Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mierzwiak napisał(a):Crov, to nie jest nic specjalnego, ale z łatwością prześlizgnąłem się przez tych 12 stron, i gdyby było tego więcej, czytałbym dalej. Jest zabójstwo, są postacie, COŚ SIĘ DZIEJE. Duży plus.
Dziękuje. :)
Cytat:-- "W pokoju stoi łóżko. Na nim leży przykryta kołdrą, naga kobieta â ANNA JAŚNICKA â 36. lat â krótkie blond włosy, szczupła figura, ale nie chuda i nie wysportowana sylwetka." - skoro jest przykryta kołdrą, nie wiemy czy jest naga, tym bardziej nie widzimy jaką ma figurę ;)
Miało być właściwie, że jest tylko trochę przykryta kołdrą i chyba na takie to zmienie. Wydaje się bardziej naturalne. :)
Cytat:-- "Dzwoni telefon komórkowy Adama w sypialni Anny." - trochę koślawe zdanie. Lepiej "W sypialni odzywa się komórka". I nie pisz że to komórka Adama, to niepotrzebne. Za chwilę Adam pójdzie odebrać telefon, wtedy dowiemy się że jest jego.
Prawda, zdanie wygląda dziwnie.
Cytat:-- "Adam odstawia kawę i wkłada papierosa do buzi. Czuje ulgę â domyśla się, że to z pracy." - może i się domyśla, ale widz o tym nie wie. Żadnych myśli, tylko to co widać.
-- "Gojawski sprawdza dzisiejszą gazetę." - o tym że gazeta jest dzisiejsza też raczej nie musisz informować.
-- "Boi się, ponieważ w razie czego szefowi nie będzie mógł oddać." - i znowu - skąd mam wiedzieć że w razie czego nie będzie mógł oddać? I zamiast "boi się" lepiej "wygląda na wystraszonego" lub coś w tym stylu.
Masz rację, to przyzwyczajenia z opowiadań. :)
25-01-2008, 21:44
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Crov napisał(a):Dziękuje. :)
Jak napiszesz final draft, i będziesz chciał się podzielić, to wiesz gdzie mnie znaleźć :)
25-01-2008, 21:51
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Mental napisał(a):Mush Room:
co znowu ja? :)
Crov napisał(a):Mental - nie mów do mnie Mush Room. :)
Ano właśnie :)
Aktualnie rządzi: ja
26-01-2008, 00:27
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Crov napisał(a):Mental - nie mów do mnie Mush Room. :)
sorki :)
26-01-2008, 01:12
Nowy
Liczba postów: 183
Liczba wątków: 0
Crov napisał(a):Masz rację - lepiej się tak czyta. :)
Cytat:Aj, wiem, że chodzi o klimat, ale widz przecież nie czyta scenariusza, tylko ogląda film. A możesz planujesz, że lektor będzie czytał "Daje się wyczuc pot w powietrzu"?
Oczywiście, że planuje. :) To będzie główny atut tego filmu - narrator czytający zapachy. :) I to nie jest wiadomość do widza tylko dla kogoś kto czyta scenariusz - widz powinien czuć to w filmie, niekoniecznie nosem. :)
Wierzę, ale mimo wszystko nie podaje się takich informacji. Chyba, że bohaterka nagle się obudzi i powie "Ale tu potem czuc". Wystarczy informacja, że "właśnie uprawiano tu seks. Na podłodze walają się ubrania" albo "kobieta właśnie uprawiała z kimś seks. Na podłodze walają się ubrania". Fragmenty z zapachem i tym, co myśli bohater, pasują do opowiadania.
26-01-2008, 11:36
Miami Vice
Liczba postów: 8,055
Liczba wątków: 43
No cóż, ja w tym scenriuszu nic ciekawego nie widzę. Za dużo opisów, dialogi jak to ktoś ocenił moje na poziomie ludzi IQ = 20.
26-01-2008, 17:47
Nowy
Liczba postów: 183
Liczba wątków: 0
Fakt, za dużo opisów, ale ten scenariusz ma charakter i coś się dzieje. Bohaterowie nie snują się po ekranie jak cienie.
(Sorry, SonnyCrockett)
26-01-2008, 18:14
Miami Vice
Liczba postów: 8,055
Liczba wątków: 43
To że cos się dzieje nie oznacza, że jest dobre. Powinno coś z tego wynikać albo być choć trochę orginalne. Bo rozrywka dla samej rozrywki to też nie jest. Banał i tyle. Dla mnie słabe. A to że ja próbuję napisać coś z innej beczki, wyższej półki nijak ma się do oceniania takiego scenariusza jako nieprawdopodobnie lepszy.
26-01-2008, 18:25
Nowy
Liczba postów: 183
Liczba wątków: 0
1. Ale to, że coś się dzieje, to już coś. U ciebie nie dzieje się, niestety, nic. Wiele osób nawet nie chciało go czytac.
2. Czy nic nie wynika? Trudno powiedziec, bo mogliśmy przeczytac tylko 12 stron. Co wynika, można ocenic dopiero po przeczytaniu całego scenariusza.
3. Chcesz napisac coś poważniejszego, ale nie wychodzi ci. Scenariusz Crova prezentuje się ciekawiej. Popracuj dalej nad swoim, może okaże się, że twój scenariusz potem spodoba się jeszcze bardziej.
26-01-2008, 18:52
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Za dużo opisów? Bez jaj, to scenariusz, a nie transkrypt. Opisuje to co ma być widoczne na ekranie (i prosze o nie czepianie się już potu :)).
Jeżeli wszystkie dialogi przedstawione w tym fragmencie są według Ciebie dialogami ludzi o IQ = 20, to to IQ = 20 musi być w Twoim mniemaniu naprawdę rozległą kategorią. Pierwsza dyskusja - oczywiscie, to typowe chłopaczki z blokowiska, ale jeżeli następne rozmowy wyglądają Twoim zdaniem tak samo... No to już nie wiem. Swoją drogą, nikt nie skrytykował tego, że dialogi u Ciebie są IQ = 20 tylko, że są słabe.
Nie możesz wiedzieć co z tego wynika, ponieważ dałem zaledwie sam początek.
Cytat:Bo rozrywka dla samej rozrywki to też nie jest. Banał i tyle.
Nie próbuję odpowiadać na banały dotyczące życia, ludzi, miłości w pseudoambitnym tworze, ani też nie próbuję zrobić filmu, gdzie się wyłącznie strzelają - i dlatego banał? Ło. Skreślcie wszystkie sensacje, kryminały, thriller, bo to banał.
Cytat:A to że ja próbuję napisać coś z innej beczki, wyższej półki nijak ma się do oceniania takiego scenariusza jako nieprawdopodobnie lepszy.
Przepraszam, ale nie łapie co tu napisałeś. Nie wiem czy mnie nie obrażasz. :) To, że ty próbujesz napisać coś z innej beczki - wyższej półki - nie ma się do tego jak oceniasz mój scenariusz, jako nieprawdopodobnie lepszy? Oceniasz mój scenariusz jako nieprawdopodobnie lepszy, czy jak? Nie rozumiem.
Cytat:Powinno coś z tego wynikać albo być choć trochę orginalne.
Jest choć trochę oryginalne, a dodatkowo nawet coś z tego wynika. :)
Nie chcę, żeby to wyglądało, jakbym Cię atakował, ale niefajnie się czuje, kiedy ktoś mnie krytykuje "bo tak" i wyraźnie mu źle, że inni wcześniej skrytykowali jego twór.
27-01-2008, 05:40
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Plaza. po numerku fragment scenariusza. pod fragmentem moje sugestie.
1. PLENER. PANORAMA MIASTA - NOC
powinno być: PLENER. MIASTO - NOC. w scenariuszu unikamy jak ognia określeń nawiązujących do ustawień/ruchu kamery. poza tym przed nagłówkiem sceny nie stosujemy wcięcia, a po słowie "NOC" nie stawiamy kropki.
2. Jest jesień.
do totalnej anihilacji.
3. To pora, kiedy nawet te ulice, które za dnia są najbardziej zatłoczone,
teraz świecą pustkami.
scenariusz nie lubi zdań podrzędnie złożonych. stosuj je tylko w ostateczności. informacja o tym, jakie są ulice za dnia - niepotrzebna. jak będzie dzień, to opowiesz o ulicy za dnia. teraz mamy noc. wystarczy wyświechtana formułka: "Ulice świecą pustkami." jak chcesz zabłysnąć, skombinuj coś bardziej wyrafinowanego:)
kiedy stosować zdania podrzędnie złożone? no np. wtedy, gdy opisanie czegoś wymaga zbudowania dwóch osobnych zdań. wówczas zamiast "Spogląda w kierunku szafki. Budzik TYKA na komodzie." - możemy napisać: "Spogląda w kierunku budzika, który TYKA na komodzie."
5. Dżony ma 22. lata i jest prawie łysy.
"prawie łysy" - co to znaczy? że wypadły mu prawie wszystkie włosy czy że był u fryzjera i pani ogoliła go prawie do skóry.
6. Stereotypowy chłopak z bloku, którego bił ojciec, a matka chlała na umór.
Cholernie stereotypowy:)
7. Wyraźnie zaparkowane tylko na chwilę.
samochód zaparkowany "tylko na chwilę" można poznać choćby po tym, że ma silnik na chodzie. idąc dalej tym tropem: skoro istnieje kategoria samochodów zaparkowanych tylko na chwilę, to pewnie potrafiłbyś wskazać samochód zaparkowany "tylko na 20 minut", co Crov?:)
8. Szyba drzwi przy siedzeniu kierowcy jest otwarta i zwisa z niej ręka z dopalającym się papierosem.
"Przez szybę zwisa ręka kierowcy z dogasającym papierosem" - jedno zdanie w miejsce współrzędnie złożonego tasiemca:) a tak miedzy nami - nieciekawie to opisałeś. nie odnotowałem ujęcia na bohatera podchodzącego do auta. Dżony najpierw widzi auto. potem podchodzi bliżej i dowiadujemy się, że w fotelu pasażera siedzi KAPRAL. wówczas dajesz charakterystykę postaci. do czego zmierzam? niech scenariuszowe opisy podążają za kolejnością filmowych ujęć. korzystaj z momentu zawieszenia. nie wykładaj za szybko na stół wszystkich kart.
9. Piter wyrzuca wypalonego papierosa. Odwraca głowę w stronę Kaprala. Zerka na lusterko. Patrzy na plecak Kaprala.
piękny akapit. wzorcowo scenariuszowy. same konkrety, zero pierdolenia kotka za pomocą młotka. co bym zmienił? "Patrzy w lusterko", nie "na lusterko"; "wyrzuca niedopałek" i walnąłbym przecinek między "Piter wyrzuca niedopałek" a "Odwraca głowę w stronę Kaprala", ponieważ obydwie czynności następują po sobie w bardzo krótkim odstępie czasu. popraw mnie, jeśli sie mylę: później będzie ujęcie na wsteczne lusterko, a w nim oczy Pitera, które patrzą na coś poza kadrem, czy tak?
10. Na nim leży przykryta kołdrą, naga kobieta â ANNA JAŚNICKA â 36.
kobieta przykryta kołdrą nie jest naga. będzie naga, jak odrzuci kołdrę. wykorzystaj to. a tak w ogóle to po cholerę jej kołdra? nie może leżeć naga na kołdrze? zimno jej czy co?:)
11. Daje się wyczuć pot w powietrzu.
wszelkie sensualne motywy musisz wizualizować. o zapachach i uczuciach koniecznie pisz w powiązaniu z przedmiotami.
12. Niedawno ktoś tu uprawiał seks.
to zdanie w sumie mogłoby zostać, ale jako że jestem przewrażliwiony na punkcie łopatologii - usunąłbym je.
12. Nie ma na sobie nic poza bokserkami.
cienias. prawdziwy twardziel lata po chacie jak go pan bog stworzył:)
13. Zerka na zegarek na ścianie. Jest 7:51.
pomyśl, jak to wykastrować. moja propozycja: "Zegar ścienny pokazuje 7.51".
14. "Do kuchni wchodzi Anna. Jest w szlafroku."
znowuuu:) "Do kuchni wchodzi Anna w szlafroku". albo niech wykona jakiś gest, np. "Do kuchni wchodzi Anna, zawiązując szlafrok", cokolwiek. gdyby próg kuchni przekraczał facet, drapałby się po jajach, ziewając:)
15. "ANNA JAŚNICKA"
wystarczy JAŚNICKA.
16. "Czuje ulgę â domyśla się, że to z pracy."
Adam domyśla się, że to z pracy, my - nie. nie lepiej: "Z pokoju dobiega dzwonek komórki. Adam reaguje z ożywieniem, wychodzi z kuchni."
17. Anna ma zmartwioną minę.
w tym wypadku jedno zdanie nie załatwia sprawy:) bardzo chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej o stosunkach panujących między Adamem i Anna. powiedzmy, że Adam w pośpiechu wciąga spodnie, Anna obserwuje całe zajście, oparta plecami o ścianę, szcząc kawę, zadaje mu pytanie, Adam coś tam ściemnia, szybki pocałunek (albo jego brak), bohater wybiega z mieszkania, słychać trzask zamykanych drzwi. More life, fucker:)
18. Adam wysiada z auta z papierosem w ustach i wita się z Piotrem.
a wiec Adaś to policjant:) można by dyskretnie zasugerować, że to glina - mówię o wcześniejszych scenach w mieszkaniu Anny. Anna mogłaby rzucić coś na odchodne, co dotyczyłoby jego pracy...
19. Z boku stoją jakieś szafki, w kącie jakaś roślina.
do anihilacji.
20. Boi się, ponieważ w razie czego szefowi nie będzie mógł oddać.
łopatologia.
21. Gojawski stoi sam.
"Zostaje sam". tak czy siak, głupio to brzmi. poza tym wchodząc do biura, pracownik nie natknął się na żadnych gości...
ok, to tyle. dialogi odpuszczam. zaproś kumpla do chaty i zaimprowizujcie kilka scenek, a kwestie mówione same sie wyprostują:)
29-01-2008, 20:01
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mental napisał(a):5. Dżony ma 22. lata i jest prawie łysy.
"prawie łysy" - co to znaczy? że wypadły mu prawie wszystkie włosy czy że był u fryzjera i pani ogoliła go prawie do skóry.
Mhm, mhm, rozumiem. :)
Cytat:6. Stereotypowy chłopak z bloku, którego bił ojciec, a matka chlała na umór.
Cholernie stereotypowy:)
Mówiłem o polskim filmie. :)
Cytat:7. Wyraźnie zaparkowane tylko na chwilę.
samochód zaparkowany "tylko na chwilę" można poznać choćby po tym, że ma silnik na chodzie. idąc dalej tym tropem: skoro istnieje kategoria samochodów zaparkowanych tylko na chwilę, to pewnie potrafiłbyś wskazać samochód zaparkowany "tylko na 20 minut", co Crov?:)
Czy nie mówiłem już, że mój film miałby - oprócz narratora opisującego zapachy - chwilę przerwy w stylu "Gdzie jest Wally?", gdzie trzebaby znaleźć samochód zaparkowany tylko na 20 minut? :)
Cytat:popraw mnie, jeśli sie mylę: później będzie ujęcie na wsteczne lusterko, a w nim oczy Pitera, które patrzą na coś poza kadrem, czy tak?
Później, tzn. po wyrzuceniu peta? Myślałem albo o widoku zza pleców i po prostu Piter zerkający patrzący na lusterko, a potem - w tym samym ujeciu - odwracajacy się do Kaprala, albo o właśnie o tych oczach.
Cytat:12. Nie ma na sobie nic poza bokserkami.
cienias. prawdziwy twardziel lata po chacie jak go pan bog stworzył:)
Prawda. I najważniejsza uwaga. :P
Cytat:14. "Do kuchni wchodzi Anna. Jest w szlafroku."
znowuuu:) "Do kuchni wchodzi Anna w szlafroku". albo niech wykona jakiś gest, np. "Do kuchni wchodzi Anna, zawiązując szlafrok", cokolwiek. gdyby próg kuchni przekraczał facet, drapałby się po jajach, ziewając:)
W gruncie rzeczy Anna miała wejść nago albo z lekko narzuconym szlafrokiem, stąd ta nieruchawość. Ale rozumiem o co chodzi.
Cytat:18. Adam wysiada z auta z papierosem w ustach i wita się z Piotrem.
a wiec Adaś to policjant:) można by dyskretnie zasugerować, że to glina - mówię o wcześniejszych scenach w mieszkaniu Anny. Anna mogłaby rzucić coś na odchodne, co dotyczyłoby jego pracy...
Hej, to prawie łopatologia - widz powinien sam dojść do tego, że to glina. :)
Cytat:dialogi odpuszczam. zaproś kumpla do chaty i zaimprowizujcie kilka scenek, a kwestie mówione same sie wyprostują:)
A jak się czyta? Tj. bez bólu czy trąci sztucznością często?
Dzięki za komentarz. Taka krytyka jest fajna. :)
29-01-2008, 20:32
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
dialogi były zbyt... bo ja wiem? - mało treściwe. nie dotykały istoty rzeczy. operujesz utartymi schematami. lepsze to niż nienaturalne brzmienie, niemniej przydałoby się trochę życia, jakaś zaskakująca fraza, charakterystyczne odzywki, cokolwiek. jak mówię: kolega na chate, trzy piwa na rozruch i dialogi oscarowe wychodza :)
29-01-2008, 20:43
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Piter zauważa w bocznym lusterku kogoś idącego w ich stronę. Piter uśmiecha się lekko i odwraca głowę w stronę postaci.
PITER
O, Dż --
Błysk. To nie burza. Świszczący dźwięk. To nie deszcz.
Piter przez chwilę ma jeszcze uśmiech, gdy kula z pistoletu z tłumikiem przebija jego głowę.
Krew tryska na lusterko.
Kapral wzdryga się i patrzy przerażony, zachowuje się, jakby próbował się odsunąć jak najdalej od zwłok kolegi, ale zapomniał, że są za nim drzwi.
------------------------------------------------------------------------------------
inspirujący fragment. postanowiłem go nieco przerobić. Crov, mam nadzieje, ze nie masz nic przeciwko:) To bardzo fajna scena, widzę ją jako sekwencje następujących po sobie ujęć. moja propozycja:
Piter dostrzega w bocznym lusterku Dżonego. Chłopak zbliża się do auta z ręką konspiracyjnie zanurzoną w siatce. Piter wystawia głowę przez okno.
PITER
Gdzieś ty, kurwa był?
Dżony zrównuje się z kierowcą. Dłoń ciągle chowa w torbie. Okazuje się, że Piter ma towarzystwo: w fotelu pasażera siedzi KAPRAL [tutaj krótka charakterystyka], gapi się przed siebie w milczeniu.
PITER
Co z tobą? Mowę ci odjęło?
Dżony nie reaguje - wyczekuje w napięciu.
PITER
Co tam chowasz? Cukierki?
Zaczyna rechotać.
PITER
(do Kaprala)
Pierdolony pedał przytachał cukierki, dasz wiarę? Pewnie nie podzieli się z nami, prostaczkami.
Kapral ledwie parska. Piter odwraca się do Dżonego.
PITER
Więc jak, pedale? Poczęstu --
Zastyga w osłupieniu ze wzrokiem utkwionym na wylocie lufy pistoletu, trzymanego przez chłopaka.
PITER
(rozeźlony)
Co to ma być, do kurwy --
Dżony wygarnia do obu, opróżniając cały magazynek. Wystrzały niczym błyski flesza aparatu rozjaśniają spękane mury zaułka. Brzęk upadających łusek milknie. Nastaje cisza.
Dżony wkłada broń do torby, torbę ukrywa pod płaszczem, po czym odchodzi w kierunku ulicznych świateł.
W chwili gdy chłopak znika za załomem muru, flankowy ogień reflektorów przypadkowego pojazdu oświetla na moment bebechy zaułka. W miejscu, gdzie przed chwilą siedziało dwóch żywych facetów, teraz znajdują się dwa trupy z roztrzaskanymi czaszkami. Krwawe zacieki ozdabiają szyby.
29-01-2008, 23:56
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Jeden celny strzał, czy tam dwa, oddanego zapewne z pistoletu z tłumikiem są lepsze niż opróżnienie całego magazynku :)
ostatni akapit Mentala jest fajowy.
Aktualnie rządzi: ja
30-01-2008, 01:01
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
tak strzela specjalista. sfrustrowany młodzik, będący popychadłem dla starszych kolegów (a tak wyobraziłem sobie bohatera, pisząc tę scenę) nie liczy naboi.
30-01-2008, 01:04
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
też prawda, zwracam honor :)
Aktualnie rządzi: ja
30-01-2008, 01:07
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Nie mam nic przeciwko Twojej przeróbce, tyle że u mnie strzela profesjonalista, a podczas gdy padają te wystrzały Dżony leży już martwy za samochodem. :)
30-01-2008, 04:14
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
to nie zwracam :) właśnie coś mi się tak wydawało, że u Ciebie nie strzelał dżony tylko jakiś pro.
Aktualnie rządzi: ja
30-01-2008, 12:06
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,377
Liczba wątków: 30
A mi się ten scenariusz nie chce otworzyć :cry:
24-04-2009, 22:18
|