Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Flirt - trzy opowiastki miłosne wykorzystujące ten sam scenariusz. To jeden z tych filmów artystycznych, które jestem w stanie zdzierżyć.  

Kideta - jednak coś jest gorszego od polskich głębokich filmów . Greckie głębokie filmy artystyczne.  

Odpowiedz
Dare mo shiranai aka Nobody knows - pomysł wyjściowy dobry, mali aktorzy super, ale jak na blisko 2,5 godziny niewiele się dzieje, nie ma konsekwencji wydarzeń właściwie żadnych, nie ma także konkluzji historii, a i pokazane jest to tak lajtowo, że nawet dramatyczne wydarzenie w drugiej połowie przyjmuje się raczej ziewnięciem. Słowem: festiwalowe trololo, które można odpuścić.

6- / 10 - i to tylko ze względu na dzieciaki
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Con-Air (1997. reż Simon West)

Wciąż niezły - wyjściowy pomysł nadal ma tę świeżość, wybuchy robią wrażenie (wybucha tam wszystko, co się porusza - brakowało eksplozji króliczka-maskotki na koniec filmu) a Cage w roli dobrego skazańca jest przekonywujący.
Jedno mnie zastanawia: jak postać Cusacka, czyli Larkin dociera do Learner AF samochodem, zanim dociera tam samolot -C123 provider z więźniami? Był w więzieniu Virusa jeszcze w czasie, kiedy ten leciał już samolotem do miejsca docelowego, a potem znalazł się przed całą ekipą na złomowisku?

takie 6,5/10

edit:

88 minutes(2007, reż. Jon Avnet)

Demencja Pacino pozwala mu nie widzieć słabych scenariuszy, a taki właśnie ma film Avneta. Jest cholernie przeciętny, mimo że nie ograny w świecie Holly, to zrobiony bardzo słabo, bez iskry. Intryga niby ma się rozkręcić, ale jak zaczyna nabierać jakichkolwiek barw, to jest finał. Pacino gra tutaj tylko nieco inaczej od swojego standardowego image, ale nie wnosi nic do tej produkcji. W porywach to tylko dobre B klasowe kino.

5/10
loading podpis...

Odpowiedz
Predestination - bardzo, bardzo dobry, może nawet świetny. Przesądzi drugi seans. Ogólnie: s-f oparte głównie na tym, że dwójka ludzi gada sobie w barze? Kupuję! 8+/10

Odpowiedz
Obejrzałem wczoraj. Fajny motyw wyjściowy, który wszakże do niczego nie prowadzi. Najlepszy element filmu to rozmowa w barze. Świetna Snook, dobry Hawke, Taylor jak zwykle daje radę.

(W sumie posty do przeniesienia, bo odpowiedni temat istnieje).

Odpowiedz
Jakby co panowie to jest temat -> http://forumkmf.pl/Thread-Predestination-2014--3805?highlight=Predestination

;)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Dark Places (2015) - 6/10

Czyli jak by wyglądało Gone Girl kręcone przez "normalnego reżysera" (bo film na podstawie innej książki autorki). Generalnie spoko jednorazowiec z tzw "syndromem płaskiej linii" - nie ma się do czego przyczepić ale i nic nie powala. Na duży plus po raz kolejny dość satyryczne ujęcie USAńskiej rzeczywistości oraz bardzo oryginalny pomysł na główną bohaterkę - zamordowali jej rodzinę za dzieciaka i od 30 lat ma wywalone na robotę, z różnym skutkiem próbując się utrzymywać z darowizn, zysków z książki itp.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Akurat Emma jest w nim wkurwiająca. Raz, że ma fatalne teksty (ciągle opowiada jak się czuje i co czuje, zamiast to zagrać), dwa, ma dziwne zboczenie, żeby powtarzać słowa. "Już wcześniej nie, nie, nie wiedziałam jak mam ze sobą żyć, ale teraz, teraz..." i tak non-stop!

Widziałem tylko ostatnie 20 minut, ale już widzę, że bardzo fajny pomysł na film, ze świetnym Joaquinem Phoenixem, specyficzną muzyką i zajebistym finałem, zarzynają dialogi i Emma "dwa razy" Stone, która gra ostatnio we wszystkich filmach świata.

Bez oceny dopóki nie obejrzę całości.

Odpowiedz
Magic Mike XXL - ten film jest wszystkim tym, czym wszyscy mysleli, ze bedzie pierwsza część - ale w dobrym tego slowa znaczeniu. :) Bawilem sie swietnie, a jedynka juz mi sie podobala. Tutaj nie ma tego lekko cynicznego spojrzenia na swiat striptizerów, jakie było tam - co jest w sumie poniekad nawet fajniejsze. Tam wydawalo sie, ze film patrzy na nich nieco z góry, z pobłażliwością, a tutaj sa po prostu ludźmi, którzy dobrze się bawią, ale mają jakieś swoje marzenia poza podupczeniem. Dodanie Donalda Glovera i Amber Heard tylko pomogło filmowi, a na scenie tańczenia w sklepie smialem sie na glos :) Bardzo ładny film, taki o życiu/10

Odpowiedz
Księga Dżungli (1994) - co z tego, iż nie ma prawie nic wspólnego z książkowym oryginałem? Wciąż to znakomity film przygodowy, dobrze zagrany (ten Lee jako Mowgli!), z fajnym humorem, w przeciwieństwie do "Pięknej i Bestii" podobny łotr nie zachowuje się idiotycznie, w przeciwieństwie do "Tarzana" problematyka człowiek-dżungla została ukazana lepiej, a umieszczenie Mowgliego w dżungli w wieku dziecięcym i przez to noszenie szmat i dość szybka nauka w cywilizacji dodaje wiarygodności. I tu w przeciwieństwie do obecnych aktorskich wersji swych klasyków w tej wersji Disney postanowił zrobić coś nowego i postanowił na reinterpretacje, a nie w kropka w kropkę powtarzanie tego samego. I mimo słabego bluescreenu i momentami widocznymi matte-painting przyjemnie poczuć żywą scenografie, namacalność i wykorzystanie żywych i prawdziwych zwierząt. Przy okazji pomimo lekkiego tonu i niemal braku krwi (choć ta się pojawia) trupy ścielą się gęsto.

Odpowiedz
Krwawy Diament (2006, reż. Edward Zwick)

Zwick jest solidnym reżyserem, nie szuka kompromisów i szkoda, że tak mało kręci. Trudno. Po poprawnym Last Samuraj może Jack Reacher 2 będzie okej. Ale do rzeczy. Blood Diamond jest cholernie mocny - nie ma tam półśrodków czy bajania; dzieci zabijają ludzi, ludzie zabijają dzieci, niewolnicy, cywile, buntownicy padają od tych samych serii. Każdy chce każdego zabić, a w środku Leo, którego jedynym celem jest tytułowy diament. Zajebiste kino, mocne, chociaż szczęście bohaterów do omijania kul jest naciągane do granic możliwości, i tak im kibicowałem z zdobyciu tego, czego szukają. Podoba mi się też pojęcie diamentu jako symboliki - dla Leo to kasa, dla Hounsou to syn. Doskonale też jest wykorzystanie baby - nie jest romansidłem, tylko postacią poboczną, bo ma to swoje uzasadnienie, a nie "bo tak".

Hounsou powinien dostać Oscara za swoją rolę. Był wymiatający na każdej płaszczyźnie!

8/10
loading podpis...

Odpowiedz
Tedi i poszukiwacze zaginionego miasta - Indiana Jones dla dzieci. Nader sympatyczne i z rzeczy dystrybutowanych przez Kino Świat to jest jedna z znośniejszych. Zaskakująco pada sporo trupów, oczywiście wszystko w normie animacji dla dzieci i kategorii G, ale jednak.

Odpowiedz
Czy oglądanie tego typu rzeczy to jedna z "przyjemności" jakie niesie ze sobą posiadanie dziecka? :)

Odpowiedz
Area 51 - film twórcy Paranormal Activity. Uwaga, będzie spojler. Przez pierwsze 50 minut NIC się nie dzieje tzn. chłopaki wyruszają w kierunku Strefy 51, idą na striptiz, potem kradną wejściówkę w domu naukowca i udają się w teren. Kolejne 15 minut to skradanka rodem ze Splinter Cell Conviction - od murka do murka wchodzą jak po sznurku do samej bazy. Kolejne 10 minut to łażenie po hangarze i laboratorium. Jeżeli jednak oczekujecie jakichś rewolucji o kosmitach to się srogo zawiedziecie. Kiedy wreszcie chciałem się kimnąć film zyskuje niezłe tempo - bohaterowie z uwagi na alarm rozdzielają się no i w końcu pojawia się pewien element nadprzyrodzony. Nie jest jednak wart 90 minut czekania. To słabe found footage, nie dziwie się, że Paramount walnął ten tytuł na dno szuflady na kilka lat. To nie horror, ani ciekawe s-f, ani dobra skradanka. A kosmitów za wiele nie widać (3, może 4 półsekundowe migawki).

[Obrazek: area-51-green.jpg]

3/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Lost Soul: The Doomed Journey of Richard Stanley's Island of Dr. Moreau (2014)

Chyba zabrakło mojej ulubionej anegdoty w której Marlon Brando beznamiętnie powtarza w swojej scenie komunikaty policyjne słyszane przez słuchawkę, ale i bez tego to kawał dobrej zabawy. Wątki z Brando i karłem, albo Stanleyem w masce to prawdziwe mistrzostwo. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, Val Kilmer jest tutaj zgodnie przedstawiony jako najgorszy człowiek na świecie, a nie brakuje twórców którzy sięgali po niego nawet wtedy gdy był już mocno przebrzmiałą gwiazdą (Tony Scott!), zresztą ponownie spotkała się z nim nawet Fariuza Balk. Do połowy dokument dość chronologicznie odhacza najważniejsze wydarzenia, ale mam wrażenie, że potem gdzieś to się rozmywa, przykładowo jest wątek rezygnacji Roba Morrowa, ale chyba ani razu nie pada nazwisko Davida Thewlisa.

Szczerze? Nie wiem czy Richard Stanley mógł okiełznać tak wielką machinę produkcyjną i dwie, zdziwaczałe gwiazdy. Sprawia raczej wrażenie marzyciela, włóczykija. Z drugiej strony przedstawiony tutaj jako miłośnik wojskowej tresury Frankenheimer miał pełne gacie na sam dźwięk słowa Marlon.

7/10

Odpowiedz
(06-09-2015, 16:04)Mierzwiak napisał(a): Czy oglądanie tego typu rzeczy to jedna z "przyjemności" jakie niesie ze sobą posiadanie dziecka? :)

W moim przypadku skakania po kanałach i zbyt dużo wolnego czasu ;). Albo w niektórych wypadkach sprawdzenia jak złe to będzie (w tym wypadku na szczęście było OK).

Uwierz mi. Widziałem duuuużo gorsze rzeczy niż wyżej wspomniany (chociażby "Kot w Butach: Historia prawdziwa", "Żółwik Sammy" czy rakowy trailer "Delfina nie wiem jak miał na imię").

Odpowiedz
Kapitalizm, moja miłość - kolejny wspaniały dokument od Michaela Moora, mojego ulubieńca :). Multum wspaniałych scen i trafionych obserwacji. Jak zwykle to bardzo śmieszne i mocne kino. Rewelacyjna jest sekwencja z Chrystusem, gdy ten schyla się nad Łazarzem i mówi: "Nie będę mógł go uleczyć. Będzie musiał zapłacić z własnej kieszeni". Doskonały jest moment, gdy Moore stara się dowiedzieć od wychodzących z giełdy pracowników czym są derywaty i nikt nie potrafi tego wytłumaczyć. Rewelacyjne jest również zakończenie, gdy Moore całe Wall Street obwiązuje żółtą policyjną taśmą z "Crime Scene". Może to nie taka perła jak "Bowling with Colombine", ale 8/10 spokojnie. Z niecierpliwością czekam na "Where to Invade Next", który właśnie debiutował na TIFF.
Maciek Niedźwiedzki, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Sep 2013.

Odpowiedz
(13-09-2015, 17:32)Maciek Niedźwiedzki napisał(a): Doskonały jest moment, gdy Moore stara się dowiedzieć od wychodzących z giełdy pracowników czym są derywaty i nikt nie potrafi tego wytłumaczyć
To chyba sprzątaczek pytał, nie wierzę, że ktoś merytorycznie pracujący na Wall Street może tego nie wiedzieć.

Odpowiedz
Moore to taki sciemniacz, że byłbym w stanie uwierzyć, ze w filmie znajduje sie rozmowa z najwiekszymi biznesmenami, których Moore pyta co to są pieniądze, a oni nie wiedzą. ;)

Odpowiedz
Dokładnie - przecież on w większości swoich dokumentów robi ustawki.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,248 243,789 16-05-2026, 11:11
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,955 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,269 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,457 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,756 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,444 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 724,059 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,335 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 327 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości