Krótko o polskich filmach
Kurde, Pajęczarki kiedyś się fajnie oglądało, ale teraz to nie wiem czy do tego wracać :D W kajeciku dałem widzę 6, ale ostatni raz widziałem to pewnie w latach 90. właśnie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Gdybym był młodszy to też pewnie by mi się sympatyczniej oglądało. No, ale teraz to się widzi, że z gówna bata się nie ukręci ;)

Odpowiedz
Ja z kolei gdybym był młodszy, pewnie gorzej ocenił, bo polskie po PRLu i jakaś buła. Znaczy teoretycznie, bo Pajęczarek jeszcze nie oglądałem. I ja nadal przystaję przy opinii, że gorsze polskie filmy na przełomie XX i XXI wieku i kilka po.

(08-10-2022, 09:50)Kryst_007 napisał(a): Jestem w szoku, że nasi animatorzy jak chcieli to potrafi być jak Amerykany. Podobno miała to być rękawica rzucona Disneyowi i powiem, że gdyby nie głosy to absolutnie nie poznałbym, że to polska robota. Znakomita płynność animacji, która posiada ten vibe nie tyle bliski starym produkcjom Walta, co także kreskówkom Fleischera.

7/10
Generalnie tendencja w rysunkowym kinie była za jak największą płynnością. W Bloku Wschodnim panował wszak socrealizm w sztuce i to widać. Wystarczy spojrzeć na Sowietów, którzy wtedy masowo stosowali rotoscoping (być może część z was widziała je w latach 2000s na porankach TVP):




I jak zauważyłem po latach 50. nastąpiła na całym tendencja, by krótkometrażowe animacje były mniej niewolniczo płynne i realistyczne i decydowano na luźniejszą i różnorodną stylistykę. Dotyczyło to USA, Francji czy także Polski (BTW mało kto zdaje, że te wszystkie Reksie, Koziołki Matołki oraz Bolki i Lolki pierwotnie leciały w kinach).

Odpowiedz
Apokawixa - zdecydowałem się na wypad do kina, gdyż warto wspierać rodzime horrory (a już bardziej od Vegi), a Żuławski po Wojnie polsko-ruskiej ma u mnie kredyt zaufania. Po seansie - o kurczę. Nie zaliczam tego do mego maratonu halloweenowego, bo
bardziej to komedia z zacięciem społecznym opowiadająca o przygłupach z generacji Z (czy jak kto teraz się określa). A poza tym w grafiku miałem już na ten dzień zapełnionego slota.

Niby na filmpolski.pl i Heliosie widniał czas trwania jako 2 godziny, a miałem wrażenie że film trwa znacznie dłużej. Jak dla mnie build-up był za długi i momentami wyczekiwałem z utęsknieniem na inwazję zombie. I obawiałem, że będzie jej tyle co kot napłakał, ale trwa przyzwoicie długo. Co mogę pochwalić to swietna jakość techniczna. Po prostu. Bez żadnego "na polskie warunki". Zombiaki są dobrze wykonane i nie trzeba ich ukrywać z powodów braków budżetowych. Żuławski bawi się też obrazem, generalnie produkcja może spokojnie wygrywać w kategoriach technicznych na Orłach.

Co do strony fabularnej to właściwie ciężko byłoby mi zaliczyć do jakiegoś konkretnego gatunku. Niby minus., ale czepiać się nie zamierzam. Reżyser robi to na tyle sprawnie, że nie odczuwałem dysonansu. Jak wspominałem film sili się na komentarz społeczny, ale wypada naturalnie i jest w swym osądzie neutralny (zważywszy, że współprodukował to TVN). Obrywa się wszystkim - rozwydrzonym bananom, powalonym ekoloszkom (zwłaszcza im), sebom, dupodajkom czy gnojom trującym rzeki (całkiem aktualne). I mimo, że film dzieje się w czasach plandemii, to też nie ma ordynarnej propagandy Big Pharmy.

Sporo dziwacznych pomysłów wziętych rodem z twórczości Git Produkcji, które się sprawdzają i człowiekowi się cieszy na niektóre z nich. Jak np. zombie-weganką czy Sebastian Fabijański jako badassowy preppers (najlepsza rola). No, ale robił to odpowiedni reżyser, który nie boi się takich wiksów - inny rodzimy twórca to pewnie by się wzdrygnął o samym pomyśleniu lub spierdzielił koncertowo.

Na ten moment to 7/10. I mimo wszystko polecam.

Odpowiedz
No to polecam "Mowę Ptaków". Pojebany film, nadal nie wiem o co w nim dokładnie chodziło ale oglądało się przednio, i Fabijański był również super.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Smarzowski będzie kręcił "Dom Dobry". Papiery o dofinansowanie leżą w PISFie. Będzie rozpatrywanej.
Te PiSowskie k... oczywiście wyłożą kasę
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
A o czym to ma być? Co Cię tak bulwersuje w jego przyszłym filmie?
.

Odpowiedz
O przemocy domowej. W sumie ciekawy temat. Pewnie dobrze wpasuje się tutaj styl Smarzola. Już możecie klecić fabułę na forum, tak jak z tym Szkolnym filmem :)

Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Do takich rewelacji jest temat Zapowiedzi :).

Odpowiedz
Kolejny film Smarzola o złych pozbawionych empatii ludziach robiących jeszcze gorsze rzeczy? Dziękuję. Rzygam już :P

EDIT: OGUPEE dobrze prawi. Niech ktoś dobry zorganizuje przeprowadzkę tych postów.

Odpowiedz
(11-10-2022, 19:04)OGPUEE napisał(a): Co do strony fabularnej to właściwie ciężko byłoby mi zaliczyć do jakiegoś konkretnego gatunku. Niby minus., ale czepiać się nie zamierzam.

A tego to nie rozumiem. Pytam całkiem poważnie - dlaczego fakt, że nie możesz zaliczyć filmu do konkretnego gatunku, to minus? Jeżeli jakiegoś wytworu sztuki (a film to przecież sztuka) nie mogę przyporządkować do konkretnej szufladki, to świadczy to na jego niekorzyść?

Co ludzie mają z tą potrzebą klasyfikacji wszystkiego? Ja już od kilkunastu lat wręcz nie uznaję podziału gatunkowego i do każdego filmu/książki podchodzę po prostu jak do dzieła samego w sobie i nie obchodzi mnie, gdzie taki film czy książkę można by przyporządkować w jakimś podziale. Dzięki temu nie czuję zawodu jak liczne marudy na Filmwebach i innych takich, co często zrzędzą, że "jak na horror za mało straszne, jak na komedię za mało śmieszne".

Odpowiedz
100% zgody. Ludzie narzekający na to, że nie można filmu prosto przypisać do konkretnego gatunku powinni mieć jakiś zakaz oceniania, czy coś w tym stylu :p

Odpowiedz
Kariera Nikosia Dyzmy - w końcu całość nadrobiona. Książki nie czytałem, ale wiadomo że adaptacja dość mocno zmieniona, ponieważ akcja dzieje się współcześnie. Ale pololniści w tym przypadku chyba nie płakali, bo Dołęga-Mostowicz to nie Słowacki. Zaś książka jechała po bandycie po Bezdan... pardon! Wielkim i Zasłużonym Polaku, więc tym bardziej można zmieniać treść. Zresztą to nie problem, bo poziom cwaniactwa i skorumpowanych elit polskich nie zmienił się od czasów sanacji. I całkiem Bromskiemu się udaje ta sztuka - przerysowane nieco, ale spokojnie wierzę, że politykierzy się tak zachowują. Także aktorsko jest bardzo dobrze. Niestety, sporo jest symptomów kiepskiego kina - zdjęcia najwyżej poprawne, nagości i seks (bo to był często ówczesny znak rozpoznawczy polskiego kina) i czuć, że bardziej to jedzie na popularności Kilerów, bo Pazura z marchewkową fryzurą w roli głównej i są piosenki Elektrycznych Gitar.

5/10

Odpowiedz
Kariera Nikosia to niestety tylko cień oryginału - tak mam tu mam na mysli książkę, jak i w moim mniemaniu lepszą niż książka wersję z Wilhelmim. Wersja z Wilhelmim to znakomite, ponadczasowe dzieło, które nie jest tylko prostą komedyjką i satyrą, jak "Nikoś".

Odpowiedz
To prawda. To jeden z tych właśnie przykładów kiedy, w tym wypadku serial jest dużo lepszy od książki, która jest znośnym czytadłem i nic więcej, podczas gdy serial z Wilhelmim to arcydzieło. Na "Karierę Nikosia" szkoda czasu. Taki lepszy poziom przeciętnego, polskiego kabaretu.

Aha i ciężko powiedzieć, że książka jechała po "Wielkim Polaku", a sam Dołęga odżegnywał się do sprowadzania tego do prostej satyry na "sanację".
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Też byś się odżegnywał po tym, jak nieznani sprawcy spuścili ci srogi wpierdziel akurat po publikacji artykułów krytykujących obóz rządowy :).

Odpowiedz
No więc najprościej przeczytać i samemu wyrobić sobie zdanie :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Niepochowany - co prawda to bardziej węgierska produkcja, ale Polska też miała swój wkład, a rolę główną zagrał Polak. Typowa telewizyjna hagiografia poprzetykana z powodu braku budżetowych archiwalnymi nagraniami. Gdy Imre trafia do aresztu, robi się lepiej - klimat paskudnego więzienia i osaczenia, choć trochę nadal to Przesłuchanie dla ubogich. Mimo to, ogląda się nieźle. Dobre role Nowickiego i tych co grali sędziego oraz lekarza.

Polski dubbing chujowy. Brzmi on jak do serialu animowanego, a też nie pomagają ci wszyscy możliwi dostępni aktorzy dubbingowi w obsadzie. Istnym kuriozum jest lektor podłożony pod słyszalne archiwalne nagrania, zamiast pełnego podłożenia głosu (nawet może być nim Gudowski). To samo zrobiono z Janosem Kadarem (też ukazany materiałami archiwalnymi), który jest lektorowany przez Jarosława Domina. Kłapy też słabo dopasowane, co widać po ruchach warg Nowickiego i Frycza, którzy dubbingowali samych siebie (i wypadli najlepiej).

6,5 / 10

Odpowiedz
Ostatnia Wieczerza

Dzisiejsza netflixowa premiera. Polski horror (!) satanistyczny (!!), w dodatku... całkiem udany (!!!). Tym bardziej zaskakujace zważywszy na fakt, że za reżyserię odpowiada typek od koszmarnego "W lesie dziś nie zaśnie nikt". W tamtym filmie nieudolnie hołdował slasherom, w swoim najnowszym stawia jednak na stuprocentową powagę (choć w pewnym momencie pojawia się nawet udany akcent komediowy), przygnębiający klimat i groteskową historię osadzoną w murach klasztoru. Za grosz w tym oryginalności, ale realizacja jest w zasadzie bez zarzutu, akcja dość wciągająca, atmosfera budowana w umiejetny sposób, a Kowalski na deser serwuje znakomite zakończenie, za które dodaję punkcik do oceny. W swoim podgatunku rzecz zdecydowanie warta uwagi.

Odpowiedz
(27-10-2022, 23:22)nawrocki napisał(a): Tym bardziej zaskakujace zważywszy na fakt, że za reżyserię odpowiada typek od koszmarnego "Placu zabaw".
Poprawione :]. 

A Kowalski widzę, odnalazł się w horrorach. Good for him i życzę powodzenia. Zapewne wielu jego wykładowców załamuje ręce, że zamiast angażować się w ważną tematykę to woli babrać w jakimś podłym gatunku. Bad for them.

Nie zdziwiłbym się, gdyby Kowalski z Placem zabaw zrobił to samo co Pasikowski ze Staśkiem - by udobruchać gusta snobów to wpierw nakręcił wręcz stereotypowego snuja dla jaj, by potem robić co dusza zapragnie.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dystrybucja polskich filmów na świecie Pai-Chi-Wo 9 2,906 04-10-2018, 19:45
Ostatni post: Pai-Chi-Wo
  Efekty dźwiękowe w polskich filmach... pawian 25 9,201 08-08-2007, 08:31
Ostatni post: Massimo



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości