16-01-2025, 23:07
|
Krótko o polskich filmach
|
|
What in the early 2000s is that?!
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
O w dupę pawiana! Odmawiam uwierzenia, że taka scena jest w tym filmie. To jakaś przeróbka, prawda? PRAWDA? Przecież nie wypuściliby czegoś takiego do ludzi.
17-01-2025, 09:47
Niestety to prawda.
Jak nie wstydzili się wypuścić animacji rodem z Sims, mówiąc że dla nich Pixar nie jest konkurencją (!) i że młodzież to zachwyci, to powinno się uwierzyć. Nie mówiąc, że robiły to religijne szury, przy których różne pokemony Grzegorza Brauna wydają się umiarkowane. 17-01-2025, 11:32
Leci sobie "Jan Serce" i tak zerkam tak sobie jednym okiem. Scena jak chłopaki przyjeżdżają do Rajmunda, a ten leży na łóżku obok na wpół rozwalonego domku, łóżko pod chmurami, piją wódkę. Dostał 3 pokoje z kuchnią ale się nie chce przeprowadzić, bo mu się łóżko do bloku nie zmieści. Dookoła ryją jakieś traktory...
I te dialogi: - A lekarzu u Ciebie był? - A kogo tu nie było. I lekarz i z Rady Narodowej i filmowcy... - Ale po nas nie zadzwoniłeś. - Bo wiedziałem, że przyjdziecie. - Jeszcze po jednym? Takich filmów/seriali już się nie kręci.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
25-01-2025, 16:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2025, 16:16 przez Dr Strangelove.)
Lany poniedziałek
Bardzo fajny pomysł na film, ale jednak chyba zbyt trudny na debiut, bo czuć tu bardzo cieżką rękę reżyserki. O ile sielankowe sceny życia nastolatków, gdzieś tam na poczatku lat 2000, prowadzenie młodych aktorek (Nel Kaczmarek i w szczególności Julia Polaczek naprawdę spisują się wybornie) i finałowe sekwencje tytułego śmigusa dyngusan wyszły Pani Justynie Mytnik całkiem nieźle, tak reszta już nie do końca mi się podobała. A zapowiadało się całkiem spoko, bo czuć w tym wszystkim trochę taki wiedźmowy klimat, ale niestety jak już wjeżdża na pełnej realizm magiczny, sny głównej bohaterki prowadzące do odpowiedzi dotyczących przeżytej traumy oraz symbolika związana z polskim folklorem - jak np. zając na końcu filmu - to robi się dosyć topornie. Mytknik mam wrażenie trochę przedobrzyła, bo serio, nie trzeba dodawać tony symboli, żeby film był zrozumiały... Silenie się na artsy-fartsy w tym przypadku miały inne przełożenie, niestety. Też odniosłem trochę wrażenie, że ma to być film bardziej o siostrzanej realacji, aniżeli traumie, która jasne, że odgrywa ważną część fabuły, ale w finale schodzi na drugi plan. Fajnie, że są w Polsce filmowcy, którzy sięgają po słowiańskie tradycje i zwyczaje, ale proszę o więcej konkretów, a mniej nadętego artyzmu i symboliki, a będzie spoko. Mimo wszystko to nie jest zły film i doceniam "Lany poniedziałek" bo to film z pomysłem na siebie, mający fajne główne role i interesującą energię. Pewnie niektórzy się od niego odbiją i uznają za gniota, ale ja nie będę aż tak krytyczny i takie naciągane 6/10 - ocena podniesiona głównie za sprawą roli Polaczek i dużej ambicji Mytnik. Ciekawy jestem jej kolejnego projektu.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
08-03-2025, 01:16
Magnezja - czy w latach 20. XX wieku funkcjonowało w języku polskim mutant? Anyway, szanuję za próbę westernowego heist movie w polskich realiach. Czuć tu miłość do spaghetti westernu, a muzyka nie brzmi jak potworek Frankensteina. Świetni Ogrodnik i Kościukiewicz jako syjamskie bliźniaki. Wiele postaci pamiętnych jak pani inspektor, szef ruskiej bandy, najmłodszy z Lewenfiszów. Film naprawdę ładnie wygląda i wszystkie dialogi słychać. Strzelanina w finale na porządnym poziomie.
A co zawodzi. Też reżyser nie jest Tarantinem i brakuje tu zdolności scenopisarskich. Trzeci akt się mocno rozłazi. Borys Szyc jako Rafalala to nie wiem co powiedzieć. Faktycznie to poziom polskiego kabaretu. Sądziłem, że może on gra jakiegoś transwestytę (bo wówczas w II RP nie wykonywano zabiegu korekty płci). Ale nie - to chłop przebrany za babę. Mogli chociaż Szyca zdubbingować jakąś aktorką (tak zrobił Argento w Deep Red) - byłby nawet jakiś zalążek humoru. I humor czasem jest hit & miss. Przydałaby się temu szlifierka, bo w innych warunkach miałby zadatki na kultowca. 5/10 ze wskazaniem na 6/10 18-03-2025, 00:30
Światłoczuła - krytycy są zachwyceni tym melodramatem i ja się im nie dziwię. Na polskim rynku trudno bowiem znaleźć coś romantycznego, co nie jest głupie i okraszone suchym humorem pod Walentynki. A tu proszę, jednak da się u nas zrobić coś o miłości, co nie wali okrutną tandetą i legendarnym plakatem z białym tłem. To takie trochę odwrócone "At First Sight" z Kilmerem oraz kategorią R (bo jest tu jednak trochę cycków).
Oczywiście ma to swoje bolączki - montaż przeskakujący z miejsca na miejsce bez ładu w pierwszych 30 minutach jest to trochę irytujący, a historia całościowo nie jest zaskakująca (poza jednym motywem w zakończeniu). Do tego inne postacie poza głównym duetem i łysym sebixem z poprawczaka są w zasadzie tłem, no ale to właśnie parze bohaterów poświęcono najwięcej czasu aby rozwinąć ich nieoczywistą relację. I choć jej zawiązanie jest lekko pretekstowe, tak z biegiem czasu lepiej rozumiemy (a raczej jesteśmy wybaczyć bohaterowi) motywacje tej dwójki. Aktorsko właściwie można się ograniczyć tylko do pary. Matylda Giegżno jest urocza, zabawna i kradnie ten film dla siebie, a Ignacy Liss ze swoją fryzurą na Kaszpirowskiego nieźle wypada jako ten schowany, wycofany chłopak. No i strona wizualna robi wrażenie (chociaż im dalej w las tym mniej fajerwerków), zdjęcia Englerta oraz oświetlenie scen jest "international level". 7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
04-05-2025, 17:52
"Między oczy" - 2021
Klikałem po kanałach i tak z ciekawości zerknąłem, film polski leci, dam szansę rodzimemu kinu. No początek jest jak strzał w potylicę. Mamy dwie pary znajomych ze studiów, którzy po latach się spotykają na wspólny weekend na wsi. Jedna para to uśmiechnięci i otwarci Fajnopolacy, a drudzy to mokry sen Michnika czyli prawicowy, foliarski katotaliban. Ale całość tak grubo ciosana że aż ręce się składają do oklasków. Uchodźcy super, w szczepionkach jest autyzm, niech żyje LGBT, Jezus Chrystus naszym królem i tak dalej i tak dalej... Sprawdzam szybko co to za reżyser i okazuje się, że Wereśniak, czyli czołowy, libkowski, uśmiechnięty przedstawiciel tej Dobrej Polski. O dziwo, w drugiej połowie reżyserowi udaje się mnie zaskoczyć. Katotaliban rzecz jasna jest do odstrzału, ale Uśmiechnięty Fajnopolak jest zwykłym bucem i trepem, a jego żona nawet okazuje się mieć jakieś normalne uczucia, więc jakoś udało się ten bekowy, czarno-biały schemat złamać. Rzecz jasna córka tych dobrych jest biseksualna ale Dam 5/10 w sumie.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
06-05-2025, 08:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-05-2025, 08:43 przez Dr Strangelove.)
Dziadku, wiejmy
Wybrałem się do kina, ponieważ zwiastun mnie całkiem zaintrygował połączeniem różnych styli - kino familijne i realizm magiczny często idą w parze w naszym rodzimym wydaniu, ale dodanie do tego animacji 2D w postaci smoka (co prawda wygląda, jakby wyjęli go z jakiegoś anime, ale dobra niech będzie - to wyobraźnia dziewczynki, niech ma, nie ma co się czepiać) i ubranie tego wszystkiego w kino drogi, jak najbardziej mogło się udac. No, ale się nie udało. Nuda, chujowe aktorstwo - nie wiem skąd oni biorę te fatalne dzieciaki w tych polskich filmach, czy w ogóle są jakieś castingi czy po znajomości?, wszech obecny chaos i pierdolnik na ekranie, dialogi, które nie brzmią jak rozmowy, no i wisienka na torcie, czyli film dla dzieciaków, gdzie promowane są homo-ideologie. W tym przypadku mamy... Czeszkę prowadzącą ciężarówkę, która bierze na stopa głównych bohaterów i w pewnym momencie podrywa polską policjantkę, z którą się później umawia - do tego podane to w strasznie cringe'owy sposób. Kto daje taki film Oldze Chajdas do reżyserii? Nie wiem. Ostatni raz dałem się nabrać polskiemu kinu familijnemu.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
13-05-2025, 09:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-05-2025, 09:39 przez Pelivaron.)
Trois couleurs Bleu - nadrabiania klasyki wszelakiej ciąg dalszy. Dla wielu to nudny film o niczym, a dla mnie był w porządku, owszem, niewiele się dzieje, bo to film z gatunku tych introspektywnych, ale to nic złego, gdy reżyser wie co robi, a Kieślowski zdecydowanie umie w reżyserię plus jeśli ma do dyspozycji sensownych aktorów (bardzo dobra rola Binoche) to wychodzi po prostu dobry film. Daleki od najlepszych jego dzieł w karierze, ale solidny: obejrzałem z przyjemnością, chociaż raczej wątpię, żebym miał kiedykolwiek do niego wrócić. Dam może ciut naciągane 7/10 i w weekend mam zamiar dokończyć trylogię.
16-05-2025, 11:46
Nie ma tematu o trylogii? Niebieski jest reżysersko i aktorsko spoko, ale ja chyba najbardziej lubię Czerwony. Ogólnie to pamiętam, że przy trylogii a najbardziej przy Czerwonym Kieślowski mi zaimponował reżyserią, nie tylko prowadzeniem aktorów, opowiadaniem, ale też techniczną sprawnością. Biały z kolei już z tego co pamiętam był fabularnie trochę przekombinowany, ocierający się nawet o lekką tandetę. Ale oczywiście całą trylogia to ścisły top polskiej kinematografii i chyba nic lepszego od Kieślowskiego nie widziałem, ale nie wszystko widziałem - co uznajesz w takim razie za jego najlepsze w karierze?
16-05-2025, 11:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-05-2025, 12:00 przez PropJoe.)
W wyszukiwarce znalazłem tylko pojedyncze posty o tych filmach.
Co od Kieślowskiego jest lepsze? Właściwie wszystko :P Podwójne życie Weroniki ma u mnie 8, Amator ma 9, dwóm częściom Dekalogu też wystawiłem 9, ale to było ze 20 lat temu i pasowałoby powtórzyć całość, oprócz tego dokumenty: Gadające głowy, czy Z punktu widzenia nocnego portiera to też dla mnie lepsze filmy. I serio u ciebie to ścisły polski top? Wśród setki najlepszych polskich filmów bym Niebieskiego umieścił, ale w top10? Nie ma szans. 16-05-2025, 12:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-05-2025, 12:09 przez simek.)
Niebieski jest najpiękniejszy wizualnie chyba ze wszystkich Kieślowskich w ogóle. No i to najbardziej emocjonalna część trylogii. Fabularnie najlepszy Czerwony, a Biały rozładowuje napięcie pomiędzy :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 16-05-2025, 12:09
To prawda, zdjęcia Idziaka są znakomite. Dzisiaj przy dobrej prasie spokojnie mogłyby zgarnąć nominację oscarową.
16-05-2025, 12:11 (16-05-2025, 12:08)simek napisał(a): I serio u ciebie to ścisły polski top? Wśród setki najlepszych polskich filmów bym Niebieskiego umieścił, ale w top10? Nie ma szans.Czerwony nie wiem czy w top 10, ale bardzo możliwe. Nie wiem czy widnieje tym całą trylogię do ścisłego topu. Podwójne życie Weroniki cenie raczej niżej niż Czerwony, ale możliwe, że wyżej niż pozostałe w trylogii. Ogólnie wszystko z zastrzeżeniem, że "wypadałoby powtórzyć". Więc mam nadzieję, że przez wyszukiwarkę nie trafiłeś na jakiś mój post o Czerwonym z oceną 6/10. 16-05-2025, 12:15 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Dystrybucja polskich filmów na świecie | Pai-Chi-Wo | 9 | 2,906 |
04-10-2018, 19:45 Ostatni post: Pai-Chi-Wo |
|
| Efekty dźwiękowe w polskich filmach... | pawian | 25 | 9,200 |
08-08-2007, 08:31 Ostatni post: Massimo |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
![[Obrazek: photo?size=large-1920&scale=1&url=https%...352145.jpg]](https://images.plex.tv/photo?size=large-1920&scale=1&url=https%3A%2F%2Fartworks.thetvdb.com%2Fbanners%2Fepisodes%2F81329%2F352145.jpg)
Spoiler




