Sequele "Avatara" (2022-2027?), reż. James Cameron
#61
(08-05-2018, 16:14)Arahan napisał(a): Ta Bucho, pójdę na A2 tak samo jak na Solo Oczko już lecę. Kompletnie NIE interesujący projekt (powiedziane głosem Chandlera z Friends Oczko)

Jim może sobie tam wrzucać co chce, ale jeśli kolejny Avatar nie będzie jakaś tam rewolucja to mojej forsy nie zobaczy.


Rewolucja nie bedzie na bank, nie wiem jak mozna byc na tym forum tyle lat i pisac cokolwiek w tym sylu. Nie wiem tez jak tam Solo, ale mozesz pisac co chcesz, ale jezeli nie pojdziesz na Avatara to ze zwyklej przekory, zeby nie bylo, ze sie ugiales...co nie zmienia faktu, ze i tak pewnie pojdziesz Uśmiech
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#62
Krytykuj film za to, że nie ma w nim nic poza efektami.
Postaw warunek że pójdziesz na sequel tylko wtedy, jeśli będzie technicznie rewolucyjny.

Czy dzisiaj jest dzień pisania głupot? Uśmiech

Odpowiedz
#63
Pytanie, w którym filmie wybudują las.

Odpowiedz
#64
Je***y las!
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#65
Walcie sie Oczko krytykuje Avatara za to, że to głupota jadąca na schematach, ale z rewolucyjnym 3D. I jeżeli Jimbo znów zrobi coś rewolucyjnego to pójdę do kina. A jeżeli nie, to dziękuję i postoje. Bo historia Dzeka Suliego to mnie średnio jara.

Gdzie w tym masz głupotę Mierzwiak? Czy dzisiaj jest dzień przypierdalania się?

P.S: Cameron nawet lasu nie zbuduje, las będzie w CGI.

Odpowiedz
#66
Arahan, po prostu pierwsze słyszę żeby powodem pójścia do kina było coś, co jednocześnie jest powodem krytyki filmu. Jakaś logika jednak by się przydała nie sądzisz?

Avatar to głupota? Pod jakim względem? Co w tym filmie głupszego niż w np. Infinity War czy, nie szukając daleko od Camerona, takiego T2?

Odpowiedz
#67
Powtórzę jeszcze raz, Avatar poza efektami nie ma kompletnie nic do zaproponowania. Ani jakiejś oryginalnej historii, ani fajnych, zapadających w pamięć bohaterów, ani emocji, które by towarzyszyły mi podczas seansu.
Jedyną siłą Avatara było kino i to, że był reklamowany jako "przełomowy", cała reszta to popłuczyny. Możecie sobie wychwalać Jima jak chcecie, ale taki jest fakt. Ten film zarobił tylko dlatego, że był reklamowany jako powrót wizjonera i legendy oraz rewolucja w 3D.

I spoko, jeżeli Cameron znów zaskoczy mnie czymś w dziedzinie technologii filmowej, to przejdę się do kina. Jeżeli nie, to nie mam zamiaru po raz kolejny oglądać jego mokrych snów o życiu pod wodą (plotki mówią, że A2 na tym ma się skupić) czy innych pierdół o niebieskich smerfach, ekologii i "rdzennych mieszkańcach", bo jest to zupełnie nieciekawe i nieangażujące. I tym właśnie różni się Avatar od Infinity War czy T2. Podczas oglądania tego pierwszego czuję znudzenie, a podczas seansu pozostałej dwójki wciągam się w świat i kibicuję bohaterom. W warstwie emocjonalnej ten film leży i kwiczy.

Te zachwyty nad Cameronem też mnie rozwalają, koleś ostatni dobry film, który mnie autentycznie wciąga, zrobił w 1997, a poza tym ma na koncie jeszcze dwa Terminatory i Aliens, ale KIEDY to było!? Dla mnie trochę casus Spielberga, z tym, że Jim nie odcina kuponów od swojej kariery. Jednak dla mnie byłoby lepiej gdyby sobie kręcił te swoje wodne dokumenty.

I wracając do tematu, żeby nie robić offtopa - podobno Guy ma tego nie kręcić. I bardzo dobrze! Raz, że jego nazwisko to ostatnio flopy, dwa, że przydałby się ktoś ze świeższym spojrzeniem na bohaterów i historię.

No i teraz - let the shitstorm begin Oczko

Odpowiedz
#68
Ale ile zrobił tych filmów od 97? Przecież tylko jeden. Spielbierg w tym czasie napocił z 50 tytułów, więc porównanie trochę nietrafione.

Odpowiedz
#69
Mowic takie rzeczy w kontekscie filmow Camerona to dla mnie jakies czyste kuriozum.
Arahan wiem, ze teraz jest jakas moda na krytykowanie wszystkiego bo niby glupie, ale gadanie, ze Avatar jest glupi to debilizm. Nie ma w tym filmie nic bardziej glupiego czy nielogicznego niz na przyklad Infinity War czy nawet BR2049. To spojny film, logiczny w ramach swojego swiata i byc moze w Tobie nie wywołał, ale we mnie wywolal mase emocji, nie tylko tych wrazen audiowizualnych.
Zreszta to jest Cameron, nawet jesli przyjmiemy ze Avatar to jego najgorszy film to i tak film lepszy od 90 procent wszystkich blockbusterow ostatnich kilkunastu lat.
Dlatego dziwi mnie zarzekanie sie ze w k8nie siw nie obejrzy chyba ze rewolucja bedzie. A jakiej ty chcesz rewolucji? Maja cie niebieskie koty miziac podczas seansu?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#70
(09-05-2018, 05:27)Arahan napisał(a): I tym właśnie różni się Avatar od Infinity War czy T2.
Nie pytałem które z tych filmów są według ciebie ciekawsze i bardziej emocjonujące tylko dlaczego Avatar to "głupota" i co jest w nim głupszego od przykładowo Infinity War czy T2. Odpowiedzi brak.

Pytałem też dlaczego przykładowo Infinity War (ani żaden inny film lol) nie jest w stanie podskoczyć Avatarowi w box officie chociaż ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko efekty. Również brak odpowiedzi.

Zganianie sukcesu tego filmu wyłącznie na nazwisko Camerona, 3D i efekty to nadawanie z odciętej od rzeczywistości bańki i kompletny brak zrozumienia widowni.

Odpowiedz
#71
(08-05-2018, 09:56)Kuba napisał(a): Ale w sumie, czemu nie? Oba SH wyrwały w BO ponad miliard dolarów, będzie 9 lat po drugiej części, ale na SH3 faktycznie ktoś czekał a na Avatara chyba jedynie zapaleni fani Camerona. Bo naprawdę baaardzo wątpię aby niedzielni widzowie byli zainteresowani/wiedzieli o Avatarze 2. A Sherlock? Koniec drugiej części wyraźnie sugerował kontynuacje. A Avatar sprzedawał się glównie dzięki technologii i wizualnemu WOW, Sherlock postaciami, klimatem i aktorami (no i to Sherlock, nie?) więc bardzo bym się nie zdziwił jakby ostro nastraszył wypociny Jamesa.

[Obrazek: pZQ8KVA.gif]

(08-05-2018, 14:35)Bucho napisał(a): Newah! Przyjdzie czas premiery i Cameron znow dostarczy. Spodziewam sie spokojnie miliarda ze sporym plusem (nie zdziwi mnie 1.5 miliarda i wiecej) w swiatowym BO.

Miliarda z plusem to ja się spodziewam w samych Chinach. Język


Dyskusja, która trwa tu od wczoraj to niezła komedia. Co byście - niektórzy - nie myśleli, Avatar to film: a) popularniejszy, b) bardziej lubiany, c) bardziej pamiętany od obu Sherlocków, którego to sequel równie dobrze może jeszcze nie powstać, lub jego data premiery może zostać przełożona na inny termin.

A news spoko, z chęcią obejrzę trzecią część. 1 i 2 mi się podobały, a po zakończeniu dwójki wypadałoby to jakoś pociągnąć i satysfakcjonująco zamknąć serię.

Odpowiedz
#72
Oj wyczuwam grube zdziwienie kiedy Avatar 2 wyjdzie z kin z jakimś rozczarowującym (acz i tak powyżej miliarda) wynikiem. Niektórzy chyba nastawiają sie na przebicie jedynki i nowego króla BO. W życiu. Avatara nie nazwałbym filmem pamiętanym, rzekłbym wręcz, że niedzielni widzowie kompletnie o nim zapomnieli, a w komentarzach internetowych przeważa hejt i marudzenie co mnie kompletnie nie dziwi.

Żeby nie było, ja naprawdę chciałbym aby film był wybitny, powalił mnie albo przynajmniej dał solidna rozrywke. Mam taką smutną przypadłość, że wole obejrzeć coś dobrego niz złego, bez względu na to jak nie trawię serii z której film się wywodzi lub twórców. Ale Avatar 2 jest dla mnie zwyczajnie niepotrzebnym i nieciekawym projektem. Również uważam, że po za zajebistą realizacją i technologiczną rewolucją nie miał w sobie praktycznie nic ciekawego.

Sherlock 3 nie zarobi więcej, ale myślę, że bardzo utrudni Avatarowi zarabianie.
A co do argumentu ze IW nie przebije Avatara mimo postaci etc to ja bym się wstrzymał, IW ma szansę na 2mld, oczywiście nie wiele ponad ale Avengers 4? Czemu nie? Jeśli ma być jakiś film ktory przebije smerfy to tylko Avengers 4, żadne sequele żadnych Avatarów.

Odpowiedz
#73
Nie spotkałem się z opinią, że Avatar 2 miałby przebić jedynkę więc teraz odpowiadasz na tezę której nikt nigdy nigdzie nie postawił. OK.

(09-05-2018, 13:07)Kuba napisał(a): w komentarzach internetowych przeważa hejt i marudzenie
Niemożliwe!

Odpowiedz
#74
Słowa "niektórzy chyba nastawiają się" są tu kluczowe. A po za tym jestem prawie pewien, że znajdę takowe opinie w którymś z tematów.

Odpowiedz
#75
Moich producentów (w szczególności ojca) do kina zwabiło przede wszystkim nazwisko Camerona (bo fan Terminatora i Aliena), ale żeby jakoś szczególnie podjarany z kina wyszedł to bym nie powiedział. Bardziej zrobiła wrażenie forma, bo sama historyjka...meh Oczko
Ot, zobaczymy jak machina promocyjna będzie próbowała film sprzedać.

Ps. Dlaczego nadal w tym wątku prowadzimy z dupy dyskusję o A2? Duży uśmiech
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#76
(09-05-2018, 13:07)Kuba napisał(a): Oj wyczuwam grube zdziwienie kiedy Avatar 2 wyjdzie z kin z jakimś rozczarowującym (acz i tak powyżej miliarda) wynikiem. Niektórzy chyba nastawiają sie na przebicie jedynki i nowego króla BO. W życiu. Avatara nie nazwałbym filmem pamiętanym, rzekłbym wręcz, że niedzielni widzowie kompletnie o nim zapomnieli, a w komentarzach internetowych przeważa hejt i marudzenie co mnie kompletnie nie dziwi.

To może ja, jako główny pasjonat box office'u na tym forum, się wypowiem.

Jeżeli jakiś film z zapowiedzi na najbliższe 6-7 lat ma szansę na przebicie globalnego wyniku Avatara, to jest nim "Avatar 2". $4 miliardy w światowym box office mnie nie zdziwią, a "tylko" $1,5 miliarda owszem. Uśmiech

(09-05-2018, 13:07)Kuba napisał(a): Sherlock 3 nie zarobi więcej, ale myślę, że bardzo utrudni Avatarowi zarabianie.

Tak jak pierwszy Sherlock pierwszemu Avatarowi?
[Obrazek: 8b73b8ac13775c5a3e6479b421263268.jpg]

Odpowiedz
#77
Ja jestem ostrożny z prognozami co do Avatara 2. Gdyż z tego co pamiętam, to pierwszy Avatar też od razu nie wyskoczył z rekordowym otwarciem i jednak z czasem coraz bardziej szedł na szczyt.

Plus nie wiem, kiedy ale z czasem przyszło dla mnie trochę takie hipsterskie jeżdżenie po Avatararze. Czy to chwalenie się, że nie widziało się Avatara, czy też mówienie jaki to zły i przereklamowany film, kiedy jeszcze parę miesięcy te same osoby, piały z zachwytów. A czy to nie przypadkiem Michael Mann nie dał Avatara na 2 miejsce swojej listy Najlepszych FIlmów w Historii?
Tak też trochę tej spóźnionej krytyki Avatara nie rozumiem. No chyba, że po prostu chodzi, że las był CGI, a nie prawdziwy? Oczko Uśmiech 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#78
Avatar to po prostu film, który traci kiedy nie ogląda się gobw kinie. Na małym ekranie traci połowę.

Odpowiedz
#79
Podobnie mogę uznać, że i Grawitacja i Dunkierka traci i nie robi już takiego wrażenia na małym ekranie, ale dalej pozostają świetnymi filmami. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#80
(10-05-2018, 23:26)Arahan napisał(a): Avatar to po prostu film, który traci kiedy nie ogląda się gobw kinie. Na małym ekranie traci połowę.

Nic nie traci, chyba, ze tylko dla Ciebie. Wciąż jak oglądam w domu robi takie samo wrażenie. Wystarczająco duży ekran, dźwięk przestrzenny, 3D i cały czas mam szczękę w podłodze jak to wszystko wyglądaUśmiech
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  James Cameron i poziom jego filmów Anonymous 685 127,375 01-04-2026, 17:57
Ostatni post: zombie001
  The Terminator (1984) / Terminator 2: Judgment Day (1991) reż. James Cameron KubaG 1,486 303,340 26-03-2026, 14:47
Ostatni post: Nemo
  Titanic (1997) reż. James Cameron Danus 384 70,486 15-03-2026, 14:16
Ostatni post: Gieferg
  Aliens (1986) reż. James Cameron Mental 625 130,918 03-08-2025, 20:48
Ostatni post: Dr Strangelove
  The Abyss (1989) reż. James Cameron Danus 185 24,914 30-03-2025, 15:10
Ostatni post: Danus
  Avatar (2009) reż. James Cameron koronex1989 5,787 499,718 12-12-2022, 15:43
Ostatni post: zsuetam
  Titanic: The Final Word with James Cameron military 4 3,037 07-07-2014, 14:31
Ostatni post: Juby



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości