Zachowanie ludzi w kinach
Ciekawa sytuacja na "Zielonej granicy" - sala pełna, jestem chyba najmłodszy na widowni, bądź przynajmniej jedyny przed 40-tką. Wśród niej trafiam parę ciekawych postaci, jak babka odbierająca telefon w środku seansu (tym razem niewyciszony! - propsy dla innej kobiety, która na całą salę poinformowała o korytarzu jako lepszym miejscu rozmów), stereotypowa feministka z ośmioma gwiazdkami na koszulce, a obok mnie jakaś starowinka o osobowości diwy, która już miała zamiar się pruć, że rozpraszam ją ekranem telefonu... na reklamach xD

Na koniec z kolei połowa zaczyna klaskać zanim zdąży się do końca wyświetlić nazwisko Holland :P

Odpowiedz
Czyli to film dla leśnych dziadków
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Bardziej gratka dla wiekowych antypisowców

Odpowiedz
(27-09-2023, 18:28)Kryst_007 napisał(a): Na koniec z kolei połowa zaczyna klaskać zanim zdąży się do końca wyświetlić nazwisko Holland :P

W sumie jedyny raz, kiedy byłem świadkiem klaskania na napisach to maraton LOTRa, na którym ostatnio byłem. 

Odpowiedz
Mi poza festiwalem w Gdynii to zdarzyło mi się tak jeszcze na "Wszystko wszędzie naraz".

Odpowiedz
U mnie ludzie klaskali na doniosłym dziele filmowym, jakim jest... "Godzilla vs. Kong". Ale to była jakaś paczka nastolatków, więc zakładam, że to było w ramach wygłupu ;)

Odpowiedz
Ja miałem dwa przypadki klaskania w kinie w ostatnim czasie. Pierwszy na "Oppenheimerze", a drugi co ciekawe na... "Szybkich i wściekłych 10"

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Na No Way Home nie klaskali u Was?
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Nawet kierowca autobusu co mnie przywiózł do kina klaskał na No Way Home

Odpowiedz
U mnie ostatnio klaskali w kinie na Titanicu i Egzorcyscie (w tym roku je puszczali jakby co w ramach odpowiednio 25 i 50-lecia premiery).

Odpowiedz
Kiedyś przed robotą, jako że miałem na drugą zmianę, poszedłem rano na "Bogów Egiptu" w wersji z dubbingiem. Pewnie byłbym sam na sali, gdyby nie przyszła spora grupa dzieci z zespołem Downa i ich opiekunów. Razem było ich pewnie że czterdzieści osób. To był jeden z tych seansów gdy widownia autentycznie przeżywała to co widzi na ekranie nie zachowując się przy tym jak dzicz. I tak, na koniec filmu bili brawo.
Chciałem tylko zabić trochę czasu przed pracą na jakimś gniocie, a wyszedł jeden z sympatyczniej przeze mnie wspomnianych seansów filmowych. Pewnie dlatego mimo wszystkich słabości tego filmu lubię "Bogów Egiptu".

Odpowiedz
Jak tam Wasze ostatnie seanse, bracia? Dzisiaj pierwszy raz w życiu zdarzyło się bym krzyknął na kogoś w kinie.

Kino Kameralne Cafe w Gdańsku. Poranny seans "The Killera" Finchera. Dzień zniżki dla emerytów, zatem na sali głównie starszyzna. Rząd za mną ulokował się starszy Pan z szeleszczącą reklamówką i przedpotopowym telefonem z klapką. Że słyszałem odgłosy torby to jedno, ale to nawet nie był największy problem. Otóż, dziadzio nie umiał wyciszyć dźwięku w komórce i zamiast go zostawić na przechowaniu w barze czy coś, to zabrał ze sobą na seans. A jego dzwonek lub powiadomienia słyszałem co najmniej 5 razy i to lepiej niż monologi Fassbendera. Poprosiłem go o wyciszenie po trzecim powiadomieniu, po czwartym już stanowczo zaproponowałem mu pomoc, aż w końcu za kolejnym razem tak się wkurwiłem, że nakrzyczałem na typa przed całą ciasnawą salką i ukradłem mu uwagę widzów.

Wkurwiony byłem ze zjebanego od połowy seansu nieźle, ale obiecałem sobie, że jak tylko film się skończy to jak dżentelmen poświęcę kilka minut życia na obiecaną darmową mini-lekcję obsługi komórki dla dziadka. Jednak ze wstydu wymknął się przed gniewem tłumu nim zdążyłem wstać z fotela. Co jednak najciekawsze - w zamian zaskrabiłem sobie miłość starowinek siedzących obok mnie i dowiedziałem się od nich, że co tydzień są skazane na delektowanie się filmem w towarzystwie owego Pana, który jest Brendą Meeks seniorczych pokazów. Poskarżyliśmy się wspólnie obsłudze i na przyszłość dziadek jest na celowniku. Z telefonem więcej nie wejdzie :)))

Odpowiedz
(08-11-2023, 15:41)Kryst_007 napisał(a): Co jednak najciekawsze - w zamian zaskrabiłem sobie miłość starowinek siedzących obok mnie (...)
Zaprosiłeś je tutaj? Rano w środku tygodnia na nowego Finchera poszły to spore szanse, że ruruszają nam tu wątki filmowe.


Odpowiedz
Bez kitu trafiłeś na niezłe rarytasy
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
(08-11-2023, 15:55)PropJoe napisał(a):
(08-11-2023, 15:41)Kryst_007 napisał(a): Co jednak najciekawsze - w zamian zaskrabiłem sobie miłość starowinek siedzących obok mnie (...)
Zaprosiłeś je tutaj? Rano w środku tygodnia na nowego Finchera poszły to spore szanse, że ruruszają nam tu wątki filmowe.
Idealnie :D :D
.

Odpowiedz
(08-11-2023, 15:55)PropJoe napisał(a): Zaprosiłeś je tutaj? Rano w środku tygodnia na nowego Finchera poszły to spore szanse, że ruruszają nam tu wątki filmowe.

Jeśli Mental nie byłby dla nich "kolejnym gościem z komórką", to czemu nie ;)

Odpowiedz
Zakolak odkrywa, że w kinach bloki reklamowe są długie i dla niego staliśmy się niewolnikami:
https://natemat.pl/561155,krzysztof-stanowski-zali-sie-na-reklamy-w-kinie

Odpowiedz
Jadą durnia w komentarzach, odklejeniec.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
A na czym był? "Halo, Fryzjer"?

Odpowiedz
Nie wiem czy doszły Was słuchy, że dr Grzegorz Fortuna vel Motoduf współzałożył ostatnio w gdańskim Kocie własne Kino Spektrum.

Ogólnie świetna inicjatywa, której przyklaskuję. Są dwie sale - duża i mała. Duża to klasyczna sala kinowa z rozsuwanymi kurtynami i wygodnymi siedzeniami (na pewno w pytę lepszymi niż w nieszczęsnym Żaku). Mała to z kolei klimaty jak w domu - piwnica z kanapami na kółkach, barem i projektorem. Klimat fajny, choć do niej z kolei mam małe zastrzeżenia - neon wyjścia ewakuacyjnego niefortunnie (hue... hue...) świeci w ekran, z kolei pracownicy ogarniają maszynę z lodem w komórce obok w godzinach seansu i robią hałas.

W sumie polecam. W ogóle część tegorocznego Octopusa ma się odbywać w dużej sali, więc jak ktoś będzie akurat w Trójmieście to śmiało można się samemu przekonać.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jakość kopii filmowych w polskich kinach. Danus 26 7,046 18-09-2010, 18:10
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości