02-06-2015, 11:13
|
Tiwi szołs
|
![]() Ściągnąłem sobie pierwszy epizod nowego Daily Show z Trevorem Noah, bom ciekaw był jak koleś wypada. Generalnie to od samego początku bardzo mu kibicowałem, bo podobał mi się jego stand up i wkurzali mnie ludzie marudzący, że bożyszcza Amerykanów - Jona Stewarta - nie da się zastąpić (zwłaszcza, że Trevorowi obrywało się nie tylko od rasistów, ale też i od liberałów z bólem odbytu, którzy truli mu tyłek z powodu niepoprawnych politycznie tweetów). Pierwsze wrażenia - sympatycznie, a facet ładnie się wypowiada i pomimo dowcipów o jego roli jako żółtodzioba, widać, że koleś dobrze się czuje w tym krześle. Oryginalnego DS nigdy nie oglądałem w całości, znam program jedynie z fragmentów na YT, ale nie widać by formuła zmieniła się w jakikowliek istotny sposób. Trevor zaznaczył, że w przeciwieństwie do Stewarta, który leciał głównie po newsach politycznych jak Fox News, on weźmie w celownik również wszelkiego rodzaju Gawkery tego świata, ale generalnie stacja ta sama, scenarzyści i zakulisowi joke-writerzy ci sami, tylko morda na krześle się zmieniła. Ja tam każdym razie nie widzę by Trevor w jakikolwiek sposób był gorszy w swoim delivery od Stewarta i z czasem ludzie przestaną go "nadanalizować" (bo oczywiście już po pierwszych dwóch odcinkach serwisy popkulturowe w necie wyrzygały pretensjonalne, wymuszone i zdecydowanie przedwczesne teksty o tym co Trevor musi, a czego nie musi poprawić). I spokojny w tej świadomości, myslę, że dam sobię z tym programem spokój. Bo to jednak nie dla mnie. Takie w 100% bezpiecznie i ugładzone, wesołkowate, politpoprawne dowcipkowanie o dupie maryni dla amerykanów do kolacji. Pare razy się żem się zaśmiał, ale jak mam słuchać zabawnego komentarza politycznego, to wolę marnować czas co coś bardziej pozbawionego konwenansów i nie celującego w zwykłego obywatela, który oburza się za byle co. Bo to w sumie to samo co program Johna Olivera, tylko że w wersji Lite. I tak właśnie przy okazji naszło mnie by ściągnąć jeden z ostatnich odcinków Real Time with Bill Maher. Kiedyś był to jedyny zagraniczny program okołopolityczny, który oglądałem w całości, ale z czasem dałem sobie spokój. Powtórka przypomniała mi jaki Maher potrafi być fajny. Tak, politycznie nie wszystkimi jego opiniami się zgadzam i koleś potrafi być dość bucowaty czsami, ale jak już mam oglądać w telewizji liberała/lewaka/whateveryouwanttocall it, to już wolę takiego co to się nie pierdoli, w tyłku ma konwenanse, rozmowę prowadzi jakby gadał prywatnie przy piwie, no i jest przy tym autentycznie zabawny. Chyba wrócę do programu na stałe.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
03-10-2015, 22:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-10-2015, 22:20 przez Proteus.) (03-10-2015, 22:18)Proteus napisał(a): Oryginalnego DS nigdy nie oglądałem w całości, znam program jedynie z fragmentów na YT, Porównujesz ich, mimo że tak naprawdę nie oglądałeś The Daily Show z Jonem Stewartem? OK niby fragmenty na YT. Ale to plus jeden odcinek teraz to chyba jednak trochę za mało do stworzenia poprawnej analizy, zakończonej przemyślaną tezą? (03-10-2015, 22:18)Proteus napisał(a): I spokojny w tej świadomości, myslę, że dam sobię z tym programem spokój. Bo to jednak nie dla mnie. Takie w 100% bezpiecznie i ugładzone, wesołkowate, politpoprawne dowcipkowanie o dupie maryni dla amerykanów do kolacji. Pare razy się żem się zaśmiał, ale jak mam słuchać zabawnego komentarza politycznego, to wolę marnować czas co coś bardziej pozbawionego konwenansów i nie celującego w zwykłego obywatela, który oburza się za byle co. Bo to w sumie to samo co program Johna Olivera, tylko że w wersji Lite. Ale program Johna Olivera, to znowu co zupełnie innego. I pod względem formy różni się on sporo od Daily Show. Ja sam jakoś na razie to The Daily Show bez Jona Stewarta nie mogę się przyzwyczaić i na razie sobie odpuszczam. Tym bardziej, że teraz mam co oglądać :)
04-10-2015, 04:02 (04-10-2015, 04:02)Lawrence napisał(a): Porównujesz ich, mimo że tak naprawdę nie oglądałeś The Daily Show z Jonem Stewartem? OK niby fragmenty na YT. Ale to plus jeden odcinek teraz to chyba jednak trochę za mało do stworzenia poprawnej analizy, zakończonej przemyślaną tezą? Nie oglądałem wcześniejszych epizodów w całości, ale program leciał tak długo i był tak popularny, że wiem mniej-więcej jak wyglądał ogólny format i pod tym względem nie widać żadnych drastycznych zmian. Mi zresztą i tak bardziej chodziło o porównanie prowadzących, a do tego jak najbardziej mogę się odnieść, bo wywiady i monologi Stewarta to tak istotna część popkulturowego internetu, że się człowiek naoglądał ich całą masę i myśle, że każdy tutaj jest obeznany z manierą, poglądami i scenicznym wyczuciem Stewarta. Cytat:Ale program Johna Olivera, to znowu co zupełnie innego. I pod względem formy różni się on sporo od Daily Show. A gówno tam a nie co innego :) Nie ma wywiadów z celebrytami i nie ma skeczy, ale tonem i treścią to program kierowany do tego samego odbiorcy. A o Daily Show mówię jako o wersji "lite", bo mimo wszystko Oliver ma moim zdaniem jednak wyższy poziom dowcipu i nie zalatuje to tak często SNL'ową komediową wieczorynką.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
04-10-2015, 05:02
@Juby
Jest temat z fajnymi klipami TVShows, to wklejam do tematu z fajnymi klipami TVShows. Poza tym obsada jest ze Spectre, ale trik jest ze Skyfall, więc klip nie ma jednoznacznego, filmowego rodzica ;)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
30-10-2015, 12:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-10-2015, 12:19 przez Proteus.)
Graham Norton to najlepszy talk show telewizji, a jak sie trafia super goscie to juz w ogole. W tym samym odcinku jak zwykle swietny jest McAvoy. :)
29-11-2015, 12:37
Margot zawsze na propsie, ale sam Fallon to mnie irytuje... szkoda, że Craig Ferguson już nie prowadzi swojego show, to jest dopiero gość.
A gdy zobaczyłem filmik jak Fallon wywala się na scenie podczas jakiegoś rozdania nagród, to czułem dziką satysfakcję... i am a bad boy :3 01-08-2016, 09:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-08-2016, 10:17 przez RysuMack.)
No tak... przeczytałem ostatni post, a o jeden za mało, ale już ciul z tym :(
Kimmel jest nieco śmieszniejszy od Fallona :) chociaż żart z tego małego meksykańca już chyba się wypalił :| 01-08-2016, 10:17
Chyba najfajniejszy Graham od dawna:
Oh Emma, Emma. 14-01-2017, 17:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2017, 10:13 przez Huntersky.)
Jackmanowskie "Ooooo" w szesnastej sekundzie :)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
24-02-2017, 23:37 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
![[Obrazek: 7KcWH69.jpg]](http://i.imgur.com/7KcWH69.jpg)






