz gust. Solidne 7/10.
15-10-2013, 14:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-10-2013, 16:08 przez joozeek.)
Virtuosity - Czemuż kurważ nikt mi nie powiedział o tym filmie. Wór dobrych pomysłów, fajna rola Crowe, sporo kiczu, głupoty no i cyberpunk (chociaż Denzel gania w jakiejś nudnej bluzie dresowej). Świetnie się bawiłem.
15-10-2013, 21:36
Let him have it! - całkiem niezłe. Nieźle zagrane, świetny jest zwłaszcza Paul Reynolds (aż dziw, że większej kariery nie zrobił). Wygląda i ogląda się to trochę płasko, bo i brak tu reżyserskiej finezji, czegoś unikalnego, ale robią wrażenie sceny kulminacyjne i fakt, że to stało się naprawdę. Ogółem solidny, choć może mało pamiętny w ogólnym rozrachunku film.
7= / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 18-10-2013, 01:07 (15-10-2013, 21:36)Craven napisał(a): Virtuosity - Czemuż do kroćset fur beczek!ż nikt mi nie powiedział o tym filmie. Pewnie dlatego, ze wszyscy, którzy to widzieli myśleli, że przecież wszyscy to widzieli. Ja to, chyba, jeszcze gdzieś mam na VHSie.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 18-10-2013, 18:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-10-2013, 18:41 przez shamar.)
Vice Squad - niesłusznie zapomniany thriller z lat 80. Fabuła najprostsza w świecie: prostytutka pomaga tytułowej obyczajówce zgarnąć zwyrodniałego alfonsa mordercę, Ramroda. Dżentelmen ów ucieka policji i zaczyna się noc łowów. Ramrod ściga prostytutkę, detektyw Walsh ściga Ramroda. Tyle.
Film nie jest wybitny aktorsko, w scenariuszu nie brak naiwności, ale liczy się KLIMAT. Z prawie każdej sceny wali duchotą i syfem wielkiego amerykańskiego miasta. Dotąd nie widziałem na ekranie tak obskurnego i zepsutego LA, bez odrobiny Mannowskiej poezji. Na specjalne wyróżnienie zasługuje Ramrod. Z Winga Hausera żaden wielki aktor, a szansonista jeszcze gorszy (śpiewa motyw przewodni filmu), ale jako największy i najbardziej porąbany alfons na dzielni dostarcza niezłej zabawy, nadrabiając braki talentu czystym obłędem. 7+/10. 9/10 za KLIMAT. 18-10-2013, 21:27
Jason X - nie jest to może dno dna (widywałem gorsze horrory), ale i tak jest niebezpiecznie blisko. Fajny, jajcarski prolog z zaskakująco pomysłowym potraktowaniem nieśmiertelności Jasona przechodzi w kosmiczną siekę o tyle złą, że nudną i pozbawioną napięcia. Nie miałbym nic przeciwko bekowemu horrorowi typu "sexy nastolatki w kosmosie", ale ten tutaj jest nuuudny. I bardzo nierówno zrealizowany. Są plany zrobione profesjonalnie, a są takie, które wyglądają gorzej niż w filmach Asylum. Do tego zawiązanie akcji zajmuje masę czasu, a mięso armatnie jest tak do siebie podobne, że obserwowanie rzezi nie daje żadnej satysfakcji. No i robo-Jason wyglądał słabo. Generalnie - gdyby ten film zrobił lepszy reżyser, mogłaby być niezła zabawa. 2/10
19-10-2013, 15:35
Tesis
Studentka madryckiej szkoły filmowej pisze pracę dyplomową na temat przemocy na ekranie i przypadkowo trafia na kasetę z zapisem prawdziwego morderstwa - ofiarą jest jedna ze studentek. Film o snuff movies po prostu, ale całkiem dobry i trzymający w napięciu. Fajnie to wszystko wygląda, parę razy myślałem, że już wiem co się stanie i nagle okazuje się, że nie wiem praktycznie nic; tego typu zwroty akcji są dobrze zrobione i naprawdę powodują zamęt w głowie. Spora w tym zasługa aktorów, może poza główną bohaterką która jest chyba najsłabszym ogniwem. Reszta na dobrym poziomie, można poczuć jakąś więź z postaciami, zarówno pod względem "nienawidzę" jak i "lubię", nic nie zostawia obojętnym. No, wszystko wygląda trochę tanio i może to przeszkadzać, ale poza tym jest ok. Hiszpanie znają się na swojej robocie. 7/10 20-10-2013, 14:23
Jako, że nie widzę tematu pod który można podciągnąć.
Carrie (1976) Pierwsza połowa średnia, druga (wiadoma) znacznie lepsza. Sissy przekonywująca i dobrana całkiem dobrze. Momentami rzeczywiście szkoda mi jej było, w innych kibicowałem. Sinusoidalne miewam odczucia podczas projekcji na przestrzeni lat. Kiedyś wydawał mi się dobry, później słaby. Po ostatnim seansie znów kieruję się w stronę dobry. Niech będzie, póki co, sprawiedliwe 6+/10 I jeszcze coś: rimejk nie może się udać. Nie widzę tego, z taka ładną dziewczyną. Nie kupuje no.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 20-10-2013, 16:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2013, 16:56 przez shamar.)
"Tajemnica Westerplatte" - film z potencjałem. Gdyby wymienić reżysera, scenariusz, obsadę, speców od FX i konsultanta historycznego były niezły film a tak... Aktor grający Dąbrowskiego to drewno jakich mało, efekty specjalne powodują facepalma a realia historyczne potraktowano po masoszemu. 2/10 ;)
"Człowiek na torze" (1956)- Jeden z odwilżowych filmów rozliczających stalinizm. Głównym bohaterem jest zgorzkniały maszynista, pamiętający przedwojenny etos pracy, który nie zgadza się z absurdalnymi pomysłami racjonalizatorskimi aparatczyków. Zostaje zwolniony z pracy i ginie pod kołami pociągu. W sprawie wypadku toczy sie śledztwo. Dodatkowo film to gratka dla fanów kolejnictwa. 8/10 20-10-2013, 22:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2013, 22:10 przez Kaczor.)
Redemption - kolejny mega dobry film Stathama, taki bardziej ambitny dla widowni festiwalowej. Dezerter z Afgana ucieka przed policją i sądem wojskowym, wegetuje na ulicach Londynu, by na 9 miechów powstać niczym feniks z popiołów, spuścić śmiertelny wpierdol paru degeneratom, uciułać kasę dla rodziny i znowu uciekać przed pałami i londyńskim wszechobecnym monitoringiem. What's not to like? Tylko się rozgrzałem przed premierą "Homefront". Buzkowa tradycyjnie brzydka jak noc, ale ma dobrą rolę, więc ujdzie.
9/10 20-10-2013, 23:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2013, 23:41 przez Mental.)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 21-10-2013, 00:28 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,068 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,802 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,213 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,447 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,744 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,361 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 721,982 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,196 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |










