Krótko o polskich filmach
Ja też rzadko kiedy schodzę poniżej pewnego pułapu jeśli chodzi o oceny no ale praktycznie nigdy nie oglądam filmów w ciemno. Oglądam praktycznie tylko filmy w przypadku których podejrzewam że mi się chociaż trochę spodobają albo takie które już kiedyś widziałem i wiem że je lubię.

Jedyne filmy które obejrzałem stosunkowo niedawno i które były mocno do dupy to 65 i Revolver Ritchiego.

Odpowiedz
Zacząłem wczoraj oglądać owe dzieło i to co uderza to telewizyjny wygląd tego filmu. Sceny rodem z Indiany Jonesa, a yebie to taką taniochą, ze głowa mała. Od razu widać, że to polski film. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale polskie filmy mają taki specyficzny look, że od razu wiadomo, że to nasze. My mamy jakieś inne kamery czy o co chodzi? Jakieś inne programy do montażu i kolorowania?

Polski Indiana biegnie po belkach i goni Jacka Belera, a wygląda to jak film ogarniętych youtuberów.

Dzisiaj dokończę resztę, została mi godzina. Generalnie mehowy film, ale Mateusz Janicki całkiem spoko w roli tytułowej.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
No ja na pewno nie dokończę. Żona zaczęła oglądać na zasadzie zobaczmy, ale po 20 minutach każdy się zajął swoimi rzeczami i "zmieniliśmy kanał".
Kurde, no to jest dokładnie jak pisze Pelivaron. jakby nasi mieli inne kamery, bo tu od razu widać jakby to był jakiś pastisz Indiany Jonesa, choć wszyscy wiedzą, że to się nie może udać.

Zresztą fanem "Pana Samochodzika" nigdy nie byłem, ale lubię ten serial z Mikulskim, który mimo posmaku takiej starej ramotki zniósł próbę czasu bardzo dobrze i można to obejrzeć z sympatią i zainteresowanie. No i...
[Obrazek: z26184483AMP,Pan-Tomasz--sam-niby-niepoz...--ale-.jpg]

Szykulska w najlepszych latach to była petarda. I jeszcze ten głos do tego...
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Czwarty dzień - na 40-lecie powstania warszawskiego i paradokumentalnie o losach Kamila Baczyńskiego. Niby z PRL-u, a z filmu można wywnioskować, że PW się udało (a przypomnę, że komuniści krytykowali powstanie)
No i to co lubię w PRL-owskich filmach wojennych to brak nadęcia - bohaterowie mimo siedzenia w okopach to siedzą (pierwszego dnia marudzą, że zamiast walczyć to gniją w sklepie z wózkami) i żartują m.in. z krakowiaków. A nawet gdy po chwili jest ostrzał, po śmieją się, że ucierpiał koniak. A jeden z chłopaków wymawia "Churchill" jako "hórhil". I zdjęcie flagi ze zdobycznego budynku jest traktowane jako przytomne zachowanie, bo niepotrzebne ściąga uwagę szkopów - coś co w obecnym polskim kinie wojennym według mnie by się nie pojawiło.

Jest też parę refleksji np. ktoś mówi, że powinno jak najwięcej ludzi przeżyć, bo pomniki bohaterów nie odbudują zniszczonych budynków. Zresztą odnośnie budynków, to bohaterom szkoda jest zniszczonych dóbr kultury, gdyż to prowadzi do zamierania narodu (po czym ktoś stwierdza, że Polakom to nie grozi, bo istnieje Kraków). Główny bohater, czyli Baczyński bardzo dobrze oddany - czyli marzyciel, który waha się, czy iść na powstanie. Sam mówi, że nienawidził uczelnianego rygoru, a teraz takie czasy. A potem jest w szoku, że zabił człowieka po celnym zabiciu Niemca.

A jako, że to obrało formę paradokumentu, to taśma wygląda jakby była z lat 40. - czyli statyczność i czarno-biały obraz, dzięki łatanie materiałem archiwalnym wypada naturalnie. I też chowa ewidentne niedostatki budżetowe, jako że większość akcji to się dzieje w pomieszczeniach. Jedyny raz, gdzie widzę na ekranie Jarosława Domina, który zaczynał karierę. Głosu tego nie da się pomylić.

7/10

Odpowiedz
Świadectwo urodzenia (1961)

Cenię tamte polskie filmy o realiach okupacji bez tego irytującego zadęcia charakterystycznego dla post-peerelowskiego kina. Trzeźwe podejście do tematu i bez grama toporności czy chęci zrobienia dobrze określonej grupie. Taki właśnie jest film Różewicza.

Podoba mi się, że z racji tego, iż jest to obraz czasów wojny widziany oczyma dzieci, to jest przedstawiony mocno subtelnie, a widz musi dopowiadać sobie często między wierszami. Składa się to na trzy nowelki - pierwsze dwie serio dobre na swój sposób i nie pozostawiające obojętnym, ale ta ostatnia o żydowskiej dziewczynce to absolutna wisienka na torcie. Końcowa scena w niej absolutnie miażdży. Plus dla Różewiczów, że potrafią powiedzieć tak wiele często jednym zdaniem, bądź samym obrazem. Także do gry dzieciaków za bardzo nie mam się czego przyczepić, a z tego co się orientuję to żaden z trójki głównych aktorów nie pozostał z wiekiem w tym zawodzie.

8/10

Odpowiedz
Cytat:000 ocen i średnia pewnie z 7,9 (no bo jednak czasem coś tam wstawi poniżej 8)

Oceny Pitero generalnie nie mówią nic. Wszystko jest dobre i tyle. Ot taki bardziej pozytywny odpowiednik Shamarowego 6/10.

Odpowiedz
Dam tutaj wpis o serialu + filmie:
40-latek - z dzieciństwa kojarzyłem tylko, że jest taki serial, ale zero fabuły, więc właściwie na świeżo to obejrzałem. Bardzo przyjemna produkcja, która jednak potrzebowała dobrych kilku odcinków aby złapać rytm i zdecydować się czym chce być: pierwszy odcinek jest wyraźnie innych od pozostałych i chyba najgorszy ze wszystkich, później następują też dosyć średnie odcinki z dużym motywem przewodnim (rzucanie palenia, łysienie, romans), a na wyższy poziom serial wzbija się dopiero od epizodu z wizytą rodziny (świetna rola Gajosa i chyba najlepsza postać w całym serialu) i potem, gdy porzuca pomysł na odcinki "o czymś" i po prostu opowiada o losach kariery Karwowskiego. Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że Stefan dostał awans, dzięki czemu była okazja na pokazanie ówczesnej elity. Ilość odcinków jest odpowiednia, chociaż przyznam szczerze, że chętnie bym oglądał kolejne przygody tych wszystkich postaci, bo trzeba przyznać, że ich galeria jest imponująca i wszyscy zagrani bardzo dobrze, moi ulubieńcy to: Maliniak, Gajny, Mariola oraz dyrektor Wardowski. Przyznam też, że bardzo podobało mi się dyskretne złamanie (bodajże dwukrotne) czwartej ściany, nieźle wplecione w fabułę.
Ogólnie, to wiadomo, że z dzisiejszej perspektywy ogląda się to głównie dla gierkowskiego klimatu, jako ucieleśnienie propagandy sukcesu z wczesnych lat 70. ale uważam, że nawet bez tego kontekstu jest to po prostu porządna fabuła o nadchodzącym kryzysie wieku średniego i radzeniu sobie z nim. Bardzo przyjemnie się oglądało, dam 7/10

Dwa pytania jeśli ktoś zna odpowiedź:
-czy serial kręcono na raz? Widzę po datach premier odcinków, że pod względem emisji to można mówić niemalże o dwóch sezonach (dwa lata przerwy między odcinkiem 13. i 14.), ale jakoś nie widać, żeby ktokolwiek się tam postarzał, zwłaszcza dzieci są takie same. Nigdzie nie znalazłem o tym informacji. W czołówce we wszystkich odcinkach widnieje rok 1974, ale nie wiem czy to cokolwiek znaczy, bo czołówka jest taka sama.
-40-latek 20 lat później: warto, czy to już popłuczyny? Z ciekawości zapuszczę sobie pierwszy odcinek, ale mam spore obawy.

Motylem jestem, czyli romans 40-latka - niewarta uwagi popierdółka, bezbolesna, ale nic mnie tam nie zaciekawiło - taki dłuższy odcinek, ale raczej z tych słabszych. Na odbiór może też wpłynęło to, że serial jest świetnie odrestaurowany, a film nie i wygląda gównianie. 5/10

Odpowiedz
(29-08-2023, 08:49)simek napisał(a): ale jakoś nie widać, żeby ktokolwiek się tam postarzał, zwłaszcza dzieci są takie same.
[Obrazek: mirella-olczyk-kurkowska-w-czterdziestolatku.jpg]
[Obrazek: 0329926.jpg]
Identyczne...

A sam serial?
Może to kwestia wiekowo pokoleniowa ale to jeden z tych kultowców, bezapelacyjne 10/10 i status arcydzieła.
Moją ulubioną postacią akurat jest amator a nie zawodowy aktor, który ma króciutki epizod. Chodzi oczywiście o dekoratora wnętrz Iwo Czarneckiego
[Obrazek: 5_thumb255B1255D.jpg]
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
40latek to Opus Mangum Gruzy, serial wręcz znakomity, pisany z ogromnym, inteligentnym humorem i dystansem, ze znakomitymi postaciami, z czasami wręcz wybitnym aktorstwem (Kwiatkowska, Seniuk, Pokora, Gajos, Kłosowski a nawet Kopiczyński gra świetnie tego ofermę i safandułę). To się docenia z wiekiem i upływem czasu. Klimat gierkowski nie do pobicia, złamanie 4tej ściany rzeczywiście kapitalne, znakomite dialogi. Najlepszy odcinek to zdecydowanie ta wizyta rodzinki! Całość 10/10

Na deser, gej w serialu, epizod Pszoniaka, gra aktorska warta więcej niż tysiące słów:



A ten remake 20 lat później na początku mnie denerwował, ale z czasem doceniłem bo dziś na takie coś nie ma szans w polskiej tv. Czyli tez dobre, ale oczywiście gorsze niż oryginał. 7/10

Odpowiedz
Z „Czterdziestolatkiem” mam jakąś dziwną emocjonalną więź, bo jest to jeden z tych seriali, które pokazywali mi rodzice na początku lat 90tych i dla mnie ten PRLowski obrazek tak niewiele różnił się od tego co miałem za oknem bloku, że totalnie kupiłem tę historię jakby to był opis rzeczywistości 1994 roku. Jeszcze na dodatek mój stary był inżynierem, miał wąsa i jeździł polonezem. Dlatego na zawsze 10/10 i miejsce w galerii sław.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
To u mnie "Alternatywy 4" mają ten kultowy status, a 40-latka obejrzalem w całości dopiero gdy skończyłem... 40 lat. Pierwsze odcinki spoko, potem już różnie, a odkąd Karwowski dostał awans zacząłem tracić zaangażowanie i w sumie nawet nie pamiętam co tam się potem działo. Ogólnie jakieś 6/10 może.


Drugi raz by mi się nie chciało, ale przynajmniej dałem radę obejrzeć całość, bo jak jakiś czas temu wziąłem się za "Zmienników" to odpadłem po 4 czy 5 odcinkach.

Odpowiedz
(29-08-2023, 10:44)Doppelganger napisał(a): 40latek to Opus Mangum Gruzy,
No dla mnie to jest jeszcze "Wojna domowa". Kolejny kultowiec 10/10.
I trochę zapomniany i niedoceniony, fantastyczny "Dzięcioł"
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Wojny domowej to nie wiem czy w życiu jeden odcinek w całości obejrzałem.

Odpowiedz
Przyzwyczaiłem się już do Twojego eklektyzmu ocierającego się o szaleństwo :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(29-08-2023, 10:53)Gieferg napisał(a): Wojny domowej to nie wiem czy w życiu jeden odcinek w całości obejrzałem.

A Świętą Wojnę?
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
(29-08-2023, 10:50)Dr Strangelove napisał(a):
(29-08-2023, 10:44)Doppelganger napisał(a): 40latek to Opus Mangum Gruzy,
No dla mnie to jest jeszcze "Wojna domowa". Kolejny kultowiec 10/10.
I trochę zapomniany i niedoceniony, fantastyczny "Dzięcioł"
Pełna zgoda, choć kręcone epokę wcześniej. Serial w sumie dla obydwu pokoleń. I znowu Kwiatkowska wiedzie tam prym!
Gołas w Dzięciole gra trochę podobną postać do Karwowskiego, klimat podobny. 

Odpowiedz
(29-08-2023, 10:26)Dr Strangelove napisał(a):
(29-08-2023, 08:49)simek napisał(a): ale jakoś nie widać, żeby ktokolwiek się tam postarzał, zwłaszcza dzieci są takie same.
Identyczne...
No tak, wiedziałem, że ktoś wyciągnie dowody. Dostrzegłem tą zmianę Jagódki, ale właśnie wydawało mi się, że ona nie współgra z premierami odcinków, w sensie że ona nie zmienia się między 13. i 14. odcinkiem, tylko kiedy indziej. Ale może coś mieszam :P
Czyli była przerwa w nagrywaniu odcinków 1-13 i 14-21? Długa, krótka? Bo właśnie nigdzie nie mogę znaleźć info kiedy był okres zdjęciowy.

Cytat:A sam serial?
Może to kwestia wiekowo pokoleniowa ale to jeden z tych kultowców, bezapelacyjne 10/10 i status arcydzieła.
Pod względem kultu wiadomo, że to fundament polskiej kultury popularnej, ale ja jednak staram się oddzielać jakoś samego filmu/serialu od otoczki.

(29-08-2023, 10:46)Corn napisał(a): Z „Czterdziestolatkiem” mam jakąś dziwną emocjonalną więź, bo jest to jeden z tych seriali, które pokazywali mi rodzice na początku lat 90tych i dla mnie ten PRLowski obrazek tak niewiele różnił się od tego co miałem za oknem bloku, że totalnie kupiłem tę historię jakby to był opis rzeczywistości 1994 roku. 
Sam urodziłem się z 15 lat po premierze serialu, a jednak nieźle pamiętam tamten klimat, bo rzeczywiście wczesne lata 90te to była niewielka zmiana wobec 70tych, za to jeśli pokazać serial dzisiejszemu gówniarzowi, to on zobaczy właściwie totalnie inny świat.

Cytat:To u mnie "Alternatywy 4" mają ten kultowy status, a 40-latka obejrzalem w całości dopiero gdy skończyłem... 40 lat. Pierwsze odcinki spoko, potem już różnie, a odkąd Karwowski dostał awans zacząłem tracić zaangażowanie i w sumie nawet nie pamiętam co tam się potem działo. Ogólnie jakieś 6/10 może.
Ja mam na odwrót: 40-latka uważam za ogólnie lepszy serial od Alternatyw, które są dosyć średnie. A w 40-latku tak jak pisałem: dla mnie jak Karwowski dostaje awans to zaczyna się najlepsze.

Odpowiedz
(29-08-2023, 11:25)simek napisał(a):
(29-08-2023, 10:26)Dr Strangelove napisał(a):
(29-08-2023, 08:49)simek napisał(a): ale jakoś nie widać, żeby ktokolwiek się tam postarzał, zwłaszcza dzieci są takie same.
Identyczne...
No tak, wiedziałem, że ktoś wyciągnie dowody. Dostrzegłem tą zmianę Jagódki, ale właśnie wydawało mi się, że ona nie współgra z premierami odcinków, w sensie że ona nie zmienia się między 13. i 14. odcinkiem, tylko kiedy indziej. Ale może coś mieszam :P
Czyli była przerwa w nagrywaniu odcinków 1-13 i 14-21? Długa, krótka? Bo właśnie nigdzie nie mogę znaleźć info kiedy był okres zdjęciowy.
Nie wnikałem nigdy specjalnie, bo mnie to nie interesowało:
https://www.filmpolski.pl/fp/index.php?film=123482_2
Tutaj masz rozbite który odcinek kręcono w którym roku.

(29-08-2023, 11:25)simek napisał(a): Ja mam na odwrót: 40-latka uważam za ogólnie lepszy serial od Alternatyw, które są dosyć średnie. A w 40-latku tak jak pisałem: dla mnie jak Karwowski dostaje awans to zaczyna się najlepsze.
Tutaj pełna zgoda. Pojawienie się Mietka Powroźnego wynosi na wyższy poziom :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(29-08-2023, 10:50)Dr Strangelove napisał(a):
(29-08-2023, 10:44)Doppelganger napisał(a): 40latek to Opus Mangum Gruzy,
No dla mnie to jest jeszcze "Wojna domowa". Kolejny kultowiec 10/10.
I trochę zapomniany i niedoceniony, fantastyczny "Dzięcioł"
Wojna Domowa to jest najlepszy serial PRLu. Tutaj nie ma nawet z czym dyskutować. Skandalem jest brak oficjalnego wydania ścieżki dźwiękowej. To co tam Matuszkiewicz jazzuje to jest klasa światowa.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(29-08-2023, 11:39)Corn napisał(a):
(29-08-2023, 10:50)Dr Strangelove napisał(a):
(29-08-2023, 10:44)Doppelganger napisał(a): 40latek to Opus Mangum Gruzy,
No dla mnie to jest jeszcze "Wojna domowa". Kolejny kultowiec 10/10.
I trochę zapomniany i niedoceniony, fantastyczny "Dzięcioł"
Wojna Domowa to jest najlepszy serial PRLu. Tutaj nie ma nawet z czym dyskutować.
O PRLu być może, ale najlepszy polski serial powstały za PRLu to oczywiście Kariera Nikodema Dyzmy i tutaj też nie ma o czym dyskutować :P

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dystrybucja polskich filmów na świecie Pai-Chi-Wo 9 2,906 04-10-2018, 19:45
Ostatni post: Pai-Chi-Wo
  Efekty dźwiękowe w polskich filmach... pawian 25 9,200 08-08-2007, 08:31
Ostatni post: Massimo



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości