07-04-2022, 08:42
|
Krótko o polskich filmach
|
|
Posłuchaj sobie, byłem na ich koncercie w 2019 czy tam 20, po koncercie zgarnąłem autograf i chwilę z nimi pogadałem, bardzo mili ludzie :)
07-04-2022, 11:06 ![]() Dziewczuny z Dubaju Jest dokładnie tak jak tłuszcze przewidywały: PLASTIK. Wszystko nakręcone w lajtowym stylu. Prawie wszystkie sceny seksu wyglądają jak teledysk. To by jeszcze uszło gdyby takie było pół filmu a później ostra drama. Nic z tego. Jest kilka krzywych akcji ale pokazanych tak lajtowo, że nie czuć wagi i powagi. Ale chyba najbardziej rozpierdoliła mnie plansza końcowa podająca, że w 2020 roku 250 000 Polek padło ofiarą prostytucji, pracowało w tej branży. 250 000 ? Skąd kuwa ta liczba? 4/10 bo ogląda się bez bólu. Co nie znaczy, że nie żenuje.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 09-04-2022, 23:44 (04-04-2022, 22:57)OGPUEE napisał(a): Weiser - podczas przeglądania 35mm.online dowiedziałem się, że Weiser Dawidek, którego czytałem w młodości doczekał się ekranizacji. Chyba miałem to do przeczytania w szkole. Pewnie dlatego, że to powieść gdańskiego autora a jego żona była naszą nauczycielką. Ale pewnie nie przeczytałem więcej niż kilku stron jak wszystkie lektury z wyjątkiem Lalki i Szekspira bo zajebiste. Nawet nie wiem o co tam chodzi. Czasami wciskano nowsze dzieła, żeby nie było że tylko Romantyzm i Pozytywizm, ale ich nie czułem zupełnie. Najpopularniejszy z nich był pewnie Mrożek. Przez jakiś moment lekturą były wypociny jakiejś gimnazjalistki (?). Jej książkę też zekranizowano z jakiegoś powodu. 10-04-2022, 04:02
Zgaduję, że chodzi o Pannę Nikt. I adaptację w reżyserii Wajdy z obrzydliwie szarżującą Anną Muchą.
Ja z kolei w ten weekend zdecydowałem się na Trylogię Trzech kolorów. Technicznie produkcji francuskiej, ale występują tu polscy aktorzy, reżyser też polski, to samo scenarzyści i w napisach końcowych też przewija parę polskich nazwisk - leci więc do polskiej krótkiej piłki: Niebieski - co szkodziło lamusowi Kieślowskiemu zrobić niebieski miast zielonego? Zepsuł tym samym hołd barwom Legii Warszawy (a mówią, że Blok Ekipa niczego nie uczy :)). A sam film? Nudny jak diabli. Znaczy wiedziałem czego mogę spodziewać i na co się piszę, ale serio. Kieślowski to dla mnie synonim tych wszystkich najgorszych cech kina artystyczno-intelektualnego (czytaj: bełkotliwego), na widok których snoby robią pod siebie, a normalny człowiek chce uderzyć w kimono. Nawet Tarkowski lepiej mi podszedł, gdy wykładowczyni ze studiów kazała mi go obejrzeć. Dekalog wszedł jako tako, ale na Podwójnym życiu Weroniki (puszczanym na lekcji polskiego) przysypiałem. Lecz gdy widziałem w/w tytuły, to wtedy chodziłem do licbazy i gust również mniej wyrobiony. Myślałem, że mając obecnie 30 lat i dużo większą tolerancję na psychologiczne snuje sądziłem, że lepiej z Trzema kolorami pójdzie mi lepiej (a i w/w filmom chcę dać drugą szansę). I co? Na Niebieskim kurde nieomal zasnąłem! Zakończeń jest tu naście jak w Powrocie Króla. A co mogę pochwalić? Ano zdjęcia i zmysł wizualny. Co chwilę przewija jakiś niebieski motyw (a czasami zielony, który był w niektórych kulturach tożsamy z niebieskim, czyli CWKS nie zszargany ;)), co również wspomagają filtry oświetlenie (jak bohaterka patrzy na nuty, to biały papier ma niebieskawy odcień). W niemal każdym ujęciu znajduje się coś barwy niebieskiej. Jak Olivier ubrany marynarkę i koszulę w niebieskich odcieniach przegląda zdjęcia, to postacie mają dżinsowe ubrania). Przekreślone nuty i szkice też są naniesione niebieskim flamastrem. Logo chusteczek również niebieskie. Podobno Idziak gdy pierwszy raz zobaczył efekt końcowy, to uznał to za najgorszą robotę w życiu. Oj, jeszcze nie przewidział, że dostanie 1920 Bitwę warszawską :). No i się mylił. Film pieści uczucia kolorystów (w tym mnie) i dzięki temu dało się to zobaczyć. 5/10 Biały - po 10. Dekalogu Zamachowski, Stuhr i Kieślowski znów łączą komediowe siły. Znacznie lepiej mi weszło - nie uderzałem w kimono :). Tym razem jest dominacja bieli w wyglądzie, co o tyle jest łatwiej, bo budynków w bieli bądź jasnościach zbliżonych do tej barwy jest dużo, a potem akcja się podczas zimy. I łatwiej jest podbielić kadry (m.in. bielą świateł i czy bielą nieba). Fabuła to pasta z cyklu "Bądź mną, anon level któryśtam. Opracowujesz elaboracyjny plan zemsty. Profit", ubrana w inteligencką fabułę z kilkoma dniami - widziałem niegdyś fragment dokumentu z Kieślowskim i m.in. omawiał scenę jak gołąb obsrywa naszego simpa i ze szczegółami opisywał jej znaczenie :). Swoją drogą ci złodzieje nie połasili na dwa franki? W tamtych czasach na pewno to musiała być fortuna. Stawiam, że nazwisko Cezarego Cezarego z 13. posterunku (Pazura gra tu zresztą cinkciarza, u którego główny bohater zatrudnia się jako ochroniarz) to hołd dla tego filmu, bo protagonista też ma to samo nazwisko co imię ;). Gajos grający na pół gwizdka. 7/10 Czerwony - ło! Początek filmu i Kieślowski wprowadził jakieś efekty specjalne! Tak jak poprzednie części tryptyku film szczuje co chwila tytułowym kolorem, tym razem czerwienią osadzając także w ciepłych kolorach, zaś akcja odbywa się późną jesienią. Nominacja do Oscara jak najbardziej zasłużona. Odnośnie reszty - pierwsza uwaga to jak bym potrącił psa, to bym wpierw pognał do jakiegoś weterynarza, a później szukał właściciela. Szczególnie jak pieseł krwawi :P. Z tryptyku ma chyba najlepsze tempo. I fabuła dość nienajgorsza. Druga połowa niestety dosyć nudna. Tak jak poprzedni cykl Kieślowskiego i tu przewijają się postacie z innych części, a odpowiednikiem Barcisia z Dekalogu jest zgrzybiała babka z trudem wrzucająca butelkę do kubła na śmieci, co pewnie ma jakieś znaczenie, ale buracko powiem, że mnie nie interesuje. 6/10 10-04-2022, 17:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2022, 00:11 przez OGPUEE.)
Furioza (2021)
Zadziwiony tymi zaskakująco pozytywnymi opiniami pozwoliłem sobie odpalić na Netfliksie. Lepszy Vega? Owszem. Czy to dobry film sam w sobie? Jak dla mnie zdecydowanie nie. Na pewno gdy się porówna z resztą przedstawicieli obecnego polskiego kina gatunkowego, to można odnieść wrażenie, że u Olenckiego pracowali ludzie, którzy mają akurat jakieś większe pojęcie o kręceniu filmów. Montaż jak dla mnie się broni, zdjęcia momentami też. Niestety film posiada inne problemy będące bolączką naszej kinematografii - dialogi emanują pozerstwem niewiarygodnym i to tak, że przy ich słuchaniu miałem aż przed oczyma kartki scenariusza. Para głównych protagonistów z kolei płaska jak papier - brak aktorom jakieś charyzmy czy nawet chemii między nimi. Rzadko kiedy w ogóle natrafiam w kinie sensacyjnym na tak bardzo mi obojętnych bohaterów, w których relację nie potrafię ani przez minutę uwierzyć. No i czy tylko mnie irytowała ta aktorska maniera Banasiuka polegająca na ciągłym zmrużaniu oczu jakby zapomniał przyniesienia okularów przeciwsłonecznych na plan czy coś? Simlat imo najlepszy z obsady. Kreacja Damięckiego? Niestety nie kupuję zachwytów. Strasznie przedobrzona jak dla mnie i momentami popadająca w istną karykaturę typowego Seby-kibola. Na pewno mogę zrozumieć czemu Internet tak zachwyca się metamorfozą ładniutkiego aktorzyny z "Kochaj i tańcz" w Nuxa z większym zasobem mięśni, ale sama ta postać za bardzo mi się gryzie z tą mega-realistyczną konwencją. Cholera, ja wiem, że w środowisku kiboli kręcą się najróżniejsze dziwolągi, ale czy aby na pewno zastanę tam właśnie takich oto Goldenów? Oczywiście też w każdym składzie tępych osiłków musi znajdować się jakaś stereotypowa blondi czy grubas, który w co drugiej scenie występuje z jakimś kalorycznym rekwizytem w ręku. 5/10 Dodam, że największą dla mnie atrakcją w trakcie seansu było odhaczanie na ekranie kolejnych znajomych miejsc z mojego Gdańska. Jak wspominałem mogłem też statystować, ale Olencki nie oddzwonił. Szkoda, bo z wyglądu akurat bym się nadał na jakąś łatwą ofiarę kiboli :P 14-04-2022, 07:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-04-2022, 07:40 przez Kryst_007.)
Mnie tez ta Furioza nie zachwyciła (widziałem serial), aktorstwo Damięckiego to niby taki top? Bez przesady. Postaci są niezwykle płaskie: w sumie poza tym ze byli kiedyś w kibolstwie razem i jednego pojechano kosą, to co o nich wiemy więcej? Ze jeden ma rodzine, drugi lekarzem itp. Co więcej? Nic.
Fajna była za to odtworzona scena z ustawki Arki z Lechią: nawet te same dialogi hahahaha. Plusem była dla mnie scena Pauliny Gałązki i Konrada Eleryka gdy wybierali razem ciuchy na wyjazd ;) Warto zauważyć ze zagrali razem z Klangorze, tylko tam ich stosunki były trochę inne ;) Ogólnie Paulina Gałązką swietnie się sprawdza w rolach blachar i pustych lasek - jakiś tam talent ta dziewczyna ma. Eleryk inna rola niż w Klangorze, w sumie nie jest jakoś żle. Dobre zakończenie ma ten film/serial. Ale w sumie to nie dam więcej niż takie slabe -6/10. 14-04-2022, 14:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-04-2022, 20:18 przez Doppelganger.)
FILM BALKONOWY
Ustaw kamerę na balkonie, przyczep mikrofon do ogrodzenia, nakręć niemalże arcydzieło. Do miana arcydzieła brakło mi trochę bardziej angażującego się w to wszystko Łozińskiego, może nieco bardziej angażujących pytań. Z drugiej strony taka wizja reżysera dawała większe pole do popisu jego rozmówcom, ale były momenty, że brało jakiegoś mocniejszego bodźca ze strony twórcy. Były też ze 2-3 momenty, gdzie pomyślałem, czy aby to wszystko nie jest zainscenizowane. No, ale tak czy siak ten film to cała paleta emocji. Tak jak niektóre netfliksowe dokumenty typu "My Octopus Teacher" czy "The Tinder Swindler" walą ściemą na kilometr, tak tutaj przez niemalże cały seans wierzyłem tym ludziom. Polecam mocno, 9/10. HBO Max. 17-04-2022, 14:00
Znachor - wiadomo, są święta to i wjeżdża Znachor w telewizji. Będę może kontrowersyjny, ale uważam że spokojnie ten film nadaje się na remake. W wersji z 1981 to bogata, długa historia, która potrafi lekko przynudzić oraz zirytować teatralną manierą w grze niektórych aktorów (zwłaszcza Stockingera). Pod względem realizacji można rzec, że to "klasyczny PRL" - scenografia jest właściwie samograjem, kostiumy robią robotę, ale jeśli chodzi o kadry i "plastyczność" obrazu to był tutaj bardzo duży potencjał. Zabrakło mi zwłaszcza większej ilości pejzaży i ciekawszych barw jak np. w ujęciu gdy Leszek z Marysią jadą przez pola motocyklem i w tle widać fajny zachód Słońca - jest takich myków za mało.
Końcowy "twist" wydarza się zbyt szybko, choć dalej emocjonuje tak samo jak na pierwszym seansie. Bińczycki sztos ;) 7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
19-04-2022, 14:29
"365 dni: Ten dzień". Najkrócej jak się da. Gość daje swojej lasce firmę modową wartą miliony czy tam ile na gwiazdkę, a ona daje mu cipę. Każdy aktor to jest kurwa żenada. Cały ten film to gówno. 1/10.
30-04-2022, 10:34
Przecież ten film nawet nie podchodzi pod kategorię "guilty pleasure". Po wuj to oglądać, aby się przekonać czy naprawdę jest aż tak wujowy?
30-04-2022, 11:41
Obejrzałem na przewijaniu. Co to za erotyk, gdzie nawet psiochy nie pokazują. Ić pan w uj.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 30-04-2022, 12:56
Czy film z gorsza fabuła i scenami "akcji" niż pornole, no pacz pan, niesamowite co nie?
30-04-2022, 13:15 (30-04-2022, 13:15)yacajackowski napisał(a): Czy film z gorsza fabuła i scenami "akcji" niż pornole, no pacz pan, niesamowite co nie? W zwyczajnych filmach są mocniejsze sceny erotyczne więc czemu to reklamują jako film erotyczny? Nawet w tych "Dziewczynach z Dubaju", który jest podobnie plastikowy.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 30-04-2022, 14:32
Też obejrzałem, bo... bo co? Bo dlaczego nie, skoro dawali i miałem taką chęć? Mam w dupie, czy to podbija oglądalność i komu, i czy dzięki temu odniesie sukces (a trzecia część już podobno jest zaklepana). A film rzeczywiście gówniany, płytki, naiwny, nakręcony w stylistyce latynoskiej telenoweli, stężenie kiczu jest przerażające na każdym poziomie tego dzieła, ja czuję się zamordowany zwłaszcza tymi pseudonamiętnymi, kakofonicznymi, upiornymi piosenkami chyba z fonoteki najgorszych twórców garażowych, atakującymi dosłownie non stop. Erotyka faktycznie poniżej wszelkiej krytyki, zwłaszcza że Sieklucka jest przecież całkiem, całkiem, a mimo to niemal nic nie pokazała (nie dali jej). Jedynce wystawiłem 4/10, bo jednak miałem z tego spory, choć niezdrowy ubaw, tym razem beka była już trochę mniejsza, więc 3/10.
30-04-2022, 20:44 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Dystrybucja polskich filmów na świecie | Pai-Chi-Wo | 9 | 2,907 |
04-10-2018, 19:45 Ostatni post: Pai-Chi-Wo |
|
| Efekty dźwiękowe w polskich filmach... | pawian | 25 | 9,204 |
08-08-2007, 08:31 Ostatni post: Massimo |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
![[Obrazek: dziewczyny-z-DUBAJU-2-1024x576.png]](https://dziejesie.no/wp-content/uploads/2021/11/dziewczyny-z-DUBAJU-2-1024x576.png)






