(20-10-2013, 22:00)Kaczor napisał(a): "Człowiek na torze" (1956)Jeden z moich ulubionych polskich filmów. Najlepsze, że opisanie go jako "polski Obywatel Kane" jest jak najbardziej uzasadnione :)
21-10-2013, 00:30
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
Man Of Steel - co to k...a w ogóle było? Ekstremalnie niewciągające, zrealizowane bez wyczucia tempa, odczuwalny brak jakiejkolwiek ciągłości, przegięte efekty, dzięki którym miałem wielki WTF na twarzy i - na miłość boską - te flary!!! Największą ulgę poczułem w momencie, gdy zdałem sobie sprawę, że... nie muszę tego dalej oglądać.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
21-10-2013, 09:09
Film ma swoj temat, do którego zapraszam, bo tam chłopaki lubia jak sie im slodzi o tym filmie ;)
http://forumkmf.pl/Thread-Man-of-Steel-Zack-Snyder?pid=344325#pid344325 21-10-2013, 09:12
Haunter
Dzień przed szesnastymi urodzinami pewnej nastolatki. Ten sam dzień, co wczoraj. I przedwczoraj. I jeszcze wcześniej. Lisa przeżywa ten sam dzień od dawna, nie potrafi jednak zrozumieć dlaczego. Ten punkt wyjściowy, niczym z Dnia Świstaka, to wstęp do naprawdę fajnego filmu który dotyka znanej i sprawdzonej (czasami aż za bardzo) tematyki duchów w starym domu, ale z nieco innej strony. Wszystko kręci się wokół wspomnianej nastolatki, czyli bardzo sympatycznej Abigail Breslin, która jako jedyna z rodziny zdaje sobie sprawę, że coś jest nie tak - słyszy głosy, widzi rzeczy których inni nie widzą i stara się nie oszaleć. W zalewie mnóstwa filmów o nawiedzeniach, duchach i zjawach Haunter jest dla mnie powiewem świeżości. To dalej rzemieślnicza robota, strachu i grozy tu praktycznie nie ma, ale jest odpowiednio zawiła fabuła i ciekawe wątki, które łączą się w jedną całość. Gdyby jednak film poprowadzić w trochę innym kierunku i dodać może z pół godziny, byłoby znacznie lepiej, bo wszystko się zbyt wolno rozkręca a potem akcja toczy się zbyt szybko, by coś sensowniejszego z tego mogło wyjść. Dobry film, wciąga, podoba się i nie razi głupotami, z całkiem dobrym zapleczem aktorskim. Przyczepię się tylko do ostatniego aktu, w którym nagle pojawiają się dziwaczne filtry, przeskoki, zmienia się kolorystyka i w ogóle wszystko wygląda jak senny koszmar - efektowne to, przyznaję, ale razi na dłuższą metę. ![]() 7/10 21-10-2013, 12:36
Ip Man - fajny, efektowny, ciekawy wizualnie, przyjemny filmik akcji. Oglądało się słitaśnie. 8/10
Ip Man 2: Rocky 4 - tak zwany LOLquel, czyli "something went horribly, horribly wrong". Choreografia walk (zwłaszcza tej na stole) to komedia, fabuły nawet nie oceniam bo brak mi słów, ale najgorsze, że ten film jest po prostu niesamowicie nędzny, chaotyczny, bezsensowny. 3/10 - bo mimo wszystko nie nudzi, kondensacja lolcontentu pozwala wysiedzieć do końca. I teraz pytanie: warto poświęcać czas na Ip Mana 3? 23-10-2013, 18:45
Nie ma czegoś takiego jak Ip Man 3. Reszta jest niepowiązana z tymi.
Jest jeszcze robiony przez inną ekipę "Legend is born" i "Final Fight" (chyba ci sami co "Legend). Jeden opowiada o młodości, drugi, chyba o starości (SIC!). Oba ponoć marne. Wypowiem się jedynie o "Legend" bo widziałem kawałek - Mętna, smętna chińska telenowela, raczej kino obyczajowe niż akcji, sensacji itp. Kto widział "Mój brat Bruce Lee" to coś w tym stylu. Gadają, randkują, gadają, trochę się pokopią, zakochają... Smuty jak ch.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 23-10-2013, 22:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-10-2013, 22:12 przez shamar.)
Machete Kills - Kapitalna zabawa. Niesamowite ile w tym filmie się dzieje, ile mniej lub bardziej podupczonych pomysłów się tam pomieściło. Maczeta totalnie daje radę, chętnie pójdę na Machete Kills Again.... No i wow cameo na końcu :D
23-10-2013, 22:54
W sensie, że jest BARDZO DUŻO LEPSZE od kiepawej 1? Którą oceniłeś na...?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 23-10-2013, 23:05
Na jedynce bawiłem się nieźle. Po tym szaleństwie które widziałem dzisiaj, Machete wydaje się całkiem normalnym filmem.
23-10-2013, 23:28
The Wild Geese - zaskakująco dobrze się trzyma! Aktorska śmietanka, dobre, miejscami świetne dialogi, zero lania wody, chemia, niezłe sceny akcji, tylko czasem trącące myszką i mimo formatu przekraczającego 2 godziny praktycznie zero nudy. Co na minus? Przewidywalność. Wiadomo kto i kiedy kopnie w kalendarz, wiadomo kto i co kiedy zrobi, wiadomo, wiadomo, wiadomo. Na szczęście nie psuje to radości z oglądania. Dużo gorzej wypada wątek polityczny - począwszy od napisów początkowych sponsorowanych chyba przez Unicef, po suchary czarnego przywódcy - czuć, że zwyczajnie kłóci się to z resztą filmu! Niemniej solidne kino, takie ówczesne Expendables, bo ekipa zacna dla co bardziej obeznanych.
7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 24-10-2013, 02:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-10-2013, 02:06 przez Mefisto.)
A jak Gaga? Just kidding, jej cała rola jest w trailerze.
PS. http://forumkmf.pl/Thread-Machete-czyli-film-kt%C3%B3rego-mia%C5%82o-nie-by%C4%87?pid=343780#pid343780 24-10-2013, 07:36 (23-10-2013, 14:36)Pitero napisał(a): Życie Adeli – Rozdział 1 i 2 - mówie wam, za parę lat ten film będzie wymieniany jak "Tajemnica Brokeback Mountain" jako jeden z najlepszych filmów o miłości homoseksualnej. A na pewno juz teraz jako ten z najbardziej realistycznymi scenami seksu. Film trwa trzy godziny, a ani raz nie zerknąłem na zegarek, po prostu wciągła mnie ta piękna opowieść. Świetne role Adele Exarchopoulos i Lei Seydoux, a zwłaszcza tej pierwszej (go to Oscar!). A ja cóż, czekam na rozdziały 3 i 4 :) 8/10 O, to mnie zainteresowało :) NC17 do tego, mhmmm...
loading podpis...
24-10-2013, 10:04 (24-10-2013, 02:05)Mefisto napisał(a): The Wild Geese - zaskakująco dobrze się trzyma! (...) Pamiętam, jak za dzieciaka wkurzała mnie Nie tak jak w "Orce" ;)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 24-10-2013, 10:51
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 24-10-2013, 15:24
Tak powiadasz? Już w momencie? Dawno to widziałem więc nie pamiętam zbyt dokładnie.
Jak miałem z 8, 9 lat to mi nie przeszkadzało ;) Za to byłem zły, że tak się skończyło. To może teraz obejrzyj dwójkę (która nie ma z tą chyba NIC wspólnego) i napisz, czy warto se przypominać ;)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 24-10-2013, 18:28
Blow up - Rzeczywiście wybitne dzieło europejskiego kina. 2/10
Dajcie podobne tytuły żebym już nie musiał na nie tracić czasu. 24-10-2013, 22:54 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,040 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,797 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,205 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,447 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,744 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,357 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 721,900 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,165 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 4 gości |