Sequele "Avatara" (2022-2027?), reż. James Cameron
Po świętach chyba się w przejdę drugi raz, to się przyjrzę co z tymi zielonymi bestiami. Ale na bank gdzieś tam w tle są. Przecież to nie jest tak, że rodzina Sullych ich się wszystkich pozbyła.

Tonawari kazał im się dostosować, to się dostosowywali. I tyle. Akurat, że Neytiri miała to w d*****, to nic szczególnie dziwnego, biorąc pod uwagę jej stosunek do opuszczenia swojego domu.


Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(21-12-2022, 00:27)slepy51 napisał(a): Aha, czyli po prostu wziął i zniknął, jak ci Maorysi w trakcie bitwy w dwójce Uśmiech


Yep, Maorysi sie zawineli, tak jak ta cala pandorska matka natura, ktora mimo tego, ze jedynce pokonala ludzi, bo dowiedziala sie od Jake’a co jej grozi, w tej czesci kompletnie olala temat. Olal temat tez Jake i cala reszta klanow, gdzie bawili sie co najwyzej w indianska wojne podjazdowa.

OScenariuszowo (dziury fabularne, dialogi) Avatar 2 to jest miejscami bieda w chu. Szkoda, bo tu naprawde byl potencjal (postac Weaver, Quatrich), ktory poki co kompletnie nie zostal wykorzystany, a to co najfajniejsze i najciekawsze zaledwie liznieto.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Jak dla mnie klany i Jake nie tyle olały sprawy, co po prostu ludzie przywalili teraz z dużo większą mocą, więc zdecydowano się na bezpieczniejszą taktykę i takie partyzanckie bitewki.

Co do Eywa to już w jedynce Neytiri mówi, że ona nie staje po niczyjej ze stron. Fakt, ostatecznie pomaga, ale to jednorazowa sprawa. Ona już pewnie Navi nie pomoże. Jak rozumiem w zastępstwie Eywa dała im swojego wojownika - Kiri - która przecież wykazuje dokładnie tą samą moc sterowania naturą, co Eywa.

Znikającą armię zwalam na skopany montaż, a nie babol scenariuszowy. Zwiali jak zaczęło robić się gorąco. A że trochę nieumiejętnie to pokazano, to inna rzecz.


Jim dawaj tego ~4h cuta!

Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(21-12-2022, 02:17)Bucho napisał(a): Yep, Maorysi sie zawineli, tak jak ta cala pandorska matka natura, ktora mimo tego, ze jedynce pokonala ludzi, bo dowiedziala sie od Jake’a co jej grozi, w tej czesci kompletnie olala temat. Olal temat tez Jake i cala reszta klanow, gdzie bawili sie co najwyzej w indianska wojne podjazdowa.

Pandorska matka natura w jedynce broniła neonowej/światłowodowej wierzby. Po tym jak Jake podłączył się do DrzewNetu i powiedział, że ludzie jadą spalić i zgwałcić. Także teges. A w dwójce to nie był atak ludzi na święte drzewko tylko potyczka dużej łodzi z wielorybami i porwanie jakichś smarkaczy. Zupełnie nie ta skala. Stałe osiadłości Ziemian pewnie są wciąż traktowana jak rak i dlatego nowa baza jest otoczona pasem ziemi niczyjej.

Czerwone jebadło zostało uwolnione bo "Toruk Makto was no longer needed" i sobie poleciało w kierunku zachodzącego słońca. Neytiri lata na swoim smoku bo jest true leśną babką, Jake pewnie cisnął na rybie, żeby robić pozory asymilacji.

Przy okazji mega szacun dla Quaricha, że nie dość, że sobie przygarnął własnego smoka, to że też był w stanie na nim nurkować jak pro. Szkoda, że nie ma tutaj tak twardzielskich akcji jak "mask on" i wykopanie drzwi w bazie, żeby postrzelać do uciekinierów, ale wciąż koleś podnosi poziom filmu.

Odpowiedz
Panowie, wieki nie widzialem jedynki, ale jezeli dobrze pamietam to nie chodzilo przeciez tylko o samo drzewko, ale ogolnie o planete, flore i faunę - Jake przekazal, co grozi, planeta zareagowala.

No wiec skoro Eywa zadzialala kiedy ludzie napierdalali za pierwszym razem to przeciez to nie ma kompletnie sensu, ze nie robi tego za drugim razem, gdy ludzie robia jeszcze wiekszy Sajgon.

I wytlumaczenie, ze Ewya pomaga kiedy sama chce mialo sens w jedynce, ale skoro finalnie pomogla to w tym momencie tez powinna pomoc. I znowu, proba tłumaczenia braku reakcji faktem, ze ona niby robi co tam chce to po prostu tlumaczenie scenopisarskiego lenistwa oraz olewactwa ze strony Camerona i spolki.

Cameron kompletnie pominal ten watek, bo tak mu bylo wygodnie i wyraznie chcial opowiedziec swoja nowa historie, po czesci odcinajac sie od ustalonych w pierwszej czesci zasad Swiata, ktory sam zbudowal.

W dwojce jest masa scenariuszowego olewactwa, uproszczen i jednozdaniowej ekspozycji. Dla mnie to jest straszna bieda, patrzac jak sprawnie Cameron potrafil dawniej „budowac” rozne filmowe swiaty.

O wiele lepszym motywem byloby pokazanie Na’vi odcietych od tego drzewka, jaki ma to na nich wplyw i ludzi, ktorym w jakis sposob udalo sie sparalizowac wplyw Matki Natury, chociazby na jakims tam terenie.

Umowmy sie, Avatar 2 ma ladne widoczki i przyjemna, choc ograna historie w skali mikro, ale kompletnie olano potencjal, ktory niosl ze soba powrot ludzi na Pandore i dalej rozbudowywalby mitologie tego Swiata, oraz historie bohaterow znanych z pierwszej czesci.

Jasne, pokazano cos innego, moze pokaza reszcze w nastepnych czesciach, ale oceniam to, co wysmazyl Cameron teraz.

Czterogodzinna wersja Avatara w 2/3 bedzie miec po prostu wiecej widoczkow i New Age panteizmu.

I znowu, mi sie A2 podobal za to czym jest, ale to jest film, ktory zdecydowanie mogl byc duzo lepszy.

Natomiast jest nadzieja, ze A2 to rzeczywiscie film pomost i w A3 Cameron przestanie sie palowac w samouwielbieniu oraz przestanie kazac nam zachwycac sie widoczkami i zawiaze tutaj historie na miare potencjalu, ktory drzemie w tym Swiecie. Wiecej Quaritcha, wiecej ludzi, wiecej fabuly, mniej lunaparkowej przejazdzki.


@@@

Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(21-12-2022, 10:58)Bucho napisał(a): Natomiast jest nadzieja, ze A2 to rzeczywiscie film pomost i w A3 Cameron przestanie sie palowac w samouwielbieniu oraz przestanie kazac nam zachwycac sie widoczkami i zawiaze tutaj historie na miare potencjalu, ktory drzemie w tym Swiecie.

Pamiętam, jakby to było wczoraj: po drugim "Matriksie" ludzie - zarówno recenzenci, jak i zwykli zjadacze chleba - mówili sobie, że no, są niedociągnięcia, ale to taki film, który ma być łącznikiem z trzecią częścią, właściwie to takim do niej wstępem, dopiero trójka naprawdę dołoży do pieca. Potem przyszła trójka i miny wszystkim zrzedły.

Odpowiedz
No ja sie jak najbardziej obawiam, ze to wszystko moze pojsc w takim wlasnie kierunku. Roznica taka, ze drugi Matrix byl przekombinowany pod wzgledem historii/scenariusza, a Avek2 jest zwyczajnie zbyt uproszczony.

Sequele Matrixa po latach zreszta zyskuja, ale to bardziej zasluga/wina biedy, ktora panuje w wspolczesnych Hollywoodach.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Craven napisał(a):Neytiri lata na swoim smoku bo jest true leśną babką, Jake pewnie cisnął na rybie, żeby robić pozory asymilacji.

Ja wiem, czemu oni to robią bo to nie jest scenariusz, który trzeba by komuś tłumaczyć (Cameron sam to robi młotkiem), tylko zastanawiam się, co się z tymi smokami stało? Przecież naturalnie one żyją sobie tam na tych podniebnych skałach, a tu nagle trafiają do wodnego świata razem z naszymi bohaterami i znikają, bo tak jest wygodniej panu reżyserowi.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Tak se czytam te Wasze posty i dochodzę do wniosku, że co prawda fabuła drugiej części jest prosta jak w pierwszej, ale za to przynajmniej bez sensu Uśmiech

Odpowiedz
Heh, ja pamietam, że szedłem na Matrixa 3 mówiąc sobie, że gorszy niż dwójka nie będzie... Nie doceniłem Wachowskich.

Im dłużej po seansie, tym mocniej mam przekonanie, że jest tu sporo biedy, nawet nie tyle scenariuszowej, co nie ma tu takiego potencjału powtórek, scen wartych zapamiętania.

Mija kilka dni od seansu i mam wrażenie, że prawie nic z tego nowego ekosystemu nie zapadło mi mocno w pamięć. Jasne, jest ta pierwsza sekwencja, kiedy wskakujemy pod wodę z dzieciakami, ale nawet tam rafa wydawała się mocno niebieska.
Im dłużej o tym myślę tym dziwniejsze to mi się wydaje. Ziemskie rafy są bardziej pstrokate. Tu dostajemy tych kilka ujęć dziwnych zwierzaków i tyle. Potem są generalnie małe plezjozaury, latające rybki i mądre wieloryby.
A pierwszy Avatar? Jestem pewien, że większośc łatwo przypomni sobie więcej niż trzy stworki, nawet jeśli to były rzeczy typu "zmieszajmy nosorożca z rekinem-młotem. Dżungla była pełna bardzo różnorodnej roślinności, egzotycznych roślin, na każdym ujęciu roiło się od owadów, trawa świeciła pod dotykiem.
Trochę smutno mi na myśl, że rodzinka Sullych uznała, że rafa to ich nowy dom.

Myśląc o pierwszej części mam przed oczami jednak całkiem sporo scen. Pierwsze starcie z dżunglą kończące się skokiem do wody, rozwałka home tree, cała masa sekwencji z bitwy Dragon siejący na prawo i lewo, prom kosmiczny guzdrający się między skałami z zasiekami na dachu, sekwencje tych wietnamskich helikopterów w walce, atakowane przez stworki ścigające je między drzewami, zajebiste mechy, napierdzielanka z Quarichem, klimat tej małej bazy w górach...

Odpowiedz
No ale czy nie było tak, że w jedynce dżunglę i jej cały ekosystem król James wzorował na rafie koralowej? Może tym razem zrobił na odwrót? Oczko

W ogóle mnie to się wydaje, że Cameron to by chciał, żeby widz nie zawracał sobie głowy tymi wszystkimi skrótami/schematami/dziurami fabularnymi a usiadł w kinowym fotelu i przez trzy godziny zachwycał się, jak zajebiście udało się wyrenderować wodę, w sensie, że wygląda jak prawdziwa. No super, tylko że woda, nawet najlepiej wyrenderowana, wygląda jak.. no właśnie, woda, i nie zachwyca sama w sobie. No a cała reszta (Na'vi itp.) już była nie tylko u niego ale i w innych filmach, bo na mnie np. dużo większe wrażenie do dziś robią małpiszony z "War for the Planet of the Apes" niż cokolwiek co tutaj król James nam wysmażył i pokazał, tak samo jak różniaste prehistoryczne zwierzaki i ekosystemy w "Prehistoric Planet".

A jak oddzielimy te wszystkie wodotryski wizualne to co nam tutaj tak naprawdę ciekawego zostaje do oglądania? No niewiele, teen drama w stylu "Uwolnić Orkę"/"Flippera" i powtórka z rozrywki z poprzednich filmów Camerona.

Bucho napisał(a):No ja sie jak najbardziej obawiam, ze to wszystko moze pojsc w takim wlasnie kierunku. Roznica taka, ze drugi Matrix byl przekombinowany pod wzgledem historii/scenariusza, a Avek2 jest zwyczajnie zbyt uproszczony.

Podejrzewam, że tak właśnie będzie, bo król James już niestety tak bardzo, nomen omen, odpłynął w tym swoim samouwielbieniu i miłości do wody, że już nawet nie zauważa, że żadnych głębin to on tutaj raczej nie odkrywa a bardziej tapla się ze swoimi przytakiwaczami i tymi wszystkimi hi-tech zabawkami za 500 mln w zwyczajnej, filmowej kałuży.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
@Craven & @Slepy, tak wlasnie jest.

Avatar 2 to fajna przejazdzka i gdy sie siedzi na tej karuzali to jest super i w ogole, ale po zejsciu z niej malo sie z tego wszystkiego pamieta, bo wszystko sie zlewa. Avatar 2 nie ma jakichs wyjatkowych, zapadajacych w pamiec scen, nie ma kutlowych momentow, jest tylko rozciagniety w czasie "experience", ktory imo w nastepnych seansach bedzie miejscami po prostu nudzic.


Mocno sredni film, ale naprawde fajne kinowe doswiadczenie, ktore znowu, szybko wylatuje z glowy. Szkoda, bo potencjal przeciez tu byl na naprawde zajebista kontynuacje. Powinni zatrudnic kolejnych dziesieciu scenarzystow, moze udaloby im sie napisac jakas ciekawa i trzymajaca sie kupy historie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
No właśnie, tyle tylko, że już nawet ta przejażdżka sama w sobie wrażenia nie robi, bo to wszystko było 13 lat temu i wypadałoby, żeby król James tym razem coś ciekawego do tego gara "ochów i achów" mimo wszystko dorzucił. No a on wziął i dorzucił wyrenderowaną za kilkaset milionów dolarów, naturalnie wyglądającą... wodę. Kurtyna.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
(21-12-2022, 14:45)Bucho napisał(a): Avatar 2 nie ma jakichs wyjatkowych, zapadajacych w pamiec scen, nie ma kutlowych momentow, jest tylko rozciagniety w czasie "experience", ktory imo w nastepnych seansach bedzie miejscami po prostu nudzic.

Mnie już pierwszy "Avatar" nudził w środkowej części i to nawet nie przy powtórkach, ale już za pierwszym razem :/

Aha, no i jak się w końcu okazało? Bo niektórzy tu pisali, że zwiastuny pokazują mało ciekawych i efektownych rzeczy, bo pewnie James wszystko, co najlepsze, chce zostawić na seans. Więc... zostawił?

Ja już dawno pisałem, że mi się to wydaje po zwiastunach ubogie w porównaniu do dżungli z pierwszej części, bo pokazywali tylko jakieś plezjozaury i wieloryby, i wszystko było do porzygu niebieskie. I zrzędziłem, że mógłby właśnie James zainspirować się rafą koralową i wrzucić jakiś barwniejszy zwierzyniec. Ale po wypowiedziach kolegów powyżej wnioskuję, że jednak chyba zwiastuny dobrze odzwierciedlały film?

Odpowiedz
Dobrze.
Ale panowie, przecież potrzebne były trzy godziny seledynowego niczego żeby utworzyć most do superduperzajebistej trójki która będzie leczyć raka i niepokalanie zapładniać kobiety na widowni.

Odpowiedz
Potencjal na to, zeby trojka byla zajebistym filmem oczywiscie jest, sek w tym, ze to bardzo watpliwe, zeby Cameron dostarczyl w tej materii, patrzac w jakim kierunku poszedl w A2.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
https://www.newsweek.com/avatar-faces-calls-boycott-over-accusations-racism-1768217

Szybko poszło Uśmiech

[twitter]https://twitter.com/asdza_tlehonaei/status/1604571538409525249?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1604571538409525249%7Ctwgr%5E14545b37cc43bc6f1b4a025a8ddfdf4dfcd2ba02%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.newsweek.com%2Favatar-faces-calls-boycott-over-accusations-racism-1768217[/twitter]
Ta pewnie się wścieka, że Dżejms zawłaszczył kulturę kaszalotów ( he he he xD)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Zaraz, przecież Lakotowie byli z Wielkich Równin. Co to ma wspólnego z kulturą pseudo-pacyficzną z A2?

Odpowiedz
(21-12-2022, 10:58)Bucho napisał(a): Panowie, wieki nie widzialem jedynki, ale jezeli dobrze pamietam to nie chodzilo przeciez tylko o samo drzewko, ale ogolnie o planete, flore i faunę - Jake przekazal, co grozi, planeta zareagowala.

No wiec skoro Eywa zadzialala kiedy ludzie napierdalali za pierwszym razem to przeciez to nie ma kompletnie sensu, ze nie robi tego za drugim razem, gdy ludzie robia jeszcze wiekszy Sajgon.

I wytlumaczenie, ze Ewya pomaga kiedy sama chce mialo sens w jedynce, ale skoro finalnie pomogla to w tym momencie tez powinna pomoc. I znowu, proba tłumaczenia braku reakcji faktem, ze ona niby robi co tam chce to po prostu tlumaczenie scenopisarskiego lenistwa oraz olewactwa ze strony Camerona i spolki.

Cameron kompletnie pominal ten watek, bo tak mu bylo wygodnie i wyraznie chcial opowiedziec swoja nowa historie, po czesci odcinajac sie od ustalonych w pierwszej czesci zasad Swiata, ktory sam zbudowal.

No niezupełnie. Dlatego Quaritch i jego ludzie pojawiają się w formie avatarów. Bo ludzie w lesie i powietrzu są atakowani przez zwierzęta, wioska Sully'ego to ma w ogóle przez to potężną ochronę powietrzną. Ale Quaritcha i jego ludzi nie atakują. Domyślnie dlatego też Quaritch i jego ludzie latają na Ikranach.

Dlatego Sully tak się wystraszył i nawiał z rodziną.

Odpowiedz
Sa atakowani tylko gdy zblizaja sie w dany rejon i tylko przez latajace jebadla. Ucieczka rodziny, cala logika za tym stojaca tez jest grubymi nicmi szyta.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  James Cameron i poziom jego filmów Anonymous 685 127,380 01-04-2026, 17:57
Ostatni post: zombie001
  The Terminator (1984) / Terminator 2: Judgment Day (1991) reż. James Cameron KubaG 1,486 303,348 26-03-2026, 14:47
Ostatni post: Nemo
  Titanic (1997) reż. James Cameron Danus 384 70,487 15-03-2026, 14:16
Ostatni post: Gieferg
  Aliens (1986) reż. James Cameron Mental 625 130,918 03-08-2025, 20:48
Ostatni post: Dr Strangelove
  The Abyss (1989) reż. James Cameron Danus 185 24,914 30-03-2025, 15:10
Ostatni post: Danus
  Avatar (2009) reż. James Cameron koronex1989 5,787 499,722 12-12-2022, 15:43
Ostatni post: zsuetam
  Titanic: The Final Word with James Cameron military 4 3,037 07-07-2014, 14:31
Ostatni post: Juby



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości