Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
U mnie raz było podobnie. Kilka lat temu z okazji przeglądu filmów Jacquesa Tatiego wybrałem się na "Playtime" do Kina Żak. Sam film cudowny, ale to co się na ekranie za przeproszeniem odp****alało to brak słów. Na początku puścili film, ale bez dźwięku i tak z 2 minuty sobie leciał, aż w końcu kinooperator próbował naprawić sytuację puszczając film od nowa i to już z dźwiękiem. Później od czasu do czasu pół ekranu robiło się róźowe, a pod sam koniec seansu taśma się zatrzymała i kilka minut czekaliśmy aż przewiną film od początku do tego momentu.
Tak jak wcześniej bardzo lubiłem chodzić do Żaka, nawet pomimo niezbyt wygodnych foteli, tak od czasu tego seansu byłem tam tylko raz - na "Manchester by the sea". Jak zrobią jakiś inny przegląd kina z XX w. to może się załapię, ale na seanse "tych ambitniejszych" nowości z ostatnich lat to wolę już "Kino konesera" i inne takie cykle w multipleksach.
17-04-2018, 21:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-04-2018, 21:55 przez Kryst_007.)
Stały bywalec
Liczba postów: 12,543
Liczba wątków: 29
(17-04-2018, 21:18)Kluski napisał(a): Zdziwiło mnie jednak to, że wszyscy udali się do wyjścia ewakuacyjnego, a po zwrot kasy poszedłem tylko ja.
Ja pamiętam z pracy, jak była premiera Rogue One i podczas obchodu sal obraz zgasł. I wyświetliły się znaki wyjścia ewakuacyjnego. Wszyscy widzowie wylazli zaskoczeni o co kaman, darła się syrena pożarowa, my obsługa nic nie wiemy. Potem okazało się, że to był fałszywy alarm i kierowniczka oznajmiła trochę oburzonym i widzom. Niektórzy potem przyszli ponownie następnego dnia (nie wiem, czy tego dnia zgłaszali po zwrot pieniędzy).
17-04-2018, 21:55
Krzyżowiec
Liczba postów: 7,255
Liczba wątków: 19
(17-04-2018, 21:44)Lawrence napisał(a): I zwrócili?
Zwrócili, a jakże. Kiedyś to bym może machnął ręką jak reszta, ale w mojej pracy zdarza się tyle kosztownych reklamacji, że człowiek mimochodem nabiera nawyku do walki o swoje. Na początku zawsze na spokojnie, nie robić z pracownika kozła ofiarnego, chcę tylko odzyskać stratę - w większości przypadków taki sposób postępowania przynosi lepsze skutki, bo pracownik da od siebie nawet więcej za sam fakt, że jesteś dla niego uprzejmy i nie robisz afery. No chyba, że trafi się cwaniak, no to wtedy przekonamy się kto jest większy cwaniak :) i standardowo po drabince hierarchii, aż w końcu choćby dla świętego spokoju przyznają rację. Piszę oczywiście tylko o sytuacjach kiedy wina leży ewidentnie po stronie usługodawcy, który próbuje lecieć w kulki.
17-04-2018, 22:13
Stały bywalec
Liczba postów: 12,543
Liczba wątków: 29
(17-04-2018, 21:44)Lawrence napisał(a): I zwrócili?
Multipleksy zwracają. Jak puszczaliśmy "Dr Strange'a" w jednej z sal to projektor coś się popsuł. Kiedy pracownik obsługi dostał cynk od operatora, że projektor kaputt to ogłaszał to widzom na sali, a potem zwracaliśmy pieniądze w kasie.
17-04-2018, 22:28
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
A to ciekawe, gdyż ja miałem kiedyś na moim czwarty m seansie Interstellar skopany dźwięk. Wiedziałem, że coś jest nie tak, gdyż widziałem film wcześniej trzy razy. Coś z basem było nie tak. Było to w rzeszowskim Multikinie. i w sumie wraz z pojawieniem się napisów końcowych nagle film się urwał i obsługa kina poprosiła aby opuścić salę. Zapytałem się o co chodzi i sam otrzymałem odpowiedź, że mają problemy z dźwiękiem. Jak zapytałem o zwrot pieniędzy usłyszałem, że to drobna usterka i jestem jedyną osobą jaką ma zastrzeżenia. W sumie to może powinienem pójść na Arahana, ale wybrałem typową moją strategię i po prostu pogodziłem się z tym.
Ale dobrze, że jednak w większości przypadków zwracają za bilety.
18-04-2018, 16:55
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(18-04-2018, 16:55)Lawrence napisał(a): W sumie to może powinienem pójść na Arahana
Też żałuję że nie byłem, obejrzany na małym ekranie to już nie to samo :)
18-04-2018, 17:09
Stały bywalec
Liczba postów: 18,543
Liczba wątków: 148
Wczorajszy seans Avengers o godzinie 19.00
W Heliosie klasycznie 25 minut reklam, zaczyna się film. 15-20 minut za nami nagle z kumplem patrzymy po sobie obaj - myślałem, że się przesłyszałem, on chyba też - z górnych miejsc słychać gaworzenie dzieciaka. Kilkanaście minut później dzieciak znowu zaczyna gadać - ale to nie taki dzieciak, który gada słowami, a robi "blaballb dadada blablbal".
Udalo się chyba dzieciaka uspokoić bo był spokój na jakiś czas, ale ze 2-3 razy sytuacje się powtórzyła. Po filmie, jak wychodziliśmy z sali młoda kobitka - dresik Marvela, bluza Marvela, na rękach mały dzieciak też w koszulce z postaciami Marvela :D
[geekmode_on]Ja sam wczoraj dresik z logiem Deadpoola i bluza z Vaderem :D[/geekmode_ojf]
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
26-04-2018, 11:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-04-2018, 11:17 przez Pelivaron.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,442
Liczba wątków: 8
Kraków Plaza, 19:30, sala praktycznie pełna. Jakiś typek przeżywał film bardziej od reszty publiczności, krzyczał, śmiał, wymawiał imiona bohaterów - nie powiem, wpłynął pozytywnie na podniosły nastrój. :)
26-04-2018, 11:19
Stały bywalec
Liczba postów: 18,543
Liczba wątków: 148
Ja wczoraj miałem taki jeden moment, że głośniej coś powiedziałem. Scena, jak
po raz pierwszy pojawia się Kapitan Ameryka - widać tylko jego sylwetkę, a później rusza na ratunek Visionowi i Olsence
No i drugi raz w sumie podobnei zareagował na scenie po napisach :p
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
26-04-2018, 11:22
Miami Vice
Liczba postów: 8,055
Liczba wątków: 43
Heh. Ja dość głośno powiedziałem z zachwytem "o ja pierdolę" gdy pojawił się :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
26-04-2018, 12:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-04-2018, 12:18 przez SonnyCrockett.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
U mnie było ponad 80% sali (czyli zajęte blisko 330 z 410 miejsc) i super atmosfera. Ludzie się śmiali, przeżywali, ale nikt nie przeszkadzał, nie było - lub nie zwróciłem uwagi - nawet jednej osoby, która by w jakiś sposób przeszkadzała innym w seansie. A gdy pojawiły się napisy końcowe - cisza jak makiem zasiał. Jakieś 3/4 widzów czekało do samego końca żeby zobaczyć scenę po napisach. Niesamowite przeżycie.
Moja dziewczyna dość głośno skomentowała kilka sytuacji i trzykrotnie musiała ocierać łzy z policzków. Ja skakałem jak dzieciek w fotelu podczas dwóch scen - Pojawieniu się Steve'a!
- Na wejściu Thora w Wakandzie!!
I chyba też wyleciało mi "o ja pierdolę" w tym samym momencie co Krokietowi. :)
26-04-2018, 14:01
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Dołączam do grupy "ja pierdole". Przyznaję się
.
26-04-2018, 15:30
Red Crow
Liczba postów: 12,691
Liczba wątków: 50
Kiedy wczoraj połowa sali została, żeby obejrzeć scenę po napisach, usłyszałem następujący dialog dwóch kolesi, idących do wyjścia:
- A ci co, napisy czytają?
- No chyba tak, he he
Ech. :)
26-04-2018, 15:37
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Heh. :D
A w scenie "o ja pier" ja nic nie powiedziałem chyba (może PG-13 "o kurde" :P), bo wsłuchiwałem się w głos.
Wczorajszy seans miałem mega udany, bo na sali był spokój, mimo że była niemal pełna. Ale dzisiaj, seans powtórkowy, był trefny, bo za mną siedziała irytująca kobita, która cały czas coś komentowała. I to w taki najgłupszy sposób: "o, spider-man", "o, tytan", "teraz pewnie ich zabije". Albo o coś dopytywała. A potem była z siebie dumna, bo wiedziała, że jest scena po napisach.
Masakra. Dawno nie mialem takiej sytuacji w kinie.
Aha, zwróciłem uwage dwa razy delikatnie i raz głośniej - jej facet chyba zrozumial, że panna przeszkadza, ale na nią to nie podziałalo. To było takie kompulsywne gadanie, że przez pierwszą połowę filmu myślałem, że ktoś wział ze sobą dziecko do kina :D
26-04-2018, 18:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-04-2018, 18:02 przez Gal Anonim.)
Miami Vice
Liczba postów: 8,055
Liczba wątków: 43
Kolejny seans planuje za 2-3 tygodnie i liczę wtedy za zupełną pustkę na sali żebym mógł, na totalnym luzie, głośno pozachwycać się. :D
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
26-04-2018, 18:07
U mnie na sali pełna kulturka, seans o 12:50, w cholerę dorosłych ludzi. Zero dzieciaków i cisza jak makiem zasiał. No chyba, że były śmieszne momenty ;)
Następny seans po majówce.
26-04-2018, 18:09
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Drugi seans IW i znowu super publiczność!
No i koleś nieco z boku w rzędzie przede mną jeszcze w trakcie reklam odblokowuje telefon a tam tapeta z Thorem <3
02-05-2018, 00:25
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
A ja miałem pecha strasznego. Cała sala sztywniaków.
Oprócz mnie chichrającego się z żartów i dwóch mega pozytywnych fanek Marvela, które z entuzjazmem, ale nie za głośno by nie przeszkadzać innym, komentowały wszystkie odniesienia i robiły urocze "Ooooh" w dużych momentach jak wjazd Thora, to reakcji nie było prawie w ogóle. 3/4 sali wyszło przed napisami i gapiło się na nas jak na debili.
Za to dzisiaj zrobiłem sobie powtórkę na camie i tam nagrane reakcje były spoko :) Cheerowałem wraz z nimi :D
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
02-05-2018, 17:23
Netrunner Junkie
Liczba postów: 2,999
Liczba wątków: 1
Nigdy nie skumam ludzi, którzy muszą w trakcie seansu non-stop wpierdalać. Typ obok mnie przytaszczył foliową reklamówkę i wyciągał z niej co chwilę jakieś buły czy ki szajs i mielił mordą w kółko. Brakowało jeszcze jajek na twardo i słoika z kiszonymi ogórkami.
Ja jebię, film trwa dwie godziny i tak ciężko wytrzymać bez czegoś w ustach?
02-05-2018, 19:21
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
02-05-2018, 20:28
|