03-10-2015, 17:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-10-2015, 17:34 przez Proteus.)
|
Heat (1995)
|
|
Pacino to akurat chyba najłatwiejszy aktor na świecie do jajcarskiego naśladowania - nic ciekawego wersja Hiddlestone'a.
A De Niro już naprawdę powinien osiąść gdzieś na emeryturce, w tych wywiadach i spotkaniach wygląda tak samo żałośnie jak we wszystkich swoich filmach z ostatnich dobrych kilku, czy kilkunastu lat. 03-10-2015, 20:41 (03-10-2015, 20:41)simek napisał(a): Pacino to akurat chyba najłatwiejszy aktor na świecie do jajcarskiego naśladowania - nic ciekawego wersja Hiddlestone'a.DeNiro wyraznie jest introwertykiem albo osobowością mocno depresyjna, albo to i to. Nawet jak Bradley Cooper opowiadal o wspolnych spotkaniach z Bobbym to wspomina, ze czasem po prostu sie spotykaja i nie rozmawiaja. Wiec nic dziwnego, ze w wywiadach jest raczej cichy i stonowany. Akurat u Nortona jest moim zdaniem bardzo sympatyczny. 03-10-2015, 23:55
Właśnie oglądam ten odcinek i Bob wypada raczej spoko. Tzn. ma już na twarzy tę permanentną, starczą, introwertyczną rezerwę, ale też spokojnie odpowiadał na pytania, uśmiechał się i nie wyglądał jakby był tam za karę.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
04-10-2015, 17:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-10-2015, 17:24 przez Proteus.)
Dwadzieścia lat minęło:
http://www.dzikabanda.pl/wieksze-kawalki/wymadrzanie/goraczka-czyli-dezercja-z-zycia/ 16-12-2015, 21:17
Kolejne potwierdzenie oczywistej prawdy, że "Heat" najlepszy film w historii. Dobra recka, a raczej "recka", gdyż Orbitowski bardziej się tu prywatnie uzewnętrznia niż krytycznie ocenia.
16-12-2015, 23:38 (16-12-2015, 21:17)Phlogiston2 napisał(a): Dwadzieścia lat minęło: Wszyscy znajomi na dwudziestolecie wklejali tego linka na fejsowe walle, a dla mnie jeżeli chodzi o Heat'owe analizy, to ta jest jedną z gorszych i bardziej bezpłóciowych jaką widziałem. Za bardzo zalatuje to syndromem "pisaża, nie krytyka", co to pierdoli jakieś farmazony osobiste, powiązane z filmem najbardziej pretekstową linią. Przeczytałem raz i przeleciałem drugi i cały czas nie wiem co tak naprawdę Orbitowski powiedział o tym filmie.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon 23-12-2015, 20:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-12-2015, 20:22 przez Cator.)
Jestem jak najbardziej na tak. Jeśli już ktokolwiek ma zanurkować w uniwersum "policjantów i złodziei", to tylko Mann. Przeszłość Neila to samograj i świetny materiał na rozbudowaną historię z kosmicznym jebnięciem.
17-03-2016, 00:49
Słabe - Mann idzie w ślady Pixara widzę.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 17-03-2016, 03:29
No ale z tego newsa wynika, że prequel powstanie w formie powieści, i wcale nie jest powiedziane że trafi na ekrany (i pewnie nie trafi).
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 17-03-2016, 11:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-03-2016, 11:27 przez nawrocki.)
Spoko tekst, chociaż klikając nabijacie wejścia stronce Faraciego
![]() http://birthmoviesdeath.com/2016/03/29/all-i-am-is-what-im-going-after-michael-manns-heat
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
31-03-2016, 01:33
http://deadline.com/2016/08/heat-al-pacino-robert-de-niro-michael-mann-the-academy-1201807728/
Do tego moderatorem będzie Nolan
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
26-08-2016, 12:23
Taki ciekawy nius, a nikt o tym nie napisał?
http://www.slashfilm.com/al-pacinos-heat-character/ Pacino i Mann potwierdzili, że zachowanie Hanny w filmie czasami było efektem... wciagania kokainy. Że postac przez cały film na boku sobie wciaga odrobinę kokainy, a Mann zdecydowal sie tego nie pokazac, bo: "it would attract too much attention". Co jest zrozumiale w sumie, bo pewnie by pisali ludzie potem, ze to film o zaćpanym gliniarzu. 09-09-2016, 08:24 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |







