Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Problemem Buntownika... jest też to, że każdy członek obsady ma po 57 lat, a grają dzieci, więc ich zachowanie wybrzmiewa zupełnie inaczej. Tak jak pisze Corn: warto dostrzec jego wartość dla kina, ale sam film niestety to już nie to. Niemniej kumam urok Jamesa Deana.

Odpowiedz
(27-03-2021, 22:19)Debryk napisał(a): Yes Day 2021r. Netflix. reż. Miguel Arteta

Bardzo przeciętna komedia z niezłym (skopiowanym) tematem wyjściowym. Rodzinka z trójką dzieci nigdy się na nic nie zgadza - co akurat jest logicznie uzasadnione - robi sobie dzień "na tak". I tutaj wychodzi kilka fajnych dialogów/gagów ale jest tego zdecydowanie za mało. Czego jest za dużo, to marnego aktorstwa, fatalnych sytuacji (ten niby mecz na flagi to jest dramat), wymuszonych kłótni i jeszcze więcej wymuszonego humoru, jak na przykład akcja z gorylem w wesołym miasteczku. Katalizatorem miał być koncert, ale i tam wszystko jest poniżej przeciętnego kina. A do tego J. Garner jest słaba aktorką i tutaj postanowiła to udowodnić.

3/10 - nie polecam.
Obejrzałem jest tak jak pisałeś jest zdecydowanie za mało udanych gagów a więcej jest czerstwego aktorstwa i wymuszonego humoru .Edgar Ramirez zdecydowanie nie nadaje się do komedii co mnie fascynuje to gość tak dobiera role ze raz są fatalne jak w ostatnim skoku historii USA i właśnie w tym filmie a raz daje popis umiejętości jak w Zabójstwie Gianniego Versace czy nawet dawał radę w Kamiennych Pięściach

Odpowiedz
"Buntownika..." oglądałem lata temu z dwa razy, z czego ten drugi raz był w kinie. Nawet mi się wówczas podobał, choć nie wiem jakbym ocenił teraz, gdy jestem starszy i bardziej zwracam uwagę na pewne nieścisłości. Już wtedy jednak zauważyłem, że film ma pewne problemy z czasem akcji. Niby jeden dzień, a wydarzeń od cholery.

Odpowiedz
za małotata każdy mi wbijał podczas rozmowy (starsi zazwyczaj) jak Buntownik bez powodu jest ważny, ciekawy i przełomowy. Przyznam, że w pełni rozumiem jego przełomowość, świeżość i kult, jakim obrósł ale sam film jest poniżej przeciętnej. Teatralna maniera aktorów, których wiek absolutnie nie pasuje do odgrywanych ról, to największy problem. Ale jest też cała masa pobocznych wątków w samej historii, które dzieją się raczej bez większej logiki - wszystko to upchane w jeden dzień tworzy mało angażującą i do tego niewiarygodną historię. Natomiast doceniam od strony historycznej, czym ten film był w swoich czasach - z pewnością dla wielu szokiem, dla innych katalizatorem itd. I nie ma to tamto bo także rozumiem zachwyt pan nad Jamesem.

Odpowiedz
Night in Paradise - koreański, ultra brutalny dramat sensacyjny z trzema masakrami w drodze do finału. Nieźle jak na jeden film. Głównym bohaterem jest zabójca na usługach dużej grupy przestępczej w Seulu, który morduje bossa konkurencyjnej szajki. W rezultacie musi pryskać ze stolicy. Zaszywa się w nadmorskiej mieścinie w chacie znajomego handlarza bronią. Poznaje tam jego śmiertelnie chorą, dorosłą już córkę. Oboje zbliżają się do siebie, ale przeszłość rychło upomina się o naszego uciekiniera. Stylowe i mega krwawe kino zemsty, umiejętnie balansujące na granicy groteskowej przesady w ukazywaniu przemocy, lecz nigdy jej nieprzekraczające. Podobało mi się. Momentami nawet bardzo.

8/10

[Obrazek: Night-in-Paradise-posters.jpg]

Odpowiedz
Swiss Family Robinson – Gdyby nie „Walt Disney presents” powiedziałbym, że to kolejny przygodowy film z tamtych lat. Infantylizm w małych ilościach, jest matka, która dożywa do końca, momentami poważny. Poza tym znakomita realizacja z namacalną scenografią i plenerami, z użyciem prawdziwych zwierząt (niektóre sceny obecnie podpadłyby nawiedzeńcom od praw zwierząt).

Pierwsza połowa ciągnęła jak flaki z olejem, gdzie przebija ten disnejowski lukier, także aktorstwo synów dość toporne, szczególnie najmłodszego będącego tagalogiem ze zwierzęcymi sidekickami. I budowanie chatki przypomina spoofy tego typu filmów. Lepiej się robi, gdy na scenę wkraczają piraci. Stawka się robi większa, pojawiają się konflikty między członkami rodziny, a warunki nie przypominają wesołej przygody. Jest sugestia, że love interest zostałaby przez nich zgwałcona.

Trochę przestrzelono z menażerią, bo można spodziewać, że to tereny Azji, bo są tygrysy i słonie indyjskie. Ale potem są tukany, kondory, zebry i hieny. Cóż, typowa biała ignorancja z tamtych lat z myśleniem "skoro jest dżungla, to wrzućmy wszystkie możliwe zwierzęta nie pochodząc Europy i Ameryki Pn." :).

Przyznam, że początek finału przypomina bardziej odcinek Kapitana Klipera - jak pirat oberwie strzałą, to jedynie w dupę, a jak trafi do jamy tygrysa, to wyskoczy w poszarpanych ciuchach. W rundzie drugiej robi się lepiej, piraci nie robią z siebie idiotów, padają trupy i wygląda bardziej dramatyczniej.

Czytałem, że na Disney+ dostał ostrzeżenie o rasizmu z powodu piratów będących azjatyckiego pochodzenia. Zresztą ten cały „rasizm” sprowadza się do tego, że akcja dzieje w Pd.-Wsch. Azji, więc wiarygodniejsze jest to, że piratami będą autochtoni. No i ich ofiarami są WASP. I kapitan piratów mówi łamanym angielskim. Swoją drogą jestem w szoku, że złego kapitana azjatyckich piratów gra faktyczny Azjata, tak samo jego podwładnych i w miarę odtworzyli jakieś realia, tj. ich okręt to jakaś dżonka.

7/10

Odpowiedz
Two Distant Strangers - ło panie, to co kurna było?! Ten filmik to ekranizacja, no nawet nie artykuły z lewackiej prasy, co transparentu z protestów BLM krzyczącego "mordujo naszych cokolwiek byśmy nie zrobili!!!". Niby motyw z Dnia Świstaka fajny, zawsze dobrze popatrzyć na bohatera zmagającego się z przeznaczeniem, no ale brak jakiejkolwiek subtelności w pokazywaniu świata sprawia, że nie da się na to patrzeć jak na dobry film - postać policjanta karykaturalna na maksa (te ujęcia na obryzganą krwią twarz, no jak dzikie zwierzę po łowach :D). Oglądałem z uczuciem rosnącego zdziwienia, że można było nakręcić coś aż tak prostackiego, no ale nie jest to źle zrobione, więc mogę dać 5/10. Nie widzę opcji, żeby Akademia oparła się pokusie dania statuetki pierwszemu filmowi wprost przywołującemu śmierć Floyda (przy czym sam reżyser zdaje sobie sprawę, że trzymanie kolana na karku jest niezbyt niebezpieczne, więc w filmowej wersji policjant musi dołożyć jeszcze chamskie duszenie ręką) :P

Swoją drogą, najbardziej znamienne w filmie jest to, że główny bohater, pomimo tego, że próbuje dokładnie setki sposobów na przechytrzenie krwiożerczego policjanta, to żadnym z tej setki metod nie jest po prostu danie się mu przeszukać, gdy tego żąda :P lepiej próbować ucieczki na sto różnych sposobów...
Poszukałem jakiś opinii o filmie i trafiłem na Piotra Dobrego, na nim można polegać jak na Zawiszy. Oto jak tłumaczy prostackość historii i podejścia prezentowanego w filmie: "Istotne, by zrozumieć zamysł tej prostej opowiastki: nie czas na subtelności, kiedy profilowanie rasowe wciąż zbiera krwawe żniwo." Czyli nieważne jak, nieważne czy z sensem - trzeba walić w rasistowskie tony ile wlezie.

Odpowiedz
Apollo 13 (1995) - Przyzwoicie to zrealizowane, ale przez cały seans oglądało mi się to jak typowo patetyczną laurkę dla tych astronautów. Wiele momentów tutaj przeckliwionych typowo po hollywoodzku, z kolei ta patetyczna muzyka wołająca wręcz "THIS IS A POWER OF AMERICA" towarzyszy tu chyba co drugą scenę. Swoją drogą za co ta nominacja dla Eda Harrisa? Dobry aktor, ale niech ktoś mi powie co było takiego nadzwyczajnego w tej roli. Podsumowując, taki typowy Oscar-bait na każdą porę dnia. Jeśli mam odczuwać powagę misji NASA, to ja zostanę przy "First Manie". 5/10

Strach na wróble (1973) - Hackman i Pacino wspólnie przemierzają USA we własnych celach - jeden chce otworzyć myjnię, a drugi zobaczyć się z żoną i niewidzianym dotąd dzieciakiem. Całokształtnie to dobre kino drogi o męskiej przyjaźni, marzeniach i rozczarowaniach. Zaskakuje fakt, że zarówno humor, jak i melancholia są w tej historii niemal perfekcyjnie wyważone i nie ma się z tyłu głowy tego wrażenia, że jedno się gryzie z drugim. Świetny ten pocztówkowy klimat Stanów lat 70. i odziany dobrą robotą operatora (ponownie Zsigmond!), ale film jednak stoi najbardziej świetnym duetem Hackman-Pacino. Jak to zwykle u nich - rewelacyjnie zagrane role i cały czas widziałem w nich kumpli, którzy rzuciliby się za sobą w ogień. Plusem jest też gorzkie zakończenie i nawet ciekawe, że film urywa się w dość niespodziewanym momencie. 8/10

Odpowiedz
Konkretny Apollo 13 >>>>> ślamazarny First Man.
Tyle powiem.

Odpowiedz
Zapach kobiety 1992r. reż. Martin Brest

To ten film, który tytuł nie ma nic wspólnego z fabułą i okładką. Dwóch facetów na okładce, z czego jeden z laską. Pamiętam, że wypożyczyłem kasetę tylko dla Ala Pacino. Ale JAKI TO FILM!!! Jest perfekcyjnie wyreżyserowany z doskonałymi kreacjami O'donella i oskarową rolą Pacino. Fabuła też zaskakuje, bo idzie dwutorowo - w tle przebija się wątek afery Traska, a oś fabularna opowiada o zgorzkniałym, ślepym pułkowkowniku oraz więzi, jaka łączy Simsa ze Sladem. Uwielbiam ten film.

Na osobny wątek zasługuje przemowa Slade'a podczas finalnej rozprawy w szkole - to chyba jedna z najlepszych scen-monologów ever!

I osobny wątek to uroda Gabrielle Anward, czyli pani która tańczy tango z pułkownikiem. Jeju - jest ona przepiękna! ( polecami nie googlowac, jak teraz wygląda - operacje plastyczne weszły jej za mocno i aż żal burzyć sobie ten piękny obraz).

10/10

film jest dostępny na netflixie ale NIE polecam go tam oglądać, ponieważ tłumaczenie SSIE a do tego jest często spóźnione a bywa i tak, że lektor czyta linijki zbyt wcześnie i powstają dziwaczne pauzy w tłumaczeniu.

Odpowiedz
(18-04-2021, 08:58)simek napisał(a): Two Distant Strangers - ło panie, to co kurna było?!

Z ciekawości aż wygooglowałem (a raczej wyduckowałem - na pohybel). Główną rolę gra tam - wait for it - Joey Bada$$, co jak dla mnie mówi wszystko o tym gównie :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Joey Bada$$? Fajna rola w Mr. Robot, poza tym kilka niezłych piosenek na koncie. Spoko gościu.

Odpowiedz
simek napisał(a):najbardziej znamienne w filmie jest to, że główny bohater, pomimo tego, że próbuje dokładnie setki sposobów na przechytrzenie krwiożerczego policjanta, to żadnym z tej setki metod nie jest po prostu danie się mu przeszukać, gdy tego żąda


Odpowiedz
(18-04-2021, 13:00)nawrocki napisał(a): Joey Bada$$? Fajna rola w Mr. Robot, poza tym kilka niezłych piosenek na koncie. Spoko gościu.

Ta. Oni wszyscy są spoko - jak na gangsterów of kors :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Two Distant Strangers- dostalem raka, serio. Tak obrzydliwej i klamliwej propagandy BLM dawno nie widzialem. Mokry sen czarnych faszystow.
0/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Cytat:Zapach kobiety 1992r. reż. Martin Brest
To ten film, który tytuł nie ma nic wspólnego z fabułą i okładką.

Ano.
Dobry film ale z jakiegoś powodu spodziewałem się czegoś kompletnie innego niż dostałem.

Odpowiedz
@Danus @simek

Ale po co wy katujecie się takimi gównami? Mało wam tej chorej psychopropagandy w mediach? Musicie jeszcze filmy na ten temat oglądać? Ja przynajmniej jak zaliczałem Netfliksowy serial o CP5, to robiłem to w ramach przygotowań do pisania artykułu. Jakie jest wasze usprawiedliwienie? ;)

Odpowiedz
Właśnie chciałem to pisać ale zanim napisałem to odświeżyłem stronę.

Odpowiedz
Obejrzałem to z ciekawosci po opiniach tutaj, a jak zobaczyłem metraz to stwierdzilem, ze przemęczę, zeby sobie wyrobic swoją :)
No i dostalem raka:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Nobody czyli cos co już widzieliśmy w Johnym Wicku ale co nie oznacza wcale ze film jest zły . Jest duzo krwi duzo bicia strzelanin wyglada to gorzej niż w Wicku ale bawi tak samo dalej . Ja się bawiłem dobrze . 7/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,258 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,926 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,259 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,453 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,752 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,426 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 723,030 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,307 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości