Nowy
Liczba postów: 265
Liczba wątków: 1
Axel napisał(a):Całkiem nie głupi pomysł ale mało realny. Ale na Discovery już leciały programy gdzie studio zrobiło eksperyment - kilku lektorów i lektorek podkładało głosy dla poszczególnych osób. Wyszło to trochę dziwnie bo zamiast każdy lektor czytać wciąż dla tej samej postaci to czytał różnie - raz jak mówił jeden człowiek a raz drugi.
w TVP tez kilka filmow przyrodniczych tak zrobil (pan i pani) dla mnie to bylo zenujace i glupie
02-07-2006, 21:32
Nowy
Liczba postów: 265
Liczba wątków: 1
Axel napisał(a):Tutaj na samym dole: http://en.wikipedia.org/wiki/Lector
nalezy sie cieszyc bo wnosimy wklad w kulture europejska oraz unie euuropejska :D :wink:
02-07-2006, 21:38
Nowy
Liczba postów: 265
Liczba wątków: 1
Axel napisał(a):Pamięta ktoś dubbing w serialu "Przyjaciele" na Canal+ ? Chyba większość z was sie zgodzi, że to było koszmarne.
glupi serial nie smieszny
02-07-2006, 21:41
Nowy
Liczba postów: 112
Liczba wątków: 1
Cóż za wyczerpująca wypowiedź! Dawno nie widziałem po kimś takiego zaangażowania i twórczego podejścia.
02-07-2006, 21:50
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Axel napisał(a):w polskiej wersji NIE PODOBAŁO mi się ogólnie wszystko bo nasi aktorzy głupio chcieli naśladować ten oryginalny dubbing. Słabo naśladowali głosy i ogólnie dla mnie się nie podobała polska wersja.
Ja nie odniosłam wrażenia, że chcieli naśladować oryginalny dubbing, a tym bardziej głosy :)
Ale jezeli nie chcesz o tym rozmawiac...
Jajcasz, nie pisz kilku postow pod rzad, masz cos takiego jak opcja 'edytuj' ;)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
02-07-2006, 22:36
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,147
Liczba wątków: 67
Artemis napisał(a):Axel napisał(a):w polskiej wersji NIE PODOBAŁO mi się ogólnie wszystko bo nasi aktorzy głupio chcieli naśladować ten oryginalny dubbing. Słabo naśladowali głosy i ogólnie dla mnie się nie podobała polska wersja.
Ja nie odniosłam wrażenia, że chcieli naśladować oryginalny dubbing, a tym bardziej głosy :)
Ale jezeli nie chcesz o tym rozmawiac...
to tak, jakbyście nie wiedzieli, bo chyba nie wiecie, a przynajmniej nic na to nie wskazuje: dubbing do filmów kinowych jest tak dobierany, żeby był przynajmniej zbliżony do oryginalnych głosów, a dopiero potem rozpatruje się całą resztę. Mowa oczywiście o filmach amerykańskich, gdzie wielkie filmy z Disneyem i Pixarem na czele mają odpowiednich ludzi, którzy pilnują danych kryteriów dubbingu. Tyle :)
03-07-2006, 02:12
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Mi chodziło raczej o to, że nie można udawać "głosów" - jaki się głos ma, taki ma, można nim co najwyżej trochę manipulować, ale nic więcej. I jeszcze Axel napisał, że nasi aktorzy próbowali podrabiać amerykańskich wykonawców i im nie wyszło, co jest bzdurą (i jedno, i drugie).
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
03-07-2006, 10:20
maciej napisał(a):najbardziej lubie oglądać filmy z napisami. ale to ma swój duży minus.. nie można spożywać zupy i wcinać kotleta jak sie ogląda . a dubbing jest zdecydowanie najgorszy!
Można, nie wiem w czym problem, jedną ręką trzymasz talerz, drugą łyżkę/widelec :) robiłem to już wiele razy :] a że lubię coś wcinać jak oglądam to trzeba było coś wymyślić.
Cytat:glupi serial nie smieszny
Może i śmieszny chwilami, ale kupować go na DVD to już jakiś obłęd :P ( a dubbing był tragiczny)
03-07-2006, 10:30
Nowy
Liczba postów: 109
Liczba wątków: 2
Dubbing jest b. dziwnie stosowany. W filmach animowanych przewaznie mi sie podoba, glosy tam pasuja i tyle.
Natomiast w filmach fabularnych...no coz... gorzej niz najgorzej. Zwlaszcza w filmach z udzialem Eddiego Murphiego (wezmy za przyklad "Nawiedzony Dwor"). Nie ma w tych podstawionych glosach nic naturalnego i psuje przyjemnosc ogladania. Nie mam pojecia kto dobiera tych ludzi podstawiajacych glos (moze gluchoniemi).
Albo ten film "Psy i koty". Po prostu katorga! Glowny bohater wyraza emocje w taki sposob, jakby siedzial na tronie i wyproznic sie nie mogl (ohydne ale prawdziwe)
04-07-2006, 18:48
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,147
Liczba wątków: 67
Artemis napisał(a):Mi chodziło raczej o to, że nie można udawać "głosów" - jaki się głos ma, taki ma, można nim co najwyżej trochę manipulować, ale nic więcej. I jeszcze Axel napisał, że nasi aktorzy próbowali podrabiać amerykańskich wykonawców i im nie wyszło, co jest bzdurą (i jedno, i drugie).
głosy można udawać z powodzeniem, co zresztą potrafi niejeden komik, że o naszym rodzimym Kryszaku nie wspomnę ;)
A nasi aktorzy nie próbowali podrabiać tych amerykańskich, tylko mieli zostać w duchu ich oryginalnych głosów i tonacji, co niewątpliwie im się udało.
04-07-2006, 18:55
Nowy
Liczba postów: 49
Liczba wątków: 0
Louve napisał(a):Nie mam pojecia kto dobiera tych ludzi podstawiajacych glos (moze gluchoniemi).
Coś w tym jest co mówisz ;) widziałem kiedyś wywiad z reżyserką polskiego dubbingu do Shreka i ona powiedziała, że jak planuje wybrać aktorów to na początku ogląda film z wyłączonym głosem.
05-07-2006, 00:32
Początkujący
Liczba postów: 3
Liczba wątków: 0
Dla mnie najgorszym rozwiązaniem jest dubbing, z pominięciem filmów animowanych (takich zresztą nie oglądam). Jeśli na ekranie widzę osła a słyszę Sczuhra czy kogoś tam - to w porządku. Jednak jeśli widzę np. De Niro a słyszę jakąś Linde - to Uuuuuu...
A tak w ogóle to nie ma jak damski lektor w Batmanie...
14-10-2006, 16:27
Nowy
Liczba postów: 2,376
Liczba wątków: 12
Divine napisał(a):Sczuhra czy kogoś tam
Nie ma to jak ignorancja i szacunek. :?
14-10-2006, 16:37
Początkujący
Liczba postów: 3
Liczba wątków: 0
romeck napisał(a):Divine napisał(a):Sczuhra czy kogoś tam
Nie ma to jak ignorancja i szacunek. :?
Prawda? :lol:
romeck napisał(a):Axel napisał(a):No ja nie wiem co w tym dubbingu jest takiego fantastycznego, że uznali go za jeden z najlepszych.
Za najlepszy.
A jak to stwierdzono?
15-10-2006, 20:03
Nowy
Liczba postów: 142
Liczba wątków: 3
Lektor to najgorszy wynalazek filmowego świata. Nie słychać spod niego niemal połowy muzyki filmowej... Masakra. taka "Cieńka Czerwona Linia" czy "Osada" z lektorem to kompletna prowanacja ścieżki dźwiękowej filmu :?
Dubbling też czasem może namieszać... Ostatnio oglądałem film "Zebra z klasą" i z ciekawości w jego trakcie przełączałem sobie wersje językowe... Okazało się że wersja oryginalna od tej z polskim dubblingiem różni się muzyką! A dokładniej chodzi o to że muzyka pod dubblingiem jest niższa o kilka tonacji - co jest wynikiem ingerencji jakiegoś dźwiękowca. Rezultat tego jest taki że cała muzyka, mimo że ta sama, brzmi zupełnie inaczej. W polskiej wersji jest mroczniejsza potężniejsza... Chyba nie muszę tłumaczyć jak to wpływa na odbiór filmu... Jestem ciekaw kto jest odpowiedzialny za taką ingerencję w tę ścieżkę dźwiękową... :?:
15-10-2006, 22:12
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Kiepski sprzęt...
W Misja Kleopatra PL nie slychac wogole plaskaczy jakie zadaje Obelix kolesiowi od kamieni, bo oryginalny dziwek zostal po prostu usuniety i wstawiono tam polskie dialogi. Wyglada to koszmarnie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
15-10-2006, 22:34
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Naturalnie napisy. Chociaż lubię oglądać filmy z lektorem, ale to też nie wszystkie. Np. "Zakochanego bez pamięci" oglądam zawsze z lektorem. Raz że uwielbiam głos tego gościa (zapomniałem nazwiska), a dwa - sam film ogląda mi się z jakiegoś powodu lepiej. To samo z "Constantinem".
Dubbingu ogólnie nie znoszę, nawet w filmach animowanych (jeden wyjątek - "Lilo i Stich" plus rzeczy typu klasyka Disneya). Dubbingiem do "Shreków" też się nie zachwycam. Jeden osioł się udał i tyle, reszta mi się w ogóle nie podoba. Kot W Butach w wykonaniu Malajkata to porażka, podobnie niektóre dialogi w polskiej wersji. "Kocham drożdże!" (oryg. "It's alive!") to chyba największy bubel w historii dubbingu.
Za to dubbing do "Wallace'a i Gromita: Klątwy Królika" to istny koszmar.
Dubbing w filmach aktorskich to osobny horror. Wspomniane już "Gwiezdne Wojny" to najlepszy przykład, a sytuacje kiedy dorośli ludzie brzmią jak dzieci są standardem.
PS. Widział ktoś "The Ring" Verbinskiego z dubbingiem? Jest na dvd. Naomi Watts mówi głosem gimnazjalistki chyba...
23-10-2006, 21:23
Dużo pisze
Liczba postów: 604
Liczba wątków: 2
Dla mnie najgorszym rozwiązaniem jest dubbing,nieznoszę,niecierpię,nienawidzę,ten kto wymyślił dubbing powinien zostać obdarty ze skóry przez piramidka,w chwili obecnej uznaję tylko i wyłącznie napisy i to najlepiej angielskie nie polskie,a lektor,no cóż,czasem się fajnie z lektorem oglada ale to są nieliczne wyjątki np. lektor w Ghostbusters w starym wydaniu vhs.
31-10-2006, 21:14
Nowy
Liczba postów: 472
Liczba wątków: 6
AMEN! Głos aktora jest zbyt istotnym elementem filmu.
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."
31-10-2006, 22:51
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Kurde przez przypadek zaglosowalem na napisy bo nie przeczytalem pytania do ankiety. Myslalem ze jest -co jest najlepszym rozwiazaniem :evil: Ja jestem zwolennikiem napisow. Dla mnie oryginalna sciezka dzwiekowa to jest swietosc ktorej nie mozna besztac zadnymi lektorami i dubbingami. Gra aktorow jest bardzo wazna w odbiorze filmu, jak i wszelakie dzwiekki ktore np zaglusza lektor. Napisy rulez :D
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
02-12-2007, 19:47
|