The Mist (2007) reż. Frank Darabont
#1
Najnowszą ekranizacje Kinga ze spokojem można zaliczyć do tych udanych. Film na pierwszy rzut oka nie przedstawia nic oryginalnego. Już wiele razy można było oglądać zamkniętych ludzi otoczonych przez jakieś zagrożenie. Jednak siła tego filmu skupia się na postaci pani Carmody. Pani Carmody jest lekko świrniętą fanatyczką religijną, w Polsce pewnie słuchałaby Radia Maryja i chodziła w berecie. Normalnie nikt na takie osoby większej uwagi nie zwraca, ale w sytuacji ekstremalnej okazuje się zapalnikiem ekstremalnych zachowań. Dzięki temu możemy przyjrzeć się powstawaniu fundamentalizmu. Bo Bóg w oczach ludzi otoczonych niebezpieczeństwem nie jest dobry i miłosierny, a żądny krwi, pokuty i ofiary.

Dzięki temu film nie sprowadza się tylko do zwykłej walki z potworami co jest dużą zaletą Mgły.

Wątek ten nie byłby tak dobry gdyby nie Marcia Gay Harden, która świetnie odegrała rolę pani Carmody. Gorzej sprawuje się reszta obsady, Thomas Jane wypadł co najwyżej średnio. Efekty specjalne zwłaszcza macek na początku, też nie są najwyższej jakości.

Całość ogląda się przyjemnie i bez większych zgrzytów, ja nie żałowałem wydanych pieniędzy na bilet.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#2
Zasysa sie [bez takich info o ripach, proszę] wieczorem podzielę się swoja opinią :P

Odpowiedz
#3
Bezczelny pirat :P
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#4
Też do kina się na to wybrałem, jeśli ktoś ma ochotę na bardzo porządny horror to gorąco polecam. Niby nic oryginalnego, ale sprawdzone motywy wykorzystane świetnie, klimat tworzony bardzo nienagannie.

Cytat:Gorzej sprawuje się reszta obsady, Thomas Jane wypadł co najwyżej średnio. Efekty specjalne zwłaszcza macek na początku, też nie są najwyższej jakości.

Pozwolę się nie zgodzić, Jane spisuje się według mnie co najmniej przyzwoicie, reszta obsady nie przykuwa specjalnie uwagi, ale jako tło jest w sam raz. A efekty mi si podobały, bez żadnych rewelacji, ale bardzo zdyscyplinowane i idealnie pełniące swoją role.

Odpowiedz
#5
Jestem bardzo zadowolony. Dobre efekty specjalne, GENIALNE zakończenie, dobre aktorstwo, Jane wg. mnie zagrał dobrze, a nawet troszkę lepiej. Bardzo podobała mi się praca kamery i ogólnie pojęte ujęcia. Bardzo dobra ekranizacja Kinga.
8/10

Odpowiedz
#6
Zaraz zamierzam to obejrzeć. Mam nadzieję że mój nastrój co nie co się poprawi, po obejrzeniu Johna Rambo-Bambo.

Odpowiedz
#7
A ja czekam na napisy :(

Odpowiedz
#8
Pirat a nie zna języków :O

Odpowiedz
#9
Znam ale nie chcę aby mi coś przez przypadek umknęło :P

Odpowiedz
#10
Hmm... film bardzo dobrze skrojony. Trzyma w napięciu, efekty wizualne stoją na bardzo przyzwoitym poziomie (nie to co np. I am Legend), dobry klimat i pomysł. To co mi się nie spodobało to zakończenie. Jest lekko naciągane. Przedstawiona sytuacja, mogła by mieć miejsce, ale w ostatniej możliwej do tego chwili. To co się stało, stało się za szybko moim zdaniem, i jest to lekko przez to nie przekonywujące. Pomijam fakt, że sam w takiej sytuacji zachował bym ostatnie kule na kolejnego stwora chcącego mi się dobrać do dupska 8) Nie mniej, nie umniejsza to zbytnio oceny jaką wystawie temu filmowi, a wynosi ona 6/10. Polecam :)

Odpowiedz
#11
Pieprzone arcydzieło. Jestem w euforii najlepszy horror ostatnich lat. Miejscami bałem się jak za czasów Aliens. Końcówka pozamiatała moje emocje jak przedszkolanka w niedzielne popołudnie. Wszystko klimat , dialogi po prostu fenomen dawno czegoś takiego nie widziałam. Wiecej nie jestem wstanie powiedzieć


10/10

Odpowiedz
#12
Oconnel tylko 6? ;)

A mi ciężko było się wczuć w klimat przez paru kretynów na sali w kinie :(
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#13
Tak chwalicie, że aż kusi :D, a moi znajomi mocno pojechali po filmie, że kiepski etc ;)
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!

Odpowiedz
#14
Dlatego ciesze sie że w domowym zaciszu to obejrzałem. Genialny film. Wojna światów i inne tego typu produkcje się chowają.

Odpowiedz
#15
O proszę, a ja się dziwiłem, że na forum o tym filmie cicho, a on po prostu w dziale "Horrory" się ukrył ;).

Ja już swoją opinię podałem... w zeszłym roku ;), ale powtórzę: bardzo klimatyczny, inteligentny horror z jednym z najbardziej hardcore'owych zakończeń ostatnich lat. I jakże się cieszę, że przynajmniej na tym forum ludziom się podoba - to co czytam na FW, Stopklatach, a nawet Esensji (!) to groza większa niż w całym filmie...

Odpowiedz
#16
jutro moja opinia tutaj zagości:) nie mogę sie doczekać. dobrego horroru (ostatnio tylko Ginger Snaps, bo Halloween Zombiego to żaden horror) dawno nie oglądałem.

Odpowiedz
#17
Bardzo, naprawdę bardzo dobry film.

Jego największą siłą są aktorstwo, wiarygodnie nakreślone postacie oraz świetnie przedstawiony, jak dla mnie bardzo wiarygodny obraz całej sytuacji i wynikających z niej ludzkich zachowań. Co prawda nie zdarzyło mi się utknąć na kilka dni w Biedronce z czającymi się na zewnątrz potworami, ale to co zobaczyłem kupuję bez mrugnięcia okiem. Świetna robota Darabonta. Opowiadania Kinga nie czytałem, więc nie wiem ile w tym zasługi Kinga, ale znając jego prozę, pewnie jednak spora.

Wracając do obsady: Marcia Gay Harden wymiata. Co prawda przyszło jej wypowiedzieć kilka (tylko kilka) wątpliwej jakości linijek, ale jest naprawdę znakomita w tej roli. A była to trudna rola, bo łatwo było popaść w śmieszność, groteskę. Powiedziałbym że tam gdzie Paul Dano poległ w TWBB, Harden wychodzi obronną ręką.

Reszta obsady prezentuje dobry/bardzo dobry poziom. Dobry jest Jane, równie dobra, nawet bardzo Laurie Holden. Słowa uznania również dla Toby'ego Jonesa.

Co mi się nie podobało? Może nie tyle nie podobało, bo są to rzeczy nie wpływające na całość, ale scena z mackami wypadła trochę słabo. Same macki mi nie przeszkadzają, podobnie jak reszta stworów (na co psioczyłem po zobaczeniu trailera), ale tej scenie zdecydowanie zabrakło napięcia, jest za długa i mocno antyklimatyczna.

Druga sprawa - zakończenie. Jak napisał Oconnel, za szybko, trochę bez głębszego uzasadnienia. Znałem je przed obejrzeniem filmu i może dlatego mnie nie zmiażdżyło, ale tak czy siak uważam je za niepotrzebne. Osobiście wolałbym żeby zakończenie pozostało otwarte, a nawet sugerowało że mgła opanowała cały świat.

Muszę też napisać o ujęciu, czy raczej scenie która mnie urzekła: pod koniec, gdy bohaterowie widzą tego gigantycznego stowra coś pięknego.

Odpowiedz
#18
Yep, świetna scena. Ale mimo wszystko jestem bardziej fanem Pitch Black-a, stąd moja ocena jest w zakresie szóstki, a nie wyżej :D

Odpowiedz
#19
Mierzwiak napisał(a):Co mi się nie podobało? Może nie tyle nie podobało, bo są to rzeczy nie wpływające na całość, ale scena z mackami wypadła trochę słabo. Same macki mi nie przeszkadzają, podobnie jak reszta stworów (na co psioczyłem po zobaczeniu trailera), ale tej scenie zdecydowanie zabrakło napięcia, jest za długa i mocno antyklimatyczna.

Druga sprawa - zakończenie. Jak napisał Oconnel, za szybko, trochę bez głębszego uzasadnienia. Znałem je przed obejrzeniem filmu i może dlatego mnie nie zmiażdżyło, ale tak czy siak uważam je za niepotrzebne. Osobiście wolałbym żeby zakończenie pozostało otwarte, a nawet sugerowało że mgła opanowała cały świat.

Muszę też napisać o ujęciu, czy raczej scenie która mnie urzekła: pod koniec, gdy bohaterowie widzą tego gigantycznego stowra coś pięknego.

Jeśli chodzi o scenę z mackami to rzeczywiście dla niektórych mogłaby się wydawać strasznie głupa, ale dla mnie dodała odrobinę smaczku, bo to nie efekty specjalne utrzymują ten film w ryzach, tylko cała tajemnicza fabuła. Scena z mackami była tylko prologiem, przedsmakiem tego co nas będzie czekać. Zupełnie mi nie przeszkadzała wyczułem klimat i smaczek ekranizacji opowiadania Kinga i wydała mi się ogromnie znajoma.


SPOJLER
Jeśli chodzi o zakończenie to rzeczywiście na początku tez wolałbym aby film zakończył sie na ujęciu samochodu z daleka i błyskami w jego szybach. Mimo to jednak w szoku pogodziłem się z z dalszymi minutami zakończenia.

Odpowiedz
#20
!KTO NIE WIDZIAł NIE CZYTA!

Mi też zakończenie się podobało, chyba można by je rozegrać lepiej(w pewnym momencie trochę zbyt przewidywalne), ale dzięki temu, że Jane odwalił naprawdę dobrą robotę, wyszła scena mocna i poruszająca.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości