DCU: Animowane adaptacje komiksów Franka Millera o Batmanie
#21
No wymienione przez Ciebie sytuacje faktycznie są mocno przegiete :) Co do aktorstwa i reszty to się nie zgadzam. Głos Batmana i Jokera w DKR jest bardzo pasujący do postaci. Zaś w "Year One" Bryan Cranston świetnie wypadł jako Gordon. Kiepska animacja? Kiepski scenariusz ?!! Mówimy chyba o innych filmach ...

Co do produkcji DC - fakt, jedne są gorsze (Red Hood, Justice League: War), inne lepsze (Son of Batman), ale niektóre są wręcz świetne np Arkham Assault :) Jeśli aktorski 'Suicide Squad' będzie chociaż w połowie tak dobry jak ten film, to warto na niego czekać :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#22
Tak jak się nie zgadzam, że Szopmanem co to Daredevila i tego, że to będzie najlepsza ekranizacja komiksu evaa, tak w tym przypadku gram w jego drużynie. Co prawda nie widziałem Year One, ale widziałem obie części Returns i zrobiły na mnie wielkie wrażenie.

We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#23
Bitches, please. "Maska Batmana" i "Powrót Jokera". Oba filmy stojące świetnymi scenariuszami i doskonałym aktorstwem, radzące sobie bez taniej, na siłę "szokującej" przemocy. W nich jeden trup robi większe wrażenie niż milion w tej popierdółce.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#24
Nie powiedziałbym, że przemoc w tych filmach jest na siłe "szokująca" :) Właśnie historia Batmana taka powinna być, pełna przemocy. W końcu to opowieść o kolesiu w przebraniu, bez super mocy, który na własną reke wymierza sprawiedliwość. Więc jak ma w tym nie być przemocy ? To tak jakby nie było brutalności w Świętych z Bostonu, Punisherze czy Taxi Driverze ;)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#25
Bez na siłę przemocy to nie znaczy bez przemocy. Ta w tych filmikach jest bzdurna, kierowana do targetu wiekowego. Dzieciaki mają się nią podniecać i tyle. Sto razy wolę już przemoc z "Maski Batmana", gdzie choć sporadyczna to używana tak jak trzeba i dokładnie kiedy trzeba.

Tak samo gardzę nolanowym zabijaniem bez kropelki krwi (oraz Batmanem-frajerem, który nie zabija; dlatego Keatonowa wersja rządzi) jak i rysunkowym Jokerem skręcającym sobie sam kark.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#26
Po prostu coś co w komiksie wypada jeszcze jako tako, to w innym wypadnie źle. Filmowej adaptacji TDKR jeszcze nie widziałem, ale już widzę, ze zaczerpnie nawet te najdebilniejsze motywy od Millera (typu samoskręcanie karku czy momenty akcji z Bruno). W dodatku kreska w filmie dla mnie za czysta i za ładna do tej historii. Styl Millera idealnie tam pasował, a szeroki Batman o gębie Popeye'a kłóci się z stricte-realistycznym przedstawieniem postaci. Ba, nawet komiksowy pierwowzór wyglądał jako tako normalnie mimo stylu Millera.

W dodatku te animki trwają po 60 minut, co w wypadku rozbudowanych historii jak "Rok Pierwszy" (zdecydowanie mniej karykaturalny od TDKR i lepsza kreska inna niż Millera) wypada na niekorzyść adaptacji.

Odpowiedz
#27
Czy "Batman: Year One" to dobry film i dorównuje komiksowi Franka Millera i Davida Mazzucchelliego?
Niedawno sprawiłem sobie polskie wydanie "Roku Pierwszego". Niebo a ziemia! Miller w szczytowej formie, czuć skorumpowanie i zgniliznę na każdym poziomie,realizm pełną gębą, zero wybujałych akcji, nawet te głupsze momenty narysowano znośne i w miarę realistycznie ukazane, zero odrzucenia przeciwnika na 5 kilometrów,  a na pewno nie ma powalenia drzewa jednym kopniakiem!  

A tu? Gotham w komiksie było przepełnione brudem, syfem i panoszącymi się patologiami. A w filmie wita nas czyste, sterylne miasto o słonecznej pogodzie. Tutaj Gordon nawet nie pali do jasnej anielki (krew dla szoku jest OK, ale dymek z fajki to już za dużo?)!

I jest przesadnie brutalne, tam gdzie nie trzeba. Np. Flass rzuca buddyjskiego mnicha na 5 metrów, kiedy w komiksie złapał jedynie za gardło. Albo batman robi niesamowite uniki, gdy oryginalnie można było mówić o farcie. Albo szturmowcy Brandena nagle strzelają do kota, kiedy pomimo swego komiksowego strzelania wszystkiego wszystkiego co rusza nie byli tacy paranoidalny. 

Jak wspominałem, 60 minut to za krotki czas dla tej adaptacji. No i na początku jest niepotrzebnie wydłużonych rzeczy, zbędnych monologów - zupełnie nieobecnych w komiksowym oryginale, a nawet pozmieniane (tekst o śmieciu...). A gdy te monologi miałyby sens i wyjaśniałyby parę rzeczy - to nie ma!  

Animacja jest dobra, ale... Uwielbiam kreskę wczesnego Mazzuchelliego. Mimo, iż od "Daredevila: Odrodzonego" się oczyściła w "Roku Pierwszym", to nadal pasowała do syfiastego stylu w oryginale. Z kolei projekty postaci zalatują ostatnimi Scooby-Doo, nie przesadzam. Ale do tego sterylnego, wygładzonego wyglądu to w sumie pasuje.

Naprawdę nie wiem, co lud w tym widzi... 

Odpowiedz
#28
Moderator (lub szopman) proszony o zmianę nazwy tematu. Żadna z tego trylogia (w ogóle nie rozumiem czemu te posty nie zostały przeniesione do tematu o animacjach DC).

Moja propozycja - Animowane Batman: Year One i The Dark Knight Returns (Part 1 & 2) na podstawie komiksów Franka Millera

Odpowiedz
#29
Skoro w oryginale komiksowym, jest to jedna seria, jedno uniwersum to czemu nie uznać tego za filmową trylogie? Nic nie świadczy o tym, że te filmy nie rozgrywają się w jednym świecie.

Temat zostal chyba założony przed tematem o animacjach DC, ale w sumie to masz racje, można by przenieść posty do tamtego tematu ;)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#30
Ponieważ z tego co się orientuje, to seria TDKR nie jest kanoniczna, zaś Year One jest kanoniczny ;D
Miejsce w przyszłości w kanonie zajmuje Batman Beyond :)

Z resztą nie wiem jaki jest sens łączenia tych historii, skoro powstawały po prostu jako adaptacje niczym nie powiązane.

Odpowiedz
#31
(15-03-2016, 11:16)szopman napisał(a): Skoro w oryginale komiksowym, jest to jedna seria, jedno uniwersum to czemu nie uznać tego za filmową trylogie? Nic nie świadczy o tym, że te filmy nie rozgrywają się w jednym świecie.

W oryginale to nie jest jedna seria. TDKR powstało przed Year One i są to dwie odrębne historie komiksowe, tzw. elseworlds. Filmowe YO i TDKR też nie łączy absolutnie nic, poza tym że są to adaptacje komiksów o Batmanie tego samego autora, nie mówiąc już o tym, że to nie trylogia, bo to DWIE animacje, tylko jedna wydana w dwóch częściach. To tak jakbym założył temat "Trylogia Szczęki 1-2 i Piekielna głębia", bo filmy o rekinach. :P

Dlatego polecam ci kliknąć w "Edytuj" > "Pełna edycja" > i w nazwę tematu wpisać moją propozycję w poprzedniego posta.

Odpowiedz
#32
Juby, przyznaje z ręką na sercu, komiksów nie czytałem. ALE. Wydaje mi się, że na różnych batmanowych wikipediach itp. te komiksy Millera są uważane za jeden świat. Na forum nie brakuje miłośników komiksów, więc może ktoś będzie wiedział :D

Juby TDKR, jest wszędzie traktowane jako DWIE animacje na zasadzie "Mockingjay- Part 1" i "Part 2". Są to dwa filmy jakby nie patrzeć :) I nie pieprz już takich głupot, że nazywanie trylogią 3 filmów bazujących na komiksach, które rozgrywają się w jednym uniwersum (co czyni je troche trylogią) to to samo co łączenie trzech nie związanych filmów o rekinach. Może jeszcze powiesz, że to tak jakbym napisał "Robocop/ T1-T2 Trylogia" ? Często poziom Twoich wypowiedzi zabijają te Twoje pseudo-mądre wywody/prawdy absolutne :P Twoje porównanie byloby bardziej adekwatne gdybyś napisał "To tak jakbym założył temat Batman Beyond/Son of Batman/TDKR..." .

Cytat:Ponieważ z tego co się orientuje, to seria TDKR nie jest kanoniczna, zaś Year One jest kanoniczny ;D
Miejsce w przyszłości w kanonie zajmuje Batman Beyond :)
To troche tak jak Batmany Burtona są niekanoniczne bo Trylogia Nolana? Czy tak jak wszystkie filmy po Batman Begins są niekanoniczne bo miejsce w przyszłości w kanonie zajmuje BvS ? :D
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#33
(15-03-2016, 11:49)szopman napisał(a): Juby, przyznaje z ręką na sercu, komiksów nie czytałem.

Nadrób, bo są o wiele lepsze od tych animowanych adaptacji.

(15-03-2016, 11:49)szopman napisał(a): Wydaje mi się, że na różnych batmanowych wikipediach itp. te komiksy Millera są uważane za jeden świat. Na forum nie brakuje miłośników komiksów, więc może ktoś będzie wiedział :D

Nie wiem co ci się "wydaje", ale ja jestem fanem Batmana od jakichś 18-19 lat, mam i przeczytałem oba te komiksy i wiem czym są. To nie ten sam świat, niczego takiego nie pamiętam (czy w realistycznym YO było coś o Supermanie?) a nawet jeśli, to fabularnie i stylistycznie YO i TDKR absolutnie nic nie łączy, wiec nie można ich traktować jako trylogie.

"Kontynuacją" Batman: Year One (daje w cudzysłowie, bo nie pamiętam czy oficjalną, czy tylko za taką są uważane) są komiksy Batman: Long Halloween (arcydzieło Tima Sale'a i Jepha Loeba) i jego kontynuacja od tych samych autorów Batman: Dark Victory, i to one tworzą trylogię w świecie komiksu.

(15-03-2016, 11:49)szopman napisał(a): Juby TDKR, jest wszędzie traktowane jako DWIE animacje na zasadzie "Mockingjay- Part 1" i "Part 2".

To zmień nazwę tematu na The Dark Knight Returns (Part 1 i 2) na podstawie komiksu Franka Millera, żeby był to temat o tej DYLOGII, a o Roku Pierwszym będziemy dyskutować w temacie o animacjach DCUAOM, bo związku z tą dylogią on nie ma.

Odpowiedz
#34
Proponuje pójść za Twoją pierwszą sugestią i przenieśmy po prostu całość do tematu o animacjach DC ;)

http://dc.wikia.com/wiki/Earth-31
http://batman.wikia.com/wiki/Dark_Knight_Universe
https://en.wikipedia.org/wiki/Batman_(Dark_Knight_Universe)

Mi z tych linków wynika na to, że jednak to jest ten sam świat, ale ok ;)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#35
Ten sam świat tylko ze względu na to, że oba komiksy (a właściwie wszystkie z tego świata) stworzył Frank Miller. Kontynuacją Year One jest Long Halloween, to te historie się kleją, więc nazywać YO i TDKR trylogią nie można, bo nawet jeśli traktować je jako twory z tego samego świata, to między nimi toczyło się jeszcze wiele innych historii, które być może też zostaną zaadaptowane.

Czy naprawdę taki problem jest zmienić nazwę tematu? Zajęłoby ci to z 15 sekund. :P

Odpowiedz
#36
Juby, ale czy trzy filmy będące cz. jednej serii (o ile jest ich tylko 3) nie nazywa się... trylogią ? :D W końcu w filmach pomiędzy nimi nie toczyło się nic :)

Chciałbym zauważyć, że pojęcie "kanoniczny" traktujesz bardzo elastycznie, w zalezności jak Ci wygodniej ;) Co do zmiany nazwy tematu. Nie zmienie, ale nie dlatego, że tak bardzo chce się sprzeczać o taką BZDURĘ, ale ponieważ jestem za przeniesiem go do tematu o animacjach DC.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#37
Czy Prometeusz, Alien i Aliens to trylogia? W końcu to trzy filmy tej samej serii, ułożono kolejno fabularnie, a Prometeusz toczy się lata przed Alienem, tak jak Year One przed TDKR? Po obu trylogiach są jeszcze kolejne części (Aliens 3=TDKR Strikes Back). Czy Batman, Batman Returns i Batman Forever (filmy kompletnie ze sobą nie związane fabularnie, których nawet Burton i Schumacher nie nazywają sequelami, tylko kolejnymi filami z Batmanem) to trylogia? Czy pierwsze trzy Indiana Jonesy z Świątynią Zagłady oderwaną od reszty i toczącą się rok przed wydarzeniami z RotLA to trylogia, choć nawet Spielberg nie nazywa ich sequelami?

Pojęcie "trylogia" jest ostatnimi czasy bardzo często nadużywane i tak jest też w przypadku tych animacji. Trzy filmy to nie zawsze trylogia. Year One to odrębna historia, zarówno w komiksach jak i w animacji, nijak ma się do TDKR. Ten sam autor, te same studio odpowiadające za animacje, też o Batmanie, ale to nie trylogia. Równie dobrze mógłbyś wstawić na miejsce YO inną animację DCUOAM z Batmanem i też by pasowało.

Jeśli chcesz żeby wszystkie posty z tego wątku przenieść do tamtego to napisz na PW do jednego z modów, bo może tu nie zaglądają.

Odpowiedz
#38
Czytaj dokładnie ! :) Specjalnie napisałem w swoim poście w nawiasie
Cytat:o ile jest ich tylko 3
I tak: gdyby istniały tylko 3 filmy z serii Alien: Prometeusz, Alien i Aliens, to tak, myśle, że byłaby to trylogia ;)

Cytat:Czy Batman, Batman Returns i Batman Forever (filmy kompletnie ze sobą nie związane fabularnie, których nawet Burton i Schumacher nie nazywają sequelami, tylko kolejnymi filami z Batmanem) to trylogia?
Patrz punkt wyżej :D

Cytat:TDKR Strikes Back
Rozmawiamy o FILMACH. Jak wyjdzie animacja TDKRSB to pogadamy ;)

Cytat: Równie dobrze mógłbyś wstawić na miejsce YO inną animację DCUOAM z Batmanem i też by pasowało.
No nie, bo tylko te trzy filmy są ekranizacjami pozycji z komiksowej serii Millera ;)

Cytat:Trzy filmy to nie zawsze trylogia.
A jak inaczej nazwiesz serie filmową składającą się TYLKO z 3. filmów, gdzie wszystkie 3. filmy rozgrywają sięw tym samym fikcyjnym świecie? Idąc Twoim tokiem rozumowania: czy OT to trylogia czy po prostu istnieje jedna 7-logia STAR WARS ?
Trylogia Dolarowa to trylogia czy 3 filmy z bezimiennym? Albo Trylogia Sienkiewicza? :D Trylogia czy nie?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#39
(15-03-2016, 12:05)Juby napisał(a): czy w realistycznym YO było coś o Supermanie?
 Była jedna wzmianka.

Odpowiedz
#40
Okej, w takim razie muszę powtórzyć lekturę. ;)

(15-03-2016, 13:14)szopman napisał(a):
Cytat:Czy Batman, Batman Returns i Batman Forever (filmy kompletnie ze sobą nie związane fabularnie, których nawet Burton i Schumacher nie nazywają sequelami, tylko kolejnymi filami z Batmanem) to trylogia?
Patrz punkt wyżej :D

Batman, Batman Returns i Batman Forever, nawet w 1996 roku nie tworzyły trylogii. To po prostu trzy filmy z Batmanem, jednej serii Warner Bros., ale ani BR nie jest sequelem B89, ani BF sequelem BR. Nie ma w nich ciągłości fabularnej, to oderwane historie, które można oglądać w różnej kolejności (np. jeśli zapomnę o BR i obejrzę tylko B89, a później BF, to czy coś to zmieni? Nie zrozumiem tego drugiego bez znajomości BR?).

To samo jest z Indiana Jonesami. Spielberg sam nazywa swoim pierwszym sequelem "The Lost World".

(15-03-2016, 13:14)szopman napisał(a):
Cytat:Trzy filmy to nie zawsze trylogia.
A jak inaczej nazwiesz serie filmową składającą się TYLKO z 3. filmów, gdzie wszystkie 3. filmy rozgrywają sięw tym samym fikcyjnym świecie? Idąc Twoim tokiem rozumowania: czy OT to trylogia czy po prostu istnieje jedna 7-logia STAR WARS ?

SW to saga filmowa składająca się z dwóch, a wkrótce trzech trylogii, związanymi ze sobą fabularnie, gdzie każda ma pewną główną fabułę rozpisaną na trzy filmy. Duh.

(15-03-2016, 13:14)szopman napisał(a): Trylogia Dolarowa to trylogia czy 3 filmy z bezimiennym? Albo Trylogia Sienkiewicza? :D Trylogia czy nie?

Trylogia dolarowa jest trylogią tylko z nazwy i ze względu na tego samego reżysera i głównego bohatera, bo łączy się to nijak, a GBU toczy się przed poprzednikami. Ale utarło się to nazywać trylogią, więc tak już jest.

Trylogia Sienkiewicza jest trylogią, choć filmowo trochę nie klejącą się, przez to jak ją nagrywali.

Year One i TDKR nie są trylogią!

Dziękuję.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości