Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Spring (2014) - fajna podróbka Linklatera ale reżyser pomyślał że będzie oryginalny i dorzuci "metaforyczny horror", który niby jakoś tam spina całość do kupy ale jak dla mnie mogłoby go nie być bo całość i tak opiera się na interakcjach parki, a reżyser zrozumiał co w Before Sunrise było najlepsze i w sposób bardzo udany to skopiował. Tak więc obsada jest fajna i ma super chemię, gadają jak ludzie a nie postacie z filmu, a europejskie miasto (no, miasteczko) robi za fajne tło i dodaje +50 do klimatu. Na minus wzmiankowane elementy horroru (fantasy?) i "instagramowe" zdjęcia - meh.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Automata - dobre, miejscami bardzo dobre, surowe kino. Efekty znakomite, jak na film za kilka baniek, klimat momentami ryje banię. Szkoda jedynie, że sporo tu zwyczajnie pretensjonalnych scen, kilka głupotek i oczywiście muszom się szczelać w finale. Niemniej samym konceptem "żyjącej maszyny" Automata zjada, przeżuwa i wysrywa Czapiego bez większych problemów.

7+ / 10 - może nawet i więcej, do przemyślenia
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(15-07-2015, 22:46)jarod napisał(a): Spring (2014)  


Na minus wzmiankowane elementy horroru (fantasy?) i "instagramowe" zdjęcia - meh.
W jakim sensie "instagramowe"? Akurat zdjęcia w tym filmie są bardzo dobre, jak na wręcz offowy film. Aż mnie zaskoczyły liczne ujęcia z lotu ptaka, bądź - wydawać by się mogło - z użyciem wysięgnika. A tymczasem twórcy wykorzystali... drona;) Efekt wyszedł znakomity. 

Odpowiedz
Takich dlugich crane'ów nie robia chyba. :D To musial byc dron. Nie mowiac juz o przechodzeniu pomiedzy murkami itp. (Nota bene, przy małym budżecie, gdy potrzeba takich ujęć to dron jest całkiem opłacalny.) Ale sa rzeczywiscie bardzo fajne. Tez nie wiem o co chodzi z instagramowymi zdjeciami - to, że jest dużo żółci, brązu i ogolnej sepiowatości? :)

Odpowiedz
Mam ten film na oku odkąd przeczytałem reckę wydania Blu-ray i po rzuceniu okiem na screeny od razu skojarzyły mi się z filtrami z Instagrama. Na szczęście plaga która dotknęła teledyski w kinie jest w miarę opanowana :)

[Obrazek: Instagram-Filters.jpg]

Odpowiedz
Tylko co to znaczy "instagramowe". Jako notoryczny używacz Instagrama wiem, ze jest tam duzo filtrów. :P A filtry w filmach to tez nie jest juz nowość. Nawet wyprany kontrast nie jest instagramowy. :P Ale spoko, to rozkmina semantyki. Choc ciekaw jestem, co jarod ma na mysli.

Odpowiedz
Ale faktem jest, że tego typu obróbka obrazu w filmach, teledyskach i na plakatach pojawiła się wraz z eksplozją popularności instagrama :)

Odpowiedz
Cytat:Choc ciekaw jestem, co jarod ma na mysli.

Włąśnie taką ahtystyczność / hipsterskość, filtry, itp. Do pracy kamery nic nie mam (na tyle na ile się na tym znam), ale kolorystyka niespecjalnie mi się podobała.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
(16-07-2015, 10:17)Mierzwiak napisał(a): Ale faktem jest, że tego typu obróbka obrazu w filmach, teledyskach i na plakatach pojawiła się wraz z eksplozją popularności instagrama :)
Doszukiwałbym się przyczyn raczej w tym, ze to sie pokrylo z trendami fotograficznymi, a nie samym Instagramem. ;)

Odpowiedz
Wskrzeszenie Mistrza 2007

Bardzo dobry film! Ciekawa historia, świetne odegrana rola przez Samuela L. Jacksona. Opowieść nie skupia się na boksie, ale na tym, co opowiada Tomy Kincaid i konsekwencjach tej opowieści. Końcówka przemyślana i smutna, co podnosi jeszcze ocenę.

8/10
loading podpis...

Odpowiedz
Escobar: Paradise Lost - kurde, dobre to było. Pierwsza połówka to klasyczna historia miłosna. On zakochuje się w latynoskiej dupencji (bo naprawdę piękne kobiety rodzą się w Ameryce Południowej), a Ona okazuje się być krewną Pablo Escobara. I się zaczyna - stąpnie po kruchym lodzie. Druga część filmu to już taki trochę survival i walka o życie. Benicio del Toro w roli szefa szefów bardzo dobry. Ostatnia scena gadki z księdzem idealnie podsumowuje tę postać. Dodatkowo zajebista, zapadająca w pamięć trzecioplanowa rola chłopaka od dynamitu. Nie będę zdradzał szczegółów. Jedyna, co zgrzyta, to główny bohater - ryj dzieciaka, irytująca rodzinka hipisów-hoplofobów. Na szczęście fobia szybko pryska, gdy trzeba chronić własną skórę:



8/10

Odpowiedz
Bulwar Zachodzącego Słońca - genialnie zagrany przede wszystkim dzięki kreacji Glorii Swanson, historia ciekawa chociaz moze nie az tak przejmujaca, koniec historii zdradzony na poczatku i tyle (chociaz liczylem na jakis twist, ale to przeciez lata 50). 7,5/10, bo przyjemnie sie oglada, ale jest pare zgrzytow w calej historii, w sumie dobrze, ze trwa 1,5h niz mialby trwac 2,5h, bo na pewno mozna byloby to mozolnie przedluzyc.

Odpowiedz
Atomówki: Film - dłuższy odcinek serialu o ciut lepszej animacji opowiadający początki Atomówek, ich pierwsze starcia, skąd Mojo Jojo zrobił kryjówkę na wulkanie. Ogólnie dobry origin story i dla fana i niefana jest odpowiedni. W sumie sam serial przekazywał dobre wartości (Tak! Dobre wartości hejterzy, a nie tylko obijanie zasłużenie ryja), to tu pokazuje dobry konflikt moralny, troskę Profesora o córki i trochę gadki o uprzedzeniach itp. (sama motywacja Mojo Joja nabiera zaskakującej głębi po ostatnim odcinku - "Atomówki Rządzą")  . I dziewczynki zachowują się... jak dzieci, nie zwracające uwagi na harmider, naiwne, łatwo irytujące się. I nadal humor się trzyma (scena małpiego króla). Jedynie nie podoba mi się redesign Mojo Joja, który potem inkorporowali do serialu.  Eh, jak tak patrzyłem w creditsach nazwisko Tartakovsky'ego, to chciałbym, by Genndy zrobił wreszcie kinowego Samuraja Jacka.  

Odpowiedz
Warrior - tak dobre, że już mi się nie chce żadnych nowych filmów oglądać. Czekam na nowe filmy z Hardym i tyle (jeszcze tylko tego ostatniego Batmana tak dla rozrywki sobie kiedyś obejrzę). Warrior to świetna rozrywka ale również bardzo wzrusza a taka kombinacja rzadko się zdarza więc daję 10*. 
I'm smart and I want respect!

Odpowiedz
L'isola degli uomini pesce - rozbitkowie trafiają na wyspę zamieszkałą przez złego bogacza, który z pomocą biologa nawiązuje kontakt z plemieniem morskich małp zamieszkujących Atlantydę. Trochę dr Moreau, trochę italijskiej brutalności, trochę kiepskich postsynchronów, trochę klimatycznych sekwencji i trochę nudy, szczególnie pod koniec. Jak ktoś lubi obskurne włoskie horrory, może zobaczyć. 

Odpowiedz
Podwójne ubezpieczenie - kolejny bardzo dobry film Wildera, bardzo dobra intryga, z duza dawka dobrych dialogow, bardzo do gustu przypadla mi postac Keyesa, 2 role zenskie mile dla oka, w szczegolnosci postac Loli. 8/10 i biorę się za Świadka Oskarżenia.

Odpowiedz
Przychodzę z deszczem - myślałem, że włączam klasyczny thriller, a okazało się, że to taki thriller do pokazywania na festiwalach filmowych :) Film przede wszystkim ma niezły klimat i scenografie. Wizualnie jest dobrze, obsada też daje radę. Gorzej z fabułą, która jest dziurawa i zawiera mnóstwo mało subtelnej symboliki i nawiązań do chrześcijaństwa i Jezusa. Dosyć specyficzne kino, oglądało się dobrze, ale bez całej otoczki związanej z symboliką film byłby lepszy. 6/10

Młot na czarownice - czechosłowacki film o procesie inkwizycyjnym, który miał miejsce w Czechach. Świetne kino z mrocznym, ciężkim klimatem. Proces i wszystkie jego elementy zostały bardzo dobrze przedstawione, technicznie też filmowi nie można nic zarzucić. Można zarzucić filmowi co najwyżej kilka dłużyzn, ale to niewielki minus. 8/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Bardzo poszukiwany człowiek - bardzo elegancki film, a przy tym nieulegający schematom, choć jednocześnie stosunkowo przygaszony i nie tak angażujący, jak można by sobie życzyć. Rewelacyjny Hoffman (szkoda, że piszę to po raz ostatni), Dafoe nareszcie w większej roli, reszta też w porządku. 8/10. Po seansie zapuściłem trailer - tak jak myślałem, ten spokojny, leniwy film reklamowali niemalże jak film akcji.:)

Odpowiedz
Goon - jestem rozdarty. Z jednej strony zapierdolisty Seann William Scott i Liev Schreiber z kozackimi wąsami oraz dobre sceny bójek i bliski epickości finał, jak i w ogóle przyjemnie lajtowy klimacik. Z drugiej irytujący Baruchel, schematy, schematy, schematy, wyjęty z dupy wątek romantyczny i kompletnie zbędny, nijaki, urwany wątek rodzinki plus bardzo letnia realizacja (CGI krew, seriously?) i niewykorzystany potencjał. Generalnie jednak niezła rozrywka - takie Mighty Ducks na propsie. Za wspomnianego Scotta i finałowy duel dam jednak 7=.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:zapierdolisty Seann William Scott

Nie pomyliłeś się czasem? Tam nie miało być jakieś inne nazwisko?

Nie znam tego filmu, nie słyszałem o nim, ale nie sądzę, żeby Seann William Scott mógł być "jakikolwiek".

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,036 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,794 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,204 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,355 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,880 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,160 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości