Jeśli chodzi o mordercę to piszesz o:
Materiał źródłowy pasuje bardziej do HBO albo nawet FX.
08-02-2020, 02:56
|
"Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach
|
|
Tak, to właśnie o niego chodzi. Zresztą później rzeczonemu tirowcowi wbija klucz do kół w łeb. Koleś w komiksie zostawia za sobą cały stos trupów.
EDIT: Pierwszy odcinek za mną. Co to kurwa jest? Jeśli chciałbym obejrzeć The House with a Clock in Its Walls, to włączyłbym The House with a Clock in Its Walls. Jest krótszy i ma lepszą obsadę. I więcej grozy. Jako fan komiksu nie wiem, czy zdzierżę cały sezon tego czegoś. 08-02-2020, 03:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2020, 05:19 przez Paszczak.)
Po siedmiu odcinkach "Outsidera" moja ocena oscyluje w okolicach 7/10 właśnie. Podoba mi się, ale bez zachwytu. Doceniam zmianę (względem książki) akcentów - z kryminału i horroru na psychologiczną konfrontację z niemożliwym. Chociaż niektóre gadki brzmią poetycko/bełkotliwie i mam wrażenie, że od kilku odcinków głównie się gada i akcja wcale nie prze do przodu, bo zamiast szukać outsidera, to widzimy jak główny bohater się miota, próbując zaakceptować paranormalną sytuację. Trochę to rozlazłe, nie czuję tutaj zachwycającej konstrukcji. Mało się dzieje, ale jest klimacik.
Zahaczę też o reżyserię - czasem mam wrażenie strasznego pozerstwa, pod którym niewiele się kryje. No fajnie, że serial stara się nie być przezroczysty pod względem formy, ale łapię się na myśli, że ktoś mniej utalentowany chce kopiować stylówkę "True Detective'a". Np. w którymś odcinku (drugi albo trzeci) co chwilę dostawaliśmy statyczne ujęcia z daleka, wydaje mi się, że cały odcinek się z nich składał. W zamierzeniu pewnie miało być to niebanalne, ale mnie męczyło i niczym się nie tłumaczyło. 18-02-2020, 09:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-02-2020, 09:35 przez patyczak.)
High Fidelity od Hulu - po trzech odcinkach - meh. Nie lubię filmu źródłowego ani książki na tyle by chcieć sprawdzic na ile odbiegaja, a zmienienie plci po prostu glownemu bohaterowi (role Cusacka gra Zoe Kravitz) srednio dziala, bo bohater Cusacka byl takim typowym meskim banalnym cyniko/nudziarzem, a Zoe ma czasem wprost jego kwestie przepisane co działa po prostu bardzo słabo.
Inna sprawa że zgrabnie nakręcone (chociaż sceny w sklepie wydają czasem dziwnie), fajne i cięte dialogi no i historia może zaangażować emocjonalnie bo Zoe i Kingsley Ben-Adir (to ten detektyw z drugiego sezonu The OA) mają świetną chemię i całkiem fajnie wątek ich rozstania został napisany. Pod koniec 3 odcinka pojawia się Debbie Harry jako Debbie Harry :) Obejrzę do końca, bo przyznam że lubię takie hipsterskie dialogowo opowieści o młodych, zagubionych ludziach, jednak decyzja żeby zmiany względem oryginału były minimalne (poza uwspółcześnieniem lekkim) jest troche kuriozalna, bo ta rzecz srednio dziala w naszych czasach a juz na pewno postac Cusacka nie dziala (IMO to nigdy nie dzialala i tak, jeden z bardziej wkurwiajacych bohaterow jakich mialem w zyciu nieprzyjemnosc ogladac) wrzucona w Zoe Kravitz. Ponarzekalem, ale dla dużych fanów muzyki moze byc gratka z powodu fantastycznych, mniej znanych kawalkow jak i zabawnych dialogow dotyczacych niej. 20-02-2020, 02:44
Unbelievable od Netfliksa: zgwałcona dziewczyna zgłasza sprawę policji, ale zostaje tak stłamszona przesłuchaniami, całą procedurą oraz faktem gwałtu, że po prostu się załamuje. Wczoraj trzy odcinki pochłonąłem jeden po drugim i jestem w sumie zadowolony; nie ma tutaj nagłego olśnienia, szybkiego rozwiązania sprawy, jest tylko mozolne śledztwo, niekończące się przesłuchania, walka z pracownikami innych wydziałów oraz presją społeczną, a zwyrol jest cały czas na wolności i dalej się bawi. Mam nawet wrażenie, że twórcy i aktorzy oglądali The Wire, ucząc się, jak powinien wyglądać serial kryminalny :)
01-03-2020, 10:36
Jak obejrzysz serial to polecam przeczytać artykuł na podstawie, którego powstała ta miniseria. Nie przypominam sobie innego serialu, gdzie tak dużo by zgadzało się z faktami.
https://www.propublica.org/article/false-rape-accusations-an-unbelievable-story 01-03-2020, 14:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2020, 14:31 przez michax.)
To serial jest o zgwałconej dziewczynie i jej kłopotach, czy o niesłusznym oskarżeniu niewinnego chłopaka? Możecie w spoilerze napisać.
01-03-2020, 16:55
Edit:
Obejrzałem całość! Dobra rzecz, naprawdę dobra, solidne 8/10. Aktorstwem i drobiazgowym podejściem ten serial stoi - jak pisałem, nic nie dzieje się tutaj ot tak, nagle i niespodziewanie. Policja męczy się nad sprawą, walczy z innymi gliniarzami i prokuraturą, szuka wszelkich powiązań, detali, szczegółów i marudzi, że zdjęcia podejrzanego wozu nie są dostatecznie wyraźne i nie da się odczytać rejestracji, ofiara bez końca musi powtarzać, co ją spotkało (a sama scena gwałtu, choć nie jest pokazana wprost, to jest wystarczająco obrazowa), a społeczeństwo ma ogółem wyjebane i nie bierze jeńców. Simek: PS. Dopiero po zerknięciu na filmweb ogarnąłem, że pani detektyw to gruba okularnica z The Walking Dead :) o ile w serialu o żywych trupach była do dupy i jej szybka śmierć była dla mnie wybawieniem, tak tutaj jako detektyw Duvall jest bardzo fajna, z cudownie kojącym głosem którego mógłbym słuchać godzinami. 01-03-2020, 18:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-03-2020, 10:37 przez raven.second.) Cytat:PS. Dopiero po zerknięciu na filmweb ogarnąłem, że pani detektyw to gruba okularnica z The Walking Dead :) Wever to w ogóle utalentowana i sympatyczna aktorka - z poczatku irytowala mnie w Godless, a w Unbelieveable ciezko mi znalezc jakis zarzut - swietnie zagrane a przy tym wrecz emanowalo z niej cieplo jakies i czulo sie zaufanie do tej postaci. Duza sztuka zeby wyszlo bez przerysowania. Bardzo sympatyczna i zabawna tez w scenie wreczania papierow z Marriage Story :) 09-03-2020, 19:26
"Outsider" obejrzany. Różne Kingowskie pomysły wymieszane i opowiedziane raz jeszcze. Generalnie słabizna na maksa. Zwłaszcza finał, w którym grupa kolesi jedzie stoczyć ostateczną bitwę z potworem uzbrojona w dwa Glocki. Bo jak wiadomo, wejście do sklepu z bronią albo zabranie z policyjnego arsenału czegoś lepszego, z większa mocą obalającą i na dłuższy dystans, leży poza zasięgiem hollywoodzkich scenarzystów. Zamiast tego wyposażymy ekipę tych dobrych w pistolety i strzelbę po dziadku, bo tak i już.
3/10 10-03-2020, 02:35 (01-03-2020, 18:11)raven.second napisał(a): Obejrzałem całość! Dobra rzecz, naprawdę dobra, solidne 8/10. Aktorstwem i drobiazgowym podejściem ten serial stoi - jak pisałem, nic nie dzieje się tutaj ot tak, nagle i niespodziewanie. Pod względem pokazania kulis śledztwa to jestem skłonny powiedzieć, że to było nawet lepsze niż Mindhunter. Co ciekawe w serialu pada tekst o tym, że przestępcy są już dobrze wyedukowani dzięki serialom typu CSI... Podejrzewam, że wielu z nich będzie oglądać Unbelievable z notatnikiem w ręku :P To jak szczegółowo pokazane jest tutaj to śledztwo... to po prostu wow! A jeśli chodzi o czysto filmowe kwestie. Aktorsko jest świetnie. Technicznie nie ma się do czego przyczepić, zdjęcia są bardzo ładne. Historia jest rozpisana bardzo dobrze, kolejne odcinki popychają wszystko do przodu, nie ma poczucia dużych zapchaj dziur. Ode mnie też mocne 8/10
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
10-03-2020, 10:58
Jak zapatrujecie się na dostępny na HBO "Babylon Berlin"? Tło historyczne bardzo ciekawe.
Ktoś zakończył? 28-03-2020, 01:29
Babylon Berlin jest to adaptacja kryminalnej serii Volkera Kutschera o policjancie Gereonie Rath, na razie chyba siedem tomów wyszło. Dla mnie to było jedno z pozytywnych zakończeń 2017 roku, gdybym w 2017 roku robił listę najlepszych seriali to załapał by się Babylon Berlin na 100% do piątki, a może nawet pierwszej trójki. Dla mnie to trochę Zakazane Imperium, tylko z akcją w Niemczech, połączone z Kabaretem Boba Fosse'a.
Jest to to idealna rozrywka, która świetnie łączy wątki osobiste bohaterów z polityką, wątkami kryminalnymi, gangsterami i kapitalnymi scenami rozgrywającymi się w klubie, które wyglądają jak właśnie sekwencje wzięte z filmu Kabaret. Wizualnie serial wymiata, widać w każdej minucie jak dużo na serial kasy poszło, więc jeśli chodzi o stronę techniczną, to ogląda się nie jak serial, ale pierwszorzędny film. Jednym z trójki scenarzystów i reżyserów całości jest Tom Tykwer, który znany jest też z tego, że do swoich filmów sam pisze muzykę, w duecie z Johnny Klimkiem. Więc w BB jest świetna muzyka i piosenki stworzone przez Klimka i Tykwera. Oprócz kapitalnej muzyki jest wspaniała scenografia, kostiumy, zdjęcia. Serial nie nudzi, nawet jak są spokojniejsze momenty to i tak ma bardzo żywe tempo. Najnowszy sezon (nie piszę trzeci, bo są podawane różne numeracje sezonów, wg jednej powstały 2 sezony, a wg innej trzy) to adaptacja tomu drugiego "Der Stumme Told" i dla mnie serial ciągle trzyma równy poziom. Świetnie łączy prawdę historyczną z kryminałem, co jest pewnie zasługą książek Kutschera (tak na marginesie to muszą być grube książki, a przynajmniej tom I, który zekranizowano w 16 odcinkach, a tom II zekranizowano w 12 odcinkach). Są już plany na kolejny sezon, który pewnie będzie adaptacją tomu III, jeśli pójdą w kolejności tomów, ale pewnie muszę się uzbroić w cierpliwość, bo nawet jeśli zaczną zdjęcia w tym roku to pewnie długo będą trwały, podobnie jak do poprzednich serii. Więc trochę potrwa nim zobaczę kolejne nowe przygody Ratha i Charlotte, która podobno w książkach jest postacią drugoplanową ( nie wiem gdzie ekipa Tykwera znalazła tak uroczą Niemkę jak Liv Lise Fries). Plusem serialu są też główne postacie, którym się kibicuje od początku. Jest też niejaka Greta, którą na tyle polubiłem, że nie mogłem zaakceptować tego co się z nią dzieje w ostatniej serii. W ogóle wszystkie postacie są ciekawe, zarówno pozytywne jak i negatywne, te prawdziwe i stworzone przez pisarza. Co ciekawe w książkach podobno nie odgrywa jej wątek tak dużej roli jak w serialu.Wychodzi na to, że Tykwer z ekipą sporo pozmieniali, dopisali, część postaci wysuneli na pierwszy plan, część na dali na drugi, bardziej rozbudowali charaktery postaci, tak przynajmniej wynika z tego co czytałem w recenzjach książek. Podoba mi się też, że naziści nie są przedstawieni w przerysowany sposób. Przerażają, zwłaszcza ci stojący wyżej u władzy, ale też widać że są inteligentni, wiedzą za jakie pociągnąć sznurki i co zrobić by doprowadzić do własnych celów. Aktorsko też wszyscy dają radę na czele z Volkerem Bruffem i Liv Lisą Fries w rolach głównych. Scenariuszowo też jest dobrze co jest zasługą autorów serialu na czele z Tykwerem, ale też pewnie oryginału z którego sporo czerpią, a w serialu sporo wątków jest. Podobno Tykwer, von Borries i Handloegten sporo dodali od siebie, zwłaszcza wątków politycznych. Ich celem było pokazać sytuację polityczną w Berlinie 1929 roku jak najprawdziwiej, przedstawić realistyczny dawny świat, żeby widz zrozumiał dlaczego Hitler doszedł do władzy. No i moim zdaniem na razie im się to udaje. Jeśli miałbym się czegoś czepiać to nie do końca rozumiem dokąd prowadzi wątek brata Ratha, który się zakończył w poprzedniej serii mocnym zwrotem akcji, a w nowej serii w pierwszym odcinku został mocno zagmatwany. Inna sprawa że podobno w książkach tego wątku w ogóle nie ma. Mam nadzieję, że nie skończy się na kolejnej serii, która jest już zamówiona. Z tego co czytałem o kolejnych tomach, to będzie jeszcze ciekawiej jak do tej pory, zwłaszcza jestem ciekaw historii, która się dzieje nie tylko w Berlinie, ale też na Mazurach, w Olecku, w roku 1932. Ale to chyba tom IV, jak kojarzę z recenzji na więc trochę poczekam na niego, jeśli oczywiście powstaną kolejne sezony. 28-03-2020, 04:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-03-2020, 19:29 przez michax.)
Dzięki @michax, jak zawsze dajesz radę.
Obejrzałem dwa odcinki i na razie jest bardzo dobrze. Wyglada o rewelacyjnie, kapitalna scenografia. Koniec drugiego odcinka naprawdę mnie zadziwił, chodzi oczywiście o akcje w klubie. Gdzie wyczytałem, że serial ma się kończyć na Nocy Kryształowej, czyli na pogromie ludności żydowskiej w 1938 roku. Jeśli sezon trzeci ciągle dzieje się w roku 1929 roku i zahacza o wielki kryzys, to jeszcze daleka droga. Sam uwielbiam seriale ktore poprzez dzieje bohaterów pokazują zmiany historyczne i społeczne i całe ten Zaitgeist. Tutaj się zapowiada naprawdę nieźle. 28-03-2020, 11:25
Servant
Ej, dobre to jest. M. Night Shyamalan znowu zaskoczył i dostarczył coś naprawdę solidnego, zaskakującego i trzymającego w napięciu. Serial ma niesamowity klimat, który momentami mógłbym określić klaustrofobicznym. Przez niemalże cały czas akcja umiejscowiona jest w domu głównych bohaterów - przez wszystkie 10 odcinków to może łącznie 5 minut jest poza nim. Sporo zbliżeń na twarze, ręce i przedmioty co też daje dziwny efekt. Wszystko jest tak umiejętnie prowadzone, że tak naprawdę nie wiadomo, gdzie to zmierza. Każdy kolejny odcinek zdradza jakiś rąbek tajemnicy, a całość jest zakończona całkiem satysfakcjonującym finałem. Furtka do połowy otwarta, ale na szczęście będzie kolejna seria. Tradycyjnie najgorsza Lauren Ambrose, czyli coś co powtarza się od Six Feet Under. Lata mijają, a ona nieprzerwanie irytująca. Jakby znaleźć lepszą aktorkę do głównej roli, która poradziłaby sobie u boku bardzo dobrych Kebbella i Grinta oraz przeeeświetnej Nell Tiger Free to byłoby lepiej. Zresztą ta ostatnia nie była mi znana (okazuje się, że zagrała Myrcellę Baratheon w GoT), a tutaj wow. Niesamowicie oszczędna rola - tajemnicza bardzo chłodna, ograniczone ukazywanie emocji, co najwyżej jakiś delikatny uśmieszek, sposób poruszania się, mówienia. Naprawdę udana kreacja. Ode mnie 7,5/10. Byłoby oczko wyżej gdyby nie Ambrose. Czekam na 2. sezon, który został już zapowiedziany. PS ten serial to mocna odmiana food porn z racji potraw jakie gotuje główny bohater - jak ktoś lubi to powinien obejrzeć ;)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
30-03-2020, 20:16 Cytat:Tradycyjnie najgorsza Lauren Ambrose, czyli coś co powtarza się od Six Feet Under. Lata mijają, a ona nieprzerwanie irytująca. Ale ona taka miała być, to bardzo dobra rola :) A Neil Tiger Free jest świetna w Too Old To Die Young. 01-04-2020, 15:41 (01-04-2020, 15:41)Snuffer napisał(a):Cytat:Tradycyjnie najgorsza Lauren Ambrose, czyli coś co powtarza się od Six Feet Under. Lata mijają, a ona nieprzerwanie irytująca. Zdaję sobie sprawę, że ta postać właśnie taka miała być. Nieco oderwana od rzeczywistości, niekiedy przypominająca wariatkę (te szeroko otwarte oczy, denerwujące tiki, momentami mega sztuczny uśmiech), może i nawet lekko przerażająca w tym wszystkim. Totalne przeciwieństwo Leanne, która jest chłodna, opanowana, posiada jakąś minimalną mimikę na twarzy. Chyba największy problem mam po prostu z samą Lauren Ambrose i nie za bardzo ją lubię :) A sam serial jak oceniasz? Wg Ciebie Szalajman dał radę?
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
01-04-2020, 15:59
Yep, pisałem chyba wczesniej nawet w tym temacie - sposób nakrecenia jest bardzo ciekawy jak wspomniales i wszystko oglada sie w ciaglym napieciu/fascynacji.
Rozsmieszylo mnie tez ze Szalajman wytrzymal niecale 15 minut zanim wrzucił swoje cameo. Fajnie tez, ze odcinki trwają 30 minut, podobnie jak w przypadku Homecoming sprawia to ze oglada sie szybko i przyjemnie. Prosze o wiecej horror/thrillerow/dramatow z takim runtimem. 01-04-2020, 17:02
Kingdom - czyli taka koreańska Gra o Tron z dodatkowym smaczkiem w postaci biegających po XVII-wiecznej Korei zombiaków. :)
Fajna rzecz. Nic wielkiego, są tutaj naiwne motywy, sporo efekciarstwa, dialogi czasem zalatują niepotrzebną patetycznoscia, postacie są mocno jednowymiarowe, ale akcja nakręcona jest naprawde solidnie, całość niezle wciąga, a motyw umarlaków ladnie wpisuje się w polityczno-militarne intrygi. Na korzysć działa też idealny runtime odcinków, wahający się od 35 do 50 minut, montaz robi robote, rzadko trafia sie jakas dluzyzna czy niepotrzebnie przeciagany wątek, dlatego 2 sezony po 6 odcinków łyknałem stosunkowo szybko. W sumie polecam, jak ktoś szuka niezobowiązujacej rozrywki na weekend, jest na Netfliksie.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 03-04-2020, 17:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2020, 17:15 przez nawrocki.) (28-03-2020, 11:25)Doppelganger napisał(a): Gdzie wyczytałem, że serial ma się kończyć na Nocy Kryształowej, czyli na pogromie ludności żydowskiej w 1938 roku. Jeśli sezon trzeci ciągle dzieje się w roku 1929 roku i zahacza o wielki kryzys, to jeszcze daleka droga. Właśnie przeczytałem, że takie ma plany pisarz co do powieści, ostatnia ma dziać się w roku 1938, a serial planują zakończyć w 1933 roku. https://www.express.co.uk/showbiz/tv-radio/1254082/Babylon-Berlin-season-4-another-series-renewed-cancelled-Sky-Netflix nawrocki, zgadzam się, Kingdom jest super, jest to pierwsza nie pamiętam od jak dawna produkcja z zombiakami na poważnie, która mnie wciągnęła i trzymała w napięciu. No i mają twórcy ciekawe pomysły co do zombiaków, np. skąd się wzięła epidemia, Ale też intrygi dworskie bardzo mi się podobają, które w 2 serii wyszły na plan pierwszy, więcej się im miejsca poświęca jak zombiakom i w tym elemencie rządzi i dzieli koreański odpowiednik Tywina z GoT i jego córka. W ogóle lubię (albo nienawidzę) każdą postać w tej produkcji. Scenografia, kostiumy (uwielbiam kapelusze w tym serialu, jakby kostiumolodzy prześcigali się w tym, kto zrobi bardziej odjechane nakrycie głowy), walki z zombiakami i żywymi, wszystko jest zrobione na typowym poziomie dla koreańskich produkcji, czyli na bogato, a w 2 serii to chyba budżet podnieśli. Liczę na 3 sezon, choć gdyby wyciąć ostatnie 10 minut 2 serii, to równie dobrze mógłby to być koniec serialu, bo ostatnie minuty to prolog pod kolejny sezon, nowe otwarcie. Ale na tyle ciekawe, że liczę na to, że będzie 3 seria. Zabawne, że ja rok temu nie obejrzałem 1 serii, bo widziałem mniej więcej w tym samym czasie koreański film Rampant, który ma identyczną fabułę, ale nie jest adaptacją komiksu jak serial Netflixa. No i odpuściłem serial, choć oglądam dużo koreańskiego rozrywkowego kina, bo nie chciało mi się oglądać takiej samej historii, tylko z innymi bohaterami, i w dłuższej formie. 04-04-2020, 02:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-04-2020, 02:40 przez michax.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| "Mobland", czyli Tom Hardy znowu hardy | Krismeister | 17 | 2,111 |
27-08-2025, 20:15 Ostatni post: Salto |
|
| BARRY czyli Bill Hader jest hitmanem | Gal Anonim | 35 | 7,713 |
07-01-2025, 03:18 Ostatni post: Bucho |
|
| Jaki jest wizerunek osób z niepełnosprawnością w filmach, serialach i mediach? | AvalonOzN | 1 | 1,236 |
20-04-2020, 16:02 Ostatni post: Wyatt Earp |
|
| Cougar Town czyli 'Courtney, pokaż cycki!' | Snuffer | 6 | 4,191 |
10-05-2014, 12:29 Ostatni post: Mierzwiak |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |