Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
Nie oglądałem.
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Heat (1995)
Od 2:10
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Pacino to akurat chyba najłatwiejszy aktor na świecie do jajcarskiego naśladowania - nic ciekawego wersja Hiddlestone'a.
A De Niro już naprawdę powinien osiąść gdzieś na emeryturce, w tych wywiadach i spotkaniach wygląda tak samo żałośnie jak we wszystkich swoich filmach z ostatnich dobrych kilku, czy kilkunastu lat.

Odpowiedz




To i tak zawsze będzie najlepszeUśmiech
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
(03-10-2015, 20:41)simek napisał(a): Pacino to akurat chyba najłatwiejszy aktor na świecie do jajcarskiego naśladowania - nic ciekawego wersja Hiddlestone'a.
A De Niro już naprawdę powinien osiąść gdzieś na emeryturce, w tych wywiadach i spotkaniach wygląda tak samo żałośnie jak we wszystkich swoich filmach z ostatnich dobrych kilku, czy kilkunastu lat.
DeNiro wyraznie jest introwertykiem albo osobowością mocno depresyjna, albo to i to. Nawet jak Bradley Cooper opowiadal o wspolnych spotkaniach z Bobbym to wspomina, ze czasem po prostu sie spotykaja i nie rozmawiaja. Wiec nic dziwnego, ze w wywiadach jest raczej cichy i stonowany. Akurat u Nortona jest moim zdaniem bardzo sympatyczny.

Odpowiedz
Właśnie oglądam ten odcinek i Bob wypada raczej spoko. Tzn. ma już na twarzy tę permanentną, starczą, introwertyczną rezerwę, ale też spokojnie odpowiadał na pytania, uśmiechał się i nie wyglądał jakby był tam za karę.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Dwadzieścia lat minęło:
http://www.dzikabanda.pl/wieksze-kawalki/wymadrzanie/goraczka-czyli-dezercja-z-zycia/

Odpowiedz
Kolejne potwierdzenie oczywistej prawdy, że "Heat" najlepszy film w historii. Dobra recka, a raczej "recka", gdyż Orbitowski bardziej się tu prywatnie uzewnętrznia niż krytycznie ocenia.

Odpowiedz

Odpowiedz
(16-12-2015, 21:17)Phlogiston2 napisał(a): Dwadzieścia lat minęło:
http://www.dzikabanda.pl/wieksze-kawalki/wymadrzanie/goraczka-czyli-dezercja-z-zycia/

Wszyscy znajomi na dwudziestolecie wklejali tego linka na fejsowe walle, a dla mnie jeżeli chodzi o Heat'owe analizy, to ta jest jedną z gorszych i bardziej bezpłóciowych jaką widziałem. Za bardzo zalatuje to syndromem "pisaża, nie krytyka", co to pierdoli jakieś farmazony osobiste, powiązane z filmem najbardziej pretekstową linią. Przeczytałem raz i przeleciałem drugi i cały czas nie wiem co tak naprawdę Orbitowski powiedział o tym filmie. 
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
(23-12-2015, 18:21)Crov napisał(a):

Zajebista analiza.

Odpowiedz
WHAT ?!

http://entertainment.ie/cinema/news/Michael-Mann-is-working-on-a-prequel-to-Heat/378539.htm


Odpowiedz
Przeca był już prequel Heat >> Thief Język

Odpowiedz
Jestem jak najbardziej na tak. Jeśli już ktokolwiek ma zanurkować w uniwersum "policjantów i złodziei", to tylko Mann. Przeszłość Neila to samograj i świetny materiał na rozbudowaną historię z kosmicznym jebnięciem.

Odpowiedz
Słabe - Mann idzie w ślady Pixara widzę.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
No ale z tego newsa wynika, że prequel powstanie w formie powieści, i wcale nie jest powiedziane że trafi na ekrany (i pewnie nie trafi).

Odpowiedz
Spoko tekst, chociaż klikając nabijacie wejścia stronce Faraciego Oczko

http://birthmoviesdeath.com/2016/03/29/all-i-am-is-what-im-going-after-michael-manns-heat
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
http://deadline.com/2016/08/heat-al-pacino-robert-de-niro-michael-mann-the-academy-1201807728/

Do tego moderatorem będzie Nolan Duży uśmiech
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Taki ciekawy nius, a nikt o tym nie napisał? Uśmiech

http://www.slashfilm.com/al-pacinos-heat-character/

Pacino i Mann potwierdzili, że zachowanie Hanny w filmie czasami było efektem... wciagania kokainy. Że postac przez cały film na boku sobie wciaga odrobinę kokainy, a Mann zdecydowal sie tego nie pokazac, bo: "it would attract too much attention". Co jest zrozumiale w sumie, bo pewnie by pisali ludzie potem, ze to film o zaćpanym gliniarzu.

Odpowiedz
W dodatkach na blu też o tym mówi. W sumie szkoda, że tego nie pokazali.

Odpowiedz
Chętnie bym zobaczył taka scenę (nie ma jej w usuniętych?), ale wydaje mi się niepotrzebna w filmie, skoro z tymi dragami nie wiąże się żadna historia, to w sumie bez znaczenia, czy Hannah jest taki porywczy, bo tak ma, czy ze sobie wciągnie raz na czas kreche.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości