DCU: Animowane adaptacje komiksów Franka Millera o Batmanie
#61
Zaznajom się z oryginałem. Wtedy twa ocena filmu spadnie na łeb :).

(19-03-2016, 10:27)Juby napisał(a): To brudna historia o początkach działalności Batmana i Gordona, która o wiele lepiej wyglądałaby jako animacja rysowana tuszem, nie na komputerze przez którego traci mnóstwo klimatu 

Otóż to! W dodatku jak mówiłem, film jest zdecydowanie za ładny i wcale nie czuć tego syfiastego klimatu z komiksu. I nie zamaskują tego wymuszone bluzgi i hektolitry krwi. I skoro taki dojrzały, mroczny i w ogóle, to czemu Gordon nie pali do jasnej anielki?! 

Odpowiedz
#62
(19-03-2016, 11:00)Mierzwiak napisał(a): Połączyłem ten temat ze starszym tematem o animacji Year One który kiedyś założyłem.

I dobrze... Choć to tylko potwierdza, że obecność tego tematu w poprzedniej formie była zła i powinno się go przerobić w temat tylko o TDKR o co kilkukrotnie prosiłem. No ale już posprzątane.

Przy okazji, nie wiedziałem, że tak zjechałeś ten film... i jeszcze dopiekłeś Gordonowi z BB. :(

(19-03-2016, 12:37)szopman napisał(a): Juby, ja np nie czytalem komiksu, widzialem jedynie film i jak dla mnie: Year One > Batman Begins Nolana ;)

Miałem rozłożyć te dwa filmy na czynniki pierwsze, ale brak mi czasu i chęci, więc ograniczę się do stwierdzenia, że Begins jest lepsze pod KAŻDYM względem. Od komiksu Millera zresztą też.

Odpowiedz
#63
Juby, co jak co, ale jeśli chodzi o postać Gordona to:
Year One > spora przepaść > Begins.

Nie rozumiem czyiś zachwytów nad Gordonem u Nolana. Bardzo przeciętna postać. W "Year One" gość wygrywa cały film ;) Dla mnie to by mógł być film wyłącznie o Gordonie, jego postać jest swietnie wykreowana w YO.

Cytat:Zaznajom się z oryginałem. Wtedy twa ocena filmu spadnie na łeb :).
Niestety, tak jest prawie zawsze ;C
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#64
(19-03-2016, 15:13)Juby napisał(a): dopiekłeś Gordonowi z BB. :(
Napisałem prawdę. No sorry, ale motyw nieprzekupnego Gordona zajmuje w CAŁEJ TRYLOGII Nolana ile, 10 sekund? Krótki dialog w scenie z falafelami w BB.

Odpowiedz
#65
Gordon w YO jest świetny, a w BB jest... identyczny (nawet tak jak w animacji w PG-13 nie pali), tylko w przeciwieństwie do YO nie jest on głównym bohaterem historii, któremu poświęcono kilka wątków, a postacią drugoplanową, która spełnia swoją rolę idealnie, zagrana przez Oldmana jest wzorowo, nie mam jej nic do zarzucenia. Jedynie co ich różni to fakt, że Gordon w YO jest twardszy, bardziej waleczny, bo dopiero przybył do Gotham, wersja z BB jest w tym mieście od lat, jest smutniejszą, bardziej stłamszoną wersją tej postaci, która nabiera odpowiedniego charakteru dopiero w drugiej części.

(19-03-2016, 15:21)Mierzwiak napisał(a): Napisałem prawdę. No sorry, ale motyw nieprzekupnego Gordona zajmuje w CAŁEJ TRYLOGII Nolana ile, 10 sekund? Krótki dialog w scenie z falafelami w BB.

Odpowiedz sobie na pytania: Czy to spełnia swoją rolę? Czy filmowi (o Batmanie, nie jak w YO i Batmanie i Gordonie) potrzebne było coś więcej w tym temacie? Czy innymi działaniami Gordona i pokazywaniem jakim jest człowiekiem i policjantem Nolan nie dał wystarczająco do zrozumienia, że to nieprzekupny, dobry glina?

Sorry, ale "kpiną" to było potraktowanie tej postaci we wcześniejszych filmowych Batmanach, oraz zrobienie z niego idioty i postaci dalszego planu w TDKR. W BB i TDK jest git.


A tak poza tym, kiedy bierzesz się za te powtórki Batmanów i Supermanów, bo do seansu BvS masz 9 dni? :P

Odpowiedz
#66
"Najnowsza animowana produkcja z Batmanem w roli głównej będzie wyświetlana również w polskich kinach. Dystrybutor zapowiedział, iż 2 września 2016 roku na wielki ekran trafi adaptacja Zabójczego żartu, komiksu Alana Moore'a. Nie wiadomo, jak długo film zostanie wyświetlany oraz w jak wielkiej liczbie kin. Tak czy inaczej to abosultny precedens i pierwszy taki przypadek w kwestii tego typu tytułów, gdyż dotychczas wszystkie animacje z Mrocznym Rycerzem trafiały od razu na DVD."

http://moviesroom.pl/z-ostatniej-chwili/filmy/4719-batman-the-killing-joke-trafi-do-polskich-kin
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#67
Normalnie bym się cieszył, ale uważajcie, czy tego nie puszczą jedynie z dubbingiem, Radkiem Pazurą jako Gackiem :). 

Odpowiedz
#68
To byłby prawdziwie zabójczy dowcip :)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#69
Jako, że jestem Januszem komiksów to zapytam: czy "Killing Joke" jest jakoś powiązany z Batmanami Millera? W sensie, nawiązuje do nich jakoś fabularnie, dzieje się w tym samym świecie??

Co do newsa: kurde, dobra wiadomość, ale szanse na to, że puszczą u mnie w mieście są zerowe. Pewnie trzeba będzie sie bujnąć do Wrocławia.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#70
The Dark Knight Returns

Ogólnie meh. Animacja paskudna (choć można przywyknąć, ale to żadna pociecha), fabuła w części pierwszej nawet ciekawa i wciągająca, fajnie ogląda się powrót Batmana z emerytury, ale już w drugiej wyskakują jakieś dziwaczne wątki, wpada Superman i robi się bajzel który oglądałem z rosnącym znużeniem. Walka BvS równie słaba co w filmie Snydera. Drugą część ratuje Joker, autentyczny skurwiel i maniakalny morderca jakiego życzyłbym sobie zobaczyć w wersji aktorskiej, i chociaż wygląda okropnie, to chyba najgorsza wersja tej postaci jaką kojarzę, to w scenach z nim film wskakuje na wyższy poziom.

6 dla pierwszej połowy, 4 dla drugiej.

Odpowiedz
#71
(25-06-2016, 10:30)Mierzwiak napisał(a): Ogólnie meh. Animacja paskudna (choć można przywyknąć, ale to żadna pociecha)

To zajrzyj sobie w powieść graficzną Millera. Animacja od razu wyda ci się ładniejsza. ;) Tam niektóre kadry są totalnie nieczytelne, istne bohomazy.

W większości zgadzam się z twoją opinią, tylko co do walki z eSem mam inne zdanie (mi się podoba, zdecydowanie mniej głupia i po prostu lepsza od tej z BvS).

Ode mnie 6 dla pierwszej, 5 dla drugiej połówki.

Odpowiedz
#72
Jeśli grafika w komiksie TDKR jest nieczytelna, to przy "poważnym domu na poważnej ziemi" dostaniecie oczopląsu.

Odpowiedz
#73
(25-06-2016, 10:59)Juby napisał(a): To zajrzyj sobie w powieść graficzną Millera. Animacja od razu wyda ci się ładniejsza. ;) Tam niektóre kadry są totalnie nieczytelne, istne bohomazy.
No to poczytaj The Dark Knight Strikes Again. Tam to są rzygowe rysunki Millera.
PS. Rysunki w TDKR są świetne. I nie miałem problemu z czytelnością.

Odpowiedz
#74
Gdy przeczytałem TDKR byłem pod wrażeniem, bo rysunku to styl, dla mnie ten styl był oryginalny i fajny, a potem zacząłem czytać drugą część (... strikes again) i nie dałem rady, rysunki utrudniają zrozumienie, fabułą pogmatwana i nie dokończyłem tego, chyba najgorszy sequel komiksowy, a tym bardziej to razi, że pierwowzór jest kultowy dzisiaj.

Odpowiedz
#75
(25-06-2016, 16:42)OGPUEE napisał(a): PS. Rysunki w TDKR są świetne. I nie miałem problemu z czytelnością.

Gdybym nie oglądał filmu animowanego, zapewne części wydarzeń z powieści graficznej mógłbym nie zrozumieć, są tak brzydkie i nieczytelne.

Pierwszy lepszy przykład z brzegu:
[Obrazek: e9a998f014.jpg]

Żółte i czarne plamy. Wyjęte z kontekstu - bohomazy. Kiedy się czyta komiks, potrafię się domyślić co miały przedstawiać, ale trudno na nich dostrzec coś konkretnego.

Albo tutaj, Miller często tak robił, gdy mu się nie chciało rysować:
[Obrazek: 80cca4ba3e.jpg]

Puste tło i baloniki z tekstem. :P

Za sequel się nawet nie brałem.

Odpowiedz
#76
Mi tam się grafika filmu podoba ;) Ogólnie podoba mi się styl animacji tych filmów animowanych DC z ostatnich kilku lat. Ale TDKR to już wgl. Design Batmana jest świetny. Tak wg mnie powinien wyglądać Batman. Joker też wygląda całkiem spoko. Superman tylko troche przesadzili z kwadratową szczeną, ale ogólnie wizualnie te filmy są super.

1. film - tutaj nie przyczepiłbym się absolutnie do niczego. Ewentualnie motyw dziewczynki jako Robina jest troche przegięty, ale to już zasługa materiału źrodłowego ; ) Ogromny plus to sceny walki, naprawde wypadły dość fajnie.
2. film - zgodze się, że tutaj już jest gorzej. Momentami nudny i znacznie słabszy niż Part I.
Cytat:Drugą część ratuje Joker, autentyczny skurwiel i maniakalny morderca jakiego życzyłbym sobie zobaczyć w wersji aktorskiej, i chociaż wygląda okropnie, to chyba najgorsza wersja tej postaci jaką kojarzę, to w scenach z nim film wskakuje na wyższy poziom.
Prócz "wygląda okropnie", to z resztą się zgadzam ;) Wgl jego akcja ze szklanką była świetna, takie coś w filmie to mega bym chciał zobaczyć. W "Arkham Assault" też wypadł Joker całkiem spoko. W TDKR podobała mi się też bardzo ich ostateczna konfrontacja z Batmanem.
Generalnie to co najbardziej mi się podoba w cz. 2, to starcie Supermana z Batmanem. Ono jest iście arcy-EPICKIE. Ich walka to jest coś wspaniałego. Ten epicki wpierdol jaki Superman dostaje od Bruce'a. Nie ogladałem jeszcze BvS (niestety premiera kinowa pokrywała się z cięzką sesją), ale gdyby tam pokazali podobną walkę, to film odrazu o ocene wyżej bym oceniał. + mocny motyw z ręką Olivera.
Ale fakt, drugi film jest co najmniej o 1 oczko niżej niż drugi. Ja je chyba na FW oceniłem 8/10 i 6/10.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#77
Trudno się odnosić do kadrów wyrwanych z całości, ja pamiętam jedynie, że nie miałem trudności ze zrozumieniem czegokolwiek w czasie czytania, takie rzeczy się zdarzają, że rysownik oddaje coś ze swojego punktu widzenia, co niekoniecznie musi być czytelne dla wszystkich.

Odpowiedz
#78
W tym temacie, skoro jest temat ;)

Jim Gordon: Year One
Wnoszę, że to jest dosyć wierna adaptacja komiksu. I cóż... Zupełnie mi się to nie podoba. Jakaś alternatywna historia, Batman jest tu postacią drugoplanową, niby to ma być geneza a dostajemy fakty "ot tak" już zaistniałe (bez wyjaśnień), Catwoman wstawiona na siłę. To się ogląda jakby sporo rzeczy było powycinane. Ale najgorsze, że zupełnie nie czuć tu klimatu batmanowego.


4/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#79
Kurza twarz.
"Powrót Mrocznego Rycerza" wreszcie wyglądał elegancko. A pozniej weszła Robinka... :( Chyba se odpuszczę te animacje skoro te miały być najlpesze.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#80
W oryginale też miałeś Robinkę, więc to nie jest efekt standardów DEI tylko wiernego trzymania się komiksu Millera

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości