.
Liczba postów: 27,708
Liczba wątków: 62
(23-04-2016, 10:59)nawrocki napisał(a): (22-04-2016, 23:33)simek napisał(a): Sean Young miała jeszcze skromniejszą karierę w czasie angażu do Blade Runnera (potem zresztą niewiele lepszą), więc nie wiem czemu zatrudnienie ładnej pani, która coś tam potrafi zagrać, to ma być zła wiadomość. Spodziewaliście się Meryl Streep w roli żeńskiego androida?
Nie Meryl Streep, ale jakaś Rooney Mara, Brie Larson czy jakakolwiek UTALENTOWANA młoda, ciekawa aktorka.
Ja mam nadzieję, że Villeneuve głupi nie jest i de Armas nie dostała angażu dlatego, że mu pięknie obciągnęła ;) Wiadomo, że poważne role w tym filmie mają Robin Wright na której zdolności aktorskie nie ma co narzekać, z Goslingiem troszkę gorzej, ale wierzę, że potrafi z dobrym reżyserem pokazać klasę, a ta laseczka to najpewniej ma małą rolę, w której ma zajebiście seksownie wyglądać. Podobnie można było się oburzać, że Fincher zaangażował Ratajkowski do Gone Girl - była tam po to, żeby poświecić cyckami i powiedzieć parę zdań, spisała się ok.
23-04-2016, 12:14
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Może będzie grać postać tej małej Androidki z pierwszego BR, która ostatecznie wyleciała ze scenariusza w wyniku przekroczenia budżetu :P
P.S.
Ciągle mam nadzieję , że otworzą ten film tym niewykorzystanym cudem >>
23-04-2016, 13:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2016, 13:28 przez Predator895.)
Krzyżowiec
Liczba postów: 7,252
Liczba wątków: 19
Denis Villeneuve ma wyjątkowy talent do wyłuskiwania niesamowitego klimatu poprzez zastosowanie różnych subtelnych środków. Sicario to jest potęga dla mnie jeśli chodzi o to. Mam wrażenie, że on, jak nikt inny potrafi uchwycić ten specyficzny, wymykający się określeniom klimacik, który nadaje obrazom dodatkowej głębi. Dlatego jeśli pomyślę sobie co on może zrobić z kultem jakim jest BR to głowa mała.
Polski już nie ma.
23-04-2016, 19:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2016, 19:55 przez Kluski.)
Rzeźnik ze wschodu
Liczba postów: 1,020
Liczba wątków: 9
Nowym "nabytkiem" została znana ze znakomitego "Konesera" Sylwia Hoeks. Podobno ma jej przypaść jedna z głównych ról. Moim zdaniem jest to bardzo dobry wybór.
Źródło newsa: http://www.imdb.com/news/ni59763050/?ref=tsm_1_fb_s_IMDb_Marketing&linkId=23893348
Gdyby zaś ktoś nie oglądał "Konesera" to Sylwia Hoeks wygląda tak:
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria
27-04-2016, 00:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-04-2016, 00:27 przez Bradesinarus.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Łał, patrzcie, szkice koncepcyjne:
Czyżby w BR2 Deckard i jego podopieczny Ryan Gosling walczyli z lobby odpowiedzialnym za efekt cieplarniany? :)
16-07-2016, 15:11
Stały bywalec
Liczba postów: 5,905
Liczba wątków: 6
Z okazji wypuszczenia concept-artów przejrzałem temat od początku.
I tak nawiązując do wątpliwości Rodii:
Cytat:2. Której wersji filmu BR2 ma być sequelem? Kinowej, reżyserskiej, final cuta, jakiejś innej? Czy film zacznie się od romantycznego wieczoru podstarzałych Deckarda i Rachel w górach z Lśnienia czy nie?
3. BR nie pozostawia raczej wątpliwości, że Deckard jest replikantem, Rachel też. A więc mają przed sobą jedynie parę lat życia. Jak to więc możliwe, że Deckard żyje "dekady" po akcji pierwszego filmu? Mam rozumieć, że jednak nie jest tym replikantem? Albo, że będzie jakieś lamerskie wytłumaczenie tego mało znaczącego faktu? Przecież cały dramatyzm zakończenia BR1 bierze się z tego, że my wiemy, że tej dwójki prawdopodobnie nie czeka nic dobrego po wyjściu z windy.
i rozważań kilku innych użytkowników,
Grevious napisał(a):Dla mnie oczywistym zagraniem byłoby wprowadzenie do filmu informacji o tym jakoby replikanci (a przynajmniej model Deckarda) mają przyspieszony proces starzenia się zewnętrznej powłoki. Wtedy sequel mógłby mieć równie dobrze miejsce kilka lat po pierwszej części, a tym samym posiadać Forda staruszka.
Huntersky napisał(a):Jeżeli już, to powinni potwierdzić kanoniczność ludzkiego Deckarda, to tylko ta teoria ma sens w ramach fabuły i trzyma się kupy.
bazując na szczątkowych informacjach z wywiadów (w tym z tego ostatniego), myślę że Villeneuve i ekipa wybrali już najlepsze rozwiązanie. Zrobią taki mega cwaniacki, prosty, nieprzekombinowany myk i...
oleją te problemy. Przynajmniej taką mam nadzieję.
Wy tak na serio chcecie, aby sequel filmu sprzed 30 lat, którego dodatkowo akcja ma być umiejscowiona kilka dekad po fabule oryginału, bawił się w takie pierdoły?
Przecież nie ma absolutnie żadnego powodu, aby te rzeczy wyjaśniać. Im mniej ten sequel będzie ingerował w fabularne zawiłości oryginału, tym lepiej. Tych pozostawionych tajemnic lepiej nie tykać i nie próbować ich logicznie wyjaśniać. Wszystko powinno zostać w sferze domysłów. Deckard żyje? Żyje. Jest stary? Jest. Kwestia dlaczego, po co, czemu, jak to, niema tu najmniejszego znaczenia. Przynajmniej nie powinna, skoro to postać Goslinga ma być głównym bohaterem.
Przy tym filmie, naprawdę najlepsze podejście jakie możemy dostać, to takie jakie miał Miller przy swoich "Mad Maxach". Niby jedna seria, niby jeden wspólny bohater, niby jako całość się nie wykluczają, ale ta ich sequelowość i spójność fabularna jest dość.. umowna.
Na zakończenie mądre słowa [podobno] od Fanchera:
Cytat: Blade Runner was a dream. We just have to dream again and not worry too much about logic.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
17-07-2016, 00:28
Stały bywalec
Liczba postów: 10,286
Liczba wątków: 5
Niestety obawiam się, że wyjaśnienie starości Deckarda będzie takie jak w Terminatorze Genisys. Nigdzie nie było chyba w oryginale powiedziane, że androidy się nie starzeją. Wręcz przeciwnie, one umierały po - bodajże - czterech latach, ale byli tworami bardziej biologicznymi niż syntetycznymi; będą więc musieli jedynie wyjaśnić (lub nie) dlaczego Deckard nie umarł. W zasadzie to nawet chyba dałoby się w ten sposób zachować status quo i na upartego dalej można by drążyć kwestię 'android czy nie android', jakoś wcześniej nie brałem tej opcji pod uwagę. Zgadzam się, że najlepiej by było, gdyby to olali i spróbowali ugryźć temat od nowa, z innej strony, bez wyjaśniania tego co było w oryginale.
Jeśli chodzi o powyższe: dodać do pierwszego arta piramidy i mamy prace koncepcyjne oryginalnego Blade Runnera ;) Nie wygląda to jakoś oryginalnie, oby z tego nie wyszedł jakiś fan service (modne ostatnio).
17-07-2016, 00:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-07-2016, 00:52 przez Albertino.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,905
Liczba wątków: 6
Weź nawet nie strasz z tym Deckard ala "Terminator Genisys"..
A tutaj kolejny cocnept-art
Liczę, że Deakins wykrzesa z siebie wszystko co możliwe.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
18-07-2016, 20:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-07-2016, 20:33 przez zombie001.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Słabiutkie te concept arty, wyglądają jak jakieś losowe grafiki wygrzebane z deviant arta, nie mówiąc już o tym że ten ostatni wygląda mniej futurystycznie niż niejedno zdjęcie ze współczesnego Tokio nocą. Wstydziliby się to w ogóle wypuszczać, ale wierzę że wizualnie film zmiażdży.
18-07-2016, 22:28
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,922
Liczba wątków: 15
Tokio poza tym, że jest kurewsko wysokie wcale nie wygląda futurystycznie :P
18-07-2016, 22:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-07-2016, 22:50 przez Corn.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Przeczytaj jeszcze raz co napisałem :)
18-07-2016, 22:55
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(18-07-2016, 22:28)Mierzwiak napisał(a): nie mówiąc już o tym że ten ostatni wygląda mniej futurystycznie niż niejedno zdjęcie ze współczesnego Tokio nocą.
Tokio? Dworzec wschodni wygląda bardziej futurystycznie :)
Ale tak w ogóle, to może i dobrze, że nie udziwniają. Nie było dnia sądu, nie było deskolotki, więc teraz wizje przyszłości są bardziej stonowane...
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
19-07-2016, 09:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-07-2016, 09:36 przez Negatywny.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Masz rację, ale skoro to kontynuacja BR, to przede wszystkim nie może, czy też nie powinno być mniej "dziwnie" niż w pierwszym filmie.
19-07-2016, 09:52
Captain Skullet
Liczba postów: 20,325
Liczba wątków: 128
Cytat: ten ostatni wygląda mniej futurystycznie niż niejedno zdjęcie ze współczesnego Tokio nocą.
Jest jak najbardziej w klimacie. Od kiedy to niby w Blade Runnerze wszystko wyglądało futurystycznie?
19-07-2016, 10:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-07-2016, 10:40 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,905
Liczba wątków: 6
Juby jakieś starocie wrzuca =/
http://www.rogerebert.com/reviews/great-movie-blade-runner-the-final-cut-1982
Co do concept-artów, to jak najbardziej zgadzam się z Mierzwiakiem. Takie se.. Bardzie przypominają concept-arty do filmu, który wizualnie ma być inspirowany BR, niż do jego pełnoprawnej kontynuacji. Ale myślę, że to taka zasłona dymna. Villeneuve nie chce odkrywać teraz wszystkich kart, ale później zrobi nam niespodziankę :P
Oby, bo jak nie to kiepski jego los.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
20-07-2016, 00:34
Stały bywalec
Liczba postów: 4,440
Liczba wątków: 8
Arty jak arty, typowy cyberpunk, ale to przecież BR właściwie ustanowił tę stylistykę. I nie zapominajcie, że nakręci to Deakins. :P
20-07-2016, 08:44
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Concept-Arty jak concept-arty są OK, ale nie, żebym jakoś z krzesła spadł. Plus mój przedmówca ma sporo racji, że po prostu takie arty można spokojnie do każdego cyperpunkowego filmu przypisać. W sumie to one wyglądają dla mnie tak samo jak z "Cloud Atlas". Co nie znaczy, że źle ma się rozumieć. :)
21-07-2016, 13:32
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Oskarmeister
Liczba postów: 6,841
Liczba wątków: 18
No i fajnie. Spoko, że Leto bierze coraz więcej ról :)
18-08-2016, 22:30
Rzeźnik ze wschodu
Liczba postów: 1,020
Liczba wątków: 9
Przyznam, że ta wiadomość mnie bardzo pozytywnie ale jednak zaskoczyła! Byłem bowiem przekonany, że etap kompletowania obsady tej produkcji jest już dawno skończony i teraz trwają zdjęcia (Mało tego! Dałbym sobie uciąć rękę, że są już na ukończeniu). A wracając do meritum. Jared Leto to fantastyczny aktor (zdecydowanie lepszy niż piosenkarz imo) i jestem pewien, że sobie poradzi. Teraz tylko pozostaje mieć nadzieję, że dadzą mu coś ciekawego do zagrania i nie zmarnują tak, jak twórcy Suicide Squad. No cóż! Jak mawiają francuzi: "Pożyjom uwidzim"
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria
18-08-2016, 23:43
|