27-05-2017, 15:46
|
Pirates of the Caribbean (2003-2017)
|
|
Akurat jedynka ma sporo niekonsekwencji dotyczących działania klątwy. Załoga zamiennie czuje lub nie czuje bólu, a z opowieści Barbossy wynika, że ich transformacja była stopniowa, a Jack zamienia się natychmiastowo.
Cytat:Piłka nożna to nie jest zdrowy sport :) złamanie 5 kości śródstopia. Słychać było pęknięcie jakbyś gałązkę złamał ;) spoko luz.Było napisać, że twarz vasta to nie jest zdrowy sport, to bym szanował bardziej :P 27-05-2017, 18:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2017, 18:36 przez Corn.) (27-05-2017, 14:27)szopman napisał(a): Szczerze mówiąc, nie wiem skąd aż taki hejt na czwórkę. Jest troche słabsza, owszem, i przede wszystkim brak Orlando i Keiry, ale mimo wszystko mega czuć tam klimat "Piratów...". Ja też nie. Część uboższa i stonowana ale... czemu to ma być zarzut? Każda kolejna powinna być bardziej (albo równo) rozbudowana? No to dostaliście (z tego co czytam) "większą" część niż 4 i... też nie jest dobra? Acha
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 28-05-2017, 00:34
Nie będę kłamać - dobrze się bawiłem, ale też nie będę kłamać, że była to nieskrępowana zabawa, bo niemal każda scena tego filmu przypominała mi, że to tylko odgrzewany kotlet, imitacja Trylogii. Imitacja udana, tak, ale tylko imitacja.
+ pod każdym względem lepszy od czwórki, zwłaszcza wizualnie - nie jest to poziom Trylogii, ale znowu jest widowiskowo, wróciła przestrzeń, powietrze, skala. + Geoffrey Rush - wiadomo, klasa, choć ma znacznie mniejszą rolę niż się spodziewałem. + Javier Bardem - w każdej scenie walczy z banalnością swojej postaci i walkę tę wygrywa, a efekty tylko mu w tym pomagają. + młodzi - sympatyczni, bezpretensjonalni, dali radę. Zwłaszcza Carina, chociaż ktoś powinien zwrócić uwagę, że nazywanie jej wiedźmą 4596373 razy może być irytujące. I takie jest. + humor w większości udany, z jednym genialnym pomysłem na poziomie Trylogii - gilotyna! + sceneria i kolorystyka finału + motywy muzyczne z Trylogii + Elizabeth i Will... - ...Elizabeth i Will - nie podoba mi się rozgrzebywanie ich wątku, zakończonego tak niehollywoodzko i pięknie w Na krańcu świata. Nie podoba mi się, że początkowa scena ma miejsce dwa lata przed sceną po napisach w trójce. I o co chodziło z tym Holendrem, on tam cały czas był pod wodą, w tym jednym miejscu? - w retrospekcji z młodym Deppem (na początku wygląda doskonale, później coraz gorzej i gorzej by skończyć jako creepy animek) jest mowa o wybijaniu resztek piratów? Jak to się ma do Trylogii? Bałagan! - dziwna niekonsekwencja postaci Cariny - bohaterka która na każdym kroku powtarza że jest naukowcem i nie wierzy w zjawiska paranormalne, duchy, klątwy, krakeny etc. szuka trójzębu Posejdona. Trójzębu. Posejdona. Heh. - śmierć - Depp / Sparrow - uwielbiam go w Trylogii, nie mogę znieść poza nią. Wina to i scenariusza, i samego Deppa. Stał się męczącym balastem, który powinien wylądować za burtą. 5/10 28-05-2017, 00:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2017, 00:47 przez Mierzwiak.)
Prolog ma miejsce dwa lata PO scenie po napisach trójki.
Cytat:dziwna niekonsekwencja postaci Cariny - bohaterka która na każdym kroku powtarza że jest naukowcem i nie wierzy w zjawiska paranormalne, duchy, klątwy, krakeny etc. szuka trójzębu Posejdona. Trójzębu. Posejdona. Heh. Tak jak Indiana Jones poszukiwał Arki Przymierza. Ona to traktuje jako artefakt, a nie magiczny przedmiot. Cytat:śmierć Dzień po, dochodzę do wniosku że jest to najgorsza rzecz z tego filmu. Można to było rozegrać w znacznie ciekawszy sposób. 28-05-2017, 00:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2017, 00:51 przez Grievous.)
Nie. Scena po napisach trójki ma miejsce dziesięć lat po zakończeniu filmu, w dniu przybycia Willa na ląd, czytaj: klątwa trwa już dekadę.
W scenie otwierającej na ścianie Will odlicza miesiące i jest tam napisane, że klątwa ojca trwa osiem lat z kawałkiem. 28-05-2017, 00:49
Możliwe że tak stało. Streszczenie na wikipedii także podaje, że prolog ma miejsce po stingerze z ATE. Czytając różne dyskusje na temat filmu w necie, ludzie też piszą, że ma on miejsce dwa lata po stingerze.
Cytat:w retrospekcji z młodym Deppem jest mowa o wybijaniu resztek piratów? Jak to się ma do Trylogii? Bałagan! Bo ja wiem. Oceany i morza są wielkie. Salazar wybijał ich na bermudach, Beckett na Karaibach itp. Bo raczej ciężko interpretować to tak, że Salazar z jednym okrętem mógł wybić wszystkich piratów :) 28-05-2017, 01:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2017, 02:07 przez Grievous.)
1) 12-letni chłopak i jego motywacja mają sens. Punkt dla filmu, minus dla tłumacza.
2) Scena z Holendrem wciąż mi nie gra, bo to wygląda tak jakby płynął w to miejsce wiedząc, że konkretnie w tym miejscu jest Holender. I czy on nie płynął według mapy, mimo że to było stosunkowo niedaleko domu? 3) Niech będzie :) 28-05-2017, 04:12
Świeżo po seansie. Jest dobrze. Ubawiłem się po pachy, bo wszystkie najlepsze elementy trzech pierwszych części tutaj znowu są. Pierwsze "wejście" Sparrowa - boki zrywać. Dialogi bardzo zabawne (sekstans!) i czuć tę lekkość jaka towarzyszyła filmom Verbinskyego. Młodziki zdecydowanie się sprawdzają, a zwłaszcza dziewczyna. Na dokładkę scenarzyści zaserwowali kilka smaczków fabularnych, które powinny usatysfakcjonować fanów serii. Wszystko więc wróciło na dobry tor, choć końcowa rozpierducha wydała mi się pokracznie nakręcona, a motyw
Generalnie świetna rozrywka i powrót do formy. Wszystko na swoim miejscu. Zimmer oczywiście jedzie na starych nutach do tego stopnia, że w jednej z końcowych scen leci melodia z... "The Rock", ale z racji faktu, że motyw poleciał tylko jeden raz to traktuję to jako puszczenie oczka.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
28-05-2017, 12:54 (28-05-2017, 12:54)Indroman napisał(a): Dialogi bardzo zabawne (sekstans!)Serio? Dla mnie to było strasznie pokraczne z racji polskiego tłumaczenia, które co oczywiste zgubiło grę słów oryginalnego dialogu. Cytat:Zimmer oczywiście jedzie na starych nutach do tego stopnia, że w jednej z końcowych scen leci melodia z... "The Rock"To nie Zimmer tylko jeden z jego podopiecznych plagiatorów :) Podnoszę ocenę na 6 (o takiej myślałem od razu po wyjściu z kiba), na drugi dzień myślę o nim nieco cieplej choć dla mnie to wciąż wysokobudżetowe fan fic. 28-05-2017, 13:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2017, 13:01 przez Mierzwiak.) Cytat:Scena z Holendrem wciąż mi nie gra, bo to wygląda tak jakby płynął w to miejsce wiedząc, że konkretnie w tym miejscu jest Holender. I czy on nie płynął według mapy, mimo że to było stosunkowo niedaleko domu? Wyliczona odległość w której Holender mógł bezpiecznie go wyłowić, bez opadania na mieliznę/będąc powstrzymanym przez klątwę? Zobacz w jakiej odległości od Isla Cruces znajduje się w DMC, oraz od tej samej wyspy co w prologu DMTNT w finale AWE. 28-05-2017, 13:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2017, 13:20 przez Grievous.)
Dobra, niech mi ktoś w spoilerze nakreśli jak wygląda fabuła, może w przyszłym tyg jak ściągną gips się przejdę.
Tzn. kim jest Salazar? Co go łączy ze Sparrowem? Jak stał się "duchem"? Co z Willem i Elizabeth? Jaka jest akcja, tzn o co tak dokładnie chodzi? 28-05-2017, 13:09 (28-05-2017, 13:00)Mierzwiak napisał(a):(28-05-2017, 12:54)Indroman napisał(a): Dialogi bardzo zabawne (sekstans!)Serio? Dla mnie to było strasznie pokraczne z racji polskiego tłumaczenia, które co oczywiste zgubiło grę słów oryginalnego dialogu. Nie, to był zaawansowany sarkazm :) A na poważnie to oryginalnej ścieżki nie słyszałem, bo byłem z córą na wersji z dubbingiem. Nie mając porównania dialogi uważam za zabawne :)
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
28-05-2017, 13:13 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| The Lord of the Rings Trilogy (2001-2003) reż. Peter Jackson | wiking | 742 | 133,825 |
17-05-2026, 23:31 Ostatni post: Corn |
|
| Blade Runner 2049 (2017) reż. Denis Villeneuve | Rodia | 1,639 | 261,229 |
16-05-2026, 18:55 Ostatni post: Westcoast |
|
| Trainspotting (1996-2017) | Pitero | 12 | 6,021 |
01-10-2021, 17:08 Ostatni post: Pelivaron |
|
| [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) | Arahan | 0 | 694 |
01-02-2017, 06:54 Ostatni post: Arahan |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

Spoiler





