Harry Potter
Z mojej perspektywy (aktywnego psychofana HP) "Więzień Azkabanu" jest zaledwie spoko. Reżysersko najlepszy, bo wiadomo kto stał za kamerą, ale estetyczne zmiany (nasze trio od polowy filmu latajace w dresie po Hogwarcie, nowa chatka Hagrida, praktycznie nowy zamek) i niepotrzebne scenariuszowe modyfikacje, nie pozwalają mi być zupełnie kontent. Najwiekszym grzechem "Wieźnia..." jest totalne zlanie historii Huncwotów, źrodła tysiąca fanficków (może HBO szykuje właśnie historie tej czwórki?), nie wyjaśniono też jak Syriusz zwiał z więzienia. Do tego jedna z ksiązkowych scen Rona, oddana jest Hermionie (to Ron ze złamana noga staje miedzy Syriuszem a Harrym/Hermioną), czego totalnie nie rozumiem, ale jedną z wiekszych wad całej kinowej serii jest zrobienie z Rona chodzącego comic reliefa (w książkach Ron jest znacznie bystrzejszy, tyle ze niepewny siebie, bo całe życie stoi w cieniu braci). No i to Cuaron, zmienił estetyke filmu na bardziej kolorową, wolałem tą bardziej średniowieczną z dwóch pierwszych części gdzie magia była wyczuwalna, a nie CGI-widzialna w każdym kadrze. Zlanie wygranej pucharu quiddita też na niekorzyść.

Moja punktacja:
Philosopher's Stone - 8/10
Chamber of Secrets - 8/10
Prisoner of Azkaban - 6/10
Goblet of Fire - 3/10
Order of Phoenix - 6/10
Half-blood Prince 2/10
Deathly Hallows - 7.5/10
Deathly Hallows pt 2 - 2/10
Youniverse

Odpowiedz
W końcu jakaś konkretna krytyka Więźnia z Azkabanu
(26-01-2021, 22:30)Bartholomew napisał(a): nasze trio od polowy filmu latajace w dresie po Hogwarcie, nowa chatka Hagrida, praktycznie nowy zamek
Taa, też mnie te stroje bohaterów irytują, za to z chatką Hagrida i samym Hogwartem nie mam problemu.
Cytat:No i to Cuaron, zmienił estetyke filmu na bardziej kolorową, wolałem tą bardziej średniowieczną z dwóch pierwszych części gdzie magia była wyczuwalna, a nie CGI-widzialna w każdym kadrze.
Zgadzam się i nie zgadzam równocześnie :) Z jednej strony rzeczywiście wygląd całej serii poszedł w złą stronę, tylko jeszcze u Cuarona było to na tyle piękne, że w ogóle mi to nie przeszkadza, potem już gorzej. Z drugiej strony to jednak dobrze, że filmy nie są identyczne, jest jakaś różnodorność, ale w sumie, gdybym mógł wybierać, to wolałbym całą serię spójną wizualnie, zrobioną przez tego samego reżysera.
Cytat:Zlanie wygranej pucharu quiddita też na niekorzyść.
To niestety już przypadłość każdej odsłony serii poza jedynką, która była wierną adaptacją króciutkiej książki, że pominiętych jest mnóstwo fajnych rzeczy.

Powiedziałbym, że aż mnie naszła ochota na powrót do książek, ale nie jestem pojebany, żeby w wieku 30 lat do nich wracać, gdy całe tabuny arcydzieł literatury mam do nadrobienia. Może poczytam je kiedyś przyszłemu potomkowi :P

Odpowiedz
Cytat:Powiedziałbym, że aż mnie naszła ochota na powrót do książek, ale nie jestem pojebany, żeby w wieku 30 lat do nich wracać, gdy całe tabuny arcydzieł literatury mam do nadrobienia. Może poczytam je kiedyś przyszłemu potomkowi :P
Heh mialem to samo. Wziąłem kiedyś do ręki, żeby powtórzyć i po dwóch rozdziałach się poddałem. To jednak coś z czym trzeba dorastać. Teraz jestem zbyt stary i zbyt zgorzkniały, żeby cieszyć się jakąś gówniaczą magią i problemami szkolnymi ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(26-01-2021, 22:30)Bartholomew napisał(a): Najwiekszym grzechem "Wieźnia..." jest totalne zlanie historii Huncwotów

Czy dobrze kojarzę, że w filmie nie wyjaśniono, kim oni w ogóle byli, to znaczy, że pod tymi pseudonimami ukrywał się ojciec Harry'ego i jego kumple? Kojarzy mi się, że był taki właśnie mocny zgrzyt. No i nie wyjaśniono nawet widzom, że Glizdogon z Mapy Huncwotów to właśnie Peter Pettigrew, co z kolei odbija się czkawką w kolejnych częściach, gdzie bez ceremonii jest już nazywany Glizdogonem. Jak ktoś nie zna książek, może mieć mętlik w głowie podczas seansu.

Odpowiedz
(27-01-2021, 10:22)Corn napisał(a): To jednak coś z czym trzeba dorastać. Teraz jestem zbyt stary i zbyt zgorzkniały, żeby cieszyć się jakąś gówniaczą magią i problemami szkolnymi ;)
Tyle dobrze, że w przeszłości załapałem się na to ogólnoświatowe czytanie nowych części i pierwsze części przeczytałem jeszcze przed ekranizacją - chociaż tyle, bo na przykład ciągle mam do siebie pretensje, że w czasie premier LOTRa miałem to w dupie i po raz pierwszy oglądałem to już w TV :(
Osoby urodzone, powiedzmy, że od 2000 wzwyż wydaje mi się że nie miały żadnej wielkiej opowieści do śledzenia, czekania. No jest sobie MCU, ale gdzie Rzym gdzie Krym ;)

Odpowiedz
Cytat:Osoby urodzone, powiedzmy, że od 2000 wzwyż wydaje mi się że nie miały żadnej wielkiej opowieści do śledzenia, czekania.
Diuna?

Odpowiedz
Rozwieję twoje wątpliwości za kilka lat, gdy wszystkie części Diuny powstaną, będą fajne i zarobią miliardy dolarów :)
Przyszło mi do głowy, że można się przecież było przez lata jarać Grą o tron - serialem i książkami, tylko kolejna książka coś od dekady nie może wyjść. Też się to zupełnie inaczej odbierało, gdy czekało się z wytęsknieniem na każdy kolejny tom, sezon, odcinek niż gdyby ktoś chciał to wszystko teraz nadrobić.

Odpowiedz
GoT? Taki byłem zajarany, że po pierwszym sezonie stwierdziłem, że nie chce mi się robić co roku kolejnych powtórek, ani tym bardziej czekać na kolejne odcinki. Zaczekałem aż się skończy i dopiero obejrzałem :P

LOTR/Hobbit, Dark Knight Trilogy, Avengers - to są serie, którymi się maksymalnie jarałem czekając na kolejne części (choć każdą trochę inaczej - LOTRem od początku do końca, Batmanem dopiero po obejrzeniu BB, Avengersami dopiero jak się czekało na IW). Jeszcze może Transformers, ale siadło przy pierwszym sequelu. Pottera miałem gdzieś gdy zaczął wychodzić i przez kolejne 20 lat. W końcu obejrzałem całość i znowu mam go gdzieś :P

A Diuna?
Przecież to się skończy na jednym filmie.

Odpowiedz
No dobra Gieferg ale ty byłeś stary jak już wychodził pierwszy tom Pottera, więc nie jesteś w grupie docelowej.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
No niestety :)
Z drugiej strony mam znajomych w moim wieku, a nawet starszych, którzy czytali/oglądali i dalej lubią.

Do takich serii, które kompletnie olałem, gdy wychodziły zalicza się też prequel trilogy SW, czy pierwsza trylogia X-Men. i w ogóle całe kino superhero pierwszej połowy 00s. Dopiero przy okazji Batman Begins, Spider-Mana 3 i Iron Mana zacząłem chodzić do kina na ekranizacje komiksów (choć w międzyczasie olałem Ghost Ridera i Superman Returns).

Odpowiedz
Gieferg, możemy się tutaj rozdrabniać i twierdzić, że ktoś się jarał, nie wiem, Trylogią Zemsty Park Chan-Wooka :) ale nie o to chodzi, chodzi mi o globalne fenomeny jak Gwiezdne Wojny, książkowy i filmowy Potter, Władca pierścieni - wiesz, filmy i książki których premiery omawiane były w głównych wydaniach Wiadomości i nawet moja babcia wie co to jest.

Odpowiedz
(27-01-2021, 12:24)al_jarid napisał(a):
(26-01-2021, 22:30)Bartholomew napisał(a): Najwiekszym grzechem "Wieźnia..." jest totalne zlanie historii Huncwotów

Czy dobrze kojarzę, że w filmie nie wyjaśniono, kim oni w ogóle byli, to znaczy, że pod tymi pseudonimami ukrywał się ojciec Harry'ego i jego kumple? Kojarzy mi się, że był taki właśnie mocny zgrzyt. No i nie wyjaśniono nawet widzom, że Glizdogon z Mapy Huncwotów to właśnie Peter Pettigrew, co z kolei odbija się czkawką w kolejnych częściach, gdzie bez ceremonii jest już nazywany Glizdogonem. Jak ktoś nie zna książek, może mieć mętlik w głowie podczas seansu.

Lupin tylko wspomina, ze byl jednym z twórców Mapy i tyle. swoja drogą, Więzień zaczyna sie bzdurną i wymyśloną na potrzeby filmu sceną, w której Harry, w czasie wakacji ćwiczy zaklęcia pod kocem, chociaż niejednokrotnie zaznaczano, iż jest to zakazane (dla przykładu - akcja ze Zgredkiem na początku Komnaty Tajemnic, poźniej zaś, w Zakonie Feniksa, Harry ma z tego powodu znowu problemy, po walce z dementorami). Słabo.
Youniverse

Odpowiedz
Trudno mi się wypowiadać, gdyż ja od małego czytałem Harry'ego Pottera i nawet jako starszy nie mam problemu z wracaniem do tych książek. Ale pewnie też nostalgia robi swoje. Ale z drugiej strony nie mam efektu "psucia sobie dzieciństwa" i w żadnym stopniu nie brzmią teraz te książki gorzej. Przede wszystkim J.K. Rowling ma dobry styl, dlatego też tak dobrze się czyta te książki. Dla innego przykładu pamiętam jak raz chciałem się zabrać za czytanie "Opowieście z Narnii" i niestety styl skierowany na bardzo małego czytelnika mocno mnie odrzucił. 

A wracając do zarzutów odnośnie Więźnia Azkabanu, to co do chodzenia w "dresach". To przecież na lekcjach są ubrani normalni i w czasie wolnym ubierają się bardziej "na luzaka" co jest dla mnie akurat dobrze zrozumiane. To musiałyby się osoby chodzące do szkoły w mundurkach wypowiedzieć, czy także potem w czasie wolnym ciągle je noszą na sobie? ;)

Co do Pucharu Quidditcha czy głębszego wytłumaczenia Mapy Huncwotów, to rzeczywiście Lupin mówi tylko coś w stylu do Harry'ego "Dlaczego nie pomyślałeś, aby oddać to jego właścicielom?". I jest ten wątek trochę pominięty, ale wpływa jakoś źle na główną fabułę, czy staję się przez to mnie zrozumiała? Według mnie nie i akurat następne filmy były zdecydowanie bardziej poszatkowane z ważnych elementów niż Więzień Azkabanu.

Co do zmian, to też nie jest tak, że Cuaron całkowicie zmienia Hogwart. Chatka Hagrida wygląda tak samo została tylko przeniesiona tak, że trzeba przejść drewnianym mostem. I jeżeli mam być szczery to uwielbiam ten drewniany most i podobnie jak dodanie jego i wieży zegarowej w żadnym stopniu nie niszczy Hogwartu Columbusa, a wręcz go powiększa i ulepsza. Przecież wieża astronomiczna, wielka sala, to dalej pozostaje.
Wiadomo są też inne zmiany jak inna Gruba Dama i zmiana lokalizacji wejścia do dormitoriów Gryfindoru. Czy też zupełnie inaczej wyglądający Profesor Flitwick, ale wciąż grany przez Warwicka Davisa. 

I też nie zgodzę się, że ten świat jest mnie magiczny, a wręcz przeciwnie. Dbałość Cuarona o detale i to co się dzieje na drugim, trzecim planie sprawia, że ten magiczny świat naprawdę żyje.A, że jest mroczniej, to z jednej strony jest podyktowane obecnością Dementorów. A tak po części, to że podczas kręcenia było tyle deszczów, że po części matka natura stworzyła takie, a nie inne farby.
Plus dalej twierdzę, że Cuaron ładnie łączy mrok z magią i to że inni później nie tak ładnie starali się go imitować, nie oznacza, że należy jego winić.
A zresztą jako finalny argument muszę dać moją ulubioną i moim zdaniem najpiękniejszy moment całej serii, czyli LOT NA HIPOGRYFIE!!! I to jest właśnie przykład, gdzie dobrze, że Cuaron nie trzymał się kurczowo książki, gdyż w niej lot był opisany jako mało magiczny, a bardziej, że tak mocno wiało, że Harry prawie nic nie widział i bardziej bał się o swoje życie i aby nie spaść niż ekscytował lotem. Za to Alfonso Cuaron stworzył z tego przepiękną magiczną scenę, w której właśnie jest ta MAGIA! A żeby było jeszcze wspanialej to John Williams zainspirowany tym pięknym obrazem, wszedł na wyższy poziom swojej boskości i stworzył tak piękny, tak epicki kawałek, który wystrzelił ten moment w kosmos geniuszu! A zresztą niech sam obraz przemówi. Chociaż wiadomo na gigantycznym ekranie przy super nagłośnieniu, to dopiero robi wrażenie:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
(27-01-2021, 20:42)Lawrence napisał(a): A wracając do zarzutów odnośnie Więźnia Azkabanu, to co do chodzenia w "dresach". To przecież na lekcjach są ubrani normalni i w czasie wolnym ubierają się bardziej "na luzaka" co jest dla mnie akurat dobrze zrozumiane.
Każdy wie po co się ubiera dresik, ale po to oglądam Pottera, żeby jednak przenieść się w inny świat, do szkoły magii, gdzie "na luzaka" oznacza trochę luźniejszą szatę albo co najwyżej sweterek od pani Weasley, a nie dresy. Te dresy za bardzo zbliżają Hogwart do mugolskiej rzeczywistości, a ja w ogóle nie przepadam za niczym mugolskim w tej serii, między innymi dlatego (co nieraz było poruszane w tym wątku), że stykanie się mugolskiego świata z magicznym to obszar gdzie jest najwięcej dziur w budowie tego świata, ważnych niedopowiedzeń. Jak dla mnie to ten świat mógłby funkcjonować jako w 100% magiczny i wyszłoby to na dobre.

Odpowiedz
(27-01-2021, 22:29)simek napisał(a): Jak dla mnie to ten świat mógłby funkcjonować jako w 100% magiczny i wyszłoby to na dobre.

Tutaj nie mogę się zgodzić, gdyż właśnie to, że Harry wychował się w rodzinie mugolskiej nie wiedząc nic o świecie magii, sprawia, że my razem z nim poznajemy ten magiczny świat.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Niby tak, ale są dziesiątki innych sposobów fabularnych na to, żeby poznawać jakiś świat razem z młodym bohaterem. Z drugiej strony rozumiem, że ten podział świata na magiczny i mugolski jest pewnym wyróżnikiem tej serii, wydaje mi się, że standardem w książkach fantasy jest raczej powszechność magii, co najwyżej jej częstość występowania jest niewielka, jak na przykład w Grze o Tron, gdzie jest jej tak mało, że wiele postaci w nią nie wierzy.

Odpowiedz
Wiadomo klasyczny motyw przejścia to Alicja w krainie czarów. Ale i też w Opowieściach z Narnii y bohaterowie są z naszego świata i przez szafę dostają się do Narnii. Ale wiadomo w przypadku Władcy Pierścieni czy Gry o Tron od razu jesteśmy w Westeros. W sumie u Lucasa w Gwiezdnych wojnach też. Chociaż np. w Nowej Nadziei Luke mieszka na "zadupiu" Galaktyki, a więc i tam z nim wybieramy się w podróż i poznajemy Galaktykę i co to jest Moc.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Ta żeżuncja na twarzy Feltona :)

Odpowiedz
HBO świętuje 20-lecie sagi o Harrym Potterem. Wszyscy zaproszeni z wyjątkiem J.K. Rowling za "transfobię":
https://www.dailymail.co.uk/news/article-10211245/JK-Rowling-NOT-featured-Harry-Potter-20th-anniversary-special-controversial-tweets.html

Odpowiedz
Ale zrobiła z Gandalfa geja, to się chyba wyrównuje?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Harry Potter and the Deathly Hallows Lawrence 428 95,752 07-06-2023, 09:02
Ostatni post: Bucho
  Harry Potter i Zakon Feniksa military 89 16,712 04-10-2007, 20:45
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości