Jeżeli Crysis Ci ładnie chodził to z GTA IV nie powinno być większych problemów, nawet przy średno zoptymalizowanym silniku. Ta gra w końcu jakiejś wybitnie dobrej grafiki nie ma, oceniając na podstawie screenshotów i gameplaya.
13-09-2008, 00:21
|
Gry
|
|
Takie same wymagania ma Crysis, tylko w zalecanych lepszej grafiki wymaga.
Jeżeli Crysis Ci ładnie chodził to z GTA IV nie powinno być większych problemów, nawet przy średno zoptymalizowanym silniku. Ta gra w końcu jakiejś wybitnie dobrej grafiki nie ma, oceniając na podstawie screenshotów i gameplaya.
I want to belive.
13-09-2008, 00:21
Call of Juarez - fajna sprawa, jeden z najlepszych growych westernow zrobiony przez Polakow. Swietna gierka z grafika powodujaca czasem opad szczeki. Tona klimatu, choc pod wzgledem grywalnosci jednak odrobine ustepuje GUNowi. Ech, gdyby dalo sie pozwiedzac troche tych pieknych scenerii na wlasna reke... Przydaloby sie pare nieliniowych poziomow i pobocznych misji. Mimo wszystko jest super, pierwsza liga swiatowa, a Ray to jeden z najciekawszych bohaterow jacy goscili w FPSach. Ale jesli ktos chce pelnego doznania westernowego, warto przejsc i CoJ, i GUNa jednoczesnie. Satysfakcja gwarantowana.
13-09-2008, 12:05
Zalecane wymagania GTAIV ze strony Games for Windows:
Windows XP SP2 Processor: Dual core processor (Intel Pentium D or better) RAM: 2GB Hard Drive: 18GB free hard disk space Video Card: 512MB Direct3D 10 compatible video card or Direct3D 9 card compatible with Shader Skoro zalecany jest żałosny Pentium D, to znaczy że jest dobrze :) 13-09-2008, 16:22
Właśnie CoJ dzisiaj w końcu dorwałem, dzięki Clickowi! :D Póki co gra się naprawdę dobrze, pomimo pewnej ilości bugów. Jeśli idzie o westernowe klimaty, ta produkcja znajduje się w czołówce.
Wymagania w zasadzie jak większość nowych i ładniejszych gier, chociaż 18 GB widzę po raz pierwszy. Ale ważne, że pójdzie :)
I want to belive.
13-09-2008, 16:54
Denna schematycznosc, buraki i niedorobienie maja nowe imie. To Assassin's Creed.
Kurna, poczatek daje niezlego kopa, bo o ile przewaznie zakonczenie ma zaskakiwac tak tutaj jest z prologiem. Nie interesowalem sie gra ani troche, nie widzialem zadnego trailera ani nic. Tak wiec mam gdzies, jesli wszyscy wiedzieli o co bedzie biegalo w grze. W kazdym badz razie to wszystko jesli chodzi o zachwyty. Do dyspozycji gracza sa trzy wielkie miasta, a w kazdym robi sie dokladnie to samo. Nawet ludzie wypowiadaja identyczne kwestie, niezaleznie od tego, gdzie i jakiej sa narodowosci. Parkour w sredniowieczu - fajna sprawa, ale szybko sie nudzi, gdy okazuje sie, ze to droga do kolejnego identycznie wygladajacego "dochodzenia". Walka wrecz skopana doszczetnie. Jeden cios? Co to ma byc? Mieczem walczy sie juz lepiej ale bez wodotryskow. Podsumowujac, ladna grafika, nawet ciekawa fabula, choc z cieniutkim scenariuszem, wygodny parkour i troche krwi, ale porazajaca wtornosc i nuda. Hm... 2+ / 6
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 13-09-2008, 19:04
Red Alert 3 (beta) - Kolorowo, tandetnie, pstrokato, absurdalnie.. czyli RA 2 w trójwymiarze. Kto grał i kto zna serię, ten załapie klimat momentalnie.
W sumie ciężko ocenić grę na podstawie samego multi, ale już tutaj tytuł pokazuje co ma do zaoferowania. Masa możliwych dróg, rozwiązań i taktyk, każda z trzech stron posiada diametralnie różny sposób rozbudowy bazy, oraz unikalne, bardzo rozbudowane drzewko technologii. Daje to niesamowite pole do popisu, mimo, że rozgrywka w dalszym ciągu jest dość dynamiczna. Co mnie natomiast troszkę przeraziło - gra wygląda jak Tiberium Wars (to akurat jeszcze nie problem) - nie lepiej, nie gorzej, jest tylko bardziej kolorowa. Problem w tym, że TW śmiga u mnie pięknie na pełnych obrotach, RA 3 natomiast potrafi przyciąć nawet na średnich ustawieniach. W recenzjach narzekano na dość kiepsko zoptymalizowany kod bety, mam nadzieję, że w pełnej wersji będzie już lepiej.. 13-09-2008, 23:57
Bourne Conspiracy
System walki wygodny i efektowny, ale cala reszta gry to kupa niemilosierna. Watki z Tozsamosci rozciagniete do absurdalnych rozmiarow (walka z profesorem? Jasne, wysadz kilkanascie butli z gazem, strzelaj sie w jakiejs stodole, wysadz stodole, bij sie w plonacych zgliszczach, wyskocz i bij sie na podworku, zabij profesora). Wszechobecna cenzura, marny scenariusz i dlugosc gry to najwieksze minusy. Najsmieszniejsze jest to, ze z profesjonalnego zabojcy zrobili Arnolda z M60. Trzeba zabic Wombosiego. Po cichu. Co tworcy nam kaza? Ano wpieprzyc sie do portu zestrzelic helikopter, zastrzelic kazdego po drodze, albo skopac mu dupe, w ogole wysadzic caly port, przeskoczyc na barke, na barce pobic sie z zolnierzami, z prawa reka Wombosiego i udac, ze sie zginelo, zeby Afrykanczyk... nie mial podejrzen! Mniej wiecej to samo trzeba zrobic zakradajac sie do celu, juz na jego jachcie. Zenada. Ale jesli przykmnie sie oko na te debilizmy, to mozna przyjemnie stoczyc pare fajnych pojedynkow wrecz. Zdecydowanie na raz (trwajacy niecale 5 godzin). 2 / 6
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 14-09-2008, 10:32
Spore - duże rozczarowanie. Wszystkie tryby poszczególnych etapów rozwoju cywilizacji wydają się mało dopracowane i ubogie. Nie zauważyłem też, żeby moje działania w przeszłości miały wielki wpływ na późniejszy przebieg gry. Do tego gra jest po prostu nudna. Najlepszy jest w sumie edytor potworów, ale ile można się w to bawić?
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
23-09-2008, 17:58 Azgaroth napisał(a):Spore - duże rozczarowanie.No to w końcu spore czy duże? :P Spore nawet mnie kusił, ale po obejrzeniu videorecenzji wiem że to tylko kolejna wersja The Sims, czyli gra na pół godziny. 23-09-2008, 18:07
GUN - jak to jest, ze gry westerny maja zwykle zajebista fabule? Te tutaj mozna przenosic prosto na tasme filmowa, razem z odtworcami glownych rol. Bo glosy w GUN tez sa podlozone zawodowo; smiem twierdzic, ze rola w tej grze to najwieksze osiagniecie aktorskie Thomasa Jane'a. A towarzyszy mu istnie zarabista obsada: Lance Henriksen, Tom Skerrit, Kris Kristofferson, Brad Dourif, Ron Pearlman... GUN to najlepiej obsadzona gra w historii. Muzyke tez ma swietna.
Gra sie pierwszorzednie - emocje niespotykane, zanim zamordowalem Lance'a naklalem sie za wszystkie czasy, ale warto bylo. Nic nie daje takiej satysfakcji jak rozwalenie Bishopa. :) Misji pobocznych jest w pizde - tez wszystkie zaliczylem. Najfajniej pedzi sie bydlo, wtedy mozna sie wklimacic bez reszty w swiat dzikiego zachodu. Wady? Grafika. Wersja na X360 to wlasciwie wersja na PS2 + nieco wyzsza rozdzielczosc, w tym tekstur. Dzisiaj GUN to raczej brzydkie kaczatko, ale i tak czasem mozna sie zachwycic widokiem. Np. gdy jedziesz na koniu przez pustkowie, w tle gory i rzeka, majestatyczna muzyka gra... Bomba, no po prostu geniusz. Na zachete obrazek:
23-09-2008, 18:43
Mowisz, ze fajne? Z westernowych gier gralem do tej pory tylko w Call of Juarez, ktory byl niezly, ale bez rewelacji.
A jak ze sterowaniem? Widze, ze tpp, a w tej kategorii gier ten aspekt bardzo czesto kuleje. 23-09-2008, 19:28
Sterowanie bezproblemowe. Mozna przelaczyc sie na fpp zeby wycelowac dokladniej, wtedy tez mozesz sie poruszac.
23-09-2008, 19:37
The Matrix: Path of Neo - zaskakująco fajna, przyjemna gra. Łazimy sobie Neo, walcząc i strzelając. Oczywiście jest bullet time i mnóstwo zajefajnych kombosów których wykonywanie sprawiło mi wiele frajdy.
Graficznie nic specjalnego, chociaż kilka lokacji wygląda całkiem ładnie. Nie wiem czy to wina gry czy może nowej karty graficznej, ale wielokrotnie tekstury Neo znikały i łaziłem czarną figurą. Gra oczywiście odtwarza najważniejsze wydarzenia z filmu, dodając do tego trochę od siebie. Całkiem niezły, schizowaty etap stworzony przez Merowinga, ale dwunożne mrówki (sic!) to już przesada. Za to alternatywna końcówka sprawdziła by się nieźle w Rewolucjach. Z gruzów budynków i Smithów formuje się Smith-gigant i zakłada sobie okulary z billboardu. Kicz nie z tej ziemi, ale pasowałby do filmu. Gra była wyraźnie tworzona dla fanów filmów; gdybym ich nie oglądał kompletnie nie wiedziałbym o co chodzi. 29-09-2008, 15:19
Call of Duty 3 - nie kreca mnie fpsy osadzone we wspolczesnosci, wiec CoD4 sobie darowalem, ale trojka jest w pizdeczke. :) To po prostu mocno ulepszona rozgrywka z i tak genialnego CoD2. Wreszcie mozna odrzucac granaty i kierowac pojazdami. Grafike znacznie ulepszono, a tak plynnej animacji jeszcze nie widzialem - jakies 50fps minimum, nawet jak sie sporo dzieje. A dzieje sie duzo. Seria CoD zawsze byla dla mnie meczaca - fizycznie! - pod tym wzgledem, ale trojka to juz intensywnosc na maksa. Zwlaszcza na poziomie hard. Na plus jeszcze muzyka i fabula (naprawde dobry scenariusz). Na minus - okrzyki Niemcow (nie nagrano nowych, tylko skopiowano te z CoD2) oraz to, ze przy kazdym nowym uruchomieniu gry i pierwszym zaladowaniu sejwa trzeba zawsze obejrzec filmik towarzyszacy epizodowi. A nie sa one krotkie.
A, i da sie grac Polakami. :) Ocena: 10\10 - najlepszy drugowojenny shooter evah. ![]() P.S. Wersja na PS3 ma grafike sporo gorsza od wersji na X360, a do tego animacja zwalnia, co jest dla mnie niezrozumiale. 30-09-2008, 10:21 military napisał(a):Na plus jeszcze muzyka i fabula (naprawde dobry scenariusz).Ja grałem we wszystkie CoD-y poza konsolowymi wynalazkami z okolic "dwójki" i CoD3, choć również przeszedłem, jakoś mnie fabularnie wynudziło. Historia poprawna i w zasadzie tyle. Chyba to efekt przesytu II WŚ, w której ciężko już o cokolwiek nowego. Dlatego moim zdaniem to ogromny błąd, że Activision po fantastycznym oddechu świeżości, jakim była współczesna "czwórka", znów wraca na stare śmieci. Ale ostatecznie ocenię oczywiście dopiero wtedy, kiedy pogram. Znając życie i tak przejdę ;) A Polakami nie da się, tylko trzeba, mają oczywiście rosyjskie akcenty i w większości jeździ się czołgami, a tego nie lubię, bo nie po to gram w FPS-y ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
30-09-2008, 10:39
Swietne sa detale w scenariuszu, widac ze zabral sie za niego ktos kto znal historie. Przyklad: Polacy rozmawiaja o nastepnej misji, nagle ktos pyta co z mostem, ktory trzeba wysadzic. Dowodca odpowiada: "w tym przypadku musimy liczyc na Anglikow". Wszyscy machaja reka i prychaja z pogarda. Takich smaczkow jest sporo, glowni bohaterowie maja charaktery, a nie sa ultrabohaterskimi zolnierzami. No i znow jest rozroznienie na to, ze misje brytolami maja klimat filmow w stylu Parszywa dwunastka czy Most na rzece Kwai. Akurat to mi sie nie bardzo podoba, bo robi z okrutnej wojny fajna przygode. Brytole zawsze w serii mieli najmniej prawdpodobne zadania. Nie wiem czemu. Amerykanie musza ich uwazac za bogow. :)
30-09-2008, 10:54
Star Wars Battlefront II (PSP) - czad komando, kandydat do najlepiej udzwiekowionej gry na PSP. A do tego swietna zabawa w strzelanie, doprawiona odrobina strategii w trybie kampanii (ot, przesuwa sie swoje jednostki po mapie, a potem sie bierze udzial w bitwach). Walka to juz typowa strzelanka druzynowa w stylu Team Fortress 2, z tym ze da sie grac Dzedajami - a nic tak nie cieszy jak skaczacy jak wariat zielony bobek Yoda, wymachujacy mieczem swietlnym. Sa jeszcze bitwy w kosmosie, dosc latwe i srednio zabawne, ale to bodaj jedyna strzelanka kosmiczna na PSP, wiec nie bede narzekac. W necie czytalem narzekania na system sterowania, ale do wyboru jest tyle kombinacji, ze jesli ktos nie znajdzie odpowiedniej, to chyba lepiej zeby w ogole nie kupowal PSP, bo w tej grze zawarto chyba wszystkie mozliwe rozklady klawiszologii. Widzialem tez narzekania na skaczaca animacje - e tam, zle nie jest, zwolnienia oczywiscie sa, ale nie takie zeby nie dalo sie wygodnie grac. Do tego calkiem, calkiem grafika - i mamy gre na 8\10 (ocena po pierwszych paru godzinach grania). Z zajebistym udzwiekowieniem wartym 12\10.
08-10-2008, 14:39 military napisał(a):Krótkie pytanie: znacie jakies strzelanki (FPP najlepiej), w ktorych strzela sie do najezdzcow z kosmosu? Niby ograny temat, ale doprowadza mnie do szalu, bo nigdzie nie moge znalezc gry z uczciwymi kosmitami, choc sporo tytulow teoretycznie obiecuje taka fabule. A moze Legendary? Nie wiem w stu procentach czy te stwory to najedzcy z kosmosu, ale na to wyglada. 11-10-2008, 12:29
Duke Nukem 3D :D
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
11-10-2008, 20:10 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |