Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
patyczak napisał(a):Tylko ten finał mocno od tego wszystkiego odstaje: wtłacza do tego nieprzyjaznego świata niepotrzebny "romantyzm".
Dlaczego ta scena miałaby wprowadzać "romantyzm". Gdzie nie przeczytam to większość tę scenę uważa za happy end. Być może czegoś nie zrozumiałam ale ja mam wrażenie, że kiedy zamykają się drzwi i Alejandro zostaje sam na sam z chłopakiem to raczej nie będzie go klepał po plecach i przebaczał tylko skręci mu kark. ;)
25-09-2018, 16:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-09-2018, 16:11 przez Monika.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,393
Liczba wątków: 21
Przecież wyraźnie sugerują tam, że chce gnoja zarekrutować. To "talking about the future" to raczej nie eufemizm.
25-09-2018, 16:13
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
Dla mnie to taka gadka żeby go uspokoić. "Chodź porozmawiamy o twojej przyszłości" (a jego przyszłość to właśnie śmierć, która go za chwilę spotka z rąk Alejandro). Zamykają się drzwi i po chłopaku. Ja to tak odbieram.
25-09-2018, 16:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-09-2018, 16:19 przez Monika.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Ja odbieram oczywiście jak paszczak :)
25-09-2018, 16:18
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
Dla mnie jest po chłopaku. Przekonamy się w trzeciej części. :)
25-09-2018, 16:20
Oskarmeister
Liczba postów: 6,852
Liczba wątków: 18
Pewnie wykorzysta chłopaka, żeby dotrzeć do góry odpowiedzialnej za śmierć jego rodziny, po wykonaniu zemsty zastrzeli go.
25-09-2018, 16:20
Agent Putina
Liczba postów: 4,393
Liczba wątków: 21
Pamiętajmy, że poza współpracą z CIA Alejandro przede wszystkim jest sicario u Kolumbijczyków. Teraz, gdy został odcięty od amerykańców, Medellin to jego jedyni sojusznicy i logiczne, że rekrutuje w ich imieniu.
25-09-2018, 16:25
Krzyżowiec
Liczba postów: 7,255
Liczba wątków: 19
(25-09-2018, 16:20)Monika napisał(a): Dla mnie jest po chłopaku. Przekonamy się w trzeciej części. :)
Mam dwa bilety już wykupione jakby co.
25-09-2018, 16:31
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
Paszczak napisał(a):Pamiętajmy, że poza współpracą z CIA Alejandro przede wszystkim jest sicario u Kolumbijczyków. Teraz, gdy został odcięty od amerykańców, Medellin to jego jedyni sojusznicy i logiczne, że rekrutuje w ich imieniu.
Szkoda gdyby w trzeciej części trzeba byłoby oglądać tego chłopaka. Bo chyba wszyscy się zgodzą, że aktorsko wypadł najgorzej i ciągnięcie jego wątku byłoby bolesne trochę dla oczu. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby szybkie uśmiercenie go kończąc tym samym jego przygodę w tej serii.
25-09-2018, 16:45
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Paszczak napisał(a):Co do Macer: to agentka FBI która musi dopytywać się co to znaczy Medellin.
Będę jej bronił tym razem. Medellín to była ksywka, jaką CIA nadało Alejandro. I co ten code name oznaczał w ich żargonie nie musiała przecież wiedzieć.
Co do chłopaczka: oczywiście, że A. chce go zrekrutować. Już pomijam, że młody nie miał wyboru wtedy na pustyni: albo zabije, albo sam ginie. A. to nie jest jakiś żądny krwi troglodyta, rozumie reguły tej gry. Niewykluczone, że po skończeniu misji, wykończy dzieciaka, ale na tę chwilę nie ma wątpliwości, że chodziło o rekrutację.
Na koniec ciekawostka: ostatnio gościem u Joey Diaza był Bernthal. Opowiadał o scenie przesłuchania w samochodzie z pierwszej części. Reżyser kazał mu płakać - on nie chciał. Potem Brolin prosił go, żeby zapłakał. Bernthal szedł w zaparte i dalej odmawiał. No to Benicio poślinił palec i włożył mu go do ucha. Punisher krzyknął z bólu i do oczu napłynęły mu łzy. Tego nie było w scenariuszu.
Mówię wam, Alejandro to bestia. Zmusił Franka Castle'a do płaczu :)
25-09-2018, 17:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-09-2018, 21:58 przez Mental.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,393
Liczba wątków: 21
Naprawdę? Dawno widziałem jedynkę, ale wydawało mi się, że meksyki też tak o nim mówili i że chodziło o przynależność do Medellin, czy też raczej do tego, co zajęło jego miejsce. Oficina de Envigado brzmi jakby mniej zgrabnie.
25-09-2018, 17:45
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Prawda, Meksykanie też zwracali się do niego per Medellín. I Macer usłyszała to w tunelach. Przy czym jej pytanie ciągle ma sens, bo Medellín w żargonie CIA to nazwa kodowa dla sytuacji względnego porządku w epoce panowania jednego dużego kartelu. Aktualnie w Meksyku masz do czynienia z całkowitą odwrotnością "Medellín" - po wyeliminowaniu El Chapo nikt nad niczym nie panuje, z jednego kartelu zrobiło się 50 mniejszych, a przemoc osięgnęła rekordowy poziom.
25-09-2018, 22:05
Stały bywalec
Liczba postów: 10,323
Liczba wątków: 5
Jedynka była raczej lepsza, mniej "bogata" w zbiegi okoliczności jak już ktoś raczył zauważyć. A szkoda, bo kontynuacja jest odważniejsza, ciekawsza - niestety, osoba na stołku reżyserskim potrafi zrobić różnicę.
Całkiem ciekawy temat (nawet na FW czasem się taki trafi):
https://www.filmweb.pl/film/Sicario+2%3A+Soldado-2018-776171/discussion/o+czym+w%C5%82a%C5%9Bciwie+jest+film+czyli+jak+rz%C4%85d+usa+%22walczy%22+z+narkotykami,3018151
29-09-2018, 21:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2018, 21:35 przez Albertino.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,393
Liczba wątków: 21
Co do reżyserów, kwestia dyskusyjna. Jak dla mnie Villeneuve jest lepszy w budowaniu napięcia, a Sollima w jego rozładowywaniu. W przypadku obu filmów problemy wynikają ze scenariuszy Sheridana. Za każdym razem są mocno niechlujne.
29-09-2018, 22:03
Stały bywalec
Liczba postów: 10,323
Liczba wątków: 5
Zgadzam się, ale jednak Villeneuve wychodzi z tego (wyraźnie) obronną ręką. Tutaj gdzieś w środku jest ciekawsza historia, ale nie ma tego napięcia, a i historia prowadzona przez mniej wprawną rękę jakoś bardziej zauważalnie się rozłazi. Jedynkę miejscami oglądało się jak pierwszoligowy horror, było to jakieś bardziej metaforyczne, a wtedy zawsze chętniej się wybacza.
29-09-2018, 22:06
Użytkownik
Liczba postów: 136
Liczba wątków: 0
Kawał dobrego kina. Kolejna super rola Brolina (mam takie marzenie zobaczyć go w głównej roli True Detective).
30-09-2018, 08:34
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Widziałem, podobało mi się, nawet bardziej od pierwszej części. Czemu? Bo nawet jeśli Sollima i Wolski < Villeneuve i Deakins, to Saldado ma po prostu lepszy scenariusz i więcej akcji. Odkąd Alejandro zostaje sam na pustyni nie mogłem oderwać wzroku, a wściekły Brolin koszący meksykańców z karabinu to czysta przyjemność dla oczu. :)
Powiedzcie mi, jak mam rozumieć zakończenie? Alejandro zamknął drzwi i zabił gnojka? Czy wziął go na swojego protegowanego?
08-10-2018, 19:31
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
IMO to drugie.
08-10-2018, 19:50
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,722
Liczba wątków: 5
Mam nadzieję, że to pierwsze. Inaczej żenada i utrata szacunku.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
08-10-2018, 19:58
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Też stawiam na drugie. I to zdecydowanie. Chociaż ogólnie nie jestem fanem zakończenia tego filmu. Delikatnie mówiąc.
.
08-10-2018, 19:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-10-2018, 20:00 przez srebrnik.)
|