Sequele "Avatara" (2022-2027?), reż. James Cameron
To jest zresztą jakiś paradoks z punktu widzenia odbiorcy. CGI miało w założeniu 2 cele główne:
- pozwolić puścić lejce wyobraźni już do końca
- obniżyć koszty produkcji

I w zasadzie na obu polach poległo. W przypadku pierwszego punktu, to jeszcze można niektórych rzeczy bronić, bo takie cuda jak Davy Jones pewnie nie byłyby realizacyjnie realne na takim poziomie, ale to chlubne wyjątki. Natomiast w kwestii kosztów, okazuje się, że te całe render farmy kosztują dużo więcej od wielkich plenerowych zdjęć z tysiącami statystów, przy czym dają gorsze efekty. No i kompletnie zabijają magię kina. Jak się ogląda making offy nawet z takiej trylogii LOTR, nie wspominając o starszych rzeczach, to można się zachwycać kreatywnością ekipy, wysiłkiem, mega fajnymi patentami na planie. A teraz? No w kompie można wyrenderować wszystko i każdy o tym wie. O czym tu opowiadać w zasadzie? Przy okazji kosztuje to fortunę, która gdzieś się rozmywa, bo już powszechną wiedzą jest, że pracownicy tych firm od efektów są marnie opłacani, mimo ogromnych umiejętności, a dodatkowo pracują pod chorą presją.

Kiepskie zjawisko
.

Odpowiedz
(19-12-2022, 15:38)srebrnik napisał(a): W momencie premiery to chyba był rekord pod względem wysokości samej gaży. Nie chodzi mi o ogólny zarobek na filmie, tylko gołą wypłatę. Wiem, że taki Cruise za M:I zarabia pewnie i ze 3x więcej, ale on głównie kosi na udziale w zyskach.

W każdym razie dołączę się do Was z opinią, że po tym filmie kompletnie nie widać budżetu. Nic a nic

W owym czasie rekord oscylował w okolicach 35 baniek za standardową gażę, ile dokładnie dostał Depp to ciężko stwierdzić, bo różne są informacje, ale ta kwota to jest z pewnością w dużym stopniu procent z zysków, jak sprawdzam różne listy rekordowych gaż to nie ma tam tego filmu.

Odpowiedz
Nie jest to pewnie temat wart wielkich poszukiwań, ale tutaj podali, że 35 baniek wtedy było wypłatą, więc właśnie w okolicach tego rekordu:
https://web.archive.org/web/20110528104004/http://www.vanityfair.com/hollywood/features/2011/03/hollywood-top-earners-201103?currentPage=3

Cytat:$35 million: Pirates of the Caribbean: On Stranger Tides (up-front money for starring in next installment of Jerry Bruckheimer’s waterlogged but ludicrously profitable franchise)

Wikipedia by potwierdzała, że to wtedy był rekord jak chodzi o gołą gażę:
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_highest-paid_film_actors
.

Odpowiedz
(19-12-2022, 15:49)Craven napisał(a): Widać ale to są jakieś absurdy. Koniec końców to animka z pewnym udziałem aktorów. Skoro powołujemy się na piratów to tam było na pewno sporo lokacji, to oznacza wożenie całej ekipy i da facto małego miasteczka filmowego, budowanie statków, ruchomych pokładów itd. Co masz w Avatarze? pewnie jakiś ruchomy set łodzi, a poza tym to green box, czasem zalany wodą.
CGI wiemy, że to farmy niedopłacanych ludzi, więc zrozumiem budżet do 300 baniek, później to już jakieś wały muszą być. No chyba, że te 460 za dwa trzygodzinne filmy. 230 od sztuki, niechby i było.
Ale prawdy pewnie nie poznasz, szczególnie, że może tam być dużo robienia wałów pod podatki.



Avatar nie mial przy okazji jakichs obnizek/odpisek podatkowych od rzadu Nowej Zelandii?
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Po wczorajszym seansie musiałem nieco chłonąć, zeby przemyśleć jaką ocenę mógłbym dać filmowi.

Ogólnie obraz Camerona bardzo mi się podobał, nie spodziewałem się za wiele a jednak historia mnie wciągnęła i zainteresowana. Tak wiem, że to wszystko już b ło tylko w innym wydaniu, ale w sumie co z tego, jeśli działa to na ekranie.

Quaritch oczywiście najlepsza postać, dzieciaki zapadają w pamięc - zwłaszcza przeurocza Kiri, a przy wiadomej scenie zrobiło mi się smutno. Jake Sully to nadal taki swojski chłop, który teraz musi dojrzeć do tego by zamiast uciekać przed problemami/niebezpieczeństwem stawić im czoła.

W sumke widać tutaj nieco podobnych wątków co w nowej trylogii Planety Małp, ale nieszczególnie mnie to dziwi biorąc pod uwagę współscenarzystów Camerona.  

Skala wydarzeń jest mniejsza niż w jedynce a mimo końcowe starcie zaangażowało mnie bardziej niż bitwa na końcu jedynki, przy czym dodam, że pierwsza częśćnie bardzo mi podpasowała i uważam ją tylko za film "dobry" taki 7 na 10, kontynuuacji daje 8 na 10 i z niecierpliwością czekam na następne części.

Co do sceny, która mnie zachwyciła i spowodowała opad szczęki, to jest to zdecydowanie powrót ludzi na Pandorę - czuć moc ludzkiej technologii.

Bardzo zainteresowała mnie też uwaga generał Armond skierowana do Quaritcha, że Ziemia umiera i Pandora ma być nowym domem dla ludzkości. Czyli stawka w kolejnych filmach znacznie się zwiększa, bo na 100% ludzie będą chcieli terramorfować księżyc a przez to zniszczyć Eywę. Biorąc pod uwagę większą obecność Ziemian na Pandorze nie mogę się doczekać większej ilości ludzkich wątków, te 15 minut na początku filmu (nie licząc statku ofc) to zdecydowanie za mało.

Odpowiedz
(19-12-2022, 21:42)Scheckley napisał(a): Jake Sully to nadal taki swojski chłop, który teraz musi dojrzeć do tego by zamiast uciekać przed problemami/niebezpieczeństwem stawić im czoła.

To coś jak w jedynce :p

Odpowiedz
Niby tak, ale widać też nieco, że Sully dojrzał jako "człowiek" jest w końcu ojcem, który jest odpowiedzialny za los całej swej rodziny. Fakt faktem Cameron nie pogłębił zbytnio Jake'a, ale według mnie sprawdza się to w filmie.

Zasadniczo można też dodać, że Lo'ak to zremakeowany Sully - nieco wyrzutek, chodzący własnymi ścieżkami, w którym zakochuje się córka wodza (Tsireya).

Odpowiedz
(17-12-2022, 14:04)zombie001 napisał(a): Myślę też, że nie ma szans, żeby Quaritch został złolem na wszystkie filmy. To nie będzie pewnie tak, że przyjedzie na stronę Jake'a ale coś czuję, że prędzej czy później i jego RDA kopnie w dupę.

Niemal na bank przejdzie Uśmiech On już tutaj nie był w zasadzie złolem, jest też mocno podkreślone że jest faktycznie inną osobą więc uczynki Quaritcha 1 z pierwszej części nie obciążają Quaritcha 2.

No i duplikuje tu wątek Sully'ego z pierwszej części - żołnierz wysłany na misję w ciele Avatara ma działać przeciwko Na'vi a w końcu...

Odpowiedz
w USA TG: Maverick był np. w 4 735 kinach a Avatar "tylko" 4 202 - było to tłumaczone dlaczego tyle mniej?

Odpowiedz
Może Cameron miał jakieś wymagania techniczne co do projekcji i odpadł jakiś % najstarszych kin? Taka luźna myśl, nie mam pojęcia czy tak było.

Odpowiedz
Podejrzewam, że ze względu na długość trwania filmu. Chcieli trochę zostawić dla innych co jeszcze puszczają.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Wczoraj nie miałem czasu więc dzisiaj kilka uwag po seansie.

Cameron w dalszym ciągu pojęcie sequela rozumie coś w stylu Terminatora 2.. więc w sumie nie wiem co tutaj dla kogoś może być spoilerem a co nie.

Generalnie najbardziej wybija mnie "z rytmu" początek filmu bo.. ludzie wracają na Pandorę i... mamy przeskok gdzie już się wszędzie panoszą. Łowią wieloryby, zbudowali pociąg, biały człowiek znowu rządzi a niebieski człowiek gdzieś tu zepchnięty walczy o swoje.

Trochę w tym momencie nie bardzo wiadomo jak ten świat, stosunki międzygatunkowe wyglądają i serwuje się nam tu różne rzeczy na zasadzie "znienacków".

Aczkolwiek westernowa adaptacja napadu Indian na pociąg bardzo sympatyczna.

Mam pewien problem z Quaritchem bo..on jest antagonistą a



Wielorybek jest fajny.

Polinezyjczycy są fajni. Aż dziwne że Dłejn się nie załapał na wodza.

Ale generalnie wątek poznawania ludu, środowiska w jedynce lepiej wypada dzięki relacji Jake/Neytiri.

To co wciąż robi na mnie gigantyczne wrażenie to dopracowanie poruszania się tych stworzeń. Czy latające, czy biegające, czy - tutaj - pływające. Niesamowite.

W miarę ciekawy jest wątek Kiri (która zresztą razem ze Spiderem zapowiadają się tutaj na najważniejsze postacie). Acz najprawdopodobniej okaże się




Jak dla mnie 8/10, bardzo przyjemnie spędzony czas Uśmiech

Odpowiedz
W ogóle wie ktoś może, co się stało z tym wielkim pomarańczowym latającym jebadlem Żejka Suliego? Bo albo mnie coś ominęło albo się w ogóle o tym nie wspomina a nie przypominam sobie, żeby go odjebali pod koniec poprzedniej części (?).

Bo film ogólnie taki ło, będzie z tego idealne dzieło dla całej rodziny pod niedzielnego kotleta za parę lat.

BTW - scena "wielorybnicza" dużo lepsza w "The North Water".
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Odleciał w siną dal w jedynce.

Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Aha, czyli po prostu wziął i zniknął, jak ci Maorysi w trakcie bitwy w dwójce Uśmiech
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
No Jake go wypuścił. W sensie co miał z nim zrobić? W jedynce to miał być głównie symbol, bo Jake został dzięki niemu Toruk Makto i zjednoczył kilka klanów dla większej sprawy.

Wygrali bitwę, a bestia poleciała w dzicz, gdzie jej miejsce.

Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Nie wiem, latać na nim tak jak lata na tym mniejszym zielonym? Znaczy że na zielonym może bo mniejszy, mniej je i nie zajmuje aż tyle miejsca w garażu czy jak to jest? Ogólnie myślałem, że ta więź była tam między nimi jakaś głębsza przez to połączenie a nie tylko na jedną bitwę i nara.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Więź z zielonymi bestiami jest na całe życie. Duże czerwone to raczej jednorazowe, krótkie epizody.

Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Ale to jest gdzieś w filmie wyjaśnione? Bo np. te zielone też znikają w drugiej części sequela, tylko Neytiri sobie jednego zostawia, bo Żejk woli np. na rybie latać.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Tam generalnie chodziło o to że Jake nie chciał cały czas mieć "chwały" Toruk Makto tylko sobie normalnie żyć.


Znając logikę filmów, trzeba będzie znowu zjednoczyć klany w finale czy cuś Oczko

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Titanic (1997) reż. James Cameron Danus 387 71,081 15-05-2026, 18:45
Ostatni post: simek
  Aliens (1986) reż. James Cameron Mental 630 131,476 07-05-2026, 17:16
Ostatni post: Bucho
  James Cameron i poziom jego filmów Anonymous 685 127,704 01-04-2026, 17:57
Ostatni post: zombie001
  The Terminator (1984) / Terminator 2: Judgment Day (1991) reż. James Cameron KubaG 1,486 304,440 26-03-2026, 14:47
Ostatni post: Nemo
  The Abyss (1989) reż. James Cameron Danus 185 25,112 30-03-2025, 15:10
Ostatni post: Danus
  Avatar (2009) reż. James Cameron koronex1989 5,787 500,891 12-12-2022, 15:43
Ostatni post: zsuetam
  Titanic: The Final Word with James Cameron military 4 3,047 07-07-2014, 14:31
Ostatni post: Juby



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości