Do tego czasu forma rośnie z każdym "odcinkiem". Jeszcze jetpack...
20-10-2021, 12:51
|
Bond - temat ogólny
|
|
Pierwszy epicki i pierwszy, który mi się nie do końca podoba
Do tego czasu forma rośnie z każdym "odcinkiem". Jeszcze jetpack...
The key of joy is disobedience.
20-10-2021, 12:51
Ale wiecie, że tylna projekcja wykorzystywana jest cały czas? To nie tak, że skończyło się na Moorze, po prostu poprawiła się technologia. Nie przeszkadza mi to, że Dr No wygląda koślawo czy jest prowadzony niepewnie. Ma fajny klimat karaibów i prostą intrygę. Trwa odpowiednio długo jak na pierwszy epizod i Bond jest wprowadzony po mistrzowsku. Jak dla mnie pierwsze 3 filmy trzymają równy, wysoki poziom. Goldfinegera lubię z Connerym najbardziej, bo czuć że Sean jeszcze chciał się w to bawić a i całość jest najbardziej dopracowana. Idealny niedzielny film do kawy i ciasta. Potem zawsze czegoś brakowało do idealnej mieszanki - albo aktor niedomagał, albo fabuła nie bardzo była dopracowana, albo przeciwnik głupi. Według mnie dopiero przy Człowieku ze złotym pistoletem znowu udało się uzyskać balans, bo Moore poczuł się pewnie w roli a film jeszcze nie pojechał za bardzo w camp i przeciwnik jest prawdziwy z krwi i kości
20-10-2021, 12:58
Jetpack był w 100% prawdziwy choć nie wiem jak skuteczny by był jako rodzaj ucieczki. Gdy kręcili tę scenę była dyskusja na temat tego, czy Bond powinien nosić kask bo to "niemęskie" ale inaczej by nie pozwolili go użyć.
Jeszcze bombowiec Vulcan. Dużo pięknej technologii w tych filmach. Tak jak raz napisałem po prostu szukali fajnych rzeczy by je umieścić w filmach. Dla Człowieka ze Złotym Pistoletem wykorzystali wrak słynnego liniowca Queen Elizabeth który częściowo zatonął rok wcześniej i który rozebrano rok później i "odnaleźli" wyspę Phuket. 20-10-2021, 12:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2021, 13:07 przez Lashly.)
Ale tak samo było ze scenami akcji - przez wiele lat starano się zrobić efekt "wow" - Bond miał zawsze zrobić coś ekstra, trochę teraz jak Tom Cruise stunty w MI i to robi furorę. Dlatego żałuję że Spectre i NTTD pod tym względem jest tak miałkie, niewyróżniające się, generyczne.
The key of joy is disobedience.
20-10-2021, 13:11
Ten kask odbiera całą powagę scenie ucieczki Bonda
Pamiętam też, że jeszcze jakiś czas temu za jeden z najlepszy w cyklu była uznawana właśnie "Operacja Piorun". Ale dla mnie zawsze był jakiś zbyt rozwlekły na początku. No i, poprawcie jeśli źle pamiętam, ale jest tam kosmiczny zbieg okolicznosci, który umieszcza Bonda w tym samym sanatorium, co bad guyów. To mi zawsze odbierało fun z seansu. Ale film ma też dużo dobra - sekwencje podwodne, fajny przeciwnik i świetne plenery.A "Człowiek że złotym pistoletem" miał Christophera Lee i już za samo to jest wart oglądania
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
20-10-2021, 13:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2021, 13:14 przez Dirk.)
Dobrze pamiętasz, ale mi to nigdy nie przeszkadzało
Film jednak nieco mi się dłużył, zwłaszcza sekwencje pod wodą. Jeden z najsłabszych Bondów z Connerym, zaraz po DAF jak dla mnie. Ale to jest właśnie piękne w tej serii - nie ma pewnie dwóch takich samych list, każdy fan ma inną
The key of joy is disobedience.
20-10-2021, 14:38
Dlatego zrobię jeszcze raz maraton całej serii po jednym dziennie. Mam swój ranking (jeszcze z pominięciem NTTD) ale zawsze jak robię coś podobnego lista ulega zmianie bo odkrywam coś nowego (ostatnio FYEO) i nic tak nie pomaga w ocenie jak obejrzenie tego wszystkiego jeden po drugim. A 25 filmów to sama przyjemność jeszcze w tym roku zrobiłem maraton japońskiego sci fi które trwało pełne 60 dni więc to spacerek. Bond ma o tyle szczęście że właściwe każde wydanie jest dobre. Nie wygłupiali się np. z dziwnymi filtrami a wg niektórych byli nawet zbyt konserwatywni (wielu domaga się usunięcia odgłosu gwizdania ze sceny popisu kaskaderskiego w Człowieku ze Złotym Pistoletem). Czasami usuwają cenzurę np. w Licencji na Zabijanie ale nie dodają żadnych usuniętych scen.
20-10-2021, 14:45 Cytat:Bond ma o tyle szczęście że właściwe każde wydanie jest dobre. Tak sądzisz? No to wskaż mi jakieś dobre wydanie Goldeneye. Here's a hint: 20-10-2021, 14:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2021, 15:35 przez Gieferg.) (20-10-2021, 12:15)Lashly napisał(a): ... o czym era Craiga prawie zapomniała. Jak było w Quantum? Jest już na początku, czy tylko na końcu? Czy coś pomieszalem? Że w CR nie ma, na początku, ma to sens. Bo to pseudopierwszy film. No i gunbarell jest sensownie wplecione w litery.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 20-10-2021, 15:15
W pierwszym był pseudo-gunbarrel. Ok może być. W QoS był na końcu z jakiegoś nieznanego powodu a w Skyfall dali na końcu bo... pierwsze ujęcie filmu już wyglądało jak gunbarrel. Więc zamiast tego jest jump scare. I wygląda na to że za każdym razem nagrywali to od nowa. Takiemu Brosnanowi nagrali raz a dobrze.
20-10-2021, 15:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2021, 15:21 przez Lashly.)
Na końcu QoS jest gunbarrel, ale też odbiegający od klasycznego. A Brosnana jest kozacki, najlepszy.
The key of joy is disobedience.
20-10-2021, 15:35 Cytat:i nic tak nie pomaga w ocenie jak obejrzenie tego wszystkiego jeden po drugim.Ja 5 lat temu robiłem od końca i to też pozwoliło mi na odkrywanie serii na nowo. Zamiast odkrywać film za filmem i patrzeć jak się rozwijał produkt to odkrywałem poszczególne części bez bagażu poprzednich. Kupa radochy ![]() Cytat:Tak sądzisz? No to wskaż mi jakieś dobre wydanie Goldeneye.To było super, ale pewnie zjedziesz bo cośtam cośtam https://www.empik.com/james-bond-ekskluzywna-edycja-goldeneye-campbell-martin,2478362,film-p?gclid=CjwKCAjw_L6LBhBbEiwA4c46umwmDkQfyDk0PksoHz7MCDg2mwUzxBYtpxnN2MjwDRc_cwmcZy0R-BoCi2EQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds 20-10-2021, 16:34
No może było, 15 lat temu. Ale to DVD, a tak się składa, że mamy 2021.
Blu-ray (jako jedyny z wszystkich filmów z Bondem) jest zasrany woskiem, więc odpada. To jedyny non-Craig Bond, którego ewentualnie mógłbym dołączyć do kolekcji, a nie istnieje żadne wydanie warte wydanych na nie pieniędzy. 20-10-2021, 17:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2021, 18:01 przez Gieferg.)
W sadze jest całkiem sporo Polskich akcentów. Poniżej: PZL Mi-2 z filmu FYEO. Kurde muszę przesłuchać podcasty filmów o Bondzie w których brałem udział. W jednym z nim opowiadałem o plejadzie pojazdów w filmach. Przykładowo Sunbeam Alpine z Dr. No został pożyczony o lokalnego artysty.
![]() Enviado desde mi Redmi Note 8 Pro mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
20-10-2021, 17:54 Cytat:To DVD. Mamy 2021 rok for fuck's sake.I know więc jebać blu i wszystkie nośniki. Tę kolekcję sobie trzymam bo ma przebogatą ilość dodatków 20-10-2021, 17:59 (20-10-2021, 16:34)Corn napisał(a): To było super, ale pewnie zjedziesz bo cośtam cośtam Mam właśnie tę kolekcję w całości, znakomite dodatki. Szkoda, że jak ją skończyłem kompletować wyszła walizka BT :/ Więc teraz jak kupię BT to wyjdzie nowy nośnik, zobaczycie:p
The key of joy is disobedience.
20-10-2021, 18:09 (20-10-2021, 15:21)Lashly napisał(a): W pierwszym był pseudo-gunbarrel. Ok może być. W QoS był na końcu z jakiegoś nieznanego powodu a w Skyfall dali na końcu bo... pierwsze ujęcie filmu już wyglądało jak gunbarrel. O tym ze "Skyfall" nie pamiętam. Idiotyczne. Od Quantum powinno być już na początku.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 20-10-2021, 19:46 (20-10-2021, 19:46)shamar napisał(a):Gunbarrel na końcu "Skyfall" to nawet miałoby sens (gdyby nie ten głupi, stanowczo zbyt wczesny motyw "too old for this shit") - bo film kończy się, gdy Bond jest gotowy do kolejnych zadań. Cały origin mamy już za sobą, 007 jest już w pełni ukształtowany, jest nowy M. Czyli koniec "Skyfall" to tak naprawdę początek. No, ale wiadomo - później jest "Spectre".(20-10-2021, 15:21)Lashly napisał(a): W pierwszym był pseudo-gunbarrel. Ok może być. W QoS był na końcu z jakiegoś nieznanego powodu a w Skyfall dali na końcu bo... pierwsze ujęcie filmu już wyglądało jak gunbarrel.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
20-10-2021, 21:05 (19-10-2021, 21:14)Dirk napisał(a): A skoro już narzekamy, to ja mam mały problem z "Goldeneye". Mianowicie taki, że Bond dostaje tam pełne gadżetów auto, z którego potem nie korzysta. Zawsze mi to zgrzytało. Po co w takim razie prezentować możliwości tego samochodu i tracić na to czas ekranowy?Widzisz, to jest kwestia podejścia do filmów w ogóle. Dla mnie bardziej wadą są wszystkie sytuacje, gdy Bond dostaje dziesięć gadżetów, Q pokazuje mu działanie tych dziesięciu, no i akurat w najbliższej misji Bondowi przydaje się dokładnie te dziesięć gadżetów, które oglądaliśmy dwa dni wcześniej w siedzibie MI6. Oczywiście można to sobie tłumaczyć tak, że Q pokazał 50 gadżetów, a demonstracja tylko 10 trafiła do filmu, ale mi to trochę zgrzyta, uważam, że czasami to zbyt duży przypadek, że akurat przydają się te zabawki, które pokazali wcześniej. Ja lubię jak w filmach są pokazywane zdarzenia, które nie mają bezpośredniego wpływu na dalszą część fabuły, mam wtedy lepszą iluzję tego, że obserwuję skrawek prawdziwego życia postaci (bo na pewno tajni agenci są szkoleni do używania wielu rzeczy, które nigdy im się nie przydadzą), a jeśli wszystkie sceny zbyt dobrze do siebie pasują, jak w równaniu matematycznym, to niestety mam wrażenie rzeczywistości spreparowanej na potrzeby widza. 21-10-2021, 11:58
Amen. Kolejna cegiełka do muru wynoszącego tę część ponad wszystkie inne :)
21-10-2021, 12:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-10-2021, 12:16 przez Corn.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Quantum of Solace (Bond 22) | Q | 498 | 81,366 |
16-12-2025, 00:15 Ostatni post: samuuel |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |